+6Nasi autorzy
Ważne

Mobilność tabletów fikcją? O sposobach wykorzystywania tabletów słów kilka

kanapa

Dyskusje o tym, czy tablety z modemami są potrzebne czy nie, można toczyć bez końca i zawsze będą one budzić duże emocje. Na tabletowo.pl wielokrotnie poruszano ten temat w artykułach i felietonach (między innymi tutaj i tu), a liczba komentarzy pod nimi wskazuje, że problem ten jest ważny i wciąż żywy. Obie strony sporu mają swoje argumenty i zwykle nie dają się wzajemnie przekonać.

Moim zdaniem (i może nie zabrzmi to zbyt odkrywczo) wszystko zależy od indywidualnych preferencji, a konkretnie sposobu korzystania z tabletu. Nokia, wprowadzając swój pierwszy tablet – Lumię 2520, przywołała badania statystyczne, które pokazywały, że 90% czasu z tabletem spędzamy… w domu – najczęściej na kanapie lub w łóżku. Fiński koncern, wprowadzając na rynek tablet dostępny tylko w wersji WiFi+LTE (bez „WiFi only”) starał się rozszerzyć wykorzystanie tabletu poza domowe zacisze. Firma mogła sobie na to pozwolić głównie z uwagi na posiadanie wielu patentów związanych z łącznością bezprzewodową – które to patenty, w przypadku innych firm, w dużej mierze przyczyniają się do wyższych cen urządzeń z modemami. 2520 nie odniosła rynkowego sukcesu, delikatnie rzecz ujmując, ale Nokia zasygnalizowała pewien problem. Postawiła hipotezę, że ludzie korzystają z tabletu głównie w domu, z uwagi na brak wewnętrznego modemu, który pozwoliłby na swobodne korzystanie z tego urządzenia na mieście. Jest to jednak tylko hipoteza i równie zasadne może być przypuszczenie, że ludzie korzystają z tabletów głównie na kanapie i w łóżku, bo… właśnie po to kupili tablet, a na mieście wolą korzystać ze smartfonu z dużym ekranem. Kwestia ta pozostaje nierozstrzygnięta, ale warto zastanowić się co decyduje o tym jak korzystamy i chcemy korzystać z tabletu.

tab-vs-smart

Tablet tabletowi nie równy

Jeśli zapytałbym kogoś nie znającego się na nowych technologiach, które spośród trzech urządzeń ze zdjęcia powyżej nie pasuje do dwóch pozostałych, prawdopodobnie usłyszałbym odpowiedź „to duże”, czyli Galaxy Tab Pro 12.2. Jednak osoby śledzące rynek mobilny szybko zauważą, że mamy tu do czynienia z dwoma tabletami (Tab Pro i MediaPad X1) oraz jednym smartfonem (Lumia 1520). W teorii, to Lumia nie pasuje do tej trójki, choć wymiarami jest bardzo zbliżona do urządzenia od Huawei. Jeśli, mając tę perspektywę, zadamy pytanie w którym z tych urządzeń chcielibyśmy mieć modem – odpowiedź może być prostsza (choć dalej niejednoznaczna). W smartfonie – oczywiście, to konieczność. W 7-calowym tablecie? Prawdopodobnie tak – jest na tyle mały, że możemy go nosić ciągle przy sobie (w tylnej kieszeni spodni czy kieszeni marynarki) i korzystamy z niego często. W tym przypadku tethering byłby rozwiązaniem co najmniej dziwnym i nie do końca praktycznym. A co z modemem w Galaxy Tab Pro 12.2? Tutaj odpowiedź nie jest jednoznaczna, ale chyba możemy zgodzić, że brak modemu w 12-calowym urządzeniu razi mniej, niż w przypadku kieszonkowego tabletu 7 cali. Jeśli wychodzimy z takim urządzeniem na miasto – zazwyczaj nosimy go w osobnej torbie i nie wyciągamy go zbyt często. Tablet ten ma przeznaczenie „półprofesjonalne” i zapewne jeśli wyciągamy go z torby, zamierzamy spędzić z nim co najmniej kilkanaście minut – a często znacznie więcej. W tej sytuacji tethering wydaje się dużo bardziej zasadny, a brak modemu (lub analogicznie: brak modułu GPS) w samym tablecie nie koniecznie dyskwalifikuje go pod względem komfortu użytkowania. Ktoś może polemizować, że ZAWSZE lepiej MIEĆ modem niż go NIE MIEĆ. Po części jest to prawda, bo takie rozwiązanie zawsze będzie choć odrobinę wygodniejsze. Jednak o ile w przypadku małego tabletu, którego używamy często i przez krótki okres, tethering może być niewygodny, o tyle duży tablet z którego zwykle korzystamy sporadycznie a długo, powinien dobrze współpracować ze smartfonem, a sam proces łączenia nie być zbyt irytujący. Odpowiedź może być taka, że rzeczywiście ZAWSZE wygodniej jest mieć tablet z wbudowanym modemem, ale NIE ZAWSZE warto dopłacać za to kilkaset złotych.

Mając Nexusa 7 świadomie wybrałem model z 3G (jego kompanem był mały iPhone 3G), bo nie wyobrażałem sobie ciągłego korzystania z połączenia internetowego tetherowanego ze smartfonu. Jednak gdy wysłużony Ajfon został wymieniony na Lumię 920 z większym ekranem, zorientowałem się, że będąc na mieście, praktycznie przestałem korzystać z Nexusa – wszystkie potrzeby związane z przeglądaniem Internetu, odpowiadaniem na krótkie maile czy serwisami społecznościowymi zostały pokryte przez smartfon z większym niż poprzednio ekranem. Moim nowym tabletem został Surface RT, dostępny tylko w wersji WiFi. Gdy go kupowałem, byłem mocnym zwolennikiem wbudowanych modemów, ale nie miałem wyboru – albo modem albo Surface. Jak się szybko okazało, zupełnie nie tęskniłem za stałym połączeniem do Internetu. Z dużego tabletu korzystałem dość rzadko (kilka razy w ciągu dnia), a jeśli już to nie mniej niż 10-20 minut bez przerwy (częściej 30-90 minut). W takim przypadku, opcja tetheringu jest łatwa w obsłudze i nieirytująca.

Rynek smartfonów bardzo zmienił się przez ostatnie 3 lata i kiedyś pierwszy phablet z ekranem 5,3 cala był sensacją i dziwactwem. Dzisiaj rozmiar ten na nikim nie robi wrażenia, w dobie flagowych smartfonów z przekątną ekranu większą niż 5 cali. Granica między smartfonami (phablety też zaliczam do tej rodziny) a tabletami ewidentnie się zaciera i ciężko wyobrazić sobie uzasadnienie dla posiadania 7-calowego tabletu oraz 5,7-calowego smartfonu. Tak niewielka różnica w wielkości ekranu czyni te urządzenia redundantnymi i zastępowalnymi. Firmy produkujące tablety zdały sobie z tego sprawę i coraz więcej kompaktowych urządzeń tego typu ma rozmiar +8 cali, na wzór iPada Mini. Oczywiście nie każdy ma smartfona z przekątną ekranu większą niż 5 cali, ba, niektórzy nie mają nawet smartfonów w ogóle. W tym przypadku małe tablety nadal mają racje bytu, ale tendencje rynkowe pokazują, że coraz więcej osób będzie wyposażać się w telefony z dużymi wyświetlaczami, co może w znacznym stopniu wpłynąć na wyniki sprzedaży małych tabletów. W tym miejscu znowu dochodzimy do sytuacji, kiedy o preferowanej specyfikacji sprzętu decydują indywidualne preferencje oraz pozostałe urządzenia będące w naszym posiadaniu. Jednak przykłady te pokazują, że duże smartfony (oczywiście z wbudowanymi  modemami) będą wypierać z rynku małe tablety i zapotrzebowanie na modemy w tych drugich może znacznie spaść.

Podsumowując – w moim odczuciu, to czy tablet potrzebuje modemu wewnętrznego, w dużej mierze zależy od jego wielkości i sposobu wykorzystania. Jeśli potrzebujemy małego tabletu do szybkiego sprawdzania maili, map, Facebooka czy przeglądania portali internetowych – urządzenia z którego korzystamy często na mieście, zwykle przez krótki okres czasu – stały, zintegrowany dostęp do Internetu może okazać się bardzo przydatny. Jeśli natomiast tablet jest dla nas zastępstwem laptopa i używamy go głównie w miejscach z dostępem do Internetu lub nie przeszkadza nam korzystanie z tetheringu – być może nierozsądnym będzie dopłacanie kilkuset złotych do urządzenia, które w przeważającej większości przypadków będzie wykorzystywane stacjonarnie lub w miejscach, w których mamy darmowy dostęp do sieci. Ja zaliczam się do drugiej grupy osób, z uwagi na to, że korzystam z dużych tabletów (Surface RT i Pro 2), ale w pełni potrafię zrozumieć osoby, które nie wyobrażają sobie życia bez 3G/4G.

huawei-mediapad-7-vogue

Co zrobić, gdy nie ma modemu, czyli „tablet na mieście”

Są sytuacje kiedy Internet jest nam potrzebny TU I TERAZ, a smartfon nie wystarcza do bardziej złożonych zadań i czynności. Co wtedy? Odpowiedź na to pytanie padała już wielokrotnie w tym wpisie: tethering. Można dyskutować o tym rozwiązaniu – zarzuca się, że zużywa ono dużo energii i nie jest do końca wygodne. To prawda, ale w sytuacjach „kryzysowych” może to być dla nas jedynie wyjście. Jeśli już korzystamy z tetheringu, warto uprzyjemnić sobie sam sposób parowania tych dwóch urządzeń. W przypadku Androida może to być widget na ekranie startowym, który jednym kliknięciem pozwoli włączyć rozgłaszanie. Dodatkowo, jeśli przy pierwszej próbie łączenia się tabletu z siecią zapamiętamy wybrane hasło – proces parowania będzie odbywał się automatycznie i „kosztował” nas zaledwie jedno kliknięcie.

Kolejnym rozwiązaniem jest MiFi (Mobile WiFi), czyli bezprzewodowy router, pełniący rolę przenośnego hot-spotu. Pozwala on współdzielić plan taryfowy z pakietem danych między smartfonem i tabletem. Z jednej strony jest to wygodne rozwiązanie, a z drugiej, urządzenie takie trzeba regularnie ładować, a samo wykupienie drugiego planu również może mijać się z celem, jeśli w obecnym planie dla smartfonu mamy duże limity transferu.

Dla niektórych, rozwiązaniem problemów wiążących się z brakiem modemu w tablecie są… publiczne sieci WiFi. Jeśli ktoś żyje w dużym mieście i w ciągu dnia bywa w miejscach gdzie sieć taka jest dostępna – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to wykorzystywać. Jest to jednak rozwiązanie dalekie od optymalnego – kwestie dostępności, stabilności i bezpieczeństwa sprawiają, że nie każdy uzna je za optymalne czy nawet dopuszczalne. Tym bardziej, że wiele osób chciałoby korzystać z Internetu w pociągach, tramwajach, samochodzie czy innych miejscach, gdzie bardzo rzadko możemy znaleźć darmową, otwartą sieć.

mifi

Czy mobilność tabletów, w praktyce, rzeczywiście jest fikcją?

Wracając do tytułu, warto zastanowić się czy mobilność tabletów jest tylko iluzoryczna. Nikt nie wątpi, że urządzenie to MOŻE być przenośne. Ale czy w praktyce takie jest? Przytoczone na wstępie badania wskazują, że dla większości użytkowników nie. Czy jest tak dlatego, że z braku funduszy, ludzie wybierają wersje WiFi i przez to są „przywiązani” do kanapy czy łóżka? Wątpię, że jest to główny powód. Jeśli komuś bardzo zależałoby na pełnej mobilności i nie wyobrażałby sobie korzystania z tabletu bez modemu – taka osoba na pewno nie zdecydowałaby się na kupno urządzenia z samym WiFi. Moim zdaniem, „problem” leży w tym, że tablety są zazwyczaj wykorzystywane jak laptopy, a nie jak smartfony. To urządzenie mimo wszystko bardziej kojarzy się nam z komputerem (laptopem) niż z telefonem. Widać to dobrze po statystykach sprzedaży – rynek tabletów i smartfonów rośnie, podczas gdy rynki telefonów tradycyjnych i laptopów zaczynają się kurczyć. Notebooki są wykorzystywane albo stacjonarnie w domu, a jak zdecydujemy się użyć ich na mieście – zwykle ich użycie trwa znacznie więcej niż kilka minut. Podobnie sytuacja wygląda z dużymi tabletami. Nie jest to w pełni mobilne urządzenie, które możemy nosić w kieszeni.

Moja osobista opinia na ten temat w żaden sposób nie rozstrzyga tej kwestii, ale chciałbym zachęcić wszystkich do zastanowienia się w jaki sposób korzystamy z naszych tabletów i podzielenia się tym w komentarzach. Czy Wam również duży smartfon zastąpił mały tablet? Czy odczuwacie dyskomfort, posiadając tablet bez modemu? Jakiego zestawu urządzeń używacie na co dzień? Mój zestaw, który codziennie noszę ze sobą w torbie i kieszeniach, to:

  • Nokia Lumia 920 (smartfon),
  • Nokia C3 (telefon służbowy),
  • Microsoft Surface RT (tablet),
  • Amazon Kindle Touch (czytnik e-booków),
  • Sony RX100 (aparat cyfrowy).

Nie ma idealnych połączeń, ale jeśli byście mieli wybierać, to które z poniższych najbardziej przypada Wam do gustu?

  • duży smartfon (5-6 cali) + duży tablet (9-12 cali) + duży laptop/stacjonarka,
  • mały smartfon (3-4,5 cala) + mały tablet (7-8 cali) + mały laptop,
  • zwykły telefon + tablet 3G (7-8 cali) + Ultrabook,
  • inne, jakie?

Spory dotyczące zasadności wbudowanych modemów w tabletach, ceny którą za to trzeba zapłacić czy sposobów używania tabletów na pewno nie zostaną rozstrzygnięte tym krótkim wpisem, który pozostawia za sobą więcej pytań niż odpowiedzi. Myślę, że wszyscy jednak przyznamy, że żyjemy w bardzo ciekawych czasach, w których trendy i mody zmieniają się bardzo szybko, a sprzęt „starzeje się” w zastraszającym tempie.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • tuJestPolska

    Fikcją to może nie, ale rzeczywiście to urządzenie głownie kanapowe.

    • Zawsze mnie zastanawiało – czy komentarze, które pojawiają się minutę albo dwie po publikacji artykułu, są umieszczane po przeczytaniu tekstu? ;-)

      • Polemizowanie z samym tytułem ;)

      • tuJestPolska

        A co to komu przeszkadza?

        • Pytam z czystej ciekawości, bez żadnych podtekstów ;-)

  • Colo

    Ja lubię tak:
    Smartfon 4,7-5 cali, tablet 9-10 cali, ultrabook 15 cali.

    • niekrytyKrytyk

      Póki ceny ultrabooków nie spadną, nie jest to sensowne rozwiązanie.

  • Wredny Cenzor

    Nokia Lumia 920 (smartfon),
    Nokia C3 (telefon służbowy),
    Microsoft Surface RT (tablet),
    Amazon Kindle Touch (czytnik e-booków),
    Sony RX100 (aparat cyfrowy)

    Tyle kilo codziennie? Współczuję. Dublujesz funkcje urządzeń.

    • Tomash

      Które sie dublują?

    • Raczej coś w okolicach 2 kg, nie robi to na mnie wrażenia. To waga zawartości przeciętnej damskiej torebki ;)

      A funkcje oczywiście się dublują, ale… nie można porównać komfortu czytania z e-inka z czytaniem z LCD, tak samo jak nie można porównywać aparatu z matrycą 1” do aparatu w smartfonie. Nie można też porównać komfortu przeglądania netu czy opisywania na długie maile z Surface z klawiaturą do opisywania ze smartfona.

      Jedynie służbowy kom jest w pełni redundantny, ale na to nic nie poradzę.

  • Osobiście uważam, iż smartfony nie powinny być większe niż te 4-4,5 cala, a tablety mniejsze niż 10. Inaczej pierwsze urządzenie jest za duże dla wygodnego transportu, natomiast drugie za małe dla wygodnego użytkowania. Paradoks? Trochę tak.

    Dla mnie idealnym zestawieniem byłoby urządzenie typu Transformer Book Trio (jako laptop/tablet oraz po podłączeniu do większego ekranu w domu taka ‚stacjonarka’) + smartfon max. 4,5 cali. Aktualnie korzystam ze smartfona 4,2″ + tablet 10,1″ + laptop 15,6″, który zazwyczaj jest podłączony do 24″ ekranu (jako poszerzenie).

    Nie wyobrażam sobie natomiast użytkowania na dłuższą metę wersji tabletu bez 3G. Już kilka lat temu to mówiłem i nadal powtarzam – szkoda marnować baterii dwóch urządzeń na tethering.

    • Kiedyś nie wyobrażałem sobie >4,5 cala, teraz wiem, że mój następny smart będzie 5-5,5”.

      Tak samo 3G/LTE. Obecnie w zupełności wystarcza mi wici na mieście i tethering.

      Ale to bardzo indywidualne kwestie zależące od przypadków użycia i upodobań.

    • Dodatkowo, wiele zależy od grubości ramek.

      Moja 4.5-calowa Lumia 920 jest tak samo szeroka i tylko nieznacznie niższa niż 5.2-calowy LG G2.

      http://www.phonearena.com/phones/size/LG-G2,Nokia-Lumia-920/phones/7969,7471

      • Też prawda. Ja posiadam BB Z10 i przy 4,2″ jest dość długa, na szczęście jednak da radę ją schować w kieszeni.

        Tak jak stwierdziłeś, wszystko zależy od upodobań i użytkowania. Jako że tablet to aktualnie moje domyślne narzędzie pracy, potrzebuję 3G.

        Zwłaszcza, że przez kilka dobrych miesięcy w zeszłym roku posiadałem zwykły telefon, który oferował bardzo ograniczony dostęp do internetu… I choć jednak zdecydowałem się na Z10, gdyż nawet 10,1-calowy tablet nie wszędzie da radę wziąć, to i tak cenię sobie łatwy i stały dostęp z mojego W511, gdzie mam internet na abonament.

  • ZW

    Ja jakiś czas temu zaczynałem od połączenia mały telefon (3 cale) oraz 7-calowy tablet z modemem 3g. Jednak dla mnie takie rozwiązanie nie było do końca funkcjonalne, ponieważ żadne z tych urządzeń nie było do końca wygodne w użyciu – na telefonie oprócz dzwonienia nie dało się zbyt wiele zrobić, a i na tablecie trzeba było wszystkie treści przybliżać.
    Obecnie przerzuciłem się na trochę większy zestaw – telefon LG G2 (5,2 cala) raz tablet asus t100 (10 cali). Jak dla mnie takie wyjście jest dużo wygodniejsze i wcale nie odczuwam braku 3g w tablecie – do szybkiego dostępu do internetu taki telefon w zupełności wystarczy.

    • LG G2 jest jednym z moich faworytów jak będę zmieniał kom. Poczekam na razie jednak na to co zaproponuje Nokia jako następcę 920 :)

      Chyba mamy obecnie dość podobne przypadki użycia – duży smartfon i duży tablet.

      • ZW

        Jak dla mnie to większe urządzenia dają większe możliwości, wygoda użytkowania nieporównywalna do tych mniejszych.
        A co do wielkości telefonów, to miałem wątpliwości czy taki rozmiar to nie za dużo jak na coś, co mam nosić zawsze w kieszeni – teraz widzę, że spokojnie dałoby radę nawet 5,5 cala.
        A odnośnie do samego G2, działanie jest na najwyższym poziomie, jakość wykonania bardzo słaba. Jeżeli jesteś przyzwyczajony do 920, to przesiadka na uginającą się i trzeszczącą obudowę G2 może być lekkim szokiem :)

        • Zgadza się. Dla mnie, tablet 7-8 cali trochę mija się z celem. Ani to poręczne (o kieszeni spodni raczej trzeba zapomnieć) ani wygodne. Główna zaleta? Tanie…

    • Rafał K.

      Zgadzam się z Tobą w 100%, pewnie dlatego że sam posiadam taki zestaw :P. Z T100 jestem bardzo zadowolony, zwykły laptop nawet w domu poszedł w kąt. W G2 urzekł mnie najbardziej tak duży wyświetlacz upchany w obudowie nieco większej od urządzeń 4,8calowych. Niestety tak jak już wspomniałeś, smartphone strasznie trzeszczy :/ co mnie obecnie dobija i zmusza do noszenia w jakimś etui :P

      • G2 (5.2”) jest tak samo szeroki i tylko nieznacznie wyższy niż moja Lumia 920 (4.5”).

        LG odwaliło kawał dobrej roboty z upchnięciem tego ekranu i dużej baterii w tak małej obudowie.

  • AS

    Temat rzeczywiście żywy i siłą rzeczy subiektywny.

    Na początek odniosę się do ceny za wbudowany modem. Z jednej strony wiele mówi się o patentach, a co za tym idzie, kosztach zastosowania modemu w urządzeniu. Jak to jednak możliwe, że proste smartfony można kupić za około 200 zł? Czy możemy tam montowane są pozapatentowe? Moim zdaniem producenci wykorzystują przekonanie, że jest to wyposażenie ekstra, za które trzeba słono dopłacić. Podobnie było do niedawna z klimatzacją w samochodach.

    Z drugiej strony, co wybrałby przeciętny użytkownik, gdyby różnica w cenie między modelem bez, a modelem z wbudowanym modeme wynosiła, powiedzmy, 50 lub nawet mniej zł? W zdecydowanej większości przypadków wybralibyśmy model z modemem. Nawet, jeśli mielibyśmy z niego skorzystać tylko raz na rok. Podobnie jest z dość powszechnie występującym w tabletach modułem GPS. Jaki odsetek osób z niego korzysta w tablecie? Pewnie znikomy.

    Jest jednak jeszcze jedna istotna kwestia, o której się zapomina, a która ma kluczowe znaczenie. Aby korzystać z wbudowanego w tablet modemu musimy mieć aktywną kartę SIM. A to kosztuje konkretne pieniądze. Moim zdaniem wydanie tych 400 zł na wbudowany modem, to dopiero początek. Wystarczy mieć internet za 25 zł miesięcznie, a po roku licznik nabija 300 zł. Zaczynają się pojawiać oferty dwóch kart w ramach jednego abonamentu, ale to na razie pieśń przyszłości. No i limity transferu oferowane przy podstawowych taryfach są raczej symboliczne.

    • Tomash

      Patent na EDGE tańszy niż patent na 3G który z kolei tańszy niż patent LTE.

    • Kwestia drugiej karty sim i drugiego planu taryfowego jest bardzo ważna. Jeśli nie korzystamy z aero2 (a o ile chcemy wygodnego Internetu, to NIE korzystamy), to koszty ukryte/dodatkowe robią się bardzo znaczące w skali roku.

      Gdyby cena za modem była 50-100 zł, pewnie nikt by się nie wahał. Zwykle jest to jednak 250-500 zł. I tak jak napisano wcześniej – najwięcej płaci się za LTE.

  • mati9815

    Nexus 4 + Nexus 7 II + stacjonarka ;)

  • zuforr

    4 cale xperia p,
    7 cali nexus 7 I wi-fi,
    22 cali stacjonarka
    jak dla mnie idealnie może kiedyś zmienię tablet na coś z 10 i tyle

  • Sethemar

    Korzystam dużo z mojego Nexusa 7 2013 z modemem i nie wyobrażam sobie tego urządzenia bez LTE. Co więcej, Nexus prawie zupełnie wyparł laptopa z którego korzystam sporadycznie.

    • ja

      dokładnie tak samo mam:) galaxy tab 8 wyparł niemal całkowicie laptopa. Na samą myśl uruchomienia się systemu windows sięgam po taba.

  • tb

    Smartphone 5″ + hybryda min 10″ do 13″

  • Witam ja uważam ze tablet poza domem to porazka poniewaz nie ma wygodnego sposobu aby go transportowac jest to mozliwe tylko w plecaku bez niego nie da rady. Moj telefon Lg G2 nie jest maly 5,2 cala w zupelnosci wystarcza aby komfortowo przegladac strony internetowe przez LTE ktore jest mega szybkie przynajmniej na Lg. Sam zastanawialem sie wielokrotnie nad zakupem tabletu ale jak do tej pory tego nie zrobilem (nie wiem czy kiedykolwiek kupie tablet). Tyle odemnie. Pozdro :)

    • niekrytyKrytyk

      To już prawie phablet. Kupowanie tabletu 7 cali w tym przypadku jest bez sensu.

  • Mjeloony

    Nie wiem czemu, ale od kiedy przesiadłam się z 21,5 calowego compaq all in one na IPada air to zdecydowanie komfortowe dla mnie jest korzystanie z niego. Posiadam wersję z celluar, czyli z applowskiego na ludzki wejście na kartę to odczuwam dużo większy komfort. Mam internet mobilny z play, więc wybór taki, albo komp albo pad, wybrałem pada, wiem, że jest funkcja hotspotów osobistego. Medżik.
    A co do tabletów o dużej przekątnej to mit, są tak samo mobilne, ja z swoim nie rozstaję się w ogóle :D

    • Dobre rozwiązanie pod warunkiem, że cały dzień chodzi się z torbą lub plecakiem.

  • mT

    Nie ma idealnych połączeń, ale jeśli byście mieli wybierać, to które z poniższych najbardziej przypada Wam do gustu?
    duży smartfon (5-6 cali) + duży tablet (9-12 cali) + duży laptop/stacjonarka,
    mały smartfon (3-4,5 cala) + mały tablet (7-8 cali) + mały laptop,
    zwykły telefon + tablet 3G (7-8 cali) + Ultrabook,
    inne, jakie?

    —————————
    oczywiście inne wybieram
    a właściwie wybrałem ……Lenovo A3000 i mam wszystko w jednym
    idealny stosunek ceny/jakości/funkcjonalności/mozliwości/mobilności i co tam jeszcze

    • O gustach się nie dyskutuje, ale… mało wygodny jako telefon, średnie parametry jak na tablet, mizerne możliwości jak na zastępstwo laptopa.

      • mT

        Piotrze wyrażnie napisałem pierwsze „ceny”
        podaj tablet o podobnych parametrach w cenie do 500 zł (ba nawet w cenie do 700 zł) – koniecznie z dual sim bo to był jeden z gł. arg za a3000
        albo zestaw (smartphone+tablet) w dowolnej konfiguracji do ceny jw

        pozdr

        • Zgadza się, ale za tę cenę szału nie można się spodziewać.

          Jack of all trades, master of none.

  • Kuba

    Ja osobiście używam Note 3 + Note 8.0. Oba urządzenia z modemem 3G. Chociaż często używam też Note 8 jako punktu dostępu wifi gdyż mam tam aż 5 GB transferu. Niestety po części stało się tak jak pisze autor, że sporą część funkcji tabletu przejął Note 3 po przesiadce z S3- ze względu na małą wydajność S3 wiele rzeczy robiłem na tablecie bo działało to dużo szybciej. Teraz tablet służy mi głównie do czytania książek oraz PDF, a także świetnie spisuje się na kanapie i w warunkach domowych. Na mieście jednak Note 3 z 1GB transferu nie ma sobie równych i tablet spokojnie leży sobie w plecaku.

  • koleda-zalewajka

    Jakby to autor wpisu mógł wytłumaczyć gdzie to jest „na mieście” to myślę że wszyscy będą wdzięczni!

    • tuJestPolska

      W Twoim wypadku będzie to problem. Pasowałoby raczej „na wsi”.

  • kamillos

    Tablet służy do użytku domowego.

    • To bardzo ogólne stwierdzenie, z którym wiele osób zapewne się nie zgodzi :)

    • armand

      Bo Ty tak powiedziałes? W domu to można korzystać ze stacjonarki. Tablet ma być mobilny.

  • benek

    Moja Siódemka mieści się w schowku samochodowym więc jest jak najbardziej mobilna :)

  • Beju

    Smartphone 4,3″ + Nexus 7 (Wifi) + Stacjonarka 21″
    Nie wyobrażam sobie pracy na czymkolwiek innym niż komputer stacjonarny/duży laptop.
    Nexusa na codzień traktuję jako kanapową zabawkę, ale kilka razy w tygodniu ląduje w kieszeni/torbie jako podręczny „prawie laptop”, GPS itd. 3G mi nie potrzebne, zwykle jak potrzebuje to mam wifi (uczelnia, galeria handlowa, u znajomych). Narzekałem na brak 3G. Być może przyzwyczaiłem się do chwytania za telefon, a nie za tablet, w pilnej potrzebie sprawdzenia czegokolwiek, ale skoro potrzeba pilna i nieprzewidziana to zwykle tabletu nawet ze sobą nie mam.
    Smartphone z dużym ekranem super sprawa – ale co z baterią? Czy zamiast nosić power bank do podładowania 5″, nie lepiej zabierać na specjalne okazje właśnie tablet? Bez nadziei na podładowanie bałbym się chyba odpalić cokolwiek więcej niż internet. Jak coś trzyma 1 dzień przy zwykłym użytkowaniu to gdzie tu mowa o jakiejkolwiek dodatkowej funkcjonalności, jak strach cokolwiek odpalić. Dopóki nie zaczną montować solidnych baterii (co komu po kilku milimetrach grubości jak i tak kilka cali już robi objętość) w dużych smartphonach nawet nie biorę ich pod uwagę.

    Mój zestaw na przyszłość: smartphone + 10″-12″dock + klawiatura + laptop 17″

  • uze

    Mój zestaw codzienny:

    1. W kieszeni spodni główny smartfon: Razr HD Maxx (dzwonienie, RSS, czasami gry online ogame i plemiona)
    2. W kieszeni bluzy pomocniczy telefon: Note II (głównie internet i multimedia, raczej z niego nie dzwonię)
    3. W bojówkach lub wewnętrznej kieszeni kurtki/bluzy/marynakri: mobilny tablet: Galaxy Tab 7.7 (zadania podobne jak wyżej, Aero2)
    4. Czytnik: Kindle Keyboard 3g – tylko gdy będę wiedział że czas pozwoli mi dużo czytać (w przeciwnym wypadku czytam na GT7.7)
    5. W kieszeni kurtki aparat: Fujifilm X-20 – tylko jeśli mam zamiar robić zdjęcia.
    6. W torbie od laptopa: kiedyś był Dell XT3. Obecnie słuchawki Sol Republic Tracks, cola z bułką i kabanos, bo laptop stał się zbyt stacjonarny żeby go nosić ;)

    Tak więc noszę ze sobą codziennie gadżetów mniej niż jedzenia i picia ;)

    • To się nazywa porządny zestaw… Dość podobny do mojego.

    • niekrytyKrytyk

      Bułka sucha czy coś w środku?

  • Kwid

    Dla mnie to obecnie jest smartfon 4,3″ + Asus T100, czyli tablet 10″ + komputer stacjonarny.

    Choć ten tablet siłą rzeczy pełni czasem rolę laptopa – docka z klawiaturą mam zawsze w torbie „w razie potrzeby”, to używam go jednak głównie jako tablet. Pozwala mi on na oglądanie różnych treści wygodnie na kanapie – na siedząco, na leżąco, z nogami w górze i ogólnie we wszystkich dziwnych pozycjach które nie byłyby możliwe z laptopem czy przed komputerem stacjonarnym.

    Używam go głównie w domu i w miejscach gdzie mam dostęp do WiFi – rozmiar nie zachęca do korzystania z niego na mieście, ale też nie brakuje mi tego. Gdyby byłoby to mi potrzebne, to wybrałbym mniejszy tablet z 3G – zamiast tego na te rzadkie sytuacje wystarcza mi smartfon, który pewnie po prostu przy następnej wymianie urośnie do 5″

    • Co sądzisz o klawiaturze w T100? Dla mnie okazała się na tyle mała/niewygodna, że zrezygnowałem z kupna całego urządzenia.

      • Kwid

        Spełnia swoją rolę gdy muszę pracować z dala od jakiegokolwiek komputera. A że jest takich sytuacji mniej niż kiedyś usiłowałem sobie wmówić usprawiedliwiając zakupy laptopów… :)
        Sama klawiatura nie jest zła. Po przestawieniu się na prostokątne klawisze używa się jej tak samo jak w każdym 10″ netbooku. Za to przyciski na touchpadzie – coś mnie skręca za każdym razem gdy słyszę te głośne niczym wystrzał kliknięcia ;]

        • Jak próbowałem tej klawiatury to strasznie spadała mi szybkość pisania. Kilka cm więcej w klawiaturze do Surface robi mi dużą różnice.

  • alegrak

    smartfon, telefon służbowy, tablet, czytnik e-booków, aparat cyfrowy

    Biedna nasza planeta jeśli każdy jej mieszkaniec będzie nosić taki zestaw – wymieniany lub aktualizowany co 6-12 miesięcy. Niestety za kilka(naście) lat już nie będzie takich dylematów – po prostu nie wystarczy zasobów aby dostarczać corocznie miliardów nowych urządzeń…

  • Mihau

    Telefon (Nexus 4) + odtwarzacz (Samsung Galaxy Player 4.0) + tablet z 3G (Samsung Galaxy Note 10.1 – ten pierwszy) + w dniach bardziej „stacjonarnych” (np. gdy mam kilka godzin wykładów w jednej sali) laptop 14”.

    Powiem szczerze, że poza domem najwięcej korzystam z odtwarzacza muzyki – 16GB pamięci + 32GB karty + PowerAmp + słuchawki zapewniają mi wrażenia słuchowe zawsze, kiedy mi to potrzebne. Praktycznie jednak nie korzystam z tego urządzenia do innych celów, więc najczęściej użytkowanym aktywnie w terenie urządzeniem jest tablet. Codziennie noszę ze sobą torbę, więc zawsze mam go pod ręką by coś wyszukać, zanotować czy sprawdzić (ba, póki nie miałem Nexusa, używałem regularnie GPSu i map w tablecie – i wcale nie jest to takie niewygodne!), a że mam spory pakiet danych, to często też używam go jako routera dla telefonu i laptopa. Tym bardziej, że jeśli włączy się tylko 3G i tethering, a poza tym z tabletu się nie korzysta, to może tak funkcjonować przez cały dzień bez problemu. Odkąd mam Nexusa 4, coraz częściej wybieram do przeglądania sieci właśnie jego (czasem na niewielkim pakiecie wykupionym na telefon, czasem przez tethering z tabletu). Natomiast gdy wiem, że będę siedział gdzieś cały dzień albo potrzebuję zrobić coś „poważnego” (to akurat dość rzadko), to biorę laptopa w torbę, bo funkcjonalność tabletu przy nim jest zwyczajnie biedna.

    Jeśli chodzi o używanie urządzeń w domu, to telefonu i tableta używam sporadycznie -kiedy ruszę się do innego pomieszczenia, a robię coś, co nie może czekać, natomiast do wszelkich zastosowań wystarcza mi laptop – mogę sobie na nim pograć, pracować, położyć się z nim na kanapie czy cokolwiek innego i wszystko robi się szybciej i wygodniej, niż na ekranie dotykowym. Kiedy jeszcze nie miałem laptopa, to dzieliłem czas między komputer stacjonarny i tablet, teraz ten pierwszy tylko stoi i się kurzy (przynajmniej do czasu, aż będzie mnie stać na jakiś porządny sprzęt do gier), ten drugi służy jako podkładka pod myszkę :D.

    • Czyli jednak laptop w domu. Miałem podobnie, dopóki nie przesiadłem się na Surface Pro.

  • 989piotr

    Dla mnie idealnym rozwiązaniem jest telefon z klawiaturą qwerty w chwili obecnej htc chacha (planuję zmienić na BB Q5) do tego tablet 7″ vido n70s (który używam w domu najczęściej do gier, czasem coś sprawdzę a szybko bez odpalania laptopa), do internetu itp bezkonkurencyjnym jest laptop ze względu, że moje przeglądarkowe gry na tablecie nie działają…

    w skrajnych przypadkach gdy potrzebuję internetu na zewnątrz zabieram kieszonkowy router zte mf60 z kartą Aero2…

    tak więc każdy będzie miał zupełnie inny zestaw towarzyszącej mu elektroniki :)

    • niekrytyKrytyk

      Blackberry umiera w męczarniach, po co pakować się w ich ekosystem?

      • gdyż tylko BB nadal produkuje słuchawki z qwerty z dobrymi parametrami ;) dla mnie osobiście w 100% dotykowe słuchawki to porażka, gdyż lubię czuć pod palcami, że faktycznie coś wciskam :P

        • Statystyki wskazują jednak, że na klawiaturach ekranowych pisze się minimalnie szybciej. Choć to pewnie też kwestia indywidualna.

          • aby statystyki były bardziej wiarygodne powinno się zebrać 10 osób dać im na tydzień telefon z qwerty i na kolejny tydzień telefon w pełni dotykowy, tylko teraz by trzeba było jeszcze uzgodnić kwestię rozmiaru wyświetlacza, bo jak wiadomo na większym ekranie, klawiatura jest automatycznie większa i czy klawiatura ekranowa ma korzystać ze swype czy nie itp itd więc jest sporo wariantów ;)

            więc dlatego staram się wypowiadać za siebie, gdyż jest taki wysyp telefonów, smartphonów, phabletów i ciort wie czego jeszcze, że każdy nawet ten najwybredniejszy człowiek powinien Znaleźć w tym wszystkim słuchawkę, która w największej mierze spełni jego oczekiwania, bo w 100% to nie spełni chyba żaden bo zawsze znajdzie się to jakieś „ale”… ;)

  • adrenalina

    Mały tablet 7-8 cali z 3G wybrałbym na dłuższe dojazdy pociągiem do pracy. Do tego mały smartfon – 4-4,3 cala. Przy dojazdach samochodem, na internet nie ma czasu, więc tablet bez 3G w zupełności by mi starczył, zastępując od czasu do czasu stacjonarkę. Na miasto tylko smartfon bez bawienia się w noszenie cięższych sprzętów.
    Aktualnie wybrałbym mały smatrfon + mały tablet bez 3G, być może za rok lub dwa z modułem 3G. Wszystko zależy od tego kiedy zdechnie już dość leciwa stacjonarka i czy opłaci się ją naprawiać.

    • Przez prawie rok dojeżdżałem pociągiem i w tym przypadku tethering rzeczywiście jest mało przyjemny bo mocno zużywa baterie (łącznie ok. 2 h dziennie zajmowały dojazdy).

  • Azawakh

    Moim zdaniem w każdym tablecie jako urządzeniu mobilnym 3G/LTE, aparat foto i GPS bez względu na wszystko powinny być. Najwyżej z tego nie skorzystamy ale zawsze może przyjść taka chwila, że wyposażenie mobilne będzie potrzebne i wykarze swoją przydatność czyli lepiej mieć niż nie mieć i dmuchać na zimne.

    • Aparat w tablecie 7-8 cali czy 10-11?

    • niekrytyKrytyk

      Robienie zdjęć tabletem. Za to powinni karać chłostą lub wysokimi grzywnami.

  • uru28

    No właśnie, chyba tylko AS poruszył temat od dobrej strony.Brak (oprócz aero2 z którego coraz częściej nie sposób skorzystać) dobrej oferty. 30-40 zł za internet bez limitu danych z prędkością minimum 2Mb/s i proporcje korzystania zdecydowanie by się zmieniły…

  • Waldi222

    Witam, od prawie dwóch lat układam swój zestaw. Teraz to Xperia Z (telefon + maile + screen miroring w domu), PocketBook 623 (książki), Iconia W700 (Core i5 z Windows8; internet + podstawowe zadania zawodowe). Iconia wyparła laptopa i tablet 10 cali z Androidem i wifi. Ten ostatni stał się zabawką do gier używaną okazjonalnie. Moje wnioski: potrzeby określają byt, codzienne noszenie i używanie więcej niż 2 urządzeń na raz nie sprawdziło się – ergo: duży smartfon (Android lub iOs) duży tablet/mały laptop z Win8 (dotykowy interfejs) to optymalna kombinacja. Na koniec – urządzeniu które zabieram na trasy MTB nie wspominam celowo.

  • Galaktyczny

    Witam.
    Ja również chciałbym podzielić się swoim doświadczeniem. Posiadam Galaxy Tab 7.7, którego głównie używam do oglądania tv (streaming i dvb-t), a także Galaxy Note 3 do rozmów, sprawdzania poczty, szybkiego porównania cen w sklepach itp. Do tego mam smartwatcha Sony, który jest nieoceniony szczególnie w zimę i w innych sytuacjach, gdy nie mogę szybko wyjąć telefonu a chcę wiedzieć kto do mnie dzwoni lub jaka wiadomość przyszła – mail lub sms. W domu mam jeszcze Galaxy S2 który świetnie sprawdza się w upalne lato, gdy mam na sobie tylko podkoszulek i szorty, jedyne sensowne miejsce gdzie go można umieścić to opaska na ramię Belkina i słuchawka bluetooth. Co do sposobu noszenia urządzeń to taba najczęściej i najwygodniej noszę w wewnętrznej kieszeni kurtki zimowej, lub w wewnętrznej kieszeni kamizelki dla fotografów/wędkarzy w cieplejsze dni, lub też w torbie na ramię – listonoszce gdy muszę zabrać jeszcze parę innych rzeczy. Planuję też kupić Dell Venue Pro 11 z modemem LTE i gdy ceny spadną to okulary typu Google Glass, bo w nich upatruję przyszłość plus wydajny smartfon z niewielkim wyswietlaczem do 4-4.5 cala.

    • A moim skromnym zdaniem Glass to jedna wielka porażka i umrze dość szybko. Ale pożyjemy zobaczymy. Bardzo by mnie wkurzało, gdyby obok mnie ktoś to nosił i nie wiedziałbym czy mnie nagrywa czy nie. Zero prywatności.

      • niekrytyKrytyk

        Sprzedawanie informacji o swoim położeniu to dla Google za mało. Teraz chcą nas filmować 24/7.

      • Galaktyczny

        Jak już je zdobędę to podzielę się wrażeniami. A co do nagrywania, to już od dawna jest mnóstwo gadżetów które mogą filmować z ukrycia, jak choćby długopisy, zegarki, guziki, krawaty, klamry od paska do spodni a nawet urządzenia noszone przez nas – smartfony czy tablety bez naszej zgody mogą być wykorzystane do tego celu, co potwierdził były analityk NSA Edward Snowden.

        • Zgadza się, ale nie są to urządzenia powszechnie dostępne/rozpowszechnione (z wyjątkiem smartfonów, z których nagrywanie jest jednak dość widoczne i ciężko robić to zupełnie bez wiedzy nagrywanego).

          Nie chcę żyć w czasach, gdzie Glass staje się powszechnym urządzeniem do permanentnej inwigilacji (głównie przez Google i ich algorytmy).

  • emti

    Według niektórych firm ubezpieczeniowych tablet nie jest urządzeniem mobilnym. W regulaminach cudownych ubezpieczeń wciskanych przez sklepy przy okazji zakupu sprzętu ukryta jest informacja, że w zakres ubezpieczenia nie wchodzą szkody powstałe podczas transportu. Aż strach „transportować” tablet z domy do pracy…

  • paul123

    To nie jest artykul o mibilnosci tylko wyzszosci 3g nad wifi i odwrotnie. Typowa rozprawka czy warto miec 3g czy nie jakich w sieci sa setki. Mobilnosc tabletu to oprocz 3g i gps, port usb i to pelny by moc zgrac cokowlwiek z pendriva, czytnik sd, tez pelen, tak wiem, mozna pomazyc. Sd by oczywiscie zgrac zdjecia z aparatu. Hdmi by moc podlaczyc sie do tv/rzutnika i przeprowadzic prezentacje. I teraz tak… brak jedego z tych czynnikow: usb, sd, hdmi sprawia ze musze ze soba targac dodatkowo laptopa a ktorego to chcialem sie pozbyc i zastapic tabletem. Ale ni hu hu… i to jest wlasnie mobilnosc a raczej jej brak!

    • Podałeś jedynie Twój przypadek użycia. Prawdopodobnie 90% osób nie potrzebuje wyjścia HDMI czy pełnego slotu SD poza domem. Dla każdego mobilność będzie oznaczać coś innego. Jedni za mobilny tablet uznają taki, który zastąpi im laptopa na mieście, a inni taki, który zmieści się w kieszeni spodni.

      • paul123

        W kieszeni to jest telefon. Jak widac jest grono roznych uzytkownikow. Jedni chca tablet do domu i do kieszeni i maja milion produktow do wyboru. Inni oczekuja tego co ja i co maja? Gowno. Ktos jednak te tablety kupuje powiesz. A maja inny wybor? Chcesz tablet to musisz wybierac miedzy tym co jest. Nie ma mobilnosci wsrid tabletow. Jest za to robienie z ludzi idiotow zmuszajac ich do kupna drogich i dedykowanych akcesoriow, adpterow i przejsciowek. O to w tym chodzi.

        • Kup zatem Surface 2 z LTE. Masz tam modem LTE, GPS, pełne USB, micro HDMI, czytnik micro SD i klawiaturę w pokrywie ekranu ;)

          Wiem, że to też może wymagać 1 czy 2 przejściówek, ale przejściówki HDMi-microHDMI to kwestia kilku/kilkunastu złotych.

          Odstraszać może cena, ale coś za coś.

          Dobrym rozwiązaniem będzie też Dell Venue 11 Pro z modemem. Masz tam 3G/LTE, GPS, pełne USB, micro HDMI (pełne HDMI w docku klawiaturowym), micro SD i pełnego Windowsa 8.1.

          Instalowanie pełnych portów w urządzeniu czasami jest wygodniejsze, ale niekorzystnie wpływa na rozmiary i wagę urządzenia.

  • danis

    Mój obecny zestaw to:
    smartfon Pentagram Monster 4.3″, dwie karty SIM, z baterią 4100 mAh, mój podstawowy sprzęt do użytku codziennego, ze względu na baterię idealne źródło tetheringu.
    Główne zastosowania: poza funkcją telefonu wprowadzanie danych do arkusza kalkulacyjnego (raz dziennie i niezbyt dużo tych danych), korzystanie z internetu (głównie do ściągania instrukcji obsługi w pdf), robienie zdjęć różnych urządzeń (głównie tabliczki znamionowe), słuchanie i czytanie ebooków (słuchanie epubów przez Ivonę), nawigacja samochodowa i turystyczna.

    Tablet Aries 785, 8″, z wbudowanym modemem – głównie używany w domu do czytania ebooków (synchronizacja ze smartfonem przez Dropboxa), przeglądanie internetu, oglądanie filmów. Poza domem używam go głównie w samochodzie jako nawigacja (mam takie fajne wgłębienie w desce rozdzielczej idealnie dostosowane do tego tabletu) i czasami na wędrówkach jako mapa turystyczna (program Locus). Tutaj bardzo przydaje się wbudowany modem.

    Często zabieram ze sobą aparat Olympys XZ-2, jest mały i mieści się w kieszeni.

    Laptop używam tylko w jednym celu – do wgrywania nowego programu sterującego do pewnego urządzenia, bardzo rzadko, raz na rok, program działa tylko w Windows i wymaga portu COM. Gdyby nie to, laptop nie byłby mi już do niczego potrzebny.

    Resztę działań – projektowanie schematów, obróbka fotografii, filmów, maile robię na komputerze stacjonarnym z 3 monitorami 19″. Tutaj tablet nie sprawdzi się, jego ekran jest za mały i procesor też.
    Gdy się nad tym zastanowię, to nie musiałbym mieć tabletu z modemem, bo wszystkie jego mobilne zastosowania mogę osiągnąć korzystając ze smartfona ale jeżeli jest modem, to niech już zostanie.

    • niekrytyKrytyk

      Ciekawy smartfon. Nigdy o nim nie słyszałem. Sam bym chciał mieć kilka mm grubszy kom z dużą baterią.Na huk mi 6 mm grubości…

      • danis

        To jest niby polska firma pentagram ale faktycznie jest to chiński Innos D9.
        Wziąłem go głównie dla baterii i nie żałuję. Wytrzymuje od 2 dni do 2 tygodni, w zależności jak często używam WiFi. Oczywiście stosuję zasadę: nie używam – wyłączam.

        • danis

          tzn. wyłączam WiFi, internet komórkowy, Bluetooth a nie telefon

          • niekrytyKrytyk

            Ja się strasznie wkurzam na producentów-idiotów, któzy wpakowują baterie, które starczają na pół dnia. Full HD, 5 cali i 6 h zycia.

          • Coś za coś. Dla niektórych estetyka jest ważniejsza. Co pokazuje sukces iPhone.

  • kiwik

    Note 3 (5,7 cala), Note 10.1 (wiadomo ile cali) + laptop biurowy i lekko zabytkowa stacjonarka. Zestaw jak znalazł. :)

    • Dobre „przeskoki” – nie ma dwóch urządzeń o podobnych rozmiarach/zastępowalnych.

  • Slasher

    Ja ma 7-calowca i uzywam go w 80% do pracy. Do niektorych rzeczy potrzebuje jednak lapka z windowsem, ktorego planuje zamienic na jakiegos book t100 lub cos podobnego. Smartfona traktuje jako plan awaryjny, w przypadku gdybym zapomnial zabrac tabletu, wyczerpalaby sie bateria. Duze urzadzenia typu tablet 10 calowy lub lapek 15,6 calowy mnie nie interesuja, bo po prostu sa nieporeczne i ciezkie.
    Wedlug mnie:
    Smartfon 4-5 cali + tab 7cali do czytania mailowania itp + tab ok. 10cali z dockiem z windowsem do szerszych zastosowan

    • W tej konfiguracji tab z dockiem wydaje mi się nadmiarowy i trochę dublujący 7-calówkę. W tym przypadku chyba decydowałbym się na ultrabooka 11.6-13.3 cala, żeby zróżnicować sprzęt. Po co odpinana hybryda skoro nie planujemy jej odpinać :)

      • Slasher

        To już wersja dla bardziej zamożnych :)

        • Na szczęście ceny ultrabooków zaczynają spadać i portfolio się rozszerza :)

  • b@t

    Głównie używam MUSK-u.
    I tablet 7 cali z niedziałającym wifi do wikipedii offline (kiwix+baza 16 giga).

    • niekrytyKrytyk

      tablet z niedziałającym wifi- ambitnie ;) To równie dobże zwykłej dachówki można używać.

  • NonSens

    U mnie na co dzień
    -Tablet 7 calowy (Dell Venue 7)
    -Telefon z aero2 jako „router mifi” (xperia x10 MP)
    -Telefon Nokia c2 do dzwonienia

    I w domu lenovo y580 :)

    Może w przyszłości xperie zamienie na router mifi(ale i tak ok 5-6h trzyma cały czas włączona z tetheringiem).

  • agaryt

    Myślę że to co się nosi ze sobą w dużej mierze wynika z tego po co się wychodzi…
    Ja targam ze sobą Lumie 1520( rozmowy + internet), Sony Vaio Duo11(edycja tekstów w biegu), Samsunga Galaxy- służbowy(tylko rozmowy) i Cerosa 7″ -służbowy(nawigacja służbowa + lokalizacja) . Dodać jeszcze muszę dwie ładowarki Anker, które jako jedyne radzą sobie z tym całym majdanem…(poza Vaio) . Trochę to wszystko ciężkie i w tym wypadku rozwój technologii powiększył wagę mojej teczki zamiast zmniejszyć . Z drugiej strony , gdybym miał inną pracę zapewne na co dzień poza domem wystarczyła by Nokia która bez problemu radzi sobie ze wszystkim.

    • Jak się sprawuje Vaio 11? Bardzo interesujące urządzenie i jestem ciekawy opinii.

      • agaryt

        Vaio 11 – coż , to pierwszy mój tablet/laptop który zatamował moje popędy do zmiany sprzętu i to bardzo skutecznie :) Mam go trochę ponad rok, w międzyczasie upgrade z windy8 na 8.1 i ani razu nawet się nie zaciął a co dopiero mówić o zawieszaniu… Ale komfort pracy wyznacza na tym prędkość działania . Zimny start do pełnego windowsa ok 4 sekund… nie ważne ile programów masz w autostarcie, zresztą prędkość SDD akurat jest wychwalana we wszystkich recenzjach tego vaio i to na prawdę działa. U mnie przy starcie uruchamiają się : 3 słowniki języka ang. (PWN, babylon i oxford English) do tego textaloud , outlook, i pewnie z setka pomniejszych procesów i nadal start nie trwa dłużej niż 5 s., najzabawniejsze jest to że z uśpienia czas się nie skraca, więc po prostu przestałem używać sleep… zawszę go po prostu wyłączam. Do tego działa na baterii prawie 11 godzin ( z dodatkowa sheet battery) . Jak chcesz się czegoś konkretnego dowiedzieć chętnie odpowiem . Z moim jedyny minus jest taki że ekran lekko sobie brzęczy, co prawda słychać to tylko gdy jestem w jakimś bardzo cichym pomieszczeniu i trzeba się dosyć mocno wsłuchać ale jednak .

        • agaryt

          SSD nie SDD :)

        • Dzięki za info. Niewątpliwie ciekawe urządzenie :)

  • Artorius

    Te wszystkie urządzeniasa bardzo fajne, szkoda tylko,że duzo kosztują. :)

    Zauważyłem,że dobra konfiguracją jest :
    – na mieście – mały telefon (S3 mini) do dzwonienia plus phablet (Note I z Aero2) do internetu
    – w domu – tablet (SG Tab3 3G) 8 cali plus stacjonarka lub laptop
    – w pracy – albo to co na mieście albo dodatkowo tablet

    konfiguracja hardkorowa (wymaga plecaka lub torby) – S3 mini plus Note plus tablet (to wtedy kiedy siedzimy w kawiarni i chcemy posurfować w sieci wygodniej niż tylko na Note).
    Nie wiem czy na mieście nei zastąpiłby tabletu i Note sześciocalowy Zopo 990+.

    • niekrytyKrytyk

      tab 7 cali + tab 10 cali to przegięcie moim zdaniem

      dwa prawie identyczne urządzenia – szczególnie jeśli oba z androidem

      • Artorius

        Note ma 5,3 cala, Tab3 ma 8 cali.

  • Ja używam tabletu głównie do pracy. Mój zestaw to:
    S4 mini dual sim
    Note 10.1 3G

    Dzięki dropboxowi laptop w zasadzie stał się komputerem stacjonarnym – workflow dopasowałem sobie tak, że nie ma znaczenia fakt na którym z urządzeń tworzę treść – a dzięki 3G nie jestem uzależniony od miejsca. Z biegiem czasu zaczęliśmy wykorzystywać coraz więcej funkcji w zespole z którym pracuję – np GroupPlay świetnie sprawdza się na spotkaniach czy wideokonferencjach. Możemy wymieniać się spostrzeżeniami bez zwracania na to uwagi rozmówców.
    W zasadzie poza pokojem nie używam już notebooka, dzięki note’owej funkcjonalności świetnie pracuje mi się z dokumentami, których duże ilości muszę czytać i recenzować.

    Mniejszy tablet nieco ograniczałby mnie w kontekście wytwarzania kontentu co byłoby dla mnie trudne do zaakceptowania – jednocześnie tablet 12 calowy to już chyba zbyt wiele.

    Na ten moment rozpatruję przejście na urzadzenie hybrydowe lub tablet typu Surface 2 pro lub Sony vaio tap11 lub Dell Venue pro11 (to jest faworyt ze względu na biurkowy dock) – po to by najzwyczajniej w świecie pozbyć się notebooka na stałe…

    A telefon? Dual sim to dla mnie podstawa – mam dwa numery służbowy i prywatny – od 2007 roku używam telefonów z DualSim i nie wyobrażam sobie noszenia dwóch – telefon to głównie komunikacja prywatna – hangouts itp no i oczywiście Ingess mojego motoru do spacerowania :)

    Reasumując – nie wyobrażam sobie korzystania z tabletu WiFi only :)

    • Pozbycie się notebooka bardzo kuszące. I polecam urządzenie z aktywnym rysikiem. Obecnie nie wyobrażam sobie pro-tabletu bez pióra.

      • Ja też :)

        Prawie dwa lata z note „pod pachą” robią swoje :P

      • Wszystkie trzy mają rysik – sony n-trig, dell – synapsis (o ile pamietam – i troche się tego boję), a microsoft klasykę czyli wacom.

        Venue ma jednak najfajniejsze akcesoria do pracy biurowej – wpinam się w docka biurkowego i mam dwa klasyczne monitory, klawiaturę itd. moge tez pracować w trybie notebooka lub tabletu. Dla mnie optymalne rozwiązania a tańsze od Think Pad Helix (miałem w rękach – dla mnie cudo)…

  • kero8

    po commentach widać, że większość ludzi potrzebuje elektroniki do pierdół i konsumpcji treści. To źle wróży na przyszłość. Niedługo nawet doca czy xlsa nie będą potrafili stworzyć.

    • Kwid

      Nie – większość ludzi potrzebuje tabletów i smartfonów do pierdół i konsumpcji treści – nic dziwnego, ponieważ właśnie to jest na nich wygodne. Do pracy są mocniejsze maszyny typu PC czy laptop.

    • szukacz

      Ale przecież o to chodzi przy tabletach ! Są do pierdół ! Odczytanie poczty, przejrzenie internetu, obejrzenie filmu w łóżku lub na TV. Tablet, aby być mobilnym urządzeniem musi wg. mnie spełniać pewne warunki. Nie więcej niż 8,5″, posiadać 3G, HDMI (o mirocast niewiele wiem, a podobno sprawdza się do…1,5m) Posiadać powinien dobre GPS, oraz najważniejsze: dobrą baterię ! Rozwinę wątek: wielkość do 8,5″ – musi się zmieścić w bojówkach, ewentualnie kieszeniach kurtki. Jeśli mam tachać ze sobą plecak i torbę na tablet, to dzięki ! (a może jeszcze klawiaturę) Jeśli tak, to równie dobrze mogę brać ze sobą laptopa ! 3G – mieszkam w małym miasteczku – o WiFi w mieście mogę zapomnieć, a ponieważ pracuję w terenie – bez modemu jestem odcięty od internetu. Smartfon jako hotspot? Żarty? – szybko padająca bateria w obu urządzeniach. A już zakup mobilnego kieszonkowego reutera to dodatkowy koszt, ciągłe jego ładowanie oraz najpewniej …zapominanie, aby go brac ze sobą;) HDMI – po przyjściu do domu nie chcę odpalać blaszaka lub laptopa (są w innym pokoju) – chcę obejrzeć filmik na YT podpinając pod TV. GPS pracujące w trybie offline – chcę tabletu używać jako nawigacji (rzadko, bo rzadko, ale jednak) I niech ktoś mi nie wmawia, ze tablet 10 (i więcej ) calowy jest urządzeniem mobilnym. Badania wśród konsumentów pokazały, że takie tablety są używane najczęściej…w domu – w łóżku ! Szukam obecnie (jako prezent dla brata) tabletu – on również ma podobne oczekiwania do moich. Zresztą stoję przed wyborem dla niego dwóch tabletów: Yoga 10″ oraz Yoga 8″ – oba z 3G i współpracujące z Aero2. Ten pierwszy z uwagi na cenę ! Choć oczywiście wtedy nie będzie wykorzystywany jako tablet mobilny. Dodatkowo jeśli dokupię do niego dedykowaną klawiaturkę (równocześnie etui za 3 stówy) to zapłacę …mniej niż za 8″ I tu mamy odpowiedź na podstawowe pytanie ” jaki tablet jest mobilny w pełni tego słowa znaczeniu ! Rynek po protu to sam zweryfikował !

      • „Smartfon jako hotspot? Żarty? – szybko padająca bateria w obu urządzeniach.”

        W obu? Jaki związek ma tethering ze zużyciem energii na tablecie?

        • szukacz

          Różnica jest taka jak „Spałem w Pile”, a „Piłem w Spale” ;)
          A poważnie, to w poprzednim poście i tak za bardzo się rozpisałem, więc gratulacje za dotarcie do końca moich wynurzeń :)
          Można polemizować, co jest bardziej prądożerne 2 urządzenia pracujące na WiFi, czy też jedno (tablet) działający na modemie. (suma zużytej energii przez dwa urządzenia) Faktem jest, że modem zużywa więcej energii niźli samo JEDNO WiFi. ALE ! Jeśli jednak uwzględnimy fakt używania karty aero, to pozostają dwie możliwości: smartfon wyposażony w dual SiM (niewiele posiada- mój nie) lub jedna karta operatora w smartfonie i tathering. Jedna ważna kwestia : operatorzy nie rozpieszczają nas w ilości dostępnych GB ! No chyba, że ktoś posiada baaardzo wysoki abonament. Tak więc tathering, to jednak żart ! – choć teraz dopiero w pełni to udowodniłem. (zużycie baterii w dwóch urządzeniach + kasa za transfer)

          • Korzystam z 2 lat i ten „żart” mnie nie śmieszy :)

            Mam 2,5 GB transferu LTE. Do użytku poza domem mi wystarcza.

  • wilet

    no właśnie co sądzicie o pentagramach? monster jest teraz w media expert za 5 stówek i się zastanawiam czy warto. najbardziej interesuje mnie awaryjność tego urządzenia

    • Chyba najważniejsze pytanie to jak ich serwis podchodzi do napraw gwarancyjnych. Niestety nie miałem do czynienia z nimi, więc nie mogę się wypowiadać.

  • mironq

    Uff! Dobrnąłem do końca komentarzy i ze zdziwieniem zauważyłem, że nikt tuż nie korzysta z telefonów (za wyjątkiem służbowych). Sam mam słuchawkę Samsung Solid B2710, która jako telefon sprawuje się tak, jak telefon powinien się sprawować, czyli wystarczy na prawie tydzień bez ładowania. Jest odporny niemal na wszystko, co dla mnie jest ważne i posiada zwykłą, nie ekranową klawiaturę. Ma 3G i GPS, więc w sytuacji awaryjnej można przed podejściem do kasy w markecie sprawdzić aktualny stan konta, choć jest to funkcja dla osób z dobrym wzrokiem (ci, dla których 7” jest za małe do przeglądania internetu mogą zapomnieć).

    Skusiłem się w zeszłym roku na tablet 8” NTT 528, który w promocji kosztował bardzo przyzwoite pieniądze. Do tego, do czego jest mi potrzebny wystarcza, choć przydałby się GPS i modem 3G. Z moim Huawei E160 jakoś się nie lubią, ale chwilowo wstrzymuję się z kupowaniem innego zewnętrznego. Niewątpliwą jego zaletą jest pojemna bateria i ta rzecz była decydująca przy decyzji o zakupie.

    Tabletu używam na zewnątrz wymiennie z Kindle Keyboard 3g, na którym też można od biedy sprawdzić coś w necie. Biorę go częściej niż tablet, bo lubię poczytać, tabletu do pracy nie wykorzystuję, a nie jestem użytkownikiem mediów społecznościowych ani wielkim fanem gier.

    W domu blaszak stoi i się kurzy, wykorzystywany jedynie jako stacja muzyczna. No i laptop… którego nie mam, bo od 5 lat korzystam z netbooka. Wiem, że te ponoć już umarły, ale mój 8,9” Asus EEE 900 jeszcze żyje i choć nie jest najszybszy i full wypasiony, sprawuje się tak jak powinien. Jak padnie, zamieni go coś w rodzaju T100, bo musi być lekkie, jako że ma służyć do wożenia po świecie.

    • Tomash

      Asus Eee. Legenda!

  • tm

    Od najmniejszego urządzenia: służbowa Nokia – jakiś badziew z ekranem poniżej 2″, Note II – 5,5″, Xperia Tablet Z- 10,1″, stacjonarny blaszak z ekranem 27″.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona