+6Nasi autorzy
Ważne

Funkcjonalność tabletu – czy potrzebujemy wszystkiego?

2

Już od kilku dni skłaniam się do napisania paru słów na temat funkcjonalności obecnych tabletów. Dlaczego właśnie ich? Głównym powodem jest tematyka serwisu, choć nie ulega wątpliwości, że analogiczna sytuacja może dotyczyć także smartfonów oraz phabletów.

Na łamach innego serwisu opisałem kiedyś już swoje dzieciństwo. Nie chodzi tu jednak o sam fakt bycia młodym, a o technologię, która w tamtych czasach była na topie. Jak zwykle powrót do tamtych czasów jest dla mnie czymś wyjątkowym, choć nie uważam się za poczciwego starca – być może jestem nawet młodszy od wielu z Was.

Ówcześnie pierwszorzędnym sprzętem nie była Amiga, Pegasus (choć do niego zaraz wrócimy), czy nawet poczciwe już Commodore. Jako mały chłopiec byłem zaabsorbowany czymś innym, bardziej bajkowym, i jak na tamte czasy nowatorskim.

Zapewne każdy z Was choć raz w życiu chciał zostać pełnoprawnym opiekunem jakiegoś zwierzęcego pupilka (najczęściej pieska lub kotka). Chęć opieki nad własnym zwierzem nie do końca spotykała się z uznaniem rodziców. Jedni byli typowymi alergikami (zatwardziali przeciwnicy zwierząt), a inni tłumaczyli to kwestią finansową. Fakt, w tamtych czasach nikomu się nie przelewało.

3

Chłopięca historia

Tamagotchi – bo o nim właśnie mowa – było czymś zupełnie niedostępnym dla przeciętnego dziecka Kowalskiego. Skromnie wyglądające jajeczko dawało natomiast namiastkę posiadania własnego zwierzaka – bądź co bądź, elektronicznego. Opieka, zabawa i sprzątanie po elektronicznym pupilu dawało tyle frajdy, co posiadanie namacalnego pieska lub kotka. Z racji tego, że fundusze były często okrojone, większość z nas miała zapewne chińską wersję jajeczka, które sprzedawano wówczas na targu „u ruskich”. Nie było wtedy pojęcia piractwa, a już na pewno nie w takim stopniu, jak ma to miejsce obecnie. Później pojawiały się kolejne wersje jajka, a wśród nich „napakowane”, czyli zawierające wszystkie rodzaje zwierząt w jednym urządzeniu. Chęć posiadania takiego „wielofunkcyjnego” jajeczka było czymś zupełnie normalnym.

Podobnie sprawa miała się z poczciwym Pegasusem. Namiastka prawdziwej konsoli od Nintendo nie mogła znaleźć uznania w wśród graczy japońskich – co jest zresztą zrozumiałe. „Podróba” była jednak chętnie wspierana w krajach rozwijających się, do których należała także i Polska. Wspomniany wcześniej targ miał do zaoferowania różnego rodzaju gry na Pegasusa. Najpierw pojawiały się pojedyncze wersje gier na jednym kartridżu, by później obsypać na wersją „9999 in 1”. W rzeczywistości nie było tak kolorowo i wspomniane 9999 gier było namiastką kilku. Właśnie ta sytuacja dała mi realne spojrzenie na obecny system wciskania nam produktów wielofunkcyjnych, czyli pozbawionych jakości.

4

Dewiza życiowa: „im więcej, tym lepiej”. Chwila zabawy z nowym urządzeniem ukazywała, jak marne jest podejście producentów do tego tematu. Napakowanie wszystkich funkcji – w tym wypadku elektronicznych zwierząt – w jedno urządzenie, wydawało się być receptą na sukces. Sęk w tym, że w parze z funkcjonalnością, zwykle nie szła jakość, a to właśnie ona potęgowała nasze wrażenia podczas korzystania z urządzeń. Czy inaczej jest w przypadku tabletów?

Tablet – niejeden ma ekran

Sytuacja na rynku mobilnym wydaje się być mocno ograniczona w tym zakresie, co nie oznacza, że jest zła. Funkcjonalny tablet jest z pewnością marzeniem wielu osób na świecie. Każdy z nich ma bowiem nadzieję, że tablet rozwiąże ich podstawowe problemy lub pomoże w pracy, podczas gdy jego funkcjonalność nie jest do końca wykorzystana. Oczywiście, nie można generalizować całości rynku, bo są osoby, które korzystają przynajmniej z połowy funkcji oferowanych przez ich urządzenia. Warto jednak zastanowić się, czy osoby te należą do większości? Czy sami jesteśmy w zasięgu postępujących tak osób?

hands holding a tablet with isolated screen

Obecnie nastała moda na rozszerzoną funkcjonalność urządzeń mobilnych, które powinny umieć praktycznie wszystko. Nie chodzi więc o podstawowe napisanie/odebranie e-maila, przejrzenie stron internetowych, czy komunikowania się z innymi za pośrednictwem portali społecznościowych. Tablet może dziś już służyć jako pełnoprawny laptop, niekiedy nawet i smartfon, czy projektor. Rozszerzenie tych funkcji leży w gestii każdego producenta lub w mniejszym zakresie programisty – ktoś przecież musi napisać odpowiednie aplikacje. Czy oznacza to, że tablet już niebawem posłuży nam jako podstawka pod garnek, czy tacka do krojenia chleba? Najpewniej nie, choć wiele wskazuje na to, że technologia E-ink zastąpi niebawem nam papierowe wydania gazet i książek.

Zanim jednak to nastąpi producenci będą nam oferować – często na siłę myśląc, że tego właśnie potrzebujemy – różnego rodzaju innowacje, które tak naprawdę mogą stanowić ciekawe rozwiązanie, ale nikomu do pracy nie potrzebne. Pamiętajmy o tym, gdyż kupując kolejny tablet jakiegoś producenta nie zapewniamy mu jedynie lepszej sprzedaży, ale także utwierdzamy go w przekonaniu, że to co nam sprzedaje, jest pod wieloma względami słuszne i tego właśnie oczekiwaliśmy. Czy tak jest w rzeczywistości? Boję się odpowiedzi na to pytanie.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Nie jest mi potrzebna kamera.

  • Post Mortem (Uk) – ipad

    A ja moge sie obejsc bez rysika ,o ile tylko mozna podlaczyc (zparowac) z urzadzeniem myszke:P

    NIe potrzebuje tez ultra cienkiego tabletu,skoro redukuje sie baterie!Od paru gramow reka mi i tak nie uschnie,a chetnie poznam kogos kto potrafi obsluzyc jedna reka tablet o przekatnej 9-10″ :P

    Nie ptorzebuje tez tabletu z 4k rozdzielczosci ,sktoro tego i tak nie dostrzege,a na dodatek zuzywa to moja i tak odchudzona baterie:P

    NIe potrzbuje tez czytnika lini papilarnych itp badziewia.Gadzet totalnie zbyteczny.

    Za to potrzebuje tabletu ktory bardziej niz ipad zastapi moj day-2-day computing ,czyli nie tylko konsumpcje tresci i rozrywke :P Urzadzenia ,ktore wiecej ma wspolnego z utabletowonym PC niz rozciagnietym smartphonem.

    Przy okazji nie za cene Surface Pro 2:P

  • paul123

    Kiedy nastala ta moda na pelna funkcjonalnosc urzadzen mobilnych bo chyba cos przespalem? Prosze podac choc jeden tablet 10″ z pelnym usb, hdmi, SD oraz 3g i gps…

    • Acer A501. Mam i sobie chwalę.

      • paul123

        Nie jest juz dostepny. Poza tym wolalbym windows.

        • Co i raz jakiś prawie nówka leży na Alle-Drogo. Era je „rozdaje”.
          .
          Toshiba robiła (nadal robi?) też jakieś 2 czy 3 modele – nie pamiętam dokładnie numeru – no i droższe były – bo nie wrzucali ich na AlleDrogo tylko sklep.
          .
          Pamiętaj też, że jak chcesz normalne/pełne USB – to tablet będzie gruby.

          • paul123

            I bardzo dobrze… co z tego ze mam cienki tablet jak musze nosic przejsciowki, adaptery, przejsciowki do przejsciowek itd. Jaka to mobilnosc? Wole 2-3mm grubszy tablet niz super cienki i do tego same adaptery.

          • TOSHIBA Thrive – też ma normalne USB – ale tylko model 105 czy 305 ma 3G.
            .
            To normalne USB było kiedyś standardem w chińczykach w czasach CPU@500-800MHz@noname.
            .
            Poszukaj na necie – 3 letni sprzęt powinien być tani. Do tego chyba Toshiba ma wymienny akumulator i gumową obudowę – podobno lepiej się trzyma – w ręku miałem/mam tylko swego Acera.

  • uru28

    Zamiast nosić ze sobą aparat,czytnik ewentualnie książkę laptop/netbook,mapy lub mały GPS zdecydowanie wolę jedno urządzenie…Jak to już wielokrotnie było przytaczane na łamach Tabletowo.pl telefon już dawno przestał służyć tylko do dzwonienia…Do momentu gdy jest szeroki wybór i każdy może znaleźć coś odpowiadającego jego preferencjom w moim odczuciu wszystko jest ok;) Prawda jest taka że już teraz na rynku mamy do dyspozycji sprzęty w pełni profesjonalne i praktycznie wszystko mające i …. w odpowiedniej( a raczej nie) cenie.Z perspektywy czasu widzę że CCC (Cena Czyni Cuda) to zagrywka na raz,a konsumenci są coraz bardziej świadomi;)

    • Darryyjjuuszzz

      Myślę podobnie :D

      Jak czytam autora zarys historii, to jakbym widział tam siebie :D pozdro rocznik 89′ przy okazji :D

      +1

    • szukacz

      Do uru28 – Cytat: „Prawda jest taka że już teraz na rynku mamy do dyspozycji sprzęty w pełni profesjonalne i praktycznie wszystko mające” Czyżby?
      To proszę o pomoc. Szukam tabletu o takiej specyfikacji:
      1. Rozdzielczość ekranu HD (PEŁNE) A więc 1920 x 1200
      2. Wielkość – 8,3 do 8,9 cala
      3. HDMI – do podłączania TV (może być micro)
      4. GPS AGPS – do nawigacji
      5. Slot na dodatkowe karty pamięci
      6. USB – może być micro
      7. Bluetooth
      8. Dwie kamerki przednia min. 3(do skypa) tylna minimum 7
      9. Modem 3G i współdziałanie z Aero2 oraz drugi slot na karty sieci mobilnych
      10. OS windows 8,1 (wtedy pamieć min. 32 GB) lub Android 4.4 ewentualnie z zapewnioną aktualizacji do KiT -Kata w ciągu pół roku. (wtedy może mieć 16 GB pamięci.)
      11. Wymienna bateria.
      12. Proporcje ekranu 16 x10 lub 16 x 9 (filmy)
      13. Minimum 2 GB RAM-u ( w wypadku windows 3 GB)
      14. Cena do 2 tys.
      15. Wydajna bateria – do 6 godzin „PRACY”
      16. WiFi
      JAK MI POKAŻESZ TAKI TABLET, TO STAWIAM LITRA DOBREJ WÓDKI !
      K A Ż D E M U ! Oczywiście tablet musi być sprzedawany u nas w Polsce oraz posiadać serwis i wsparcie.

      • 10 cali,
        jeden modem gsm,
        Android 4.0 (być może była aktualizacja),
        1GB RAMu
        brak wymiennego akumulatora:
        .
        +) Acer Iconia Tab A701
        +) Asus Infinity 700 – tu któryś podmodel ma modem
        .
        A Toshiba – nie mam z tabletami Toshiby kontaktu to chyba tylko nie ma tylko wymiennego akumulatora – przykładowy model:
        http://www.toshiba.pl/laptops/tablets/excite-pro/excite-at10le-a-107/
        .
        Nie chce mi się szukać parametrów kamer. W tabletach 10’cali jest dużo większy wybór – generalnie mam podobne wymagania.

        • szukacz

          Wszystko co wymieniłeś to 10-calowce – sprawdziłem. A ja chcę tabletu, który wsunę do bojówek, zamontuję w samochodzie i użyję jako nawigacji (rzadko, bo rzadko, ale po co mam wydawać jeszcze 2 stówy na nawigację) Po przyjściu z pracy (pracuje w terenie – brak WiFi stąd koniecznie modem) chcę obejrzeć film na TV (HDMI bez stosu przejściówek jak w Szajsungu i Israjpadzie) ewentualnie odczytać pocztę bez odpalania blaszaka.
          Takiego tabletu jakiego szukam od trzech miesięcy w Polsce NIE MA ! Są niskobudżetowce z „komunijną ” rozdzielczością, albo z brakiem któregoś z komponentów. Ale skoro tablet za ok.500 ma wszystko, to dlaczego jego dużo drożsi bracia tego nie mają? Skoro Oni – producenci i dystrybutorzy mają mnie w d…ie, to mojej kasy również nie zobaczą, a 2 tys. to i tak o 1 za dużo za sprzęt, który za 2 lata (to optymistyczna wersja) wypieprzę na śmietnik. Wychodzę z założenia, że tablet ma być MOBILNY – już z nazwy ! A gdzie ja będę paradował z tabletem 10 – 12 calowym? Przecież do tego potrzeba torby lub plecaka ! No to w takim razie po co mi tablet? – mam laptopa, a w domu do pracy PC-ta. Do szału mnie doprowadza, gdy czytam opis tabletu (najczęściej na Alledrogo) a tam Full HD ! (rozdzielczość 1200×800) albo w specyfikacji : modem…zewnętrzny (Modecom)
          Tak, wiem co zaraz powiecie – użyj telefonu jako hot-spota albo modemu zewnętrznego. Mam do tabletu przypinać kabelek ze zwisającym modemem? A może używać bezprzewodowego po kieszeniach? Włączam telefon i poprzez WiFI mam internet? Taaa… a bateria wytrzyma wtedy pół dnia…
          Marudzę? OK – ale w Polsce jest g…no nie wybór w tabletach. To samo się zresztą tyczy internetu i LTE oraz w ogóle cen tej usługi. Chcę płacić, więc żądam, a jak nie, to niechaj się „bujają”.

          • „ale w Polsce jest g…no nie wybór w tabletach.”
            To się nazywa nisza rynkowa – działaj, rób biznes!
            .
            „albo w specyfikacji : modem…zewnętrzny”
            Mnie też to denerwuje.

  • Wczoraj mój note 10.1 (stara wersja)upadł z wysokości metra(był w oryginalnym pokrowcu samsung ) na dywan i… przy otworze na rysik zrobiło się wgłębienie. :(

  • AS

    Ciekawy temat artykułu. Niestety, ilu ludzi, tyle odpowiedzi.

    To, że mnie nie jest potrzebny np. aparat, nie znaczy, ze komuś innemu nie będzie. Podobnie z wieloma aplikacjami. Trudno sobie wyobrazić producenta, który próbuje stworzyć tablet pod konkretne potrzeby, bo jak je zdefiniować?

    Podam przykład. Jak pojawił się pierwszy Nexus to posypała się krytyka, że nie ma aparatu oraz gniazda microSD. Nie twierdzę, że nie ma osób, którym taka konfiguracja zupełnie by wystarczyła, ale takie urządzenie z założenia przegrywa na starcie w porównaniu z konkurencją. No chyba, że jest odpowiednio tańsze.

    Z drugiej strony, ile to już recenzji czytaliśmy, gdzie jej autor kwękał na to, że nowa generacja urządzenia nie wnosi nic nowego, że nie ma rewolucji, co najwyżej ewolucja? Nie tylko producenci tęsknią za czyś nowym, użytkownicy również.

    Ja osobiście nie widzę nic złego w tym, ze tablet próbuje zastąpić noteboka. Pod warunkiem że zrobi to skutecznie i nie straci na swoich obecnych zalet.

    • ” Nie tylko producenci tęsknią za czyś nowym, użytkownicy również.”
      .
      nie użytkownicy tylko marketingowcy, sklepikarze, blogggggerzy i hejhejhejterzy

  • Azawakh

    W przypadku mniejszych tabletów od 5.0 do powiedzmy 7.85″ chciałbym posiadać pełne wyposażenie w postaci: 3G/LTE, GPSa, normalnego bluetootha, NFC, aparatu foto zprzodu i tyłu oraz wymienialnej bnaterii. Jednak przy większych tabletach np 3G czy tez GPS już tak bardzo nie odgrywają tak pierwszorzędnej roli więc mógłbym z nich zrezygnować na korzyść pełnowymiarowego USB czy też porządnej i wygodnej klawiatury.
    Z codziennych doświadczeń zauważyłem, że wspomniane przeze mnie 3G/LTE z racji tego, iż korzystam z domowego wifi a poza domem przenośnego routera wifi wspomniane rozwiązanie nie jest mi tak bardzo potrzebne tak samo jak GPS, z którego korzystam w smartphonach i które z roli wywiązują się znakomicie. Tym samym dochodzę do wniosków, że dla mnie ważna jest szybkość i płynność urządzenia oraz dobre przeglądarki wyposażone we wtyczkę Flash Player ewentualnie przetwarzające treści flashowe w chmurze tak jak robi to np Puffin.

  • tm

    Ja natomiast ucieszył bym się z tabletu 10-12″ z ekranem zwykłym i e-ink na wzór yotaphone, wodoodporny i z rysikiem. Spora bateria mile widziana. Tyle i aż tyle :)

  • szukacz

    Panie Łukaszu Musialik – nie chodzi o to, że się czepiam, ale „niejeden” piszemy łącznie – zgodnie z zasadami pisowni. Pozdrawiam :)

    • Łukasz Musialik

      Niedopatrzenie! Dzięki za czujne oko ;)

      Również pozdrawiam!

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona