+6Nasi autorzy
Ważne

Tablety z Windowsem 8.1 stają się bardziej przystępne cenowo. Kolejny z nich: Goclever Insignia 1010 za niecały 1000 złotych

goclever-insignia-1010-tablet-z-windowsem8.1

fot. Krzysztof Kurek

Ledwie wczoraj pisałam o tabletcie Modecom FreeTab 1020 IPS IC – z Windowsem 8.1 i klawiaturą, który został wyceniony na 899 złotych. Dziś z kolei, podczas warszawskiej konferencji, Goclever zaprezentował swoją odpowiedź na to urządzenie. Jest nim Goclever Insignia 1010.

Z informacji umieszczonych na Facebooku przez jednego z dziennikarzy będących na wspomnianej konferencji wynika, że parametry modelu będą następujące:
– wyświetlacz IPS 10,1″ 1280 x 800 pikseli,
– system operacyjny Windows 8.1,
– czterordzeniowy procesor Intel Atom,
– 2GB RAM,
– 32GB pamięci wewnętrznej,
– WiFi,
– Bluetooth,
– aparat 5 Mpix,
– kamerka 2 Mpix,
– akumulator o pojemności 8000 mAh.

Opcjonalnie w zestawie będzie można znaleźć klawiaturę, GPS oraz 3G.

Goclever Insignia 1010 ma kosztować 999 złotych. Nie wiadomo jednak w jakiej konfiguracji – podstawowej czy może już wzbogaconej. Jak tylko poznam bardziej konkretne informacje na ten temat, wpis zostanie zaktualizowany.

Aktualizacja:

W zestawie za 999 złotych będzie już klawiatura. Natomiast premiera będzie miała miejsce w drugim kwartale.

źródło

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • edek

    A kiedy pojawi sie w sprzedaży? tez w drugiej polowie drugiego kwartału? :)

    • Jak tylko się dowiem – dam znać ;-)

      • edek

        Fajnie! :)
        zastanawia mnie jedno, czy dlugosc pracy na jednym ladowaniu w przypadku modecoma i tego goclever bedzie zblizona do asusa T100

        • edek

          hmmm na jednej z fotografii jest q2 2014, czyli pewnie w czerwcu w sprzedazy…
          Ale ciszy mnie fakt iz tez bedzie opcja 3g i gps – pewnie niestety do kupienia jak to zwykle bywa, 5 miesiecy pozniej….

          No i czas działania – do 8h na jednym ładowaniu.

  • edek

    a tak a propo pilota, on jest chyba do sterowania ledami w połkach, na których leży sprzęt, nie do samego taba – tak mnie na szlo, bo w źródle artykułu chłopaki sie zastanawiają do czego to :)

  • Jury

    MODECOM jest o 100 zł tańszy :) a chyba ta sama specka

    • asdfgvasdf

      nie tylko tanszy ale chyba tak na oko ma lepsza opinie jesli chodzi o zwroty do serwisu? czy ktos ma jakies info bo sledzi w sieci jak padana modecomy ?

  • Zupełnie nieoczekiwane, dzisiaj pierwsza strona Tabletowo przypomina raczej „Windowsowo” :)

  • Luboš

    No ludzie czekać trzeba bo microsoft zapowiedział przecenę dla oemów win 8.1 aż do 15$. Jak by od razu je wprowadzili musiały by być droższe albo mniej by zarobili :P Niemniej ja bym się bał kupować nawet za 1000 zł taki sprzęt. Taka rozdzielczość przy 10.1 cala to piksele wielkości tych ze sprzętów mobilnych z przed kilkunastu lat :P Polskie firmy mają niestety kiepskie wsparcie bardzo kiepskie mówię z doświadczenia kilkuset klientów. Natomiast w chamskim podejściu do reklamujących klientów dorównują firmie asus :P

    • Mich@ł

      Ale w tej cenie <1000 zł jest już właśnie uwzględniony piętnastodolarowy Windows. Stąd właśnie odległe terminy premier.

  • zawiedziony_Goceleverem

    Goclever …dziękuję, serwis i podejście do klienta PORAŻKA. Skusiłem się na dwa tablety, które ostatecznie wylądowały w serwisie Goclevera, kontakt z serwisem i olewczy stosunek do klienta. Na zwrot pierwszego tabletu czekałem ponad 1,5 miesiąca i pomimo usunięcia usterki z niewłaściwie działjącym złączem zasilania, serwis porysował mi panel dotykowy, reklamacja drugiej sztuki zakończyła się odrzuceniem reklamacji, serwis nie stwierdził usterki pomimo tego, że tablet powodował poważne problemy z dotykiem. Panel dotykowy wariował, gdy poziom baterii spadał poniżej 40%, ikony wciskały się samoczynnie, serwis naładował tablet do 100% i wydał opinię „usterki nie stwierdzon”. Noszzzzz…. krew człowieka zalewa, godzina zabawy, spadek poziomu baterii do ok.40% i znowu problemy z działaniem panelu dotykowego, kolejne zgłoszenie reklamacji i lakoniczna odpowiedź cytuję „usterki nie stwierdzono, kolejna reklamacja grozi naliczeniem opłaty manipulacyjnej za nieuzasadnioną reklamację”

    Reasumująć, nie chcę mieć nic doczynienia z produktami tej firmy, które są awaryjne, a tym bardziej z serwisem, który olewa klienta i nie wywiązuje się z warunków gwarancyjnych. Nie polecam, serwis do kitu i słabej jakości tablety.

    • Luboš

      Hahaha to dokładnie tak samo jak asus czy polski lark …

      • A ja nie chcę zachwalać Microsoftu, ale… bateria w moim rocznym Surface RT (który kupiłem na ebay bez żadnej faktury / rachunku) zaczęła tracić na wydajności, więc zarejestrowałem produkt w witrynie microsoft support co dało mi rok gwarancji OD TEGO MOMENTU, połączono mnie z konsultantem na czacie, po przedstawieniu problemu powiedziano, że model kwalifikuje się do wymiany, przesłano mi list przewozowy dla kuriera do Niemiec i polecono przesłać sam tablet, bez klawiatury, ładowarki, etc. Jakie było moje zaskoczenie, gdy otrzymałem nowiutki Surface RT… z klawiaturą i ładowarką ;)

        To się nazywa obsługa klienta.

        • Post Mortem (UK) ipad

          To samo moge powiedziec o firmie Crucial – producencie SSD.
          Produkt kupiony orginalnie w US bez problemow zareklamowalem (problem z bootowalnoscia)w UK i w przeciagu paru dni ,kurierem dostalem wszystko nowiutenkie.

          Nie wiem jak w PL ale ja akurat ASUS (US) sobie chwale jakosciowo,ale to model raczej konkurujacy z seria alienware (della) ,z tabletami nie mialem jeszcze ich nic doczynienia.

          • Post Mortem (UK) ipad

            Co ciekawe tez mialem przygody z polska Toshiba pare lat wstecz( niby sprzet tez orgnailnie kupiony w US ale na worldwide gwarncji,plus wtedy toshaba byla dorzsza ale i lepsza jakosciowo)
            Musialem sie uzerac z polskim serwisem ,co do odplatnosci za naprawe ,bezczelnie chcieli mi naliczyc koszty uslugi itp., tak wiec wyslalem pare complain letters do gosci z dystrybucji na PL (kontakty wyczrowalem z Linkedin) ,dodalem sobie z firmowego maila przymiotnik Global w stanowisku i….laptop wrocil naprawiony w ciagu nastepnego tygodnia :P

            Mysle ze to specyfikacja PL a nie firmy,ktora czesto moze zlecac serwis firma 3cim.

          • janko

            Tak działa wiele firm w tzw. Pierwszym Świecie. Ale „zielona wyspa” to nawet nie jest świat trzeci, tylko któryś tam z kolei, w tej chwili pewnie nawet trudno się doliczyć. Klient jest tu tylko marnym frajerem do bezlitosnego i szyderczego wydymania, a większość „biznesów” jest nastawiona na szybki numer, wyrwać kasę i w nogi, a „klient” niech się buja na drzewo, frajer jeden…

          • Luboš

            Przy asusie sprawy które znam oparły się o centralę na tajwanie czy gdzieś tam. Dwie osoby się zaparły i sprawa wylądowała w sądzie. Wygrali (klienci) bo mieli dobrych prawników, wysokie stanowisko przed nazwiskiem :P A co z resztą? Reszta niech kupuje rzeczy droższe ale z gwarancją jakości. Ode mnie asus próbował wycyganić ponad 700 zł choć mój sprzęt posiadał jeszcze gwarancję. Kuzynce na drugi dzień po kupnie laptop asusa zaczął strzelać w powietrze klawiszami. Po kilku dniach odpadła połowa. Asus stwierdził że to przez nieumiejętne użytkowanie. Na domiar tego po powrocie z serwisu przestał działać trackpad. Wymienili klawiaturę ale odpłatnie ponad 600 zł po kilku dniach znowu zaczęły odpadać klawisze i znowu reklamacja. Asus znowu stwierdził że to przez nieumiejętne użytkowanie. Kuzynka nie wytrzymała nerwowo i napisała do asusa bardzo wulgarny list. Laptop wrócił z nienaprawionym nawet trackpadem i z pobraniem ponad 300 zł za diagnozę uszkodzenia nie związanego z bezpłatnym serwisem. Asus był tak zacietrzewiony że gdy w necie pojawiło się stowarzyszenie poszkodowanych przez asusa wszczął postępowanie prawne. Dodam że problem odpadających klawiszy to znany problem i powszechny w wielu modelach. W egzemplarzach wystawianych w hipermarketach doskonale to można było zaobserwować :D

          • Tomash

            Cytujesz jednego trolla z msdn, żeby poprzeć swoją tezę? Jakie to dojrzale. Dostajesz odznakę mistrza erudycji.

          • Luboš

            Nie trola ale szanowaną osobistość :P Niestety nie zdradzę jakiej ale jak ktoś jest sprytny i inteligentny to ją odnajdzie. Dodam że jak na msdn bardzo humorystyczny. Poza tym oficjalnie microsoft przyznał że kafelki to tylko zabawka a nie sensowny ergonomiczy, wydany interfejs.
            Co tak skaczesz wątkami. Cytat z msdn podałem w zupełnie innym miejscu….

        • Luboš

          To miałeś tak zwane szczęście ;-) Jak mają taką obsługę wobec wszystkich to mają plusa. Ale Surface to jednorazówka. Jest praktycznie nie naprawialna. Zobacz sobie na np. ifixita. Dostał jeden czy nawet zero w 10 stopniowej skali rozbieralności, można prześledzić na zdjęciach etapy rozpierania i przekonać się że bez uszkodzenia wielu podzespołów nie naprawimy wielu rzeczy w tym sprzęcie. No i RT. Nie dla mnie. Dla mnie obsługa starych programów windowsowych to jedyny argument przemawiający za kupnem tabletu z win8.1, no może jeszcze obsługa urządzeń zewnętrznych :). Ale jeśli już to będzie to Dell 8 lub 10 i pal sześć hdmi.

          • A kto teraz „naprawia” tablety czy w ogóle elektronikę? Nikt, żaden z dużych koncernów z branży. Wszystko się wymienia na nowe, bo to jest TAŃSZE niż opłacać fachowców-elektroników po studiach, którzy potrafią zdiagnozować i wyeliminować usterkę.

          • Luboš

            Jak Ciebie stać na kupowanie bubla co roku to OK. Nie każdy jednak jest taki bogaty jak Ty :P

          • Zupełnie nie zrozumiałeś mojego posta.

            Nikt nie ma zamiaru płacić za naprawę. Od tego jest gwarancja. Natomiast PRODUCENT nie naprawia uszkodzonych urządzeń, bo mu się to nie opłaca – zwykle odsyła się nowe urządzenie, bo w makroskali jest to tańsze niż obsługa profesjonalnego serwisu. Pomijam tu drobne naprawy typu wymiana gotowych podzespołów czy uszkodzenia mechaniczne obudowy.

          • Luboš

            Ty mnie też nie zrozumiałeś :) Ja mówię o jakości sprzętu i możliwości jego naprawy po gwarancji czyli po roku dwóch. Jak zepsuje się surface po tym okresie sam ani prywatny serwis już go nie naprawi. Tak został przemyślnie skonstruowany :P Ale mnie nie stać na kupno takiego sprzętu na 1000 zł co roku. A interes firm mam gdzieś bo zobacz jak zbudowany jest w środku taki dell venue 8 pro. Delowi opłaca się jakoś produkować sprzęt który da się naprawić :P

          • Surface ma gwarancję 2 lata, zgodnie z prawem europejskim. I zgoda, naprawa takiego urządzenia przez prywatny serwis będzie trudna/niemożliwa.

            Ale czy uważasz, że prywatny serwis po taniości naprawi Nexusa 7, Galaxy Note 10, iPada czy tym bardziej jakiegoś chińskiego no-name’a? Również nie… Taka elektronika jest niemalże nienaprawialna.

          • Post Mortem (UK) ipad

            No to akurat mnie wk… ,ze place jak za premium, a nawet mala naprawa to przejscie przez pieklo

            APPLE,MS widocznie tak samo produkowany Sh…t roznia sie tylko OS i wydmuszka.

            Piotr.
            Nie zupelnie.Tablet ulega awaria, wypadka i wybacz ale 3k to ja moglbym na cos do domu przeznaczyc /wakacje niz kupowac podobnego trupa ,ktory sie znowu w podobny sposob zepsuje.

            Juz byly runkowe zmowy producentow paneli LCD, byly kary itp…temu podobne praktyki to propstu nie rynkowe zachowanie.

            Wynika ze wszystko ciagnie do no-name jakosciowo produktow,paranoja.

          • Luboš

            Ale ja mówię o naprawie po okresie gwarancyjnym i uniemożliwianie go takimi wynalazkami jak surface :D
            Jasne że po taniości nie ale mam w tym doświadczenie że to w 90% przypadków jest wielokrotnie tańsze niż kupno nowego urządzenia.
            No właśnie mówiłem, takie buble są nie naprawialne ale czemu nie namawiać i informować ludzi że lepiej wydać 100-200 zł więcej i mieś sprzęt na lata. Wiele rzeczy sami naprawią w takim sprzęcie a serwis weźmie mniej bo naprawa była prosta. Takie sprzęty są tylko trzeba wiedzieć co wybrać a nie lecieć za modą i papką z reklam tylko kupować świadomie.

          • Post Mortem (UK) ipad

            Ifixit -Sam nie jako ogladam I powiem Ci majac do wyboru bardzo zblizone tablety ,wybiore ten latwiej naprawialny.

          • Po pierwsze, nie 1/10 tylko 4/10:
            http://www.ifixit.com/Teardown/Microsoft+Surface+Teardown/11275

            Po drugie – kupujesz tablet za 1500-2000 zł. Po 2 latach (po upływie gwarancji) warty jest pewnie nie więcej 500 zł (za tyle można go próbować sprzedać). Naprawa kosztuje 350-500 zł. Gdzie tu oszczędność czy zysk? Za tę kasę można wyhaczyć ten sam model na allegro – używany.

          • Luboš

            Po trzecie
            http://www.ifixit.com/Teardown/Microsoft+Surface+Pro+Teardown/12842

            :P
            Nie wiem czy zauważyłeś ale RT praktycznie umarło. Ja mówię tylko o pełnym win 8.1 i Microsoft Surface Pro na iifixit ma 1/10 :P
            Te chocki klocki ze sprzedażą starego sprzętu i większą tego opłacalnością niż jego naprawa to stary chwyt marketingowców z korporacji. Skąd my to znamy :D Zapewniam Ciebie w praktyce to tak nie jest :P

          • RT to przyszłość Windowsa, ale to nie temat na taką dyskusję. Środowisko desktopu musi umrzeć i umrze. Ale przez jakiś czas będzie jeszcze wspierane, choć Windows Treshold zrobi duży krok w tym kierunku.

            Nie do końca wierzę Twoim zapewnieniom, szczególnie, że na co dzień audytuję różne firmy – między innymi dużych producentów elektroniki i mam okazję rozmawiać z osobami nie od marketingu, a od serwisu, technologii i kontroli jakości.

          • Post Mortem (UK) ipad

            Ok Piotr

            Mowisz po 2 latach ,po uplywie gwarancji,jak jednak wiesz naprawy objete gwancja to jedna rzecz (o ile szczesliwie sie do nich kwalifikujesz) a o pozostalych zapominasz?Przyjmujmy ze zgadzam sie okresem amortyzacji takiego tabletu.srodka trwalego jakim jest tablet na przestrzeni 2 lat.
            Tylko w okresie tych 2 lat tez tablet moze ci upasc,dziecko moze z nim cos zrobic itd.

            Seria Nexus jednak jest zaprojektowana bardziej klasyczniej od “ipadowego podejscia” do nie otwierania,zaklejania podzespolow I najlepiej wymiany uszkodzonego egzemplarza wylacznie na nowy,za slona doplata.Tym sposobem producent poprostu gwarantuje sobie zbycie kolejnych produktow w przyszlosci ,celowo sabotujac wlasne urzadzenia.
            Czy zatem jest sens przeplacac za “linie premium”, ktora jest podobnie projektowana jak tanie odpowiedniki?

            Czy odczucie powierzchownej jakosci urzadzenia ,materialow z ktorych jest zrobiona obudowa jest az tak wazne(patrz cykl zycia jaki zalozyles 0-2lata)?

            Osobiscie mysle ze jestesmy raczej nabijani,tanim kosztem w butelke niz ma to cokolwiek wspolnego z niezawodnoscia (znajac zycie zepsuje sie 25miesiaca uzytkowania).

            Od serii Surface Pro jednak spodziewalbym przy jeszcze takich podzespolach ,bardziej wszechstronnej budowy, nie wylaczajac naprawy, bo przeciez ten tablet ma wiecej wspolnego z PC niz tabletem.

          • Albo chcemy cienkie, odporne na uszkodzenia, lekkie tablety, albo składaki które można łatwo rozkręcać, naprawiać i modyfikować – coś za coś. Ja preferuję cienkie, lekkie i ładne urządzenia, ale nie mówię, że każdy ma tak uważać – to zupełnie subiektywne.

            A zniszczyć można też samochód, aparat, zegarek… Mając tablet za 4000 zł nie daję go dzieciom, uważam przenosząc go, jestem ostrożny. Albo, jeśli uważam, że mam tendencję do „psucia”, wykupuję za 150$ ubezpieczenie od nieszczęśliwych zdarzeń „Complete” od Microsoftu.

          • Post Mortem (UK) ipad

            Maja sprzet za 4k to fakt ,dbasz o niego bardziej.
            NIe zmienia faktu,jednak ze przy minimalnej woli jak pokazuja chocby Nexusy mozna tablet zrobic przyjaznym w pozniejszej naprawie, tanszym w serwisie.

            Taki a nie inny design nie jest uwarunowany o tyle cienkoscia,a kalkulacja straty pozniejszego rynku zbytu i popytu.Tak czy inaczej ludzie sami sie bede organizowac i uczyc na wzajemnym doswiadczeniu jak je naprawiac,niezaleznie czy to ipad czy surface itd.

            BTW. czy surface pro2 ma takie samo zintefrowane GPU od intela jak chocby t100?

          • Ta sama technologii, ale inne taktowanie inna moc, inne interfejsy. Można powiedzieć, że grafika w SP2 jest znacznie mocniejsza niż w przypadku procesora z Atomem.

          • Luboš

            Piotr Górecki

            Dell venue 8 pro jest cienki ma win8.1 pełny i jest tani łatwo otwieralny i naprawialny, w stosunku do tego jaka była jeszcze niedawno cena urządzeń z pełnym windowsem . Jednak się da. Ale już o tym pisałem w tym wątku i nie chce wyjść że reklamuję della bo ostatnio mi podpadł odbieraniem gwarancji za używanie VLC :P
            Co do tego czy RT to przyszłość to nikt tego nie wie, tym bardziej Ty czy ja. Microsoft by tego bardzo chciał, ale kto będzie chciał system z marnym wsparciem programów użytkowych a te co są to jest śmiech na sali. Kafelki buhahahahahahahah i mam mokro ze śmiechu w majtkach ;-) Co innego tani (i tak dwa razy droższy niż identyczny sprzęt z androidem) tablet z pełnym windowsem ze wsparciem dla starych programów. To może być prawdziwy killer :D Przynajmniej do czasu aż microsoftowi może uda się zachęcić do RT developerów i zrezygnuje przynajmniej częściowo z buhahahaha_Kafelków_buhahahahah
            Mówisz że audytujesz firmy. No tak dostajesz już informacje przetworzone, przez dział marketingu i inne korporacyjne mechanizmy a ja jestem bezpośrednio przy tym :) Ale broń Boże nie licytuję się z Tobą. Mamy za mało danych na taką dyskusję…

          • DV8P nie jest dobrym przykładem. Przez to, że jest „łatwo serwisowalny”, jest zauważalnie cięższy i grubszy niż np iPad Mini czy Galaxy Note 8 Pro, które mają dużo większą baterię, dużo lepszy ekran i podzespoły, mimo mniejszych gabarytów.

            Jak powiedziałem wcześniej – coś za coś. Rozumiem ludzi, którzy wolą grubsze i cięższe urządzenie łatwe w naprawie. Ja do tych ludzi się nie zaliczam.

            Co do „sikania ze śmiechu” i „buahahhahaha” – trzymajmy poziom dyskusji.

          • Luboš

            Taaaak w przypadku ipada mini 2 mm grubszy i 80 g więcej rzeczywiście druzgocąca różnica. Poza tym ma gorsze podzespoły. Inna sprawa że ma dobrze zoptymalizowany system ale tak wykastrowany funkcjonalnie jak WP. Funkcjonalność na poziomie starych telefonów nokii ale tam mieliśmy chociaż swobodny dostęp do wszystkich swoich plików….
            Jeśli chcą żeby tablety zastąpiły komputery stacjonarne to czemu ciągle wycinają z ich systemów różne funkcje. Strzelają sobie w stopę. Wiem mają swoje korporacyjne wizje … buhahahahahah
            Co do buhahahahah to był cytat z forum MSDN więc raczej na poziomie :D Nawet w microsofcie się śmieją z kafelków.

  • janko

    Widzę, że podążają drogą tabletów androidowych, czyli „standard” jest nicniemający, tablet bez 3G to domowa zabawka. Ścieżka jest już przetarta, najpierw sprzedajemy modele nicniemające, a wszystkomające albo dopiero będą, albo trzeba dopłacić 500-1000zł (za modem 3G, który producenta kosztuje parę zł). Za rok czy dwa, jak rynek się zatka i ludzie nie będą już chcieli nicniemających zabawek, pojawią się wszystkomające i wtedy ten modem 3G już nie będzie kosztował „pińcet”, tylko np. 100zł.

    Brakuje mi tu wysypu „forumowiczów”, którzy uzasadniali, że modem 3G musi kosztowac „pińcet”, bo wicie-rozumicie, patenty, licencje, nie da się panie kochany taniej, no po prostu się nie da…

    • Kiedyś twierdziłem, że 3G to niemalże konieczność i nie wyobrażałem sobie tabletu bez tego. Dzisiaj nie wyobrażam sobie dopłacania za tablet z 3G/LTE (lub GPS).

      • janko

        Bo za to można dopłacić 100zł, a nie „pińcet”, nie ma powodu, żeby to kosztowało „pińcet”, jeśli wszystkomający telefon z Androidem, który ma 3G, GPS, BT, 512MB RAM, CPU, wyświetlacz, baterię, i jest całym, kompletnym urządzeniem, kosztuje 300zł. To dlaczego groszowy chip, wsadzony do tandetnego tablecika, ma kosztować „pińcet”? Też nie wyobrażam sobie dopłacania za każdą pierdółkę po kilkaset zł, to zwykłe cwaniactwo marketoidów, których należy wysłać na drzewo do prostowania bananów.

        • Luboš

          Oj widzę że koledzy mało się orientuje w pewnych sprawach. Samo dodanie modułu 3G LTE itp. to może koszt 50-100 zł ale jeszcze do tego dochodzi opłata trolom patentowym za ich „wynalazki”, opłata za ten „wynalazek” w firmwarze też trolom patentowym dodatkowo a jest tego znacznie więcej. Wychodzi z tego niezła suma. Rozkłada się to dopiero przy dużej sprzedaży egzemplarzy….

          • To zależy od firmy (np Nokia wydała Lumię 2520 wyłącznie z 4G/LTE bo praktycznie nie płaci opłat patentowych – ma własne patenty i cross-licencje), ale ceny smartfonów pokazują, że można ten problem obejść.

            Skoro można kupić tablet z 3G za 400 zł (cały!), to dlaczego w przypadku drogich tabletów wersja 3G/4G jest 500 zł droższa w porównaniu do wersji WiFi? Na pewno nie przez cenę modemu i opłat patentowych, które w przypadku większości znanych firm oscylują w granicach 30-50$.

          • Luboš

            Jak już napisałem, producentom czasem się rozkładają koszty nierównomiernie. Na tym wezmą drożej bo to nowość a coś innego z większymi kosztami poreanimują niższą ceną choć koszt wyższy.

          • Zgadza się, ale nie można mówić, że +500 zł do ceny jest usprawiedliwione opłatami patentowymi i opłatą za modem, bo… nie jest. Kwota jest czysto arbitralna i marketingowa.

          • Luboš

            No jasne że nie ale producenci robią co chcą. Głupoty też :D

          • janko

            O, już jest jeden adwokat wysokich cen „patentów i licencji”. No to płać +500zł za „luksusowy dodatek” w postaci modemu 3G. Cena bierze się stąd, że są chętni, którzy tyle zapłacą, tylko trzeba ich udpowiednio urobić.

          • Luboš

            Zwróć uwagę że dyskutujemy tylko o mechaniźmie upychania opłat za patenty trolli patentowych. Przypomnę że microsoft apple czy nawet google to też trole patentowe. Posiadają pewne patenty choć ich nie wykorzystują do produkcji. Jedyny użytek to walka z konkurencją :P

  • uru28

    Powoli się rozkręca;)Poważnym plusem jest to że teraz ASUS będzie musiał zareagować.Można się spodziewać w okolicach Q4 naprawdę solidnego sprzętu w naprawdę dobrej cenie.Mam nadzieję że w najbliższych miesiącach rynek będzie wprost zalewany hybrydami.

    • neeexxxet

      Asus będzie musiał zareagować na „naszego” Modecoma czy Goclavera?? – świetny żart :D :D

  • mały kazio

    Faktem jest, że gdyby Microsoftowi do spółki z Intelem udało się od początku tworzyć tablety/hybrydy z pełnym Windowsem z taką ceną to udział MS w rynku tabletów byłby dziś nie 5% a 55%.
    Już dawno pisałem, że zarząd Microsoftu powinien postawić Intelowi dużą flaszkę za nowe Atomy, bo tak naprawdę to one dzisiaj napędzają popyt na tablety z Windowsem.

    • Albo dać Intelowi karnego ku$#%$a za to, że poprzednie generacje Atomów były tak żałośnie słabe, że spowodowały śmierć netbooków i klapę pierwszej generacji tabletów i hybryd z Windowsem 8 ;)

      • uru28

        Nie do końca bym się zgodził jakoby to Intel był „odpowiedzialny” za śmierć netbooków.Swego czasu robiły furorę, głównie ze względu na fakt iż były właśnie tym czym obecnie są tablety.Sprzęty tanie,do internetu i prostszych zadań,przeważnie z XP, wydajnościowo w zupełności wystarczające do podstawowych zastosowań.Po dziś dzień mam ACERA i czasem jeszcze z niego korzystam…Niesamowity plus-możliwość podpięcia dowolnego peryferium (np. nagrywarka) bez żadnych problemów.To co „wykosiło” netbooki to właśnie tablety w coraz atrakcyjniejszych cenach i w coraz lepszej specyfikacji.Sprzęt hybrydowy za jakiś czas zmarginalizuje laptopy i w sumie bardzo mnie to cieszy.

        • Właściwie mówimy o tym samym.

          Netbooki były bardzo fajne póki nie miały lżejszej i wydajniejszej konkurencji. Atomy dalej grzały się, były grubsze i energożerne, co nie pozwoliło urządzeniom z Windows na pokładzie na równi konkurować z budżetowymi tabletami z Androidem.

  • next

    Szczerze odradzam firmę GOCLEVER. Co by to nie było to na pewno będzie chłam. Miałem z nimi do czynienia i naprawę nie polecam. Serwis to porażka.

    • mp

      Miałem podobnie z tabletem A971 tej firmy. Tablet z odklejającym się narożnikiem ekranu (podobno bardzo częsta przypadłość w tym modelu) spędził miesiąc w serwisie i wrócił ‚naprawiony’ drobną taśmą dwustronną. Wytrzymała kilka dni.

      Nie mówiąc o innych przypadłościach tego sprzętu i oprogramowania, które trzeba było od razu wymieniać na CM9. W skrócie wypuszczono na rynek produkt z wadami. Nigdy więcej sprzętu tej firmy choćby rozdawali za darmo.

  • Bart

    Ja na szczęście mam w Venue 11 Pro gwarancję Next Biznes Day – odpukać nic nie nawala – ale znajomemu Venue padlo – i faktycznie umowił sie na konkretny dzien i serwisant przyjechał do niego.

    Na pytanie znajomego co jeśli nie dało by się naprawić od ręki – serwisant powiedziął, ze ma wszystkie cześci :) oraz pokazał mu nowy tablet :) na wymianę :) U kumpla pała MoBo – serwisant ją wymienił, i po sprawie.

    Jak mi znajomy o tym powiedział – to cena Venue 11 pro stała się jakby troszkę bardziej uzasadniona :)

    I na koniec – ciekawe co myśleli własciciele Mercedesów – gdy im zaczely rdzewieć po pół roku :) a niektóre Polskie serwisy twierdziły że to przez zle użytkowanie :) :)

    • Post Mortem (UK) ipad

      To tylko zapozycze Twoj przylkad, odnosnie tematu jednorazowej konstrucji co to nie ktorych drozszych modeli.
      Ciekawe takze jak bardzo zadowoleni byliby owi wlasciciele mercedesow wiedzac,ze chocby kola w ich samochadach sa niewymienialne:P

      Temu podobna konstucja ipada,bylo pierwszym po oczywiscie brakiem slotow z moich zastrzezen do tego tabletu.
      Moze tym bardziej tez to zawazylo ze nosze go w etui I raczej pogodzlem sie faktem ze nie bede mogl nim szpanowac z oddali jak co niektorzy geniusze.Oczywiscie pol zartem ,pol serio.

  • Bart

    Nie wiem jak iPAD – ale w Venue 11 Pro – mam zdejmowaną tylną klapę :) sam mogę wymienić akumulator, dysk. A i wymiana pozostałych elementów sprowadza sie do odkręcania śrub. Są filmy instruktarzowe – V11P jest chyba jednym z najłatwiej naprawialnych sprzętów.

    I aby było ciekawie można kupić każdy podzespół :) z MoBo włącznie – i to był jeden z kilku powodów dla których kupiłem Venue a nie Surface 2 Pro. Gwarancja w Polsce, dostępnośc części, łatwość demontażu i to, że bez problemu wymienię akumulator, oraz w przyszłosci Dysk SSD na większy. No i był to w Grudniu 2013 – jedyny tablet na Bay Trail / Haswell z wbudowanym modemem 3G

    Ja nie kupuje sprzętu na rok :) ale na parę lat i nie wyobrażam sobie mieć sprzęt który nie można naprawić. Mija 24 Miesiące gwarancji i co? Mam kupić nowy? BEz sensu.

    • asdfgvasdf

      ja wlasnie tak zamierzam postapic, chce kupic teraz tanio chinola za 899zl na 1-2lata a potem kupic sobie na nowym procesie technologicznym jakiegos surface :) i bede mial juz offica

  • mobile4you

    Do autora:
    nie ma obowiązku 24 miesięcznej gwarancji, nawet w UE. Jest 24 miesięczna odpowiedzialność sprzedawcy za niezgodność z umową.

  • amras91

    Hmmm, trochę wydaje mi się to dziwne. W sensie zazwyczaj do GoClever sprzedawało identyczne urządzenia jak Modecom w niższej cenie. Tutaj jedyna różnica to bateria 8000 a nie 7900, a model Insygnia 1010 jest o 100 zł droższy niż zapowiedziany wczoraj Modecom 1020…

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona