+6Nasi autorzy
Ważne

Final Fantasy VI debiutuje w Google Play

6mobile[1]

Seria Final Fantasy, stanowiąca podręcznikowy przykład japońskich gier RPG, powoli acz nieustępliwie wdziera się do świata tabletów. Dziś w internetowym sklepie z aplikacjami Google Play zadebiutował długo wyczekiwany przez fanów remake części szóstej, wydanej pierwotnie na konsole SNES w 1994 roku.

Tabletowe wcielenie przynosi ze sobą całkiem nową, stworzoną od podstaw oprawę graficzną (zachowującą jednak stylistykę oryginału), nieco zmieniony system walki oraz sterowanie przystosowane do ekranów dotykowych. Fabuła gry przenosi nas do świata, w którym technologia epoki rewolucji przemysłowej miesza się z magią i pradawnymi siłami. Jak to zwykle bywa w przypadku tej serii, mamy tu do czynienia z bardzo rozbudowaną historią, w której dane nam będzie pokierować losami aż czternastu głównych bohaterów, zmieniając przy tym całkowicie oblicze przedstawionego świata.

Gra Final Fantasy VI dostępna jest do nabycia w internetowym sklepie z aplikacjami Google Play, gdzie kosztuje 48 złotych. Posiadacze tabletów firmy Apple będą musieli wykazać się cierpliwością, gdyż oficjalna data premiery w App Store nie została jeszcze ustalona.

 

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Koloner

    Ta cena przytłacza, raczej podziękuję.

    • Barilla

      Fakt 48 złotych za jedną z najlepszych gier RPG która na dodatek zapewnia 10x dłuższy czas rozrywki niż obecnie wychodzące gry kosztujące po 200 zł + 50 za każdy DLC, to brzmi jak kiepski interes.

  • Malutki

    No to teraz czekam na VII :)

    • Onicniepytaj

      Hehe większość osób czeka na genialną VII i VIII ale wątpię, że (8) będzie. Z VII są większe szanse. O ile się pojawi to będzie to pierwsza gra „pełnoprawna – nie liczę emulatory + romy niższych części FF” na moim tablecie :)

    • Michał Wojciul

      Szefostwo Square-Enix oficjalnie się wypowiedziało – nie będzie FF7 i dalszych części na tablety. Zacznijmy od tego że to nie jest w pełni prawda – otóż już są części 7 i 8. Niestety tylko na tablety z Windowsem 8. A sterowanie z tego co wiem to pozostawia bardzo dużo do życzenia (nie sprawdzałem) Da się też oczywiście uruchomić emulator pierwszego playstation (uruchomiłem na Cortexie A8 1 GHz i było 60 fps przez 80% czasu, nigdy nie spadło poniżej 15 fps) Jeżeli masz oryginalne płyty i oryginalne PS1 to jest to w naszym kraju na skraju legalności. Z jednej strony emulacja jest w pełni legalna – z drugiej zgranie płyt na dysk już niekoniecznie. (prawo dopuszcza wykonywanie kopii na użytek własny muzyki i filmów – nie oprogramowania, z drugiej strony jest dozwolona duplikacja oryginalnego nośnika jeżeli jest to konieczne do użytkowania oprogramowania – więc tutaj jest pole do manewru, gdyż można zawsze argumentować że w telewizorze nie masz innego wejścia niż HDMI, a PS1 i PS2 nie posiadają takich wyjść. Prawnik z którym to konsultowałem mówił że nie wie czy to przejdzie w sądzie – jest szansa. Oczywiście musisz mieć oryginał na PS1)

      Argumenty samego Takashi Tokity są takie iż nie mają technicznie możliwości przeniesienia kolejnych części na tablety, gdyż gry są za duże. Powoływali się na warunki publikacji gier w AppStore – gdzie nie może być nic większego niż 2 GB, a wersja na PC zajmowała ok. 3 GB. Dokładnie możesz to przeczytać tutaj:
      http://www.shacknews.com/article/81559/final-fantasy-7-for-ios-and-android-will-take-years

      Oczywiście można się do tego przyczepić. Po pierwsze limity miejsca da się obejść. W sklepie umieszczasz tylko instalator, który potem ściąga dodatkowe dane. Po drugie oryginał działał z płyt, a to oznacza że część plików znajdowała się na każdej z płyt. Po trzecie jakość kodeków przez te kilkanaście lat poszła do przodu. No i ostatnia sprawa – ostatnio wydano ponownie na Steamie FF 7 i 8. Część 7 zajmuje dokładnie 1 650 981 316 bajtów, czyli 1,53 GB. Część ósma pierwotnie na pięciu płytach (1 instalacyjna i 4 z grą) zajmuje 1 829 557 821 bajtów czyli 1,70 GB (sprawdzane na wersjach jakie mam na twardym dysku)

      No to teraz masz moją teorię:

      Tablety przyzwyczaiły nas do bardzo wysokich rozdzielczości i super ostrego obrazu. Tymczasem wszystkie tła w wszystkich FF na PS1 były wykonane w rozdzielczości 320×240 – czy coś koło tego. Filmiki były w dwa razy wyższej rozdzielczości, czyli 640×480. Tekstury były w 7 z fatalną ilością szczegółów, a w filmikach czasami postacie były zdeformowane jak podczas chodzenia po lokalizacjach, a czasami nie jak podczas walk. Graczom którzy znali oryginalne gry to nie przeszkadza, ale na tabletach od 70 do 85% osób kupujących remaki starych gier to osoby które nie grały w oryginał. Ale to nie oznacza że oni nie znają tego. Oni słyszeli opowieści krążące po internecie. Znają opinie starszych graczy. Są to osoby które wychowały się na legendzie o Final Fantasy 7 – i póki ta legenda będzie trwać to kupią cokolwiek z tymi dwoma słowami w nazwie. Ale jeżeli zagrają w produkt nie spełniający ich oczekiwań – to mit się rozmyje. Na PC jest trochę inaczej. 12-13 – latki nie mają tak często swoich kont na Steamie jak na sprzęcie mobilnym. Tam grają najczęściej w to co grają rodzice. FF 7 trafia przez to częściej do osób które wiedzą czego się spodziewać. Tych co znają grę, lub tych którzy są zachęcani do grania mimo słabej grafiki. Dlatego jest to mniej ryzykowne.

      Więc co teraz SE zrobią? Mam jedną teorię. Wypuszczą na tablety Final Fantasy X i X-2.

      Szalone? Możliwe. Ale to wciąż nie jest gra gigantyczna. Wersje na Vitę mają zajmować ok. 3,5 GB. Wprawdzie to za dużo jak na AppStore, ale nie na sklep Play (tam jest limit 4 GB) Mimo to limity można bardzo łatwo obejść. A skoro wychodzi gra na Vitę – gdzie jest czterordzeniowy Cortex A9 2 GHz i czterordzeniowy Power VR SGX543 – Snapdragon 800 jest prawie dwa razy mocniejszy. Zresztą starszy S4 Pro też. Zresztą co tam Qualcomm. To jest moc porównywalna do RK3188. A na premierę przecież poczekamy pewnie conajmniej 9 miesięcy od premiery wersji na PS3 i Vitę – jak już sprzęt z taką mocą będzie podpadał pod kategorię „klasa średnia”

      Niestety ja osobiście bym wolał aby wykoanli coś znacznie droższego – poprawili nieznacznie grafikę w FF7 (podnieśli tła do FullHD, ponownie wyrenderowali filmiki w wyższej rozdzielczości i ujednolicili wygląd postaci) I taką wersję wpuścili na tablety. Ale podejrzewam że na to nie znajdą funduszy. SE ma kłopoty finansowe (zakup licencji po Eidosie ich sporo kosztował a Tomb Raider oraz Deus Ex:HR nie sprzedały się tak rewelacyjnie jakby chcieli, podczas kiedy Hitman powstawał przez 5 lat w IO interactive za pieniądze SE a sprzedał się w ok. 3,5 miliona kopii) i nie zapowiada się na to aby mieli wypuścić na dniach jakiś hit kasowy.

      • MixhaL

        Najśmieszniejsze jest to że gdy gra miała swoją premierę miażdżyła graficznie !! To co działo się na ekranie podczas walk wyprzedzało swoją epokę o kilka lat.

  • piii

    Może i niedrogo, ale przydałoby się jakieś demo bo ja np. nie mam bladego pojęcia o tej grze a jak na gry tabletowe to cena dość wysoka

    • Sebastian

      Jak nic nie wiesz to szansa, że się spodoba niewielka. Standardy jRPG sprzed 20 lat, czyli epicka opowieść z głęboką jak na gry fabułą a do tego mechanika i poziom trudności na poziomie nie do przejścia dla dzisiejszych graczy.

      Błędne decyzje mogą zablokować gracza wiele godzin później od momentu kiedy zostały podjęte. W połowie gry może się okazać nie da się grać z powodu błędu popełnionego dużo wcześniej. Szansa ukończenia za pierwszym razem bez wielokrotnego cofania się do odległych save’ów praktycznie zerowa.

      • Michał Wojciul

        Grałeś kiedykolwiek w FF 6? Nie przypominam sobie ani jednego miejsca gdzie istnieje możliwość takiego pokierowania graczem aby zablokować się tak aby nie dało się przejść dalej. Doprowadzenie do śmierci którejś z postaci? Tak możliwe. Niedokończenie któregoś z questów postaci i uniemożliwienie poznania ich historii? Tak. Zablokowanie wątku głównego? Nie. W oryginale (na SNES-a) jedyny kłopot jaki był to możliwość że zapomniało się co trzeba zrobić. Ale i tak przeszedłem grę, bez solucji, z wszystkimi save-ami na jednym slocie. No chyba że możesz podać jakiś konkretny moment jak da się zablokować tak że dalej nie da się przejść.

        P.S. Ukończyłem łącznie 14 różnych części serii FF na przestrzeni ok. 20-lat. Napisałem w swoim czasie recenzje kilku części. Naprawdę wydaje mi się że dobrze znam serię i nie przypominam sobie ani jednej części gdzie da się zaciąć w ten sposób. W pierwszej części wiedźmina jest jeden taki moment (ale wynika z buga), jest kilka takich możliwości w Baldur’s Gate, ale w FF – nie znam żadnego.

        • Sebastian

          Grałem na emulatorze jakiś 8~10 lat temu. Jak gra zrobiła się koszmarnie trudna, miałem wrażenie, że błądzę bez celu i wszystko co spotykam mnie gnoi to sięgnąłem po solucje. No się okazało, że minąłem parę fajnych questów, przedmiotów i miałem kilka słabych wyborów. W efekcie drużyna to cienkie bolki i nie ma sensu dalej się męczyć. Też pamiętam przez mgłę jakieś gonieni po mieście duchów z regularnym zgonem co chwila i rozwiązaniem trafionym fuksem po paru godzinach.

          Kolejne podejścia do FF to była już czysta przyjemność ale pierwsze jest mordercze. Jak ktoś nie jest weteranem RPG to FF 6 go wykończy :) Z drugiej strony chyba niepotrzebnie zniechęcam nowicjusza.

  • coby6

    Final fantasy 6 jest moją ulubioną odsłoną serii . Przeszedłem ja co najmniej 5 razy . Ciesze się ze jest dostępna w wersji na tablety .

  • Nigdy w Final Fantasy nie grałem. W sumie teraz też nie zamierzam odpalać tej gierki. Ciekawe czy za kilka lat gry na telefony/tablety będą w przystępnych cenach. W moim odczuciu 48 zł to sporo za aplikację z grą na android. Jednak kto lubi ten zapewne zakupi.

    • Michał Wojciul

      Tak naprawdę to jest normalna cena jak za normalną grę. SE prowadzi taką politykę że nie wypuści gry do której potrzeba 20 godzin na przejście i dodatkowych 20 godzin dla questów pobocznych, z ponad setką różnych przeciwników za 1,99 Euro. Dają cenę jak za grę stacjonarną. Wiedzą że takiej gry nie ściągnie 50 milionów osób jak w przypadku Angry Birds. Gra jest za duża, za długa i wymaga za dużo skupienia. Więc aby zrównoważyć wysokie koszty stworzenia gry (niestety tutaj jest nie tworzona ona od nowa, ale to tylko port) muszą dać odpowiednio wysoką cenę. Jak na razie wychodzą na tym w miarę nieźle (choć nie rewelacyjnie)

      Poczekaj kilka miesięcy, dodaj grę do obserwowanych w jakimś programie do śledzenia promocji i kup jak będzie obniżka o 50%. Jeżeli lubisz długie i skomplikowane gry o bogatej fabule – nie będziesz żałował. Jeżeli wolisz gry do odpalenia jak czekasz w kolejce do kasy w sklepie – to nie jest gra dla ciebie.

      Podejrzewam że jest to budowanie gruntu pod sytuację kiedy wydadzą grę równolegle na konsole jak i na tablety. Moim zdaniem za kilka lat zrobią coś takiego. Wersja tabletowa będzie miała o wiele gorszą grafikę, w niższej rozdzielczości i z prostszymi modelami 3D – ale fabularnie i pod względem rozgrywki będzie to z grubsza ta sama gra. Zgaduję że planują coś takiego za 3-4 lata. Wtedy jeżeli wydadzą grę na tablety za 15 euro a na konsole za 60 to kto kupi drogą wersję? Ale jeżeli chcą wydać grę za 30-40 euro to muszą wcześniej mieć jakąś bibliotekę gier które były za conajmniej połowę tej ceny. Więc to może być taki długoterminowy plan. (lub się mylę i to po prostu banda skąpców)

  • DiamondBack

    Jakby wiedźmina wypuścili na Androida to bym nawet 100 zł zapłacił :D
    Także to czy cena jest wysoka czy nie zależy od jakości produktu :)

  • Sebastian

    W tym przypadku to cena, która prawdopodobnie zapewni maksymalne wpływy. Grupa docelowa jest dość wąska i sprzedaż nie byłaby dużo większe gdyby gra byłaby 4 razy tańsza. Za to pewnie pojawiłby się dużo więcej negatywnych komentarzy w Google Play od ludzi, którzy kupili przypadkowo „bo pisali na forum, że to legendarna gra”. Za to wierni fani chętnie zamienią 48 zeta na możliwość gry na tablecie.

    Ciekawe czemu taka kolejność, najpierw Android później iOS. Czyżby SE uznał, że nie wytrzymuje konkurencji z nowymi RPG na iPada?

    • Mihau

      Taka możliwość jest od lat, wystarczy emulator SNES, GBA albo PSX, a emulatory pierwszych dwóch konsol są nawet na Nokię E51… I rzesze użytkowników tychże są ogromne. I podejrzewam, że to prędzej stąd wynika cena – bo zakładają, że niezależnie od niej niewielu się skusi na coś, co można mieć taniej/za darmo, a ci, co jednak zapłacą, prawdopodobnie gotowi są wyłożyć naprawdę sporo.

  • MixhaL

    Wczoraj skończyłem przechodzić FF IV: AY
    Z opisem :p zajeło mi to tylko ponad 60 godziń zaznaczając że nie brałem udziału w żadnych wątkach pobocznych tylko w głównej fabule. Gdybym chciał się bawić w wątki poboczne i grać bez opisu myślę że 100 godzin mogło by nie wystarczyć.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona