Ważne
Wiko VIEW

Android we wrześniu: wciąż “piernik” znacznie wygrywa z “żelką” i “lodową kanapką”

Największą bolączką systemu operacyjnego Android jest jego fragmentacja. Na rynku funkcjonują urządzenia z aż ośmioma wersjami platformy, począwszy od 1.5 Cupcake (który niebawem powinien całkowicie zniknąć – obecny udział w rynku to ledwie 0,1%; spadek z 0,2% względem ubiegłego miesiąca) po 4.1 Jelly Bean (sukcesywnie rośnie – 1,8%; wzrost z 1,2%). Jak obecnie przedstawia się procentowy podział rynku pomiędzy poszczególne edycje Androida?

Cały czas, niezmiennie od wielu długich miesięcy, żółtą koszulkę androidowego lidera dzierży Gingerbread (55,8%; spadek z 57,5%). Sukcesywnie zyskują na popularności nowsze wersje systemu, aczkolwiek wciąż nie w tak szybkim tempie, jak byśmy tego chcieli. Ice Cream Sandwich zyskał niecałe trzy punkty procentowe (23,7%; wzrost z 20,9%), natomiast Jelly Bean – 0,6 punktu procentowego.

Jak wspomniałam wyżej, niebawem powinniśmy doczekać wreszcie momentu, w którym dwie pierwsze wersje Androida: 1.5 Cupcake i 1.6 Donut, znikną z rynku. Obecnie, w sumie, kontrolują 0,5% sprzętu pracującego pod kontrolą Androida. Silną pozycję na rynku ma 2.2 Froyo – 12,9%, natomiast słabą – 2.1 Eclair i 3.x Honeycomb.

Poniżej grafika obrazująca procentowy podział rynku poszczególnych wersji systemu Android:

android tablet

źródło

Komentarze

  • grah

    Zastanawiam się, czy to na prawdę taka bolączka – fragmentacja.

    Trzeba na popatrzeć trochę w innym kontekscie, niekoniecznie porównując Androida do iOS.

    Jeśli pominiemy lenistwo (niechciejstwo?) producentów do aktualizacji telefonów, które MOGĄ zostać zupdatowane, to zostajemy z tym co tak na prawdę powoduje ‘fragmentację’ – różnorodność sprzętowa oraz zastosowanie.

    Można śmiało założyć, że GB wymaga około 256-512 mb ramu do dziłania w nieśmieszny sposób. ICS/JB – 512-1024 (i więcej). Patrząc na rynek telefonów, gdzie sporą liczbę stanowią budżetowe samsungi z 378mb ramu, 320×240 rozdzielczością ekranu oraz 700mhz procesorem to nie jest dziwne, że takie słuchawki NIE są aktualizowane do ICS/JB bo nie ma to absolutnie sensu.

    Proponuję podzielić rynek Androidowy na bodget phone z GB – służący (o zgrozo!) do dzwonienia, wysyłania sms i ewentualnie czytania maili oraz ICS/JB gdzie moduł telefonu jest traktowany niejako dodatek, a głównie taki sprzęt jest uważany za PDA z WWW/grami/arkuszami/etc.

    Ojć, rozpisałem się :)

    • grah

      BTW, zrobiłem eksperyment, zaktualizowałem G1 z Eclair do ICS… efekt? hmmmm, DA SIĘ, ale sensu w tym nie widać :)

  • Deuter

    Oczywiście że ważny jest tu kontekst (podział) a nie całość.
    To zestawienie jest de facto pozbawione sensu.
    Równe dobrze można zrobić zestawienie samochodów z podziałem wyłącznie na marki.

    Ergo : ten podział w dużej mierze wynika z opieszałości wsparcia (niejasności i “chyba”).
    Nie jestem pewien czy niektórzy producenci czasem nei bazują na tej sytuacji i “rzekomym podobno” aby sprzedac produkt ,a w gruncie rzeczy wcale nie zamierzają uaktualniać, bo będzie nowy , który też trzeba sprzedać z głośną reklama że ma “nowy”.

  • ladnie

    Te 55.5% populacji zostało wydymane ! i nigdy nie dostanie wersji upgrade do wersji 3xxx :( w ten sposób pożegnałem się z dwuletnim desire HD na rzecz note 2 – maszyna sama w sobie daje odpowiedniego kopa/skoku technologicznego także Ja bardzo duzo odczuję zmieniając sprzęt .

    • Squn

      wersja 3xxx jest tylko dla tabletow.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona