Ważne
Wiko VIEW

Acer prezentuje tablety Iconia Tab A210 i A110 z Tegrą 3 i Androidem 4.0 ICS

Tegoroczne targi Computex niewątpliwie należą do tabletów, hybryd i ultrabooków z systemem Windows 8, ale znalazło się na nich miejsce także dla sprzętu z Androidem 4.0 Ice Cream Sandwich. Choć ten nie cieszy się takim zainteresowaniem jak urządzenia z okienkami – tfu! kafelkami – zdecydowanie jest wart uwagi.

Na stoisku Acera pojawiły się dwa tablety z rodziny Iconia Tab, A210 i A110, które najprawdopodobniej są naturalnymi następcami znanych nam modeli A100 i A200. Specyfikacja pierwszego z nich obejmuje czterordzeniowy procesor Nvidia Tegra 3 (A200 miał dwurdzeniowy układ), 10,1-calowy ekran dotykowy (1280 x 800 pikseli), port USB 2.0, czytnik kart microSD, akumulator o pojemności 3620 mAh oraz 8GB lub 16GB pamięci wewnętrznej. Obudowę tabletu wzbogacono o miły w dotyku materiał i twardszy plastk ozdobiony teksturą.

Acer Iconia Tab A110 może pochwalić się podobną konfiguracją techniczną, ale ewidentnie widać, że jest to tablet budżetowy. Jego ramka jest szeroka, plastik słabej jakości, a 7-calowy ekran o rozdzielczości 1024 x 600 nie oferuje dobrych kątów widzenia. Wewnątrz A110 umieszczono procesor Nvidia Tegra 3 wspomagany przez 1GB RAM oraz 8GB pamięci wewnętrznej, które można zwiększyć do 40GB dzięki czytnikowi kart microSD.

Acer Iconia Tab A210 i A110 pojawią się na rynku w trzecim kwartale 2012 roku w cenach, które producent uzna za atrakcyjne. Pamiętając ekonomiczne ambicje Nvidii, przewiduję, że oba tablety będą kosztować mniej niż $200. Jeżeli macie kilka minut wolnego czasu, kliknijcie w link źródłowy, by nacieszyć oczy galerią zdjęć i filmami.

via Engadget

Komentarze

  • misio

    3620mAh na 10 calowy tablet? Coś nie halo ;)

  • barwniak

    Oj coś nie mogą wyjść poza te 1280×800 pixeli. Przydało by się PPI takie jak w New Ipad albo nawet sgsIII, ale na to przyjdzie chyba poczekać. 300ppi czyli możliwość rozróżnienia szczegółu przez człowieka (nie każdego) z optymalnej odległości i oświetleniu jest najwyraźniej pieśnią przyszłości. Coś mi się obiło o uszy (plotki takie jakieś), że nowy imac ma mieć ekran 300ppi, ale to chyba jeszcze nie teraz :(

  • ktoś

    Nie raz to mówiłem i powiem jeszcze raz. Ja tam wzrok mam dobry, a większych rozdzielczości nie potrzebuję. Uważam, że to tylko wyścig na liczby podobnie jak kiedyś było w MHz i GHz w procesorach, potem w megapikselach w aparatach a teraz np. w ilości rdzeni w procesorach w smartfonach. Grunt żeby liczba była wyższa, a że niewiele pożytku z tego to nieważne. Ważne, że się dobrze sprzeda. Wiem, wiem, zaraz odezwą się tłumy wielbicieli wysokich rozdzielczości, którzy mają mikroskopy wbudowane w oczy :-P

    • barwniak

      Nie trzeba mieć mikroskopu w oczach wystarczy porównać pulpity na obok leżących Ipad-ach II i III i już wiadomo o co chodzi. Jeśli chodzi o aparaty to te 10-20MP to wcale nie tak dużo. Jak na zdjęcie na papierze 10×15 300dpi to ok, ale większe formaty np. A3 taki mały plakat 300dpi to już mało. Dlatego firmy takie jak Mamiya czy Hasselblad dają po 40-80Mpix matryce(oczywiście nie o rozmiarze 1/23 cala).

      • aix

        Zupełnie mylisz pojęcia. Dpi to liczba pikseli na cal. Na normalnym zdjęciu 10x18cm człowiek nie widzi różnicy pomiędzy 7 Mpix, a 15 Mpix. Odpowiedz sobie sam. Te większe czujniki używane a aparatach są do … plakatów. One nawet 1 promila nie stanowią (i aparatów i zdjęć).

        • barwniak

          Człowiek który nie widzi różnicy między wydrukiem z aparatu o matrycy 7Mpix a 15 Mpix ewidentnie powinien iść do okulisty (no chyba że drukuje na papierze ksero na drukarce za 200zł). Poza tym nie myle żadnych pojęć, przyczytaj dokładniej ze zrozumieniem to się przekonasz. Poza tym format 10x18cm to żadne normalne zdjęcie w fotografi. Standard to 10×15, 13×18, itd. A to dlatego, że aparaty cyfrowe mają matrycę głównie o proporcjach 4×3 lub 3×2. Można zrobić oczywiście zdjęcie HD (10×18) ale wtedy niewykorzystasz wszystkich pixeli matrycy aparatu.
          Wyższa rozdzielczość jest zawsze przydatna. Oczywiście dawanie matrycy cmos czy ccd 1/23cala i rozdzielczośći > 15Mpix mija się z celem. Ale dla matryc APS to już ma sens.
          Każdy kto widział leżace obok Ipad-a II i III albo sony PSP czy Vita przyzna mi rację. Wynika to z tego, że zdolnośc rozdzielcza ludzkiego oka wynosi około 1-2 minut kątowych, dla odległości 40cm (z takiej odległości mniej więcej patrzymy na tablet) daje to trochę ponad 200dpi dla 2 minut kątowych oraz około 400dpi dla 1minuty kątowej. Tak więc potzrba zwiększania rozdzielczośći wynika nie z pędu do dużych liczb, ale z fizycznych możliwośći detekcji obrazu przez oko ludzkie.

          • Gunther

            “Oczywiście dawanie matrycy cmos czy ccd 1/23cala i rozdzielczośći > 15Mpix mija się z celem. Ale dla matryc APS to już ma sens.”

            APS-C to format matrycy, analogiczny do małoobrazkowego formatu filmu APS, o tych samych proporcjach co klasyczny film małoobrazkowy 35 mm (3:2).
            CCD i CMOS to technologie wytwarzania matryc.
            Zestawiasz rzeczy kompletnie od czapy. Matryca APS-C może być np. wykonana w technologii CMOS. Więc nie wiem o co Ci chodziło…

            A normalny człowiek na pewno nie zobaczy różnicy pomiędzy wydrukiem zdjęcia w małych formatach, wykonanych matrycami 7 i 15 mpx. Większa rozdzielczość ma znaczenie przy większych wydrukach.
            Większości użytkowników większe matryce nie są potrzebne. To zwykły chwyt marketingowy. Większe matryce przydają się w zastosowaniach półprofesjonalnych i profesjonalnych, lub dla zaawansowanych amatorów, wykonujących większe wydruki.

          • barwniak

            Do Gunther

            APS-C to nie tylko proporcje ale również rozmiar, 1/25ala to 25mm2 matryca, APS-C to 370mm2 matryca. Istnieje takie coś jak optyka gdzie można wykazać, że dyfrakcja jest elementem ograniczającym mozliwą do osiągnięcia rozdzielczość każdego układu optycznego. To właśnie z niej wynika kątowe ograniczenie z dla wielkości pixela (kryterium Rayleigha). Dlatego właśnie nie warto powiększać liczby pixeli w aparatach dla małych matryc w nieskończoność. Efekt zwiększenie optycznej rozdzielczości można osiągnąc poprzez powiększenie fizycznych rozmiarów matrycy. Podałem przykład cmos i CCD po to aby wskazać, że nie ma zanczenia jaikiego typu matrycy użyjemy. Optyka jest zawsze taka sama. Zgoda pełna, że jeśli weźmiemy tani kompakt z matrycą 10 oraz 16Mpix co ma tą samą optykę to różnicy nie zobaczymy. Jesi weźmiemy aparat z matrycą wielkości przykładowo APS to różnicę 10 lub 16 pixeli zobaczy każdy kto nie ma daleko posuniętej choroby oczu. Dla małych matryc ważniejsza jest zastosowana optyka w tym filtry AR, układ soczewek kompensujących abberacje geometryczne, jak wielkość matrycy. Zajmowałem się tym zawodowo projektując optykę dla laserów półprzewodnikowych w PAN więc jako takie pojęcie mam w tej tematyce.

          • Gunther

            Nie przeczę, że masz pojęcie, ale pisz w sposób bardziej precyzyjny, bo można by odnieść wrażenie, że CMOS, CCD i APS to dla Ciebie pojęcia oznaczające to samo.
            Czytaj też uważniej – nie pisałem, że APS-C to tylko kwestia proporcji, a jedynie, że to są te same proporcje co w filmie 35 mm.

            Konkludując – dla większości użytkowników, używających kompaktowych aparatów z małymi matrycami (o proporcjach 4:3) tendencja by powiększać rozdzielczość matryc to zwykły chwyt marketingowy. Nie tylko nie poprawia się w ten sposób jakości obrazu, ale wręcz można uzyskać gorszy efekt (np większego zaszumienia).
            Niestety firmy nie koniecznie pracują nad poprawieniem optyki, za to ładują w aparaty matryce o coraz większej rozdzielczości, bo to się lepiej sprzeda jak będziemy mieli więcej pikseli niż konkurencja.
            Dla mniej licznej grupy użytkowników, używających aparatów z matrycami APS-C lub większymi (FF czy wspominane przez Ciebie śrefnioformatowe Hasselblaty i Mamiye) ma to oczywiście znaczenie.

          • barwniak

            Odnośnie
            “bardziej precyzyjny, bo można by odnieść wrażenie, że CMOS, CCD i APS to dla Ciebie pojęcia oznaczające to samo”

            Precyzja to rzecz względna. Pisząc krótkie posty trzeba założyć jakieś skróty myślowe. Nie znając wiedzy czytelnika (słuchacza) trudno się nieraz wpasować.

            “Konkludując – dla większości użytkowników, używających kompaktowych aparatów z małymi matrycami (o proporcjach 4:3) tendencja by powiększać rozdzielczość matryc to zwykły chwyt marketingowy. Nie tylko nie poprawia się w ten sposób jakości obrazu, ale wręcz można uzyskać gorszy efekt (np większego zaszumienia).”

            Pełna zgoda

            “Niestety firmy nie koniecznie pracują nad poprawieniem optyki, za to ładują w aparaty matryce o coraz większej rozdzielczości, bo to się lepiej sprzeda jak będziemy mieli więcej pikseli niż konkurencja.”

            No tu muszę Ci napisać, że pracują, ale nie tyle nad nowymi techologiami filtrów AR czy materiałami na optykę bo tego jest całe mnóstwo i wiadomo co można wsadzić w obiektyw żeby przy danej wielkości matrycy i ogniskowej dostać coś znacznie lepszego. Uruchamiam Zemax biorę bazę katalogową szkła filtrów założenia co do apertury i na drugi dzień mam (w wyniku własnej pracy i wiedzy) ” idealny” obiektyw który kładzie na kolana wszystko to co na rynku kompaktów jest. Ale potem siadam z kalkulatorem i okazuje się, że to co włożyłem to w sumie da 2000$
            Aktualnie producenci mają bardzo ograniczoną poprzez cenę urządzenia dziedzine poszukiwania elementów optycznych. Zwróć uwagę ile średnich pensji w USA 20 lat temu kosztowała topowa lustrzanka Canona, a ile teraz. Zresztą jest tak ze wszystkim. Ostanio kupowałem ojcu mały tv lcd 24″. Oznajmiam 900zł a ojciec jakie to teraz tanie, nawet nie pół emerytury i mam tv, a 40 lat temu potrzebowałem 3 pensji.
            I to własnie dlatego nic spektakularnego nie wydarzy się w zakresie optyki do kompaktów.
            Producenci widząc to w perspektywie kliku lat wymienią matryce z 1/25″ na APS. Bo to taniej i da lepsze efekty jak ingerencja w optykę.

          • Gunther

            Może i tak, ale APS-C trudno wsadzić do małego aparatu kieszonkowego, a tym bardziej w komórke.
            A to są kategorie sprzętu, które (jak sądzę, bo nie sprawdzałem) mają największą sprzedaż.

            Twój ojciec miał niezłą pensję 40 lat temu. Ja pamiętam, że jeszcze koło 1989 r. to się zarabiało 20-25 dolarów w tym kraju. Oczywiście żyć się za to dało, ale jakikolwiek sprzęt to było sporo odkładania (o ile się nie pojechało do Reichu na truskawki)…

          • barwniak

            Odnośnie pensji ojca to mało nie zarabiał bo miał zakład foto, ale ja też nie myślałem o tv panasonic-a z pewex-u tylko raczej o rodzimej produkcji :)

            Co do APS to masz rację tego nie da się wsadzić do komórki (choć oczywiście zależy co nazwać komórką są tablety z gsm). Aktualnie troche pokazują się matryce w kompaktach 1/1.7 cala i to cieszy.

            Niestety nie da się zrobić tanio czegoś co ma dużą matrycę i małą optykę.
            Pozdrawiam

          • aix

            do barwiaka:
            mówiłem o zdjęciach drukowanych u fotografa z płyty DVD z jpeg i RAW. Większość nie znajdzie różnic. Tylko fotografowie będą się przyglądać, co widać po twoich tekstach.

      • dred

        Co do rozdzielczosci:wiekszosc z nas ma tv full hd,a ile jest kanalow nadajacych w tej rodzielczosci?Czesc z nas ma tv 3d,a ile jest filmow w 3d,ile kanalow?wiekszosc z nas ma telefony z matrycami conajmniej 5mpx,a czesto 8 lub 12mpx za ponad 2000zl,a jakie robia zdjecia w porownaniu z malpkami za 400zl?
        Ja do filmow czy jakis ipli,iplexow,tvn playerow,mam plazme 51″ full hd 3d do zdjec malpke sony za 850zl,do dzwonienia,smsow i netu w pracy mam smarta,do normalnego korzystania z neta i gier we fleszu pieca lub lapka,a do lezenia na kanapie,przegladania www,czasem jakis gier,mam transformera.i nic wiecej mi nie trzeba.Pogon za hercami,rdzeniami,pikselami jest mi obojetna.
        I bron Boze nie pisze tego,zeby sie chwalic,bo kazdy ma podobny lub lepszy sprzet,a po to,zeby uswiadomic nam,zebysmy nie dali sie zwariowac nagonce na zmiany sprzetu,bo wszystko ma swoje przeznaczenie i sprzet kupiony dzis naprawde styknie na kilka lat.

  • aaa

    Brak większych rozdziałek wynika z braku sił przerobowych w fabrykach je produkujących zapewne. Ledwie na nowe iPady starcza.

  • krzysztof

    nie znasz sie. Do wydruku plakatów czy bilboardó wcale nie trzeba jakoś znacznie wiekszych rozdzielczości plików – głównie z tego powodu ze nie oglada sie ich z bliska wiec i nie ma szansy dostrzec nieciągłości obrazu. Poza tym 10 MP spokojnie wystarcza do wydruku A4.
    Co sie tyczy wyświetlaczy to mam: 17cali (1600×900) 22(1680×1050) i 15(1960×1200) i ten ostatni pomimo całkiem już sporego ppi wcale nie jest IMO jakoś drastycznie lepszy czy wygodniejszy w odbiorze od pozostałych. Różnice oczywiście widać ale bynajmniej nie powoduje ona iż na pozostałe dwa nie moge patrzeć :)

    • barwniak

      Jeśli myślisz o plakatach oznajmiających przyjazd cyrku to masz rację. Ale jeśli o posterach inżynierskich czy plakatach na konferencje przykładowo z topografi rentgenowskiej to plakata A0 drukuje się 600dpi i to i tak mało. Klisza jądrowa ma 1×10^5 punktów na milimetr, a na niej są szczegóły istotne w skali mikronowej (klisza 4x8cm). Aby zobaczyć dany szczegół trzeba te 4x8cm powiększyć do A0 w 600dpi i nieraz to nie wystarcza.
      Jak sądzisz dlaczego profesjonalni architekci używają ploterów a nie drukarek? Odp. bo każda linia ma być linią a nie schodami.

      • kin@spl.ia.amu.edu.pl

        Obecnie plotery analogowe już nie są praktycznie stosowane kolego :) Wszystkie obecnie tłumaczą stare języki obsługi ploterów “pisakowych” na rasterek – obraz tworzy głowica biegająca po A0 w tę i wew tę jak w zwykłej drukarce. I linie nie są schodami kiedy się na nie patrzy z bliska bo się je wygładza, itp. Ja współpracuję z kilkudziesięcioma architektami – w tym z dużymi biurami po kilkudziesięciu pracowników i nikt nie używa już plotera analogowego. Poza tym nawet tamte plotery używały silników krokowych do przesuwania zarówno pisaków jak i papieru , więc schodki i tak były :)

  • chenchen

    Czym ten A210 różni się od A510?

  • Nexxt

    ciekawe czy wyrobią się w tych 200$ jak to sobie wymarzyła Nvidia – ja raczej wątpie, w końcu obecnie proce ARM też są po ok 20$….

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona