Ważne

Recenzja tabletu Manta PowerTab X MID06

tablet manta mid06

Kolejnym tabletem z niskiej półki cenowej, który trafił w me ręce, jest Manta PowerTab X MID06. Spędziłam z nim dość sporo czasu, więc jeśli jesteście ciekawi jak urządzenie to radzi sobie w codziennym użytkowaniu, zapraszam do poniższej recenzji. Oczywiście jeśli po jej przeczytaniu pojawią się jakieś pytania – proszę o komentarze pod tekstem.

Parametry techniczne Manta MID06:
– fabrycznie Android 2.3, ale dostępna jest aktualizacja do Androida 4.0,
– ekran pojemnościowy 10,1” o rozdzielczości 1024 x 600 pikseli,
– procesor Boxchip A10 1,2 GHz, GPU400MHz,
– 512MB RAM,
– 4GB pamięci wewnętrznej,
– slot kart microSD,
– WiFi (802.11 b/g),
– wyjście HDMI,
– port USB i miniUSB,
– kamerka,
– akumulator o pojemności 7000 mAh,
– wymiary: 267 x 164 x 14 mm,
– waga: 680 g.

tablet manta powertabx mid06

Super spasowane pudełko, a co w środku?

Manta sprzedaje swój tablet w błyszczącym pudełku, którego otworzenie jest nie lada wyzwaniem. Jest ono bowiem doskonale spasowane, przez co trzeba się nieco natrudzić. Po jakimś czasie ta sztuka się udaje i naszym oczom ukazuje się jego zawartość, czyli: tablet (ale zaskoczenie!), kabel USB, ładowarka, słuchawki, kabel USB OTG, instrukcja obsługi i reszta papierków. Standardowo brakuje ściereczki do czyszczenia ekranu (a wierzcie mi, że często się przydaje) oraz kabla HDMI, ale nie wymagajmy zbyt wiele.

Jedyne, czego żałuję to fakt, że w zestawie, który otrzymałam z Manta MID06, nie znalazł się modem 3G z kartą SIM Manta Mobile, dzięki któremu mogłabym sprawdzić jak sprawuje się oferta tego producenta.

tablet manta powertabx mid06

Sam sprzęt prezentuje się całkiem nieźle. Uroku dodaje mu użycie dwóch kolorów – ramka dookoła ekranu jest czarna, natomiast tylna obudowa, wykonana zresztą z plastiku, biała. Na szczęście producent zadbał o to, by spasowanie wszystkich elementów było idealne, dzięki czemu nie można mówić o żadnym trzeszczeniu w rękach. Dodatkowo nieźle leży w dłoniach (choć zdecydowanie lepiej w poziomie niż w pionie), aczkolwiek czuć jego znaczną wagę, tj. 680 g.

Standardowo krótki przegląd tego, co rzuca się w oczy biorąc tablet w ręce. I tak, na przednim panelu znajdziemy ekran o przekątnej 10,1”, pod którym umieszczone zostało logo firmy Manta, natomiast zaraz obok ekranu, po prawej jego stronie – fizyczny przycisk, o którym nieco niżej, bo jego funkcja nie jest tak oczywista, jakby się na pierwszy rzut oka mogło wydawać, a także oczko kamerki internetowej. Na górze tabletu znajdują się kolejne trzy przyciski fizyczne – o nich też akapit niżej z tego samego powodu. Wszystkie złącza znalazły swe miejsce na prawej krawędzi urządzenia. Tu mamy do czynienia z wyjściem słuchawkowym 3,5 mm, wyjściem HDMI, złączem ładowarki, portem miniUSB, slotem kart microSD oraz pełnowymiarowym portem USB. Tył urządzenia skrywa głośnik mono, reset oraz oznaczenia portów i przycisków fizycznych, które są dość zaskakujące. O tym, na pewno z zaciekawieniem, przeczytacie poniżej.

tablet manta powertabx mid06 tablet Manta PowerTab X MID06

„Ciekawy” początek, czyli coś mi tu nie pasuje…

Po pierwszym włączeniu tabletu (proces ten trwa ok. 70 sekund) byłam bardziej niż zaskoczona tym, że korzystanie z tabletu Manta MID06 ma niewiele wspólnego z intuicyjnością. Mowa o przyciskach fizycznych umieszczonych na obudowie modelu, które przysporzyły problemów nie tylko mnie – widziałam w sieci recenzję, gdzie napomknięto, że urządzenie to ma dwa przyciski Home, siejąc dezorientację. A guzik prawda!

Na górnej części obudowy modelu znajdziemy trzy przyciski, które intuicyjnie nazwalibyśmy, od prawej: włącznik (służący także do usypiania) oraz przyciski głośności. No i o ile ten pierwszy się zgadza (Power), tak dwa pozostałe spełniają zupełnie inną rolę niż w tabletach, z którymi miałam wcześniej do czynienia (a miałam sporo!). Okazało się bowiem, że środkowy przycisk to Home, natomiast pierwszy z lewej – Menu.

tablet manta powertabx mid06 tablet manta powertabx mid06

Kolejną dezorientację wprowadza „iPado-podobny” przycisk umieszczony po prawej stronie ekranu. Wydawać by się mogło, że faktycznie jest to Home, którego naciśnięcie powoduje przejście do ekranu głównego (tę rolę pełni jednak przycisk na górze obudowy, więc jego dublowanie mija się z celem). W rzeczywistości jest to Return, czyli jego naciśnięcie powoduje powrót do poprzedniego ekranu. Przyznacie sami, że trochę można się zamieszać w tym wszystkim… no i gdzie w takim razie można zmieniać głośność? Dotykowo – u góry wyświetlacza znajdują się ikonki, od prawej: wstecz, menu, zmniejszenie i zwiększenie głośności, godzina, poziom naładowania baterii oraz zasięg sieci WiFi, ale także dłużej przytrzymując wspomniane Home i Menu.

tablet manta powertabx mid06

I jeszcze jedna sprawa: mimo tego, że wszystkie przyciski są bardzo dobrze wyczuwalne pod palcami, aby zadziałały należy je naprawdę mocno przycisnąć – delikatnie niestety nie zadziała, o czym wielokrotnie się przekonałam. Przy okazji należy wspomnieć, że przycisk Return jest głośny.

Na szczęście po aktualizacji tabletu do „lodowej kanapki” do naszej dyspozycji zostały oddane dotykowe przyciski na ekranie, dzięki czemu te fizyczne na obudowie nie były potrzebne. Ale możliwość zmiany głośności zamiast Menu i Home by się przydała…

WiFi

Skoro już o tym wspomniałam akapit wyżej, myślę, że warto nieco rozwinąć tę kwestię, bo jest jedną z najistotniejszych w tego typu sprzęcie. Podczas testowania Manta MID06 odnotowałam brak stabilności połączenia WiFi – co jakiś czas się zrywało, najczęściej oczywiście w najmniej odpowiednich momentach. I mimo faktu, iż tablet znajdował się w niewielkiej odległości od routera, nie chciał z nim współpracować tak, jak należy (pojawiał się groteskowy komunikat, że sieć jest „poza zasięgiem”).

tablet manta powertabx mid06

Działanie tabletu, system, wyświetlacz

Po wciśnięciu przycisku wybudzającego urządzenie, mija kilka sekund zanim pojawi się charakterystyczny dla najnowszego Androida ekran odblokowujący. Tablet miewa restarty, na które użytkownik nie ma wpływu, na szczęście bardzo rzadko. Oprócz tego system działa dość sprawnie, aczkolwiek czasem miewa momenty „zastanowienia się”, kiedy to trzeba mieć do niego nieco więcej cierpliwości niż normalnie. W zarządzaniu aplikacjami pomaga nam bardzo przydatny menadżer plików.

Podczas testowania Manta MID06 w sieci pojawiła się oficjalna aktualizacja systemu Android do wersji 4.0 Ice Cream Sandwich. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym jej od razu nie zainstalowała. W moim odczuciu „lodowa kanapka” dobrze wpłynęła na urządzenie, bowiem odczuwalnie zwiększyła się jego wydajność.

Wyświetlacz jest bardzo czuły, reaguje nawet na najmniejsze muśnięcia palcem. Standardowo, jak to bywa w przypadku tabletów, jego ekran się „palcuje” oraz z racji tego, że jest błyszczący, odbija wszystko, co znajduje się dookoła nas. Kąty widzenia, trzymając tablet poziomo, z prawej i lewej strony są całkiem dobre. Sytuacja zmienia się, jeśli obrócimy sprzęt do pionu – wtedy z obu stron nie widać zbyt wiele. A skoro już o zmianie położenia mowa – czterokierunkowy akcelerometr działa świetnie, prawie że natychmiastowo. Zaskakująco dobrze działa również multitouch, dzięki któremu bez żadnych problemów możemy powiększać treści na stronach internetowych czy zdjęcia w galerii.

Do naszej dyspozycji zostały oddane cztery ekrany, które można dowolnie spersonalizować i umieścić skróty do wybranych aplikacji. Lista preinstalowanych aplikacji nie jest zbyt bogata i zawiera przede wszystkim programy Google. Przedstawia się ona następująco: Adobe Reader, Aldiko (czytnik eBooków), Google Play, Aparat, Documents To Go, File Manager, Galeria, Gmail, Hi-Q MP3 Recorder, Kalendarz, Kalkulator, Mapy, Miejsca, Muzyka, Nawigacja, Poczta, Skype, Talk, YouTube i Zegar.

tablet Manta PowerTab X MID06

Multimedia

Odtwarzacz wideo. Przyznam szczerze, że byłam święcie przekonana, że to będzie jedna z bolączek tego urządzenia. Zgrywając testowe filmiki z komputera na tablet myślałam sobie, że to nie ma sensu, bo przecież i tak ich nie odtworzy… Myliłam się. Aplikacja bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, bowiem – w przeciwieństwie do większości tabletów, które miałam w rękach wcześniej – odtworzyła wszystkie filmiki bez najmniejszego zająknięcia. Nieistotne jaki był to plik… poradziła sobie bezproblemowo także z kontenerem .mkv. Bardzo duży plus za to dla urządzenia. Tym bardziej, że filmy możemy wyświetlić na dużym ekranie, dzięki wyjściu HDMI.

Głośnik nie jest najlepszej jakości, ale też nie można o nim powiedzieć za dużo złego. Dźwięk wydobywający się z niego można określić po prostu: w porządku, ale bez rewelacji.

tablet manta powertabx mid06

Aparat, czyli rzecz o tym, czego nie ma

Zdania dotyczące obecności aparatu w tabletach są podzielone. Jedni twierdzą, że takowy musi być, inni – że jest to zbędny gadżet. Jedno jest pewne: może się przydać w najmniej spodziewanym momencie, aczkolwiek rzadko takie się zdarzają. Niemniej posiadacze tabletu Manta MID06 nie mają dylematu czy korzystać z aparatu, czy nie, bo go tu po prostu nie ma. Alternatywą, dość kiepską, jest kamerka robiąca nieciekawe zdjęcia, ale ważniejsza w jej przypadku jest możliwość przeprowadzania rozmów wideo, np. przez Skype. Choć jakość pozostawia wiele do życzenia.

tablet manta powertabx mid06 tablet manta powertabx mid06

Gry. Wśród nabywców tabletów z niskiej i średniej półki cenowej jest sporo ludzi młodych, którzy w wolnych chwilach lubią pograć w wymagające gry. Manta MID06 radzi sobie z takimi tytułami, jak GTA 3 czy N.O.V.A 2, aczkolwiek można mieć zastrzeżenia do płynności ich działania. Nie muszę chyba dodawać, że z Angry Birds czy mniej ambitnymi grami tablet radzi sobie doskonale.

USB

Tablet firmy Manta wyposażony został w dwa porty USB: jeden pełnowymiarowy, drugi – mini. Co ważne, oba porty umożliwiającymi podpięcie do urządzenia różnych akcesoriów (w zestawie otrzymujemy przejściówkę USB OTG). I tak, podpięcie myszki, klawiatury czy pendrive nie sprawia problemu. Dysku zewnętrznego na chwilę obecną nie mam, więc nie mogłam sprawdzić. Nieciekawa sytuacja miała miejsce za każdym razem, kiedy to próbowałam podłączyć modem Huawei E1750. Pojawiał się komunikat „karta SIM jest zablokowana”, a sam tablet się zawieszał, uniemożliwiając nawet cofnięcie się do poprzedniego widoku ekranu. Tak więc w dalszym ciągu nie wiem czy modem w połączeniu z MID06 działa, czy też nie.

Urządzenie nie posiada 3G, Bluetooth oraz GPS.

tablet Manta PowerTab X MID06

Akumulator

W przypadku czasu pracy baterii byłam pozytywnie zaskoczona. Producent podaje, nawet na pudełku, że sprzęt pracuje siedem godzin na jednym ładowaniu. Jak się okazało, faktycznie tak jest. Przy ciągłym użytkowaniu modelu średni czas pracy to właśnie siedem godzin. Najkrócej tablet działał przez 5,5 godziny, kiedy to męczyłam go grami (GTA 3, N.O.V.A 2, iRunner), przeglądaniem stron i oglądaniem wideo, przy ciągle włączonym WiFi.

Podsumowanie

W sieci spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami dotyczącymi tabletu Manta MID06, które były nieco odmienne od mojej. Spowodowane jest to zapewne wymaganiami, jakie każdy indywidualnie stawia tego typu urządzeniom. Jak dla mnie sprzęt ten jest dość toporny, a występujące czasem problemy ze stabilnością połączenia WiFi, skreślają go w moich oczach. Na plus niewątpliwie należy zaliczyć obsługę wielu formatów wideo, czas pracy akumulatora, czuły ekran oraz Androida 4.0. I właśnie dlatego Manta MID06 z pewnością znajdzie wielu nabywców. Cena urządzenia zaczyna się, według Ceneo, od 675 złotych (jest jeszcze teoretycznie za 617 zł, ale dostępność ograniczona).

Na koniec ciekawostka: porównajcie sobie wizualnie Manta MID06 z Goclever Tab A103… Widzicie jakąś różnicę?

Komentarze

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona