Recenzja tabletu Samsung Galaxy Note PRO 12.2

O możliwość zrecenzowania tabletu Samsung Galaxy Note PRO 12.2 poprosiłem sam. Byłem bardzo ciekawy, jak Android i TouchWiz radzą sobie na tak dużym ekranie oraz czy aktywny rysik stanął na wysokości zadania.

Według mnie, duże tablety o rozbudowanej funkcjonalności to przyszłość. Zwiększanie wielkości ekranów smartfonów zdaje się nieuniknione, a 5,5 czy 6 cali już nikogo nie dziwi. Urządzenia te powoli wypierają 7 i 8-calowe tablety z rynku, co w naturalny sposób przesunęło średnie wielkości tych urządzeń. Dzisiaj „mały” tablet zbliża się do 9 cali, a „duży” może nawet przekraczać 12. I tak jest właśnie z Galaxy Note PRO 12.2. Człon „Pro” wskazuje również na potencjalną grupę odbiorców tego tabletu. A przynajmniej Samsung chciałby, żeby tak było. Jak jest w praktyce? O tym w dalszej części recenzji.

note1

Na początku, jak zwykle, skoncentrujemy się jednak na specyfikacji, jakości wykonania, złączach, elementach sprzętowych i systemie operacyjnym. Note Pro jest urządzeniem tak wyjątkowym, że nie chciałbym rozpisywać się na temat jego specyfikacji oraz podstawowych androidowych zastosowań, a skoncentrowałbym się na moich subiektywnych odczuciach i wrażeniach. Zacznijmy jednak od podstaw:

Specyfikacja i zawartość pudełka

Galaxy Note Pro
system operacyjnyAndroid 4.4 KitKat
procesorWi-Fi / 3G: Quad A15 1.9GHz + Quad A7 1.3GHz
LTE: Quad Krait 2.3GHz
pamięć RAM3 GB
pamięć wewnętrzna32 / 64 GB (eMMC)
ekran12,2 cali (2560 x 1600)
łącznośćWi-Fi (802.11 a/b/g/n/ac MIMO, HT80), Bluetooth 4.0, IrLED, GPS + GLONASS, Opcjonalnie: LTE : Cat4 HSPA+ 42/5.76 Mbps, 3G : HSPA+ 21/5.76 Mbps
złącza i portymicroUSB 3.0, audio Jack, microSD
kamery2 Mpix przód, 8 Mpix tył
wymiary295,5 x 204 x 7,95 mm
waga753 g
cenaod 1840 zł na CENEO

W pudełku znajdziemy:

  • tablet Samsung Galaxy Note PRO 12.2
  • aktywny rysik w technologii WACOM
  • adapter sieciowy do ładowania i kabel micro USB 3.0
  • instrukcję obsługi
  • kartę gwarancyjną

note11

Jakość wykonania i złącza

Jedno z moich pozytywnych zaskoczeń podczas kontaktu z tym tabletem. Zanim trafił on w moje ręce, nasłuchałem się krytycznych komentarzy na temat „plastikowej skóry” na plecach tej dachówki oraz sztucznych szwach. W praktyce, tworzywo użyte do wykonania tej części jest miłe w dotyku i przypomina skórę, a szwy mogą się podobać lub nie, ale ani przez moment nie wydały mi się „tanie” czy odpychające.

Również spasowanie elementów nie budzi moich zastrzeżeń, a cała obudowa nie trzeszczy ani przesadnie się nie wygina. Metalizowany plastik stanowiący ramkę wokół tabletu jest miły dla oka, a rozmieszczenie przycisków spełnia wszystkie zasady ergonomii. Jedyna moja uwaga co do guzików – mogłyby być bardziej „klikalne”, stawiając większy opór tak, żeby moment wciśnięcia był wyraźnie odczuwalny.

note6

Na bocznych krawędziach znajdziemy cały szereg portów i złączy. Zacznijmy od microUSB 3.0 – rozszerzonego portu, który służy do przesyłania danych i ładowania urządzenia. Na tej samej, prawej krawędzi znajdziemy głośnik, zamykany slot kart microSD oraz slot, w którym mieści się rysik. Przeciwległa strona to drugi głośnik oraz port mini jack. Dolna krawędź jest pusta, a na górnej znajdziemy przycisk włączania i wyłączania, regulację głośności i port podczerwieni.

Przedni panel to ekran, kamera 2 Mpix, czujnik oświetlenia oraz logo Samsung. Z tyłu znajdziemy aparat 8 Mpix z LED flash oraz subtelny logotyp.

note2

Ekran

Moje wrażenia są w przeważającej części pozytywne. Wysoka rozdzielczość QHD to więcej niż trzeba, a nasycenie kolorów i kontrast stoją na wysokim poziomie. Jedyne, do czego nie jestem przekonany, to matryca PenTile, co jest widoczne gołym okiem przy niektórych kolorach czy gradientach. Przesiadka z ekranu Super AMOLED w moim Galaxy Tab S 8.4 sprawia, że czernie w Note PRO nie zachwycają, a kolory wydają się wyprane. Nie jest to jednak zły wyświetlacz – wręcz przeciwnie. Apetyt rośnie jednak w miarę jedzenia i trudno pożegnać się z głębokimi czerniami i świetnym kontrastem. Najdokładniejsze odwzorowanie kolorów znajdziemy używając profilu „Video”. Dość mocna refleksyjność powierzchni i niska jasność maksymalna sprawiają, że obraz w mocnym słońcu jest słabo widoczny.

note3

Dla osób zainteresowanych konkretnymi parametrami tej matrycy, prezentuję kilka pomiarów:

  • średnia jasność ekranu na 100% – 370 nitów
  • kontrast: 531:1

note14

Rysik

Note Pro. NOTE. Ta seria urządzeń ma za sobą już kilka generacji oraz zdobyła dużą renomę. Jedną z cech wyróżniających jest właśnie aktywny, elektromagnetyczny rysik, wykonany w technologii Wacom. Dla osób, które nie śledzą świata technologii i nie używali nigdy rysika, warto podkreślić, że nie jest to jedynie „cieńszy palec” czy „rysik parówka”, jak to ma miejsce w przypadku pasywnych pojemnościowych rysików choćby dla iPada. Pióro z Note rozpoznaje 1024 poziomy siły nacisku szkicując dzięki temu różne grubości linii tak, jakbyśmy używali fizycznego długopisu, ołówka czy pędzla. Drugą ważną zaletą jest tak zwany „palmblock”. Ta sprzętowa technologia pozwala na swobodne położenie nadgarstka na ekranie tabletu bez obawy, że wywołamy kliknięcie czy zaczniemy „pisać” czy „rysować”. Jest to nieoceniona funkcja przy tworzeniu odręcznych notatek czy rysunków.

note5

Sam rysik w całości chowa się w obudowie tabletu, a po wyjęciu urządzenie rozpoznaje nasz zamiar i wyświetla okrągłe menu do wybrania najważniejszych funkcji związanych z piórkiem. Sam rysik jest dość cienki, ale mimo wszystko wygodny. Jego gumowa końcówka (szpic) stawia odczuwalny opór gdy suwamy nią po ekranie, co daje naturalne wrażenie pisania po kartce papieru. Muszę przyznać się, że pisało mi się wygodniej niż przy użyciu rysika z Surface Pro 3, którego koniec jest bardziej śliski.

Technologia Wacom to nie same zalety, ale też wady. Głównie dwie – dodatkowa grubość urządzenia i kiepska dokładność w rogach ekranu. Note Pro radzi sobie jednak z tymi problemami znakomicie. Nie jest przesadnie gruby, a precyzja w rogach ekranu jest przyzwoita i dużo lepsza niż w przypadku windowsowych odpowiedników, korzystających z technologii Wacoma. Brawa dla Samsunga za kalibrację i świetne połączenie sprzętu z oprogramowaniem. Bez względu na to, czy używamy pióra prostopadle czy pod kątem, kursor jest dokładnie pod końcówką rysika, co sprawia, że pisanie i szkicowanie jest naprawdę naturalne i nie wymagające dodatkowego myślenia – co niestety nie jest normą dla cyfrowych piór od Wacoma i innych producentów.

note12

Moje jedyne zastrzeżenia to sporadyczne opóźnienia. Czasami atrament musi doganiać rysik, gdy wykonujemy szybkie ruchy czy kreślimy długie linie. Co ciekawe, problem doskwiera najbardziej we własnych aplikacjach od Samsunga, a w programach takich jak OneNote jest mniej zauważalny. Nie jest to problematyczne i nie odbiera przyjemności z użytkowania, ale czasem jest zauważalne i trzeba mieć to na uwadze, jeśli chcemy używać tego urządzenia w sposób nieamatorski.

Łączność

Do testów trafiła wersja WiFi, ale dostępne są również modele z 3G oraz LTE – dla osób, które cenią sobie pełną mobilność i nie lubią korzystać z tetheringu czy MiFi. Nie wykonywałem żadnych sformalizowanych testów, ale w porównaniu z innymi topowymi urządzeniami wypadał trochę słabiej i gubił zasięg w miejscach, gdzie np. Surface Pro 3 miał 1-2 kreski. Na pochwałę zasługuje jednak obsługa wszystkich najważniejszych standardów i sama konstrukcja anteny, czyli 802.11 a/b/g/n/ac MIMO.

note8

Do łączenia z peryferiami i innymi urządzeniami mamy do dyspozycji Bluetooth 4.0 oraz diodę podczerwieni, która dzięki odpowiednim aplikacjom umożliwi nam zmianę naszego tabletu w pilot do telewizora czy kina domowego. Niektórzy prawdopodobnie ucieszą się z obecności modułu GPS i współpracy z systemem Glonass.

Aparaty i kamery

Naprawdę wolałbym o tym nie pisać, zaznaczając, że tablet ma wystarczająco solidną przednią kamerę do wideorozmów. Jeśli ktoś planuje robić inne rzeczy przy pomocy tych dwóch modułów z przodu i z tyłu, prawdopodobnie „robi to źle”. Jeśli miałbym porównać jakość robionych zdjęć, powiedziałbym, że tylna kamera jest na poziomie Samsunga Galaxy S3. Solidnie jak na tablet, ale na pewno zdjęcia czy filmy zrobione Note PRO nie należą do najlepszych, gdybyśmy porównali je z tymi zrobionymi przez najnowsze smartfony. Ale przecież nie taki jest cel.

note10

Głośniki i multimiedia

Głośniki na bocznych krawędziach tabletu są przyzwoite i w zupełności wystarczą do krótszych filmów czy YouTube, ale maksymalna ich głośność może nie wystarczać dla ciszej nagranych treści. Podejrzewam, że przeniesienie ich na przedni panel rozwiązałoby ten problem. Niestety nie można mieć wszystkiego, choć żałuję, że Samsung wycofał się z przednich głośników, spotykanych w niektórych wcześniejszych modelach.

note7

Dużo ciekawsza jest natomiast obsługa multimediów. Po ściągnięciu kilku aplikacji do odtwarzania dźwięku i wideo nie miałem problemów z popularnymi formatami czy napisami. Tablet ma jednak w nazwie Pro, więc postanowiłem przetestować go pod kątem odtwarzania wideo w rozdzielczości 4K. Ani wideo nieskompresowane, ani skompresowane w standardzie H.264 nie dało się niestety odtworzyć – mimo 8 rdzeni i,wydawałoby się, solidnego GPU.

Mimo tego, oglądanie filmów na Note PRO to przyjemność. Duży ekran w proporcjach 16:10, dobrze odwzorowane kolory i płynność działania sprawiły, że często zamiast podłączać się do telewizora 42 cale wybierałem oglądanie filmu na tablecie w łóżku.

System operacyjny i wydajność

W tym podtytule chciałbym się skoncentrować na trzech rzeczach. Wydajności samego systemu operacyjnego i aplikacji, żywotności baterii oraz benchmarkach.

note13

Android, Touchwiz i Magazine UX

Największą zagadką było dla mnie to, jak Android poradzi sobie na tak dużym ekranie. W największym skrócie można powiedzieć, że RÓŻNIE. Zacznijmy od elementów negatywnych. Facebook w trybie poziomym wygląda karykaturalnie i jest jedynie rozciągniętą wersją aplikacji smartfonowej. Nie tylko Facebook, ale wiele aplikacji, które nie zostały przystosowane do dużych ekranów. Nie wszystkie appki wspierają też widok okienkowy czy „snap view”. Twitter (dla urządzeń Galaxy) z kolei został fajnie zoptymalizowany do widoku poziomego i w pełni wykorzystuje dużą powierzchnię ekranu. Appki, które działają w okienkach, w tym Chrome, WordPress, YouTube, Maps i wiele innych, dzięki zastosowaniu rysika mogą być wygodnie używane, a nawigacja nie jest problematyczna mimo pomniejszonych i przeskalowanych elementów interfejsu.

Nigdy nie byłem fanem Touchwiza i Note PRO niestety nie był w stanie mnie do niego przekonać. Kolorystyka elementów interfejsu jest odrobinę subtelniejsza niż w serii Tab S, jednak nakładka dalej przytłacza i (moim zdaniem) zabija piękno i minimalizm Androida. Trzeba jednak pamiętać, że Note PRO nie jest zwykłym tabletem i bez wszystkich funckji związanych z Touchwizem, wielozadaniowością i obsługą rysika byłby bardzo zubożony. Pozytywnie zaskoczyła mnie płynność działania systemu, co nie było normą w przeszłości. Gdybym miał porównać ją z Tab S 8.4, musiałbym powiedzieć, że Note zachowuje się lepiej i nie dławi się w dziwnych momentach, tak jak miało to miejsce w Tab S.

samsung-magazine-ux

O Magazine UX najchętniej nie mówiłbym wcale. Interfejs ten, w postaci widgetów nawiązujących wyglądem do Flipboarda i Windows 8, moim zdaniem wciśnięty został na siłę. Po kilku dniach odpiąłem te widgety od ekranów startowych, bo nie dawały mi one żadnej wartości dodanej. Wasze wrażenia mogą być inne, ale w mojej opinii jest to zupełnie niepotrzebna kalka rozwiązań konkurencji, która w dodatku jest zupełnie niespójna ze wzornictwem Touchwiza i reszty systemu. Samsungu, nie idź tą drogą.

Aplikacje

Chciałbym zwrócić uwagę na kilka wbudowanych appek. Pierwszą z nich jest S Note od Samsunga, który pomoże prowadzić nam notatki w zorganizowany sposób – z podziałem na notesy, sekcje i strony. Jeśli z jakichś przyczyn nie pasuje wam OneNote czy Evernote, S Note może okazać się wystarczająco dobrą alternatywą. Razem z tabletem otrzymujemy też appkę Sketchbook for Galaxy, która pozwala na korzystanie z dość rozbudowanych funkcji wszystkim rysownikom, grafikom czy artystom. W porównaniu z wersją Windowsową, umożliwia dużo szerszą personalizację, wsparcie dla warstw i rozdzielczości oraz ingerencję w atrybuty pędzli. Preinstalowana będzie również aplikacja Remote PC od Samsunga. Po zainstalowaniu klienta na naszym komputerze PC, uzyskamy możliwość łączenia się zdalnie z naszą stacjonarką (czy laptopem albo nawet tabletem Windows). Dzięki rysikowi, obsługa pulpitu zdalnego będzie mocno ułatwiona, a prawoklik myszki wywoływany kliknięciem przycisku piórka bardzo ułatwia zdalną obsługę systemu.

note4

Bateria

Note PRO w teorii ma zastąpić nam komputer w pracy zdalnej i mobilnej. A do tego potrzebna jest solidna bateria, żebyśmy nie musieli cały czas szukać gniazdek i przejmować się możliwością utraty niezapisanych danych. Moje luźne wrażenia w tej kwestii są pozytywne. Często zabierałem ze sobą ten tablet na miasto i nigdy nie udało mi się rozładować go do zera. Ważniejsze są jednak pomiary kontrolowane, których wyniki przedstawiam poniżej – wszystkie testy były robione dla jasności 200 nitów:

  • przeglądanie stron www na WiFi: 8 godzin 51 minut
  • wideo Full HD: 9 godzin 33 minuty

Nie uzyskałem 10 godzin, ale mimo wszystko uznaję te wyniki za więcej niż solidne.

note9

Benchmarki

  • AnTuTu: 34352
  • Quadrant Standard 2.0: 16870
  • Geekbench 3 (single core): 955
  • Geekbench 3 (multi core): 2790
  • 3DMark Ice Storm Extreme: 9475
  • Octane V2: 4220

Akcesoria

Jedynym elementem, którego mocno mi brakowało podczas testowania tego urządzenia, była dopinana klawiatura. Czasami pisane na ekranie jest po prostu niewygodne i w tych momentach z pomocą mogła przyjść mi klawiatura Samsung Galaxy Keyboard Cover. Niestety nie przyszła, ale mogę sobie wyobrazić, że blogowanie czy pisanie tekstów dzięki niej byłoby dużo bardziej komfortowe. Jeśli chcemy, żeby nasz duży Note był choć odrobinę PRO, zewnętrzna klawiatura to niemal obowiązek. Oprócz oryginalnej od Samsunga, dobre recenzje zbiera również ta od Logitecha, więc zanim zdecydujecie się na kupno, warto przetestować obie.

note_2

Podsumowanie

O Galaxy Note PRO 12.2 można powiedzieć tak wiele, że nie wiem od czego powinienem zacząć w podsumowaniu. Zacznę może od rzeczy negatywnych. Mimo PRO w nazwie, urządzenie nie było w stanie trwale zastąpić mojego komputera nawet do takich podstawowych zajęć jak blogowanie. Brak wygodnego narzędzia do masowego przetwarzania plików graficznych i ich obróbki, brak dobrego edytora wideo. Nie zachwyciły również aplikacje (to nie wina Samsunga), które czasami wyglądały pokracznie na tak dużym ekranie, szczególnie w trybie poziomym. Aplikacje w okienkach to dobry krok w przód, jednak w porównaniu z wielozadaniowością w Windowsie, dalej pozostają daleko w tyle. Są to tylko pomniejszone appki pełnoekranowe, które nie zmieniają interfejsu w zależności od szerokości okna.

note16

Pozytywów jest jednak dużo więcej, a największym z nich jest rysik. Świetny S Pen, który precyzją, wygodą i naturalnością pokonuje konkurencję. Niezastąpione narzędzie do notatek, szkicowania czy malowania. Zaletą jest też duży ekran, na którym zmieści się kilka otwartych aplikacji na raz – albo w okienkach albo jedna przyklejona do drugiej. Urządzenie jest też solidnie wykonane i nie kojarzy mi się z tanimi „plasticzakami” z Chin, z którymi czasami Samsung był porównywany.

Myślę, że przyszłość przyniesie nam jeszcze wiele dużych tabletów z Androidem, a Note PRO 12.2 jest pierwszym krokiem we właściwą stronę. Tych kroków musi być jednak znacznie więcej, jeśli linia ta chce rzeczywiście ściągnąć zainteresowanie również profesjonalistów. Z niecierpliwością czekam na kolejną generację z Androidem Lollipop i kolejną odsłoną Touchwiza.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

Tabletowo.pl