Recenzja Huawei ShotX

Wyjątkowy smartfon z obracanym modułem aparatu

Działanie, oprogramowanie

Huawei ShotX jest napędzany przez 64-bitowy układ Qualcomm Snapdragon 616 MSM8939v2. Ten ośmiordzeniowy procesor składa się z dwóch klastrów po cztery rdzenie każdy: pierwszy z nich to ARM Cortex A53 o maksymalnej częstotliwości taktowania 1497MHz, a drugi to ARM Cortex A53 z maksymalnym zegarem na poziomie 1209 MHz. Za wyświetlanie grafiki odpowiada natomiast Adreno 405, pracujące w zakresie 220-550MHz. Ponadto telefon jest wyposażony w 2GB RAM, które patrząc całościowo tworzą dosyć dobrze dobraną całość.

Zacznijmy od wydajność w grach. Trudno ukryć, że Adreno 405 jest aktualnie dosyć przeciętnym układem graficznym, który miewa trudności z uruchamianiem bardziej zaawansowanych tytułów w najwyższych ustawieniach graficznych. Całą sytuację ponadto komplikuje obecności wyświetlacza o rozdzielczości Full HD. Z tego powodu Huawei ShotX nie mogę polecić dla pasjonatów mobilnego grania. Do sporadycznej zabawy nada się doskonale, ale jednak możemy zauważyć, że płynna rozgrywka odbywa się zazwyczaj kosztem jakości tekstur i cieni. Doskonałym przykładem może być Asphalt 8 – komfortowo zaczyna być po przełączeniu się na najniższe ustawienia. Zresztą doskonale pokazują to również testy syntetyczne, w szczególności 3D Mark.

Owszem telefon uruchomi wszystkie tytuły ze Sklepu Play, typu Hearthstone, Mortal Kombat X czy Real Racing 3, ale po pewnym czasie obudowa. szczególnie z tyłu w okolicach logo producenta, zacznie się odczuwalnie nagrzewać. Na szczęście zjawisko to przebiega znacznie łagodniej niż w przypadku Snapdragona 810 i smartfon w najgorszych momentach staje się co najwyżej ciepły. Mimo wszystko Huawei udało się nawet ujarzmić ilość wydzielanego ciepła przez ośmiordzeniowy procesor – Chińczycy wypadają w tej kategorii bardzo dobrze.

Benchmarki:
Antutu: 34060
Geekbench
Single-Core: 705
Multi-Core: 2925
Quadrant: 23211
CPU Prime Benchmark: 11044
3D Mark
Ice Storm: 9401
Ice Storm Extreme: 5477
Ice Storm Unlimited: 7686
Sling Shot (ES 3.0): 189

W codziennym użytkowaniu bardzo pomocne okazują się być 2GB pamięci operacyjnej. Aktualnie taka ilość RAM to standard, jednak kluczowa pozostaje również sama optymalizacja oprogramowania. Na urządzeniu możemy spokojnie mieć uruchomionych w tle kilka aplikacji bez obaw, że zostaną zamknięte, lecz ma to również swoją cenę, ale o tym dosłownie za chwilę. W praktyce ShotX radzi sobie lepiej od chociażby Samsunga Galaxy S6 Edge+, który ma aż dwa razy więcej pamięci operacyjnej. W sumie jednak brakuje tutaj trybu wielu okien. Wielka szkoda, że w tym modelu go nie znajdziemy, chociaż z drugiej strony interesujące jak wpłynąłby na ogólną wydajność.

Niestety, w przypadku Huawei zdarzyły się przez okres testów sporadyczne spowolnienia, przeładowania ekranu startowego, głównie z powodu właśnie zbyt dużej liczby programów pozostawionych w tle. Czasami po wyjściu z jakiegoś programu witała nas animacja z niewielką liczbą klatek na sekundę. Jest to pierwszy raz, kiedy „średniak” z EMUI 3.0/3.1 ma takie problemy – mam nadzieję, że producent wyeliminuje te niedoróbki w oprogramowaniu przy okazji najbliższych aktualizacji.

Poza tymi rzadkimi lagami, Huawei ShotX jest smartfonem bardzo przyjemnym w użytkowaniu. Wszystkie polecenia są wykonywane szybko, całość zawsze działała stabilnie, w ustawieniach znajdziemy wiele praktycznych funkcji, znacznie zwiększających możliwości telefonu, a w codziennym użytkowaniu nie było jakichkolwiek problemów z nadmiernym nagrzewaniem się. Szczególnie ten ostatni element nie jest spełniany przez część porównywalnych urządzeń.

Sam system to Android 5.1.1 Lollipop z nakładką EMUI 3.1, znacznie ingerującą w wygląd interfejsu. Najważniejszą zmianą względem czystego systemu od Google jest brak app drawera – wszystkie aplikacje są rozmieszczone na ekranach głównych, podobnie jak ma to miejsce w iOS. Oczywiście można obejść to „ograniczenie” instalując ze Sklepu Play alternatywny launcher. W opcjach możemy zmieniać np. efekty przejścia, układ siatki z programami, zapętlanie ekranów głównych czy też tapety, które z kolei wpływają na kolor paska powiadomień. Rzecz jasna Huawei ShotX ma trzy lub cztery przyciski funkcyjne na ekranie, w pełni edytowalne. Pod względem przyjemności z użytkowania model ten wypada naprawdę bardzo dobrze.

Przejdźmy już zatem do samych funkcji, jakie znajdziemy w EMUI, a jest ich całkiem sporo:

  • Przycisk wiszący – skrót do pięciu przycisków funkcyjnych: wstecz, ekranu domowego, ostatnich aplikacji, blokady ekranu oraz czyszczenia pamięci,
  • Przesuwanie klawiatury – ułatwia wpisywanie tekstu za pomocą jednej ręki,
  • Tryb obsługi jedną ręką – po szybkim przesunięciu palcem po pasku nawigacyjnym zmniejsza się obszar roboczy,
  • Oszczędzanie baterii – do wyboru mamy trzy tryby: normalny, inteligentny (automatycznie optymalizuje zużycie procesora, a także sieci WiFi i LTE) oraz intensywny. W tym ostatnim drastycznie spada zużycie energii, ale funkcjonalność telefonu ogranicza się do połączeń głosowych oraz obsługi wiadomości SMS,
  • Nie przeszkadzać,
  • Styl ekranu startowego – normalny oraz uproszczony z powiększonymi ikonami,
  • Menedżer powiadomień – ustawiamy, gdzie aplikacje mogą wyświetlać powiadomienia,
  • Aplikacje chronione – zezwalamy danym programom na działanie po wygaszeniu ekranu,
  • Sterowanie ruchem – odwrócenie telefonu, aby wyciszyć; potrząsnąć w celu zmiany ułożenia ikon; podwójne dotknięcie, by podświetlić ekran, a także rysowanie liter na wygaszonym wyświetlaczu, dzięki czemu zostaną otwarte wcześniej wybrane aplikacje,
  • Pasek nawigacyjny – cztery warianty do wyboru, różniące się ułożeniem poszczególnych przycisków funkcyjnych,
  • Tryb obsługi w rękawiczkach,
  • Tryb wyłączenia dotyku – ochrona przy przypadkowym uruchomieniem smartfona w np. kieszeni czy torebce,
  • Inteligentne sterowanie zestawem słuchawkowym.

Huawei ShotX jest wyposażony w 16GB pamięci wbudowanej, podczas gdy bliski krewny w postaci Honora 7i ma jej aż 32GB. W recenzowanym urządzeniu do naszej dyspozycji otrzymujemy ok. 10GB wolnej przestrzeni po wyjęciu go z pudełka – taki wynik zdecydowanie nie należy do najlepszych. Na szczęście mamy tutaj slot kart microSD (jedynie do 32GB), ale decydując się na korzystanie z niego pozbawiamy nasz telefon możliwości działania z dwoma kartami SIM. Niewątpliwie slot hybrydowy ma również swoje słabsze strony, a ta jest najgorszą z nich. Aplikacje natomiast będziemy mogli przenosić na microSD, dopiero w chwili, gdy ShotX doczeka się aktualizacji do Androida 6.0 Marshmallow i EMUI 4.0.

Test pamięci systemowej – AndroBench:
– szybkość ciągłego odczytu danych: 144,16 MB/s,
– szybkość ciągłego zapisu danych: 40,51 MB/s,
– szybkość losowego odczytu danych: 16,19 MB/s,
– szybkość losowego zapisu danych: 5,79 MB/s.

Moduły łączności

  • Jakość rozmów: wypada bardzo dobrze, rozmówcy nie skarżyli się na jakiekolwiek szumy, głośnik natomiast oferował wystarczająco czysty oraz głośny dźwięk,
  • LTE: telefon poprawnie łapał zasięg sieci, również na terenach mniej zurbanizowanych, nie pojawiły się jakiekolwiek problemy z łącznością,
  • dual SIM: niestety jedynie standby, w danym momencie jedna karta korzysta z 4G, a druga z 2G, ale jakość rozmów nie ulega jednak pogorszeniu przy korzystaniu z niej,
  • WiFi: siła sygnału metr od routera: -37dB, dziewięć metrów dalej: -67dB,
  • GPS: Huawei ShotX świetnie spisywał się jako nawigacja, bezproblemowo ustalał pozycję i prowadził do celu także bez połączenia z internetem,
  • Bluetooth: działa bardzo dobrze.

Jakość audio

Huawei ShotX ma pojedynczy głośnik multimedialny z dołu obudowy, więc trudno oczekiwać po nim szczególnie dobrze brzmiącej muzyki. W praktyce wypada on przeciętnie, oferuje niezłą głośność maksymalną, ale jest ona niestety wzbogacona o szumy. Ogółem jednak jest nieźle jak na „średniaka”. Natomiast przy słuchaniu za pomocą słuchawek sytuacja znacząco się poprawia – telefon zapewnia wysoką jakość audio. Owszem, są lepsze smartfony w tej kategorii, ale w tym segmencie cenowym trudno oczekiwać czegokolwiek więcej.

Na pochwałę zasługuje jakość nagrań dźwiękowych. Huawei na tym polu już od dłuższego czasu radzi sobie znakomicie – ShotX śmiało może zastąpić nam dyktafon. Duet mikrofonów dobrze sobie radzi, co jest także słyszalne w przypadku filmów.

Spis treści:

  1. Wzornictwo, jakość wykonania. Wyświetlacz
  2. Działanie, oprogramowanie. Moduły łączności. Jakość audio
  3. Skaner linii papilarnych. Aparat. Bateria. Podsumowanie. Plusy, minusy
8.6 Ocena (1-10)

WYŚWIETLACZ
8.5
DZIAŁANIE - PŁYNNOŚĆ, WYDAJNOŚĆ
7.5
OPROGRAMOWANIE
8.5
AKUMULATOR
8
MULTIMEDIA
8.5
PORTY, ZŁĄCZA, ŁĄCZNOŚĆ
8.5
JAKOŚĆ WYKONANIA
9.5
WZORNICTWO
9.5
Dodaj swoją recenzję  |  Read reviews and comments

Poprzednia 2 of 3 Następna

To uproszczona wersja wpisu, jeśli z jakiegoś powodu masz problemy z jej poprawnym wczytaniem przejdź do pełnej wersji klikając „przejdź do pełnej wersji”.

Przejdź do pełnej wersji

Komentarze

Disqus Comments Loading...

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności, Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu.