Ważne

Nareszcie, Chrome 66 od teraz będzie blokować zmorę internetu – samoodtwarzające się reklamy

Google prowadzi swego rodzaju krucjatę przeciwko „złym” reklamom, czyli takim, które nie spełniają podstawowych wytycznych w zakresie formy przekazu informacji. Jeśli jakaś reklama będzie utrudniała pozbycie się jej z ekranu, nie będzie wyświetlana, a gdy sama zacznie odtwarzać dźwięk, przeglądarka Chrome nie pozwoli jej „ruszyć”. Tak przynajmniej ma to pracować w ideale.

Treści, które odtwarzają się same zaraz po otworzeniu jakiejś strony internetowej mają jeden cel: przykuć uwagę przeglądającego sieć, nawet jeśli miałoby to takiego użytkownika zirytować. Rzecz jasna twórców takich reklam nie obchodzi szereg kompletnie nieistotnych rzeczy, jak choćby przepustowość naszego łącza internetowego czy to, gdzie akurat przebywamy. Przecież nikt nie będzie protestował, gdy w zatłoczonym autobusie nagle odpali się nam na tablecie spot promujący maść na hemoroidy.

Swoją drogą, ludzie piszący takie skrypty albo nie podróżują komunikacją miejską, albo sami używają aplikacje blokujące reklamy w przeglądarkach. Innym pozostaje instalować sobie rozszerzenia typu AdBlock lub poczekać, aż odpowiednie filtry zostaną odgórnie dodane do przeglądarki.

Google obiecało, że blokowanie niewygodnych reklam w Chrome rozpocznie się już w lutym. Międzyczasie pojawił się Chrome w wersji 64 i… nic się nie wydarzyło. Co prawda wyciszanie poszczególnych kart przeglądarki jest możliwe, ale i tak trzeba robić to manualnie. Teraz będzie to domyślna funkcja przeglądarki Google, oznaczonej numerem wydania 66. Wideo, które będzie pozbawione dźwięku lub będzie domyślnie wyciszone od samego początku, nie będzie wstrzymywane.

Ciekawe, czy nowy Chrome rzeczywiście podoła zadaniu – chętnie zobaczę tę funkcję w działaniu. Chyba czas wrócić do Chrome’a.

Od jutra Google Chrome będzie agresywniej filtrował reklamy. Oto, jak to bedzie działać

źródło: Chrome Releases przez Slashgear

Komentarze

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona