Ważne

Po co głośniki stereo w smartfonie, skoro głośnikiem może być… cały ekran?

Goolgle wybrało się na zakupy i postanowiło zainwestować w brytyjski startup, którego pomysł całkowicie eliminuje potrzebę instalowania głośników w urządzeniach mobilnych. Dźwięki w testowanych urządzeniach emitowane są bezpośrednio przez ekran. Dziwne? Tak! Ciekawe? Jeszcze bardziej!

W ciągu ostatniego roku Google nie raz i nie dwa bezpośrednio lub pośrednio pokazywało, że chce poprawić jakość swojej platformy sprzętowej. Nie bez powodu gigant technologiczny wydał 1,1 miliarda dolarów na wykupienie od HTC ekipy odpowiedzialnej za opracowywanie Pixeli czy dopracowywał do granic możliwości koprocesor obrazu, dzięki czemu zdjęcia z Pixela 2 są uznawane za jedne z najlepszych, jakie może obecnie zrobić jakikolwiek smartfon.

Wyrazem tej chęci rozwoju jest też ostatni zakup Google – firma przejęła brytyjski startup Redux, skupiający się na przesyłaniu informacji dźwiękowych przy pomocy… ekranów. Co ciekawe, do wykupu doszło w sierpniu, ale do tej pory nic o tym nie wiedzieliśmy. Dopiero gdy oficjalna strona internetowa startupu została zamknięta, niektórzy zaczęli węszyć, co się stało z tak obiecującym projektem. A tu proszę – kontrolę nad nim przejęło Google.

Ostatnie demonstracje Redux ukazują, jak dzięki zastosowaniu opracowanej przez firmę technologii, tablet pozbawiony klasycznych przetworników, emituje dźwięk. Było to możliwe dzięki wyposażeniu go w zestaw siłowników, które wprawiały ekran w wibracje i tym samym zamieniały go w głośnik.

Redux ma już na tym polu spore sukcesy. Na rynku pojawiło się już kilka urządzeń, które choć nie miały klasycznych głośników, to wyposażone w odpowiednie ekrany, grały całkiem dobrze. Patent ten stosowano przede wszystkim w samochodowych systemach informacyjno-rozrywkowych, ale ostatnimi czasy firma zaczęła interesować się wprowadzeniem tej technologii do urządzeń mobilnych. Wykupienie startupu przez Google może przyspieszyć ten proces.

Niewykluczone, że za jakiś czas smartfony pozbawione głośnika będą dla nas tak naturalne, jak powoli stają się urządzenia bez klasycznego złącza mini jack. O sukcesie takiego rozwiązania będzie decydować tylko jedna rzecz: czy Google będzie się opłacać go rozwijać i stosować. Jeśli tak, to za kilka lat możemy się pożegnać z głośnikami w inteligentnych telefonach.

źródło: Bloomberg przez Engadget

Komentarze

  • Adrian Kresek Kraska

    Ciekawe jak to się będzie miało do oglądania filmu na takim sprzęcie – drgający ekran poczas seansu? Coś mi tutaj nie pasuje.
    Gry? Raczej też średnio…ale zobaczymy jak to wyjdzie :)

    • stark2991

      To samo pomyślałem. Na niskiej głośności może nie będzie widać, ale ciut wyżej już tak

  • yer

    Sharp miał to w swoich telefonach już wiele lat temu. Razem z cienkimi ramkami i wieloma innymi rzeczami. Kiedy w końcu wejdą do Europy?

    • stark2991

      Sharp miał głośnik piezoelektryczny, a to zupełnie co innego.

    • Aquarius69

      Sony w swoich telewizorach zastosowało podobne rozwiązanie, w niektórych tylko.

  • Jarek Siedlak

    Ekran nie ma sprężystości, ma małą amplitudę drgań i ciężko zrobić jakąś sensowna komorę rezonansowa więc bedzie kiepskim głośnikiem. W urządzeniach w których to jest pełni bardziej rolę brzęczyka niż głośnika.

  • SKRRRT

    “Niewykluczone, że za jakiś czas smartfony pozbawione głośnika będą dla
    nas tak naturalne, jak powoli stają się urządzenia bez klasycznego
    złącza mini jack.”
    Co za bzdury! Naturalne ?

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona