Ważne

Uniwersalny translator ze Star Treka istnieje. Dopóki nie odnajdziemy kosmitów, możemy rozmawiać z innymi ludźmi w 80 językach

Holenderski startup “Travis” ma na celu ułatwienie komunikacji ludziom mówiącym różnymi językami. I nie chodzi o szybką naukę tych języków, tylko tłumaczenie słowa mówionego w locie. Po to właśnie powstało specjalne urządzenie, przypominające minigadżety wyjęte wprost z seriali science-fiction. Język polski też podobno obsługuje.

Travis pojawiło się na targach CES w Las Vegas, by zaprezentować swoje urządzenie do tłumaczenia rozmów między ludźmi mówiącymi odmiennymi językami. Wszystko odbywa się w czasie rzeczywistym i jest nieco łatwiejsze w użyciu niż Google Translator, do którego pewnie niejeden z nas się przyzwyczaił.

“Technologia nas łączy, i jesteśmy teraz bardziej dostępni niż kiedykolwiek, ale prawdziwe kontakty między ludźmi nie będą miały miejsca, dopóki nie będziemy rozumieć innych i sami nie zostaniemy zrozumieni.”
– Robb Selander, przedstawiciel Travis

Travis synchronizuje się z chmurą w sieci, aby przetłumaczyć dowolną kombinację spośród 80 najczęściej używanych języków na świecie. 20 języków obsługiwanych jest offline, w tym polski.

Firma pracuje nad cyfrowym utrwaleniem kolejnych, mniej znanych języków. W ten sposób nie tylko umożliwi się wielu ludziom porozumiewanie się. Zgromadzone w ten sposób dane można wykorzystać do nauki nowych języków lub zachowania przed wyginięciem tych z nich, których używa się coraz rzadziej.

Pomysł na urządzenie pojawił się w zeszłym roku w formie kampanii crowdfundingowej na Indiegogo i od razu znalazło się mnóstwo osób, które chciały się przyłączyć do jego realizacji. Od kwietnia 2017 roku do teraz, już ponad 80000 tysięcy translatorów zostało zamówionych, a większość z nich trafiła już do swoich właścicieli. Komunikator kosztuje 199 dolarów.

Podobną funkcję pełnią inteligentne słuchawki Pixel Buds, ale brakuje im tłumaczenia rozmowy w czasie rzeczywistym. Google Assistant rozumie też o połowę mniej języków – “zaledwie” 40. Gigant z Cupertino pracuje już jednak nad drugą generacją słuchawek, więc spodziewamy się, że Travis nie pozostanie jedyną firmą, która będzie przyczyniać się do ułatwiania dialogu między przedstawicielami narodów posługujących się różnymi językami.

Sam mobilny tłumacz przypomina mi możliwości uniwersalnego translatora z klasycznych Star Treków. To był dopiero sprzęt!

źródło: Indiegogo przez Gadgets360

Komentarze

  • uru28

    Fajnie, niech zrobią takie coś bez konieczności połączenia z internetem…

  • Zbyszek

    wolałbym aplikację, po co kolejne urządzenie w podróży?

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona