Ważne

Przez jednego iPhone’a 6s z przegrzewającą się baterią, trzeba było ewakuować cały Apple Store w Zurychu

Historie o wadliwych bateriach w smartfonach rozpalają nie tylko naszą wyobraźnię. Od czasu do czasu słyszymy o przypadkach poparzeń i utraty mienia w wyniku akumulatora, który ni stąd, ni zowąd zaczął się palić. Na przykład takich, jak to, w którym wziął udział iPhone 6s, naprawiający go serwisant i wszyscy klienci Apple Store w Zurychu, którzy w tym momencie znajdowali się w sklepie.

Chętnych na wymianę baterii w iPhonie ostatnio nie brakuje. W związku z “aferą procesorową” Apple, podczas której okazało się, że firma oszczędza baterie użytkowników kosztem wydajności urządzeń, firma umożliwiła ich użytkownikom wymianę baterii znacznie taniej. Spowodowało to nagły przypływ klientów do sklepów Apple i dodało pracy zatrudnionym tam osobom.

Właśnie przy okazji takiej operacji – wyjmowania baterii z iPhone’a 6s – Apple Store w Zurychu musiał być ewakuowany. Pracownik firmy był zapewne mocno zaskoczony, gdy rozbierany przez niego smartfon nagle zaczął wypluwać z siebie duże ilości dymu i zajął się ogniem. W rezultacie 50 osób – klientów oraz zatrudnionych tam osób – musiało szybko opuścić sklep. Na miejscu szybko pojawiły się służby bezpieczeństwa.

W sklepie Apple Store na Bahnhofstrasse w Zurychu we wtorek rano pojawił się dym. (fot. Keystone/Steffen Schmidt)

Serwisant, który otworzył jabłkową puszkę Pandory doznał niewielkiego poparzenia dłoni, którym zajęli się sanitariusze z wezwanej karetki pogotowia. Na miejscu udzielono też pomocy siedmiu innym osobom. Według policji, pracownicy Apple zareagowali bardzo dobrze, zasypując płonącą baterię piaskiem i włączając wentylację obiektu w celu pozbycia się dymu.

Może to być swego rodzaju przestrogą dla osób, które wpadły na pomysł wymienienia szczelnie zamkniętej w smartfonie baterii przy pomocy jakichś chałupniczych metod. Na szczęście w Polsce taki wypadek, jak powyżej, nie ma szans się wydarzyć. Bo u nas nie ma Apple Store’ów. ;)

źródło: 20min.ch przez PhoneArena

Komentarze

  • jediusz

    “Na szczęście w Polsce taki wypadek, jak powyżej, nie ma szans się wydarzyć. Bo u nas nie ma Apple Store’ów” dobre :)

  • Linkyop

    I te “powiązane tematy” :D

  • Wojtek JJ

    Ale byli na to najwidoczniej przygotowani bo skąd w sklepie piasek

    • I†achi

      No sklep elektroniczny, i Apple… procedury bezpieczeństwa zapewne też mają najwyższego poziomu.

    • Roman Rarog

      Piasek to obowiązkowe wyposażenie szrotu technologicznego.

      Teraz czekamy na opatentowanie przez apple piasku jako środka gaśniczego.

  • a1a

    Centrala Apple, już wysyła wytyczne wszystkim serwisom, aby miały na stanie wiadro piachu.

    • Wojtek JJ

      Ale to musi być jakiś specjalny amazing iPiach/iSand

    • Vallenrod

      Nareszcie zrobia cos z Sahara bo te wydmy to balagan.

  • Łukasz Kwapis

    Ale w Silesii chyba był Apple Store z tego co kojarzę

  • haVoc vulTure

    To w apple tez sr..ą do piachu?

  • Vallenrod

    A nie mozna by bylo napisac tak zwyczajnie po swojsku “Bo u nas nie ma sklepow Apple” ?

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona