Porównanie przeszłości z teraźniejszością, czyli jak ewoluowały smartfony Sony od 2013 roku

O Sony można mówić wiele dobrego, ale też nie sposób uciec od negatywnych opinii. Mówię to jako fan marki, który ze smartfonami z linii Xperia spędził setki – jeśli nie tysiące – godzin. A od kilku dni, za sprawą mojej znajomej, mam wspaniałą szansę, aby pokazać Wam teraz, jak mocno ewoluowały flagowce Japończyków na przestrzeni czterech lat.

Krótki, subiektywny wstęp

Sony Xperia Z to rarytas. Można go kupić na portalach aukcyjnych, jednak sztuka, która znajduje się w dobrym stanie, potrafi trzymać całkiem niezłą cenę. Myślę, że to pewnego rodzaju nagroda dla Sony za stworzenie produktu, który tak mocno odcisnął piętno na rozwoju linii Xperia. Na szczęście nie musiałem rozbijać świnki skarbonki, aby kupić to urządzenie. Dostałem je na kilka dni od znajomej, z czym zresztą wiąże się całkiem pozytywna historia, o której piszę nieco szerzej w zakończeniu.

Wyobraźcie sobie, że pracujecie w biznesie. Dużo telefonujecie, SMS-y i skrzynka mailowa to Wasz chleb powszedni. Wychodzicie z domu rano, wracacie, gdy na dworze nie ma już zbyt wiele słońca. Zgodnie z “marketingowymi trendami”, powinniście co roku mieć nowego flagowca, bo bateria, bo ficzery, bo niesamowite, pełne emejzingu funkcje. Brzmi to całkiem prawdopodobnie, a co ciekawsze, sam bym się nabrał na tę gadkę.

W tym samym czasie moja znajoma wykorzystywała Xperię Z przez bite cztery lata jako swój telefon główny. Z tego, co ustaliłem, był on raz serwisowany, ponieważ w wyniku długiego czasu użytkowania zaślepka portu ładowarki nieco się poluzowała. Niemniej jednak, przez cztery lata z powodzeniem pełnił on swoją funkcję i godnie służył osobie naprawdę aktywnej, którą również prywatnie kojarzę z tym, że nie stroni od rozmów telefonicznych ;) To pokazuje, że Sony potrafiło stworzyć produkt na lata. Wbrew rynkowym trendom, gdzie bardzo modnym zjawiskiem jest wymiana smartfona co rok.

Obudowa, wytrzymałość konstrukcji, różnice względem Xperii XZ1

Będzie to nieco dłuższy akapit, więc już teraz zapowiadam, że w ramach przerywnika dostaniecie tutaj link do mojego materiału wideo, bowiem nie byłbym sobą, gdybym nie podsumował tych smartfonów na YouTube. Jaka jest obudowa Zetki po czterech latach? Pokiereszowana, poobijana, popękana i – jak zawsze w szklanych obudowach – wybitnie wręcz upalcowana. Najważniejsze jest jednak to, że bryła ciągle jest w jednym kawałku. I że sprzęt działa.

Trzymając w ręce starą Xperię Z i najnowszego flagowca tej właśnie firmy widać, że ewolucja w branży mobilnej galopuje jak szalona. Te smartfony dzielą cztery lata. W tym czasie w świecie tych urządzeń dokonały się trzy mniejsze, bądź większe rewolucje, a Sony za każdym razem potrafiło je zaimplementować po swojemu, bez rezygnacji z bryły OmniBallance. To budujące, że jest taka jedna firma, która nie potrzebuje każdorazowo wdrażać rewolucji, ale wie, że stać ją na to, aby powolnie ewoluować ze swoim produktem.

Spójrzcie na rozmieszczenie poszczególnych portów funkcyjnych. Cztery lata temu, chcąc uzyskać certyfikację IP55/IP57, Sony musiało inwestować w zaślepki. Zaślepki były wszędzie, niemal na każdej krawędzi obudowy. Tylko dolna ramka pozostała wolna od tego elementu. Wiele osób tych zaślepek nienawidziło, ale też trzeba zrozumieć Japończyków i dość stanowczo przypomnieć, że inne firmy także nie stroniły od tego typu rozwiązań. Po prostu wtenczas trudno było sobie wyobrazić inne sposoby, aby móc reklamować swoje produkty jako odporne na działanie wody.

Kolejna ciekawostka, to jak dla mnie brak fizycznego spustu aparatu i głośników stereo. Po latach współpracy z urządzeniami od Sony wręcz przysiągłbym, że te dwa rozwiązania były już w pierwszej Zetce, a tutaj taka niespodzianka. Obecnie trudno mi sobie wyobrazić flagowca od Japończyków bez tych dwóch rzeczy. To kolejny, ciekawy przykład na to, jak Sony rozwijało swoją konstrukcję przez lata. Znamienne jest też to, że ulokowanie głośników stereofonicznych w kolejnych flagowcach również nie było zawsze takie samo. Wystarczy tylko przywołać Xperię Z2 i Xperię Z3. Starzy wyjadacze Sony wiedzą, o co chodzi ;)

Zamkniemy ten akapit informacją o aparacie. To dla mnie książkowy przykład na to, że Sony – z sobie tylko znanych względów – często idzie pod prąd. Kilka lat temu, w erze Xperii Z, wiele innych firm dałoby się wręcz pociąć za idealnie wtopioną w bryłę matrycę. Sony miało tę technologię w małym palcu, bowiem moduł nie odstawał od bryły niemal wcale.

I tutaj ciekawostka: gdy wiele innych firm wreszcie nauczyło się “wygładzać” plecki smartfonów, to Sony nagle zmieniło swoją politykę i od pewnego czasu stawia na wystające obramowanie aparatu. Świetnie widać to właśnie na przykładzie Xperi XZ1, czyli flagowego modelu, który powstał w cztery lata później aniżeli Xperia Z. Przyznam szczerze, że czasem gubię się w tych zagrywkach od Sony i akurat jak dla mnie w tej właśnie kwestii Japończycy powinni być nieco bardziej konsekwentni.

Ekran i specyfikacja

Niby zmian niewiele, ale jednak wprawne oko od razu wyłapie kilka różnic. Xperia Z cierpiała na brak warstwy oleofobowej, efektem czego kąty – zwłaszcza pod słońce – delikatnie mówiąc, nie porywały. Nowe Xperie od pewnego czasu stawiają tutaj na o wiele wyższe standardy, co mogę także potwierdzić jako użytkownik tych produktów. Po prostu widać, że wzrost w jakości jest całkiem spory i nie ogranicza się on do kosmetycznych poprawek.

Ciekawostką jest natomiast podejście Japończyków do szkła Corning Gorilla Glass. Nie wiem, czy pamiętacie, ale Sony przez długi czas było bardzo sceptyczne wobec tej technologii. Nie dlatego, że z GG nie było im po drodze, lecz dlatego, że – a jakżeby inaczej – mieli swoje szkło ochronne. Nigdy nie poznaliśmy jego “technologii”, jednak jeśli jest jakieś małe poletko, gdzie Japończycy ugięli się pod presją, to wydaje się, że jest to właśnie warstwa ochronna Corning Gorilla Glass.

Sądzę, że gdy wszyscy wdrożyli już warstwę ochronną Corning Gorilla Glass, to ktoś łebski w Sony usiadł, pomyślał i doszedł do jednego wniosku: nie ma sensu iść pod prąd za wszelką cenę, bo ludzie zaczynają patrzeć na specyfikację techniczną. Najpewniej z tego samego względu Japończycy nagle nieco bardziej postawili na specyfikację w ujęciu procesora, czy ilości pamięci RAM, odrzucając bardzo Apple’owską retorykę, wedle której oni tyle mocy nie potrzebują, gdyż ich smartfony działają po prostu dobrze. I po latach skłaniam się ku stwierdzeniu, że była to jedna z tych decyzji, dzięki której Sony Mobile przetrwało na rynku smartfonów.

Aparat

Przez cztery lata matryca główna od Sony “awansowała” z 13,1 Mpix do 19 Mpix (tak, wiem po drodze były jeszcze dwie inne rozdzielczości), a wartość przysłony spadła z f/2.2 do zawrotnej – tak, to ironia – f/2.0, co na tle flagowców innych firm wygląda po prostu ubogo. Dostaliśmy kilka co ciekawszych bajerów, jak Efekt AR, SoundPhoto (ktoś kiedyś użył tej aplikacji?), specyficznego w działaniu Kreatora 3D oraz wybitny tryb SuperSlowMotion, który jednak w mojej subiektywnej opinii powinien wspierać wyższą rozdzielczość, aniżeli 720p.

Spójrzcie jednak na aplikacje aparatu. Są one fajnie omówione na wideo, więc w tym miejscu tylko zasygnalizuję, że cały czas, po czterech długich latach, widać naleciałości z Xperii Z. Nie sposób jednak odmówić Sony także tego, że aplikacja stała się bardziej przyjazna dla użytkownika. Przesuwanie między wybranymi trybami to o wiele bardziej komfortowe rozwiązanie niż nudne i na dłuższą metę irytujące tapanie w wybrane tryby na ekranie.

Z lewej – Sony Xperia Z, z prawej o cztery lata nowsza Xperia XZ1






Najciekawiej wygląda jednak kwestia jakości zdjęć. Oczywistym jest, że Xperia XZ1 zjada starszą Zetkę na śniadanie, lecz zabawnie robi się wtedy, gdy zdamy sobie sprawę z tego, że w niezłych warunkach zewnętrznych Sony Xperia Z z 2013 roku potrafi robić fotki lepszej jakości niż kilka smartfonów z niższej półki w roku 2017. Byłem pod wrażeniem, szczerze mówię. Fotki są bardzo naturalnie odwzorowane, kolory nie są podciągane za wszelką cenę, a szczegółowość jest dalej całkiem dobra.

Miły gest Sony Polska i zakończenie

Rozpoczynałem ten materiał od krótkiego opisania Wam Sony Xperii Z, która – jak już wiecie – nie należy do mnie. Nie napisałem wtedy tego, że cała rodzina tej osoby jest dość mocno zżyta z marką, a właścicielka Zetki wymieniła ją na innego flagowca od Sony. Z tego, co pamiętam, mąż tej osoby nie dość, że również strzela fotki Xperiami, to jeszcze korzysta ze SmartWatch’a i nie zamierza się z nim rozstawać w najbliższej przyszłości.

To fajna historia, bowiem trudno mi wskazać wiele osób, które znam osobiście od lat i które cały czas są wierne jednak marce. Na dobrą sprawę, nawet ja, stary wyjadacz w świecie Sony, czasowo korzystam z głównego smartfona innej firmy. Opisałem tę historię Sony Polska, gdy prosiłem o samplową Xperię XZ1, żeby porównać ją dla Was z pierwszą Xperią Z sprzed czterech lat. W paczce przyszedł też Smartband, którego na prośbę Sony mam przekazać właścicielce Zetki.

To fajny, miły gest, który – podejrzewam – będzie dla niej stanowił pewnego rodzaju wyróżnienie. Sami wiecie, że nie zawsze chodzi o rozmiar paczki, prezentu, ale o pamięć. Ja również ucieszyłbym się, gdyby za jakiś czas ktoś z Sony choćby do mnie zadzwonił i powiedział “Stary, dzięki że używasz telefonów naszej firmy, doceniamy to i postaramy się tworzyć jeszcze lepsze urządzenia. A, no i narzekasz, że światło f/2.0, więc omówiliśmy temat, inżynierowie wiedzą, że Krzysiek z Tabletowo się o to wkurza i będzie f/1.6” ;)

Kończymy. OmniBallance bardzo ładnie ewoluowało na naszych oczach na przestrzeni kilku ostatnich lat. Jeśli nie doceniamy tego w codziennym użytkowaniu, to warto spojrzeć raz jeszcze, z nieco dalszej perspektywy czasowej, jaką tutaj jest dla nas wszystkich czteroletnia Sony Xperia Z. Naturalnie, jest jeszcze wiele do zrobienia, bowiem frontowy panel i pokaźne “pasy startowe” to dla wielu wręcz paląca kwestia, ale coś mi mówi, że te rzeczy nie pojawią się już w ramach czteroletniej obudowy OmniBallance.

Coraz głośniej bowiem o filozofii Mirai. Szczerze mówiąc, nie będę zdziwiony, jeśli za kilka miesięcy w Barcelonie, na targach MWC 2018, zobaczymy zupełnie nowe podejście Sony do swoich smartfonów. To jednak tylko plotki i spekulacje, które na dziś nie znajdują jeszcze potwierdzenia we wiarygodnych przeciekach. Przyznam mimo to, że byłoby to piękne zakończenie wspaniałej historii, którą Sony rozpoczęło w roku 2013, gdy wydało Sony Xperię Z.

Komentarze

  • Damian Skalec

    Moja mama używa Xperi Z od czasu jej premiery i przyznam że oprócz aparatu przyjemnie się korzysta. Problemem jest tylko zaślepka USB. Mama korzysta z FB, Messengera i telefon chodzi dość żwawo, wiadomo że nie tak jak mój S7, ale mówimy o telefonie z 2013 roku. Sam kupiłem w tym czasie Samsunga Galaxy S2 plus i widzę jaka dzieli go przepaść, gdy niekiedy go odpalę.

  • ???

    Witam, ja brat i tata mamy smartfony Sony od 2011 roku
    Xperie e
    Xperie j
    Xperie z
    Xperie z1
    Cperie z1 compact
    Xperie z5
    Xperie z5 compact
    Xperie x
    Xperie xz

    Nigdy sie nie zepsuły i nie zawiodły xperia j dziala do dziś, tak jak z1 i z1 compact nigdy sie nie zbily nawet po dużym upadku z roweru. Pozdrawiam

  • Konrad Uroda-Darłak
    • Jumperone

      i weź tu człowieku zgadnij który model to który. Ach ta “ewolucja” sony ;)

      • Piotr Zet

        A bo konkurencja to tak zmienia wygląd że szok ;)

        • Grabek

          Akurat konkurencja to robi jakbyś chciał zauważyć. No może nie iPhone xD ale Samsungi rozróżnić jest już łatwiej

          • Piotr Zet

            Zmienili ramki na mniejsze i tyle wygląd ciągle ten sam

          • Grabek

            Przynajmniej można rozróżnić kolejne wersje. No ale jak ty tego nie potrafisz to może okularów potrzebujesz ?

          • Piotr Zet

            I co z tego że można odróżnić? Wolę szybsze aktualizacje o wiele i nie wypalające się ekrany

          • Grabek

            No i gorsze kolory i fatalny aparat i aktualizacje które nic nie zmieniają. Galaxy s6 miałem 2 lata i nic się na nim nie wypaliło . Poza tym zabijesz szybkę w Sony i dotyk już nie działa – żenada.

          • Piotr Zet

            Chyba nie widziałeś tych telefonów na oczy. A zbicie ekranu dodtykowego nie ma znaczenia zależy od szczęścia ale patrząc na droptesty to samsungi pękają szybciej

          • Grabek

            Kolega w komentarzach wstawił jak zmieniło się Sony(w ogóle się nie zmienilo) a Samsung(szczegóły po których go rozpoznsz owszem). Co do aktualizacji to co jest w Oreo samsung już dawno miał. Zbicie ekranu nie zależy od szczęścia. Jak o telefon dbasz to zakładasz na niego szkło hartowane a przede wszystkim uważasz żeby Ci nie spadł. Poza tym jak w samsungu rozbijesz szkło dotyk dalej działa.

          • Piotr Zet

            Ciekawe bo owszem niektóre funkcje były a niektórych nie. Płacąc za flagowca około 3000 zł wymaga się szybkich aktualizacji. Sony aktualizuje już starsze flagowce a Samsung nie zaczął nie wspominając o tym że co miesiąc nie ma poprawek bezpieczeństwa. A co do upadku to nie będę się już wypowiadał bo śmiać mi się chce jak to czytam ;)

          • Grabek

            No faktycznie jesteś trochę śmieszny. Co do aktualizacji wolę dostać je później i bardziej dopracowane niż szybko i co tu dużo mówić, każdy może się domyślić jakie one są. Poprawki zabezpieczeń ostatnio dostałem na galaxy s6 z października 2017 to faktycznie strasznie dawno. A z tego co wiem sony tak jak reszta androidowych kolegów daj aktualizację dla telefonów dwa lata wstecz, a prawdopodobnie samsung szykuje oreo na galaxy s6. Za to sony xperia XA1 z tego roku poprawki zabezpieczeń z 1 sierpnia i Android jeszcze 7.0.

          • Piotr Zet

            Ale oświeć jakie są? Bo według testów to właśnie aktualizacje Sony mają najmniej błędów także nie wiem bardzo o co ci chodzi. Jeśli porównujesz to porównuj te same telefony a nie XA1 i S6 które są zupełnie innymi S6 jakby nie było jest flagowcem a XA1 nie. Jestem ciekaw ile w takim razie Sasmung na chwilę obecną zaktualizował telefonów do Androida 8.0 i które telefony z tańszych od Samsunga mogą liczyć na jakąś aktualizację do nowszej wersji lub które w poprzednich latach dostały. Dziwne że wszyscy jadą po samsungu właśnie za aktualizacje że nie daje dość szybko a aktualizacje najczęściej dostają modele droższe a nie tańsze

          • Grabek

            No wybacz ale XA1 to tegoroczny telefon a s6 ma juz ponad dwa lata.No ale dobrze – w przyszłości będe porównywał takie same telefony S6 vs S6 xD. Wg testów niby jakich? Jakbyś przeczytał to co napisałem wyżej samsung najpierw je dopracowuje a potem wprowadza -_-. A to, że wszyscy jadą po Samsungu oznacza, że dużo osób je ma. Pierwszy link w googlach: samsung liderem sprzedaży I kw.2017(http://gsmonline.pl/artykuly/idc-sprzedaz-smartfonow-i-kw-2017-w-polsce) a sonego juz mało kto kupuje hmm….. ciekawe dlaczego?

          • Piotr Zet

            Ciekawe ile tegorocznych telefonów samsunga dostanie aktualizację. Jak będziesz wiedział to daj znać testy niezależniej fimy apteligent polecam się z nimi zapoznać. Co prawda z zeszłego roku ale w tym powinny być nowe. Lider sprzedaży i co z tego ile reklam daje Sony ile Samsung i w ilu krajach sprzedają telefony patrz szczególnie na stany. Poczytaj trochę na necie ile jest zachwytów nad aktualizacjami od Sony wszyscy piszą że inni powinni brać przykład ale ty nie bo Samsung jest numer 1 i w ogóle tylko dziwne że sporo komentarzy nawet portali jest że samsung słabo aktualizuje telefony. Uwielbiam czytać wpisy takich fanboyów jak ty można się pośmiać jak się kompromituja

          • Grabek

            I tylko to masz na obronę sony? Aktualizacje? A co z resztą? W ich wyglądzie nic się nie zmieniło, w ich nakładce nic się nie zmieniło przez okres kilku lat. Sony w dziedzinie smartphonów sie kończy o ile nic dalej nie zmieni. Ile tegorocznych telefonów sony dostanie te twoje nędzne aktualizacje. “…niezależniej fimy apteligent…” to na pewno jest niezależna i nikt jej nie płaci za to co napisze xD. I co z tego, że reklamy to ludzi nie potrafią już sami myśleć po twoim przykładzie to widzę. W stanach, nawet w Niemczech ludzie już nie wiedzą, że sony w branży smartfonów jeszcze istnieje. Tylko polska jest taka zaściankowa. Ale co tu się dziwić. Taki fanboy sony tylko się kompromituje więc proszę nie pisz już nic więcej xD

          • Piotr Zet

            No przecież chwilę temu twierdziłeś że aktualizacje nie są ważne to się zdecyduj. Oczywiście jak samsung nie jest na 1 miejscu to ktoś opłaca testy. Żenada

          • Grabek

            twoja jedyną linią obrony są aktualizacje, i czort z nimi, dalej uważam że są nie ważne. Jeżeli myślisz, że ktoś założy stronę żeby za darmo chwalić jakieś telefony? Np. DispalyMate określił ekran note8 jako najlepszego na rynku, ale to też pewnie jest opłacone przez Samsunga. Żenadą jest ta twoja ślepa miłość do Sony

          • Piotr Zet

            Tylko że podałem przykład Sony jako producenta którego najlepiej aktualizuje telefony jeśli podam Appla za najlepszy system to też według ciebie kocham ich :D Żenada nie masz pojęcia w ogóle o czym piszesz a piszesz

          • Grabek

            Tak, najlepszy system. A szczególnie iOS 11 i szczyt optymalizacji xD hahaha

          • Piotr Zet

            Zgodzę się z tym że ostatnio zespuli optymalizację natomiast takiego połączenia jak apple to nie ma żaden android chodzi o inne urządzenia no ale przynajmniej z optymalizacją jest dalej lepiej niż w samsungu który od zawsze robił ścinający się system nawet na telefonie za 4 tyś

          • Grabek

            Przykro mi tobie to mówić ale od galaxy s6 nakładka Touchwiz a obecnie samsung experience prawie nigdy się nie ścina. Za to wszystko przed s6 niestety tak; po jakimś czasie cięło się niesamowicie :(. A co powiesz o pixelach, je chyba można porównać do iphonów.

  • Colt1255

    Ja tam się nigdy nie zawiodłem a to już mój piąty telefon od Sony tylko z rodziny Xperia. Miejmy nadzieję, że rok 2018 przyniesie jakieś zmiany. Póki co same plotki i niejasne informacje.

  • Tomek Jędras

    Ja natomiast kupiłem ostatnio pierwszy w życiu telefon Sony, i jestem zadowolony. Myślę, że jeszcze kiedyś się słyszę;-)

  • Sebastian Oskar Kozakiewicz

    Używam Z2 praktycznie od momentu premiery, jedno co mnie ciekawi to ciągłe problemy z zasięgiem i LTE, środek Warszawy i często zrywa lte nawet z ustawionego ręcznie, problem karty sim wykluczyłem, onna wersja softu również ale moze to taki mój odosobniony przypadek cała reszta śmiga z profilaktycznym czyszczeniem CCleaner’em l, aplikacja aparatu dramat, by przełączać sie miedzy aparatami przód – tył, zdjecie/kamera to po koleii trzeba każdy wyklikać.. O zaślepce mi sie wspominać nawet nie chce, uszczelka popękała od codziennego ładowania wiec wyrwałem, do niczego nie byla mi potrzeba, nie pływam z tel a na deszczu uzywać sie nie da bo ekran żyje wlasnym życiem zupelnie tak samo jak w kieszeni po nieodebranych połączeniach, ciekaw jestem jak w tym aspekcie jest w nowych xperiach

    • Piotr Zet

      Jaka sieć? Ja miałem Z2 w Orange i nigdy problemów z LTE nie miałem

  • Johnah

    Ale przecież te Xperia są prawie identyczne (pod wzgledem wygladu) rok w rok…

    • Piotr Zet

      Żeby konkurencja nie była…

  • Joanna Dobrzynska

    Do września przez wiele lat korzystałam z z1 compakt, teraz wymieniłam na zp premium i to nie jest nic dziwnego….. Od pierwszego dnia wypuszczenia na polski rynek tabletu z1 do dnia dzisiejszego z niego korzystam i mając tyle na rynku innych nowych tabletów dzisiaj zakupiłam na allegro z4 :) Czekam na nową serię

  • Sony albo się lubi, albo nie. Raczej nie ma tych „pośrodku”. Jantam sobie chwaliłem mocno Z1. W dalszym ciągu uważam, że design zetek (tych bez iksów) i samyh iksów jest fenomenalny. Z jednej strony podwójne szkło, z drugiej metal i w obu odporność na kurz i wodę. Nie powiem, by OB wraz z XZ przeszedł negatywną ewolucję, ale nie tak wyobrażałem sobie następcę Z5. Szkoda, że Sony nie powraca do starszych projektów i wszystkie nowe urządzenia klepie na jedno kopyto. Było u nich kilka fajnych konstrukcji, jak chociażby Arc S w kooperacji z Ericssonem. Późniejsze flagowce jak S i T też były niczego sobie. „Wygięta” Xperia J wyglądała zacnie… No cóż…

    Co mnie razi najbardziej… Tyle lat minęło a algorytmy aparatu ciagle do doopy.

  • Brzdyl

    Mój lg l9 ma już ponad 5 lat, nie jest flagowcem a mimo to nie odstaje aż tak bardzo wydajnościowo od średniej niższej półki, jest tak rozjechany że kabel ładowania ciągle wypluwa mimo to ciągnie dalej, wszystko działa, więc nie tylko sony umie robić solidne smartfony, mnie osobiście zrażają do sony słabe wyświetlacze, niestety jeden z ważniejszych parametrów dla mnie.

  • Piotr Chudziak

    Lza sie w oku kręci. W czerwcu sam zmieniłem Z1 na Xz Premium i po 3latach z Z1 stwierdzam, ze to był smartfon na tyle dobry, że Xz za bardzo nie robi szału. W zasadzie poprawili kilka denerwujacych rzeczy, wyświetlacz w Xz premium jest rewelacyjny jak na LCD i w sumie mamy smartfon idealny. Dodam, że Z1 spisywala sie rewelacyjnie. Brat również miał i byl zadowolony chociaż przeszedł do LG G6.

  • Vaxos

    Ja kupilem xperie m2 chwile po premierze ale po dluzszym czasie w skrocie bylas lipa z nia chyba tylko z ta sztuka wiec zmienilem na m4aqua poem ale tez bylo tAk srednio I poszedlem na galaxy s4 poem n3 n3 by kozak poem s6 I teraz s7e ale Sony pochwale za ten design ktorej Samsung nie mial gdy Sony czarowalo szklem I metalem

  • Bart N

    Uwielbiam telefony Sony. Zaczynałem w 2006 roku od K330, potem K550, następnie C905, kolejnym była Xperia X10. Flagowce zaczęły się od Xperia Z1, następna była Z5 (najlepszy jaki miałem, ale niestety umarł po uderzeniu w asfalt) a od dziś XZ1. Nie wyobrażam sobie używania smartfonów innej marki. I wcale nie dziwię się Pani “znajomej”. :)

  • Xperiowiec

    historia xperii w mojej rodzinie prezentuje się następująco:
    xperia arc s – pogryziona przez psa
    xperia sola – rozbity digitizer, po wymianie na chińczyka dalej działa :D
    xperia s – rozbita
    xperia l – działa
    xperia z2 – rozbita
    xperia z3 compact – odklejony wyświetlacz, wymiana na nowy
    xperia m4 aqua – działa
    xperia z5 – aktualnie odesłana na ubezpieczenie
    xperia xa1 – odebrana w tym tygodniu
    rodzice używają xperii bezproblemowo, proponowałem xiaomi, niestety są bardzo przywiązani do marki, ja ze względów finansowych i chęci posiadania flagowca przerzuciłem się na OnePlusa 5, mam nadzieję że nie upadnie mi na ziemię tak jak sola, s, z2 :D

  • Pawel Banaszewski

    Moje Sony
    K700
    K800
    Naite
    ArcS
    Z1compact
    Dwa ostatnie używam od początku do dziś czyli Arc S 2012 a Z1c od 2015
    Pozostałe są cały czas w gotowości mimo upadków.
    Nigdy mnie nie zawiodły

    • T610, K750i, K800i, W995, Xperia Arc S (żony), Xperia Z, Xperia Z2 (żony), Xperia Z3 (mój telefon nadal idealny), Xperia Z5 Compact (jako telefon “przechodni”) i od Z5 do XZ1 wszystkie na testach ;) Jeden model w ofercie Sony był dla mnie niewypałem i była to Xperia Z3+ “kaloryfer” ;) Cała reszta mega :)

      • Rafal

        Moje Sony. Z moja Z2 żony Z5 żony Z5 Premium moja jeszcze była X i XA. I teraz mam XZ Premium, a żona kupiła sobie iPhone 7 i powiem Wam że Sony go pożera na dzień dobry.

      • Ale za to jaka Z3+ była piękna :D

    • Moje Sony:

      SE T610 – nie działa
      SE T630 – nie działa
      SE D750i – działa do dziś
      SE K800 – oddany :(
      SE K850 – nie działa
      SE W995 – padła taśma ekranu
      Sony Xperia X10 – nie działa
      Sony Xperia M2 – działa do dziś
      Sony Xperia M5 – działa do dziś
      Sony Xperia XZ – działa do dziś, bo kupiłem dwa miesiące temu :P

      Poza tym większość modeli od Z3 na testach ;)

  • Damian Urbaniak

    Z1
    Z3 z dual sim
    S7 edge (miał być XZ Premium ale pomimo złożonego zamówienia na zestaw przedsprzedażowy ze słuchawkami nie dostarczono mi go)
    Note 8

    był SmartWatch 2 jest S3 Gear

    W momencie premiery SW2 był super teraz nawet SW3 trochę ustępuje konkurencji.

  • Flisak

    Ja wiele lat też byłem użytkownikiem Sony, ale zrazili mnie do siebie. Miałem kilka zwykłych telefonów i mój k800i do tej pory świetnie się sprawuje. Potem był live without walkman, całkiem nie najgorszy. Potem Xperia SP, która wydawało się, że na swoją cenę to prawie jak z Xperia z :p Ale niestety nie była i zawiodła mnie przede wszystkim softem i brakiem aktualizacji androida, które Sony nam klientom obiecał. Potem przedluzylem jego życie wgrywając CM11s i działa do tej pory. Ale mój obecny OnePlus One jest niebotycznie lepszy pod każdym względem.

    • Niedawno bawiłem się OP5. Śmiga jak dziki. W swojej cenie, piękna opcja ;)

  • Dudu

    Wszystko fajnie, powinni tylko jeszcze dorzucac gratis akumulator ale ten samochodowy najlepiej z ciezarowki zeby mozna bylo dobic na nich chociaz 12h:-)))

    • Rafał

      Nie wiesz co piszesz.

  • Nimrod

    Widze ze nie obylo się bez wspomnienia obudowy :-) :-) :-) Ale mam prośbę…nikt z nas,przecietnych uzytkownikow nie ma takiej mozliwosci…Wy macie …Polozcie obok siebie kilka smartfonow Huawei,Lg,Sony,IPhone,Motorola i porownajcie wreszcie wielkosc ramek nad i pod wyswietlaczem :-) Z tego co zauwazylem Sony ma porownywalne szerokosci ramek,tyle ze nie sa zaokraglone na rogach…Zrobcie zdjecie takiego rzedu smartfonow i moze wreszcie ci narzekajacy na “wielkie” ramki Sony przekonaja sie,ze w kieszeni maja podobne fony tylko z innym logo :-) :-) :-)

    • Brzmi sensownie ;)

      • Rafał

        Oczywiście. Porównajcie iPhone 7 plus lub 8plus z XZ Premium. Sami sie zdziwicie.Sony ma kształt cegły i dlatego potężnie wygląda. A wykorzystane tzw lotniska to głośniki stereo.

  • WujekYahoo

    Od zawsze chorowałem na Zetke, ale że nie kupuję nigdy telefonów zaraz po premierze, to potem myślałem o Z1, tu nie podobała mi się folia na ekranie…
    W końcu pojawiła się Z2 i to była ta którą chciałem mieć, kupiłem miałem dwa i pół roku i zmieniłem na Z5 Premium… Teraz nie wiem na którą zmienię

    • XZ1 będzie na wiosnę konkretnie lecieć z ceny ;) A gdybyś obecnie miał wolny budżet, to Sony chyba znowu dodaje fajne gratisy do zakupionych smartfonów ;) Pozdro!

      • WujekYahoo

        Z5 Premium kupiłem pół roku temu i narazie nie myślę o zmianie ;-)
        A szczerze to XZ1 nie bardzo mi się podoba, a szczególnie maskownice głośników jak Z3.
        Z5 Premium jeszcze długo u mnie zagości, więc kilka Xperii się pewnie pojawi :-) pozdrawiam

  • LuckyOne

    Używałem 2 soniaczy:
    Pierwszy to była Xperia Sola, cieszyłem się niemiłosiernie jak ją wymieniałem na Lumię. Chodziło to to na jakimś wynalazku NovaThor, niby dwurdzeniowy, ale mulił niemiłosiernie. GPS łapał fixa 15 minut i aparat był dętka. Jedyne co, to stylistyka była nietuzinkowa i to mnie przyciągnęło.
    Teraz kupiłem X Compact, to jest typowe małżeństwo z rozsądku, gdyż Sony mam monopol na małe telefony. Sprawuje się normalnie, ale jakbym miał wybór, to raczej u kogo innego wydałbym pieniądze.

  • Daw

    Nigdy nie kupię Sony właśnie ze względu na wygląd, śmiesznie jest gdy się wyświetli wszystkie smartfony Sony do kupienia , wszystkie są takie same i ochydnie brzydkie.

  • Rafał

    Bardzo porządne i wykończone telefony. Własny dizajn może się podobać lub nie. Ja uwielbiam wręcz kocham ten wygląd kanciasty. Prawdziwy telefon dla prawdziwego faceta musi być duży i kanciasty. Mam od ukazania się Xz premium i fon wymiata.i ten wygląd szczególnie chrom wersja cudo!!!!

  • Piotr Mokrzycki

    Najpierw był K700i, później K750i, C902 (do póki nie zalał się krwią i nie zaczął się samoczynnie resetować), C905. Później 4letnia przerwa na HTC Desire Z (świetnie go wspominam) i LG L7 II (padło jakich mało). Wróciłem do Sony, a konkretniej do Xperii M4 Aqua (była na gwarancji 5 albo 6 raz, wymienili w niej chyba wszystko i 2 płyty główne). Poziom Sony w moich oczach poleciał na poziom dna Atlantyku. Uratowało ich wizerunek wymiana tego szajsu na Xperię XA, w której po 10 miesiącach aparat zaczął robić zamglone zdjęcia, wymienili mi szybkę aparatu (bo szkło to to nie jest), jednak telefon wrócił z serwisu z obiciami, których nie miał wcześniej. Następny telefon raczej nie będzie już od Sony, chyba że na prawdę zaproponują coś w dobrej cenie.

  • smilealittlebit

    Mam XA i jest to mój pierwszy smartfon Sony. Chciałoby się powiedzieć, że nie ostatni ale…
    Po pierwsze, moja XA cierpi na żółte plamy na ekranie. Nie podoba mi się, że w półrocznym smartfonie wystąpiło coś tak nieprzyjemnego. Można stwierdzić, że to przypadek, że mam pecha i że wystarczy oddać na gwarancję. Niestety, serwis Sony jest jaki jest i można o nich opowiadać legendy. Nie chce mi się w to bawić, zważywszy na to jak śmieszne pieniądze ten telefon kosztuje. Miałem jednak kiedyś kilka par słuchawek Sony i wszystkie się samoistnie psuły po kilku miesiącach. Obawiam się, że defekty nie będą obce i dla kolejnych produktów tej firmy.
    Po drugie… design. Tak, wiem, wszyscy o tym mówią. Naprawdę, podoba mi się OmniBallance, dlatego też kupiłem XA. Uważam, że XA/XA1/XA1 Plus wyglądają obłędnie. Mają swój styl, są eleganckie w porównaniu do jakichś Huaweiów czy innych Lenovo. Szkoda tylko, że OmniBallance OmniBallancowi nierówny. O ile w przypadku niższej i średniej półki te smartfony naprawdę ciekawie się prezentują przez częściową bezramkowość (brak ramek z boku) to w przypadku flagowców wyglądają po prostu okropnie! Nie rozumiem, dlaczego XA1 za 800 PLN nie ma ramek z boku i wygląda lepiej niż XZ Premium za 2500 PLN? Gdzie tu logika? Wczoraj, w jednym ze sklepów elektronicznych, widziałem na wystawie sklepowej dwa smartfony obok siebie. SGS8 i XZ Premium. Z całym szacunkiem do Japończyków, ale ich sprzęt naprawdę wygląda jak z zeszłego wieku…
    Po trzecie, jakość zdjęć i wideo. Jak to jest, że matryc Sony używa pół świata z dobrymi efektami a w smartfonach Sony rezultaty są co najwyżej przeciętne? Nie rozumiem tego. Tak ciężko jest dopracować własny produkt?

    O ile więc lubię Sony, mimo niecałkowicie pozytywnych doświadczeń, to nie mógłbym zdecydować się jeszcze raz na ich sprzęt.

  • Kokos

    Mała różnica. A zdjęcia np karmnika dla ptaków u starszego po zoomie a w nowszym normalne foto. Specjalnie?

    • W nowym też był zoom ;) Pozdro!

  • Mariusz Płaczek
  • Kornik4444

    Ja chętnie kupie smartfon Sony, ale ciągle nie moge się doczekać urządzenia z OIS, małymi ramkami i ekranem minimum 5,7 cala. Szkoda, bo chyba nie jestem odosobniony.

  • ra-vau

    Ktoś tu już wstawił ładne zdjęcie, ewolucja wygląda tak, że wszystkie xperie wyglądają tak samo xD czyli tandetnie.

  • Artur Zekler

    Ewolucji brak. I nie chodzi tu tylko o wygląd. Aparat Sony sprzed czterech lat, robi takie same zdjęcia, jak model 2017.

ASUS ZENFONE 3
Komputronik Dell Gaming
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona