Foxconn oskarżony o wykorzystywanie stażystów z chińskich szkół do produkcji iPhone X

Praca przy składaniu iPhone’ów X może być fajna. Pod warunkiem, że nie stoisz pół dnia przy taśmie produkcyjnej, bo ci każą. A tak to podobno wygląda w fabrykach Foxconnu.

Apple z jednej strony znane jest tego, że dba zarówno o środowisko, jak i o ludzi, którzy pracują na jej sukces (bezpośrednio i pośrednio). Z drugiej natomiast koncern ma swoje za uszami m.in. za sprawą – jak to się ładnie określa – kreatywnej księgowości i lokowania swojego kapitału tam, gdzie mu się to najbardziej opłaca. Firma stara się także nadzorować, co dzieje się u jej kontrahentów, którym powierza produkcję swoich urządzeń. Tym razem jednak Amerykanom coś chyba umknęło.

Jak informuje serwis źródłowy, nad Foxconnem – czyli największym i najważniejszym kontrahentem Apple – zebrały się ciemne chmury. Przedsiębiorstwo zostało bowiem oskarżone o wykorzystywanie uczniów chińskich szkół zawodowych, którzy na początku września 2017 roku zostali wysłani do fabryki na obowiązkowy, trzymiesięczny staż – łącznie 3000 osób. Sześć z nich przyznało, że regularnie pracują po 11 godzin dziennie przy składaniu iPhone’ów X – to zdecydowanie za długo i jest to pogwałcenie praw stażystów.

iPhone X (fot. Apple)

Co ciekawe, uczniowie podobno zostali zmuszeni przez swoją szkołę do odbycia praktyk w fabrykach Foxconnu, chociaż tego typu praca nie ma nic wspólnego z kierunkiem ich kształcenia. Apple zarzeka się, że faktycznie uczniowie pracują przy liniach, ale robią to dobrowolnie i są za to odpowiednio wynagradzani. Foxconn powtórzył to stanowisko i dodał, że według ich przepisów, stażystom nie wolno wypracowywać nadgodzin.

Co dość zaskakujące, swój udział w całym procederze mogły mieć również władze prowincji Henan, na terenie której znajdują się fabryki Foxconnu. Tamtejsze ministerstwo edukacji rozesłało bowiem pismo do szkół zawodowych, w którym prosiło o wysłanie uczących się w nich uczniów na staże do Foxconnu. Taka ingerencja wydaje się trochę dziwna, ale najprawdopodobniej chodziło o to, aby pomóc przedsiębiorstwu, ponieważ – jak informuje jeden z długoletnich pracowników – zapotrzebowanie na sezonowych pracowników w tym roku było ogromne, znacznie wyższe niż wcześniej.

Polecamy również:

Recenzja iPhone’a X – chyba spłynęło na mnie trochę “emejzingu”

Źródło: AppleInsider

Komentarze

  • Tech-Floyd :)

    Well obozy pracy raczej prędko nie znikną z powierzchni ziemi.
    Najbardziej bawi mnie ta hipokryzja. Wytykanie innym tego, co również ma się u siebie….

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona