Ważne

Nadchodzi zabójca hybrydowych flagowców: Eve V jest jak Surface Pro, tylko znacznie, znacznie tańszy

OnePlus w 2014 roku zmienił sposób postrzegania najlepszych wydajnościowo smartfonów, prezentując OnePlus One i zadając kłam twierdzeniu, że jeśli coś ma być bardzo dobre, to musi kosztować małą fortunę. Na tych samych nutach chce zagrać fiński Eve Tech, prezentując hybrydę Eve V, która będzie nie tylko niemal tak wydajna jak Surface Pro od Microsoftu, ale i równie dobrze wykonana.

Eve V powstaje przy sporym udziale społeczności. Jest praktycznie przez nią finansowana i to ludzie, a nie prowadzący startup wybierali podzespoły. Wszystko po to, by zbudować możliwie jak najlepszy komputer 2 w 1, korzystając z komponentów, których ceny nie zabiją nabywcy już na starcie. W rezultacie powstaje hybryda, która ma niebywale dobrą specyfikację jak na swoją cenę:

  • procesor: Intel 7. generacji z serii “Y” (Core m3/i5/i7)
  • pamięć RAM: 8 GB lub 16 GB LPDDR3
  • pamięć masowa: od 128 GB do 1 TB PCIe SSD
  • wyświetlacz: 12,3-calowy IGZO 2880 x 1920
  • 2x port USB 3.0, 1x port USB-C, 1x port Thunderbolt 3
  • odłączana klawiatura
  • rysik N-Trig z 1024 poziomami nacisku
  • czytnik linii papilarnych
  • wymiary: 295,9 x 205,3 x 8,9 mm

Eve V nie jest tabletem dla graczy – zresztą konstrukcja 2 w 1 często niesie ze sobą spore ograniczenia. Jednak dzięki miejscu na złącze Thunderbolt 3, zawsze można podłączyć do niego zewnętrzną kartę graficzną. Co prawda to półśrodek, ale konkurencja rzadko myśli o dostarczeniu odbiorcom tego typu alternatywy.

Nic nie jest doskonałe. Owszem, hybryda wygląda jak nowy Surface Pro od Microsoftu, i działa na procesorach Intela 7. generacji, ale są to słabsze jednostki z serii “Y”, a nie układy z linii “U”, do których przywykliśmy w tego typu konstrukcjach. Decyzję tę podjęto świadomie, gdyż, jak twierdzi zespół Eve Tech, “pozwoli to wydłużyć czas pracy na baterii, zaś nawet procesory ‘U’ nie są w stanie pracować na najwyższym taktowaniu bez throttlingu”.

Jest jeszcze jeden ciekawy pomysł zastosowany w Eve V – klawiatura. Może ona działać ona nawet po odłączeniu od tabletu (jak klawiatura Bluetooth), co odróżnia tę konstrukcję od Surface Pro, gdzie po wypięciu klawiatury jesteśmy zdani na łaskę ekranu dotykowego.

I ciekawostka: podświetlenie klawiatury jest dostępne w 7 kolorach – to taki ukłon w stronę miłujących tęczowe gadżety gamerów.

Przedsprzedaż Eve V rozpoczyna się 4 grudnia, a jej czas zależy od tego, ile sztuk urządzeń Eve Tech przeznaczy na premierę oraz zainteresowania potencjalnych nabywców. Biorąc pod uwagę ceny – całkiem możliwe, że hybrydy rozejdą się bardzo szybko.

Za model z procesorem Intel Core m3, 8 GB RAM i dyskiem 128 GB trzeba dać 799 dolarów. Najwyższy model, jaki można kupić, to wersja z Intel Core i7, 16 GB RAM i 1 TB SSD za 1999 dolarów. Producent lubi jednak porównywać edycję z dyskiem 512 GB, która kosztuje 1599 dolarów, czyli 860 dolarów mniej od Surface Pro w podobnej konfiguracji. Trzeba znów zaznaczyć, że Eve V używa starszego, słabszego procesora, choć za taką cenę niektórzy są naprawdę gotowi to wybaczyć.

źródło: Eve TechSlashgear

Komentarze

  • Turaspl

    chyba “fiński” Eve Tech….

    • K. Roll

      Absolutnie :)

      • VMortens

        Właśnie zaprzeczyłeś … Czemu?

  • Krzyś

    Ot ciekawostka. 800 EUR (3500zł) za najtańszy to nie jest niska cena. Jaki serwis w Polsce?

  • Piotr Celigowski

    a gdzie to kupić?

  • raf

    coś na kształt bentley’a tez można zrobić taniej niż za 1 mln zł – np. za 800 tys. zł i co z tego – jeżeli 1200euro i jak mniemam plus VAT (co da ponad 6 tys) za ledwo nadający się do pracy profesjonalnej sprzęt to dla was mało to ja czegoś nie rozumiem. Chcesz się liczyć na rynku to trafiaj do masowego klienta a nie niszowego. Nawet na zachodzie masowy klient tego nie kupi a ten kto ma pieniądze wybierze markowy sprzęt.

  • paul123

    LTE ?

  • Jacek

    Ej, jeszcze bateria ma faktycznie trzymać dłużej i dla pierwszych osób są gratis pen, klawiatura itp. więc oprócz tego, że ma słabszy procesor, to jest lepszy od SP pod kilkoma względami, nie tylko pod względem ceny – złącza, bateria, gratisy. To co jest ryzykowne to zakup od niepewnej firmy – jeśli zaczną się awarie z jakiegoś niewykrytego powodu, to nie będzie kasy, żeby wszystkim oddać…

  • Janusz Kopyto

    Ma b20?

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona