Ważne
Konkurs: Biegnę z Wiko

Pinokio byłby zachwycony: smartokulary z czujnikiem ruchu… nosa

Po co komplikować sprawy i umożliwiać inteligentnym okularom obsługę głosowych asystentów albo montować w nich miniekrany dla rozszerzonej rzeczywistości, skoro można wyposażyć je w czujnik, który pozwoli zmienić piosenkę na Spotify przy za pomocą potarcia nosa?

Naukowcy z Uniwersytetu KAIST w Korei Południowej, Keio w Japonii, St Andrews w Szkocji i Instytutu Technologii w Georgii (USA), podjęli wspólne wysiłki, które (o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem) całkowicie zmieni życie okularników.

Zintegrowali oni czujniki elektroocalograficzne (EOG) z poduszeczkami nosowymi okularów. Dzięki temu nos użytkownika (a dokładnie – jego ruch) jest śledzony, co umożliwia wydawanie poleceń sparowanym urządzeniom Bluetooth.

Sensory potrafią rozróżniać długość i siłę nacisku na nos. Oznacza to, że na przykład krótkie przekrzywienie nosa z lewej strony na prawą może spowodować pominięcie piosenki, a energiczne pocieranie – wstrzymać odtwarzanie filmu na YouTube.

Technologię nazwano ItchyNose i zastosowano w okularach SmartEyewear. Gogle rozszerzonej rzeczywistości robią zdecydowanie większe wrażenie, więc trudno się spodziewać, żeby okulary, którymi sterujemy nosem weszły kiedykolwiek do masowej produkcji. Trzeba potraktować je jako zabawną ciekawostkę i dowód na to, że geeków nie opuszcza poczucie humoru :)

źródło: ItchyNose przez Wareable, Gizmodo
grafika tytułowa: frankieleon

Komentarze

  • Patryk Kulczycki

    I jak tu oglądać coś na YouTube jak się ma katar?😁

  • Ja

    Ale, ale. Czy to czasami nie jest dyskryminacja? Co z tymi, którzy chcieliby sterować uszami?
    Bojownicy LGBTQWERTY, do broni!!!

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona