Wiko VIEW

Za pomocą tego lokalizatora znajdziesz swoje klucze. Używając cudzego modułu Bluetooth

Tanie lokalizatory Bluetooth mają zwykle jedną wadę: jeżeli przykładowo zgubisz klucze, to musisz być w domu maksymalnie dwa pomieszczenia dalej, żeby odnaleźć je przy pomocy sygnału wysłanego ze smartfona. Schodząc z piętra lub po prostu opuszczając strefę zasięgu Bluetooth, tracisz możliwość wysłania sygnału i tym samym szansę na odnalezienie kluczy. TrackR ma jednak na to sposób.

Oczywiście można zaopatrzyć się w lokalizator GPS, ale mają one większe zapotrzebowanie na energię (więc trzeba pamiętać o ładowaniu ich), no i zwykle są po prostu droższe.

Na rynek trafił właśnie jeden z najmniejszych lokalizatorów Bluetooth, który pozwala wyszukiwać zagubione przedmioty osobiste. Model TrackR Pixel można przypiąć jak brelok do kluczy lub psiej obroży, albo przykleić do rowerowego siodełka. Jak rozwiązuje się problem opisany we wstępie? TrackR Pixel korzysta nie tylko z modułu Bluetooth swojego właściciela, a z globalnej, społecznościowej sieci Crowd Locate.

Polega to na tym, że jeśli lokalizator znajdzie się poza zasięgiem Bluetooth urządzenia, z którym jest sparowany, to informacji o jego położeniu może dostarczyć któryś z milionów użytkowników wspomnianej sieci, który znajdzie się w jego pobliżu. W ten sposób dziennie udaje się odnaleźć ponad 2 miliony zagubionych przedmiotów.

Ciekawi mnie tylko, ilu ludzi w Polsce należy do sieci Crowd Locate. To – że tak się wyrażę – kluczowy czynnik, który może nam pomóc odnaleźć zagubioną rzecz, do której przypięty był lokalizator. Sieć użytkowników powoli się rozrasta, więc jest szansa, że ostatecznie pomysł wypali i będzie rzeczywiście się sprawdzać.

Oprócz wyżej opisanej funkcji, TrackR Pixel zachowuje się jak typowy lokalizator Bluetooth. Jeśli poszukiwany przedmiot znajduje się w zasięgu telefonu, wystarczy wezwać go przez aplikację, a TrackR Pixel wskaże swoje położenie sygnałem dźwiękowym i światłem LED. Dostępna w aplikacji mapa, daje możliwość bieżącego śledzenia położenia przedmiotu, do którego dołączono lokalizator. W przypadku opuszczenia przez niego strefy zasięgu, gdy np. wyjdziemy z domu bez portfela, na telefon przesyłane jest powiadomienie.

Urządzenie można sparować także z produktami wyposażonymi w asystenta głosowego Amazon Alexa lub wykorzystać do odnalezienia połączonego z nim smartfona, który po naciśnięciu przycisku na lokalizatorze, zadzwoni, nawet jeśli jest wyciszony. Funkcja Family Sharing pozwala z kolei informować o zagubionej rzeczy członków rodziny lub sąsiadów, aby wspomogli poszukiwania.

TrackR zasilany jest wymienną baterią zegarkową, więc nie pożera energii tak szybko jak lokalizatory GPS. Wielkością przypomina monetę (ma 5,6 mm grubości i 26,2 mm średnicy), co pozwala na połączenie go nawet z małymi przedmiotami. Urządzenie jest dostępne w dziewięciu kolorach, a jego cena to ok. 100 zł/szt.

źródło: informacja prasowa, trackr.com

Komentarze

  • Hahacz

    Ile czasu trzyma bateria? Bo jest nieduża, a urządzenie działa aktywnie (wciąż nadaje i odbiera). To kluczowy parametr w tego typu gadżetach. Ktoś coś?

    • Mariusz G.

      Mój wytrzymał ok. 6 miesięcy.

  • pantin

    notiOne

    • Magdalena Janowska

      a co to jest ??

    • Magdalena Janowska

      mam ten lokalizator, fajna sprawa

    • Ania Paprocka

      notiOne ma tę przewagę, że lokalizuje nawet z wwielu kilometrów. Zaden inny okalizator w pl z tego co się orientuję, nie ma takiej funkcji.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona