Fitbit spróbuje się jakoś podciągnąć. Przy pomocy tego smartwatcha - Tabletowo.pl
Ważne

Fitbit spróbuje się jakoś podciągnąć. Przy pomocy tego smartwatcha

Miała być okrągła tarcza, a nie prostokątna koperta. Oczywiście nie można zarzucić nowemu smartwatchowi Fitbita stylu, ale… lepiej, żeby funkcje śledzenia aktywności fizycznej były doskonałe. Inaczej firmie będzie trudno zarobić na nowym zegarku.

Fitbit jest w dobrej i złej sytuacji jednocześnie. W dobrej, bo zajmuje drugie miejsce wśród producentów wearables na świecie. Złej – bo swego czasu trzymało konkurencję na dystans, przez długi czas pozostając na pierwszym miejscu w rankingach firm zajmujących się opaskami fitness i smartwatchami. To już jednak przeszłość, bo w obliczu rosnących w siłę rywali, takich jak Xiaomi, firma musi działać.

Tabletowo.pl Fitbit spróbuje się jakoś podciągnąć. Przy pomocy tego smartwatcha Plotki / Przecieki Wearable

Żeby nie zapaść się pod własnym ciężarem, przedsiębiorstwo zapowiedziało, że w czwartym kwartale tego roku zaprezentuje nowe urządzenie noszone – smartwatch z rozbudowanymi funkcjami śledzenia aktywności fizycznej. Co prawda miał on się pojawić późną wiosną, ale najwyraźniej trafi do sklepów dopiero na jesieni.

Tabletowo.pl Fitbit spróbuje się jakoś podciągnąć. Przy pomocy tego smartwatcha Plotki / Przecieki Wearable

W maju pojawiło się już kilka grafik przedstawiających nadchodzący smartwatch Fitbita, i wielu miało nadzieję, że firma zerwie z kwardatowym designem na rzecz czegoś bardziej okrągłego. Cóż, zdjęcia prasowe, które pojawiły się w sieci każą zweryfikować te oczekiwania.

Obrazy potwierdzają, że zegarek będzie dostępny w różnych wersjach: ze srebrną kopertą oraz zielonym paskiem, kopertą w kolorze różowego złota i niebieskim paskiem oraz w edycji, którą nazwiemy sobie All Black.

Tabletowo.pl Fitbit spróbuje się jakoś podciągnąć. Przy pomocy tego smartwatcha Plotki / Przecieki Wearable

Źródło grafik twierdzi, że to ostateczny projekt i już nic się nie zmieni, więc w tym roku od Fitbita dostaniemy właśnie to – zegarek bardzo podobny do modelu Blaze. Oczywiście będzie on miał mnóstwo funkcji fitness, o których dowiemy się podczas premiery.

Jest jedna różnica względem poprzednich smartwatchy tego producenta, choć nie obejmuje ona aspektu wizualnego: Fitbit uruchomi własny sklep z aplikacjami, które będzie można instalować na smartwatchu. Zawsze to jakaś zmiana, ale… wątpię, żeby to uratowało tę markę. Nie wiem, co zrobi firma, jeśli zegarek rozejdzie się w niewystarczającej liczbie egzemplarzy.

źródło: PhoneArena
zdjęcia dzięki Wareable
na zdjęciu głównym: Fitbit Blaze (jak się dobrze przyjrzycie ;) 

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona