Ważne
Konkurs: Biegnę z Wiko

Popatrzcie tylko, jak te modularne mikroroboty łapią pojedyncze żywe komórki!

Ja wiem – ten news nie jest związany z komórkami na tym poziomie, co zwykle, ale jest na tyle zabawny, że postanowiłem się z Wami nim podzielić. No bo czy nie urzekają Was przejawy takiego geniuszu? Te mikroroboty wyglądają przecież jak żywe.

Zawsze, kiedy wydaje się nam, że znamy życie, widzieliśmy już wszystko i już nic nas nie zaskoczy, natykamy się na coś w tym rodzaju.

Na filmie z Uniwersytetu Stanowego Karoliny Północnej można zaobserwować, jak pięć małych kostek pływa sobie swobodnie pod mikroskopem. Nagle dwie pary kostek, a później piąta, łączą się ze sobą. Następnie wyginają wokół czegoś w rodzaju zawiasu, zatrzaskując się jak szczęki Pac-Mana. Kostki, wykonując te ruchy, przemieszczają się w kierunku małego, okrągłego obiektu – pojedynczej komórki drożdży. I “trach!” – zamykają ją na chwilę w czymś na kształt utworzonego z siebie więzienia.

Naukowcy nazywają kostki polimerowe “mikrorobotowym origami” – to małe, modularne sześciany, które mogą być złożone na tysiące sposobów. Każda kostka jest z jednej strony pokryta metalową powłoką, która umożliwia badaczom manipulowanie ich kształtem i ruchem za pomocą szeregu elektromagnesów otaczających szkiełko mikroskopu. Małe urządzonka zostały zaprojektowane tak, by naśladować to, jak zbudowane są naturalne łańcuchy białkowe – tak jak w wypadku białek, kształt mikrorobota decyduje o tym, jak będzie się składał.

W przyszłości mikroroboty mogłyby okazać się przydatnymi narzędziami badawczymi. Poprzez interakcję z obiektami pod mikroskopem, klocki mogłyby dać nam wgląd w materiały, których budowy jeszcze zbyt dobrze nie poznaliśmy.

“W tej chwili jest to narzędzie do badania materiałów na poziomie mikro. Łatwo jest wziąć duży kawał próbki i wykonywać na niej wszelkiego rodzaju mechaniczne testy. Trudniej jest uzyskać wyniki z małej próbki, nie niszcząc jej przy tym.”
– Orkl Velev, zaangażowany w badania

To nie pierwszy przykład opracowania małych robotów origami – widziano je już w eksperymentalnych pracowniach MIT. Tego typu urządzenia mogą kiedyś przydać się w medycynie. Lekarze mogliby nimi manipulować w celu wyizolowania pojedynczych komórek do celów testowych.

Oprócz tego naukowcy widzą zastosowanie mikrokostek w tworzeniu urządzeń biomedycznych, takich jak sztuczne mięśnie, które wykonywałyby niezbędne ruchy na poziomie komórkowym.

Gdziekolwiek trafi ta technologia, jest na co popatrzeć. Mikroroboty są bardzo proste w konstrukcji, ale wyglądają tak, jakby były małymi organizmami. How cool is that?

źródło: TechCrunch

Komentarze

  • I†achi

    Przecież ta pojedyncza komórka drożdża wygląda jak twarz ludzka !

  • marcus1212

    idąc tym tokiem rozumowania opiłki żelaza też można nazwać mikrorobotami… jest to DUŻE nadużycie!

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona