Jak technologie mobilne zmieniają ludzkie życia na drugim krańcu świata

Gdzieś w głąb rzadko odwiedzanych obszarów wiejskich, daleko poza indyjskim miastem Jhansi, dzieci bawią się na kiepsko utwardzonych drogach gruntowych. Ścigają się obok leniwie żujących trawę krów i stadek kóz. Energicznie przeskakują progi niewielkich, skromnych, choć kolorowych chat i zdyszane wbiegają do jednopokojowych izb, których podłogę stanowią klepiska z zaschniętej gliny. Przed domami ich matki wyciągają kolejne wiadra wody pitnej ze studni. Wszystkie te obrazy wraz z towarzyszącymi im dźwiękami są kwintesencją tego regionu. Z wyjątkiem jednej rzeczy: w tej wiosce używa się smartfonów, które ratują życie.

Pracownicy opieki zdrowotnej skierowanej głównie do kobiet, znani jako akredytowani działacze medyczni (ASHA), używają mobilnej aplikacji o nazwie mSakhi, aby pomóc kobietom w ciąży rozpoznawać zagrożenia, jakie pojawiają się w tym szczególnym okresie ich życia w związku z nimi samymi oraz ich nienarodzonymi dziećmi.

mSakhi finansowane jest przez firmę Qualcomm Wireless Reach i opracowane przez IntraHealth International. Obecnie aplikacji używa 329 działaczy ASHA w celu pomocy 16000 matkom. Tak szeroko zakrojony program, mający na celu wspieranie młodych kobiet w Indiach, to spory wyczyn.

Jedna z wsi daleko za miastem Jhasi

Rozwiązanie problemu wykluczenia cyfrowego i braku wykształcenia

Według krajowego ministerstwa zdrowia, śmiertelność noworodków w Indiach wynosi 29 na 1000 porodów. Kraj ma dążyć do jednocyfrowej średniej. Dodatkowo wskaźnik niewykształconych kobiet w Indiach jest wysoki. Pisząc „niewykształconych”, mam na myśli te, które nie odebrały nawet podstawowej edukacji. Dokument opublikowany przez nowojorską Międzynarodową Komisję ds. Finansowania Szans Edukacji Globalnej (International Commission on Financing Global Education Opportunity) ujawnił w październiku zeszłego roku, że tylko 48 procent indyjskich dziewcząt kończy piątą klasę szkoły podstawowej.

Jeśli chodzi o łączność z internetem, według badań przeprowadzonych przez Pew Research Center, zaledwie 20 procent dorosłych Hindusów mogło wejść na jakąkolwiek stronę internetową w 2015 roku. Od tamtej pory podejmuje się wzmożone, ogólnokrajowe wysiłki w celu umożliwienia dostępu do internetu większej liczbie osób. Ich wyrazem jest na przykład program Digital Indiaktóry poszerza możliwości cyfrowe obywateli i działa w kierunku umożliwienia dostępu do szerokopasmowego internetu ludziom mieszkającym w odległych miejscach. W ramach tego planu rząd zamierza do końca przyszłego roku udostępnić łączność mobilną ponad 40000 wiosek.

W międzyczasie mSakhi będzie mogło swobodnie działać, ponieważ aplikacja jest niemal stworzona do działania w warunkach słabej łączności z internetem. Dane przechwycone przez urządzenie są przechowywane offline, a gdy sieć jest dostępna, dopiero wtedy podejmuje próbę przesłania ich do serwera.

Badania i doradztwo dla przyszłych matek

Pracownik służby zdrowia, Ram Kumari Sharma, podróżuje do różnych wiosek w Indiach. Korzystając z mSakhi, zbiera dane dotyczące kobiet w ciąży, świeżo upieczonych matek i noworodków, a następnie przeprowadza badania lekarskie. Posługuje się aplikacją, która zawiera proste instrukcje i animowane obrazki. Przekazują one wiedzę na temat objawów, które mogą wystąpić w towarzystwie konkretnych zagrożeń zdrowia. Opisują też, jak wtedy reagować.

Aplikacja mSakhi wspiera również położne pielęgniarki (ANM) pracujące w terenie. Anita VT jest położną, która jest związana z gminnym ośrodkiem zdrowia od 20 lat. Codziennie rejestruje pacjentów, asystuje przy odbieraniu porodów i straszy dzieci wielkimi igłami ze szczepionką. Chociaż miejsce jej pracy to tylko mały pokój, w którym zgromadzono kilka skromnych przyrządów medycznych, wykorzystywana przez nią technologia mobilna wprowadza czynności związane z badaniem pacjentów w XXI wiek.

Anita VT, pielęgniarka ANM

„Mogę wszystko zrobić na tym” – mówi VT, wskazując wzrokiem na jej tablet. „Po co miałabym to robić na papierze?”

Meenakshi Jain, główny doradca IntreHealth mówi, że mSakhi jako całość umożliwia korzystanie z tańszej i skuteczniejszej metody rejestracji badań niż tradycyjne sposoby. Dalej omawia to szerzej:

„Rząd Indii prowadzi ten program w całym kraju. Każda matka w ciąży musi zostać zarejestrowana w internetowym systemie. Obowiązkiem pracowników pierwszego kontaktu, takich jak ASHA oraz położnych jest dopilnowanie, żeby tak się stało. Jedyne, co trzeba zrobić, to wypełnić formularze, następnie odbyć 10-20 kilometrową podróż, usiąść przy komputerze z operatorem wprowadzania danych w ośrodku zdrowia a następnie przesłać dane do komputera. mSakhi oszczędza więc dużo czasu i papieru.”

mSakhi może się rozwijać, ale nawet na najbardziej szlachetne inicjatywy potrzebne są pieniądze. IntraHealth zbiera dowody, że warto w nie inwestować i przedstawia je agencjom rządowym i darczyńcom. mSakhi już teraz poprawia stan zdrowia oraz samopoczucie matek i dzieci. Jain mówi, że chciałby, aby w Indiach wprowadzono tę lub podobną aplikację, żeby lekarze i służba zdrowia lepiej wykonywały swoje zadania, wykorzystując do tego nowe technologie. Jeśli IntraHeath będzie w stanie przykuć uwagę inwestorów, to firma będzie się rozwijać i jej działalność obejmie też inne obszary wymagające uwagi – na przykład edukację seksualną, głównie dotyczącą planowania rodziny oraz walkę z analfabetyzmem.

Jak otworzyć firmę w biednym kraju

Około 450 kilometrów od Jhansi funkcjonuje organizacja non-profit Planned Social Concern. Pomaga miejscowym zakładać mikroprzedsiębiorstwa, jak na przykład kobietom mieszkającym na wsi poza miastem Jaipur. Czyni to przez oferowanie mikrokredytów na rozpoczęcie działalności.

Wielu beneficjentów programu PSC dzięki pożyczce może rozpocząć działanie swoich małych firm. Jedna z kobiet biorących udział w programie mówi, że była w stanie dzięki temu zbudować nowy dom i wysłać dzieci do szkoły.

Taki zastrzyk finansowy jest możliwy dzięki wykorzystaniu łączy internetowych. Partnerstwo z Qualcomm Wireless Reach, umożliwiło w 2014 roku firmie PSC pełne zdigitalizowanie procesu zaciągania kredytów. Program jest kompletnie wolny od papierkowej roboty, nie składa się nawet pojedynczego podpisu na fizycznym formularzu.

Ravi Gupta, prezes Planned Social Concern mówi, że przy użyciu tabletów podłączonych do sieci 3G i mobilnej aplikacji MicroLekha, organizacja może działać szybciej i być bardziej transparentna.

Ze względu na to, że wszystkie dokumenty są przechowywane cyfrowo, klienci nie muszą składać papierowych dokumentów za każdym razem, gdy ubiegają się o pożyczki. Kiedy klienci spłacają raty, otrzymują zestawienia rachunków i informacje dotyczące zmian na koncie przez SMS.

To dopiero początek

Kiedy program Digital India będzie docierać coraz dalej i dalej, wgłąb zapomnianych przez wielu obszarów wiejskich, coraz powszechniejsze będzie użycie technologii mobilnych w codziennym życiu. Odbywa się to na całkiem innych płaszczyznach, niż w wymiarze, do którego przywyknęliśmy my. Na nas robi wrażenie zmiana ikonki Twittera z kwadratowej na okrągłą, ciekawi to, jaki serial wrzucili ostatnio do Netflixa i imponuje, że Elon Musk zamierza wysłać ludzi na Marsa.

Ludziom żyjącym na drugim krańcu świata myśli zajmują nieco inne rozterki. Tam tablety – choć nie bezpośrednio, ale jednak – ratują ludzkie życia, stają się niezwykle przydatnymi narzędziami służby zdrowia, stanowią element edukacji kształcący całe rodziny i otwierają przed niektórymi możliwości biznesowe.

W ten sposób w indyjskich chatach daleko za przedmieściami wielkich, przeludnionych miast, młode kobiety spodziewające się dzieci będą mogły podjąć normalne życie. Niby podobne do tego, które prowadziły ich matki, a tak odmienne do tego, do którego przywykliśmy my.

źródło: Qualcomm Wireless ReachTechCrunch

Komentarze

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona