Wiko VIEW

Jest ruch na rynku smartwatchy. Fitbit spadł z pierwszego miejsca podium

Cóż, to musiało się kiedyś wydarzyć. Niewielka firma, w porównaniu z branżowymi gigantami, musiała oddać pierwsze miejsce w dziedzinie inteligentnych urządzeń noszonych. Fitbit stracił pozycję lidera wearables na rzecz Xiaomi. Firma ostatecznie wylądowała na trzecim miejscu, wyprzedzona również przez Apple.

Statystyka dotyczy pierwszego kwartału 2017 roku. W sumie na rynek wprowadzono przez ten czas 24,7 miliona sztuk smartwatchy i smartbandów. W porównaniu z pierwszymi miesiącami 2016 roku, to więcej o 17,9 procent (wtedy sprzedano 20,9 mln).

Trzeba brać pod uwagę to, że dane różnych firm analizujących rynek są… różne. Na przykład według Strategy Analytics to nie Xiaomi, a Apple najlepiej radziło sobie na rynku urządzeń noszonych w pierwszym kwartale tego roku. Trzeba więc zachowywać trzeźwe oko i porównywać źródła. W tym wypadku trudno egzaminować firmy profesjonalnie zajmujące się badaniem poziomu sprzedaży gadżetów – po prostu wierzymy im mniej lub bardziej na słowo.

I tak, według IDC, udział Fitbita w rynku spadł aż o 10,9 procent, ponieważ firma dostarczyła klientom tylko trzy miliony urządzeń. Całkiem możliwe, że jest to spowodowane tym, że firma mocno skupia się na amerykańskim rynku, który nie cierpi na brak gadżetów śledzących aktywność fizyczną, a wręcz przeciwnie – powoli się nasyca.

Xiaomi też nieco straciło (spadek o 3,2%), ale dzięki temu, że Fitbit tak mocno podupadł, a Chińczycy sprzedają swoje smartbandy tanio, to firmie udało się zachować drugą lokatę. Co ciekawe, 96% produkowanych przez Xiaomi wearables trafia na rodzimy rynek.

Jest jeszcze Apple, które wciąż surfuje na fali, która pojawiła się pod koniec 2016 roku, kiedy to firma zanotowała najlepszy kwartał w historii, jeśli chodzi o sprzedaż Apple Watchy. Patrząc na statystykę sprzed roku, można łatwo zauważyć, że gigantowi z Cupertino udało się wypracować sensowny wzrost.

Dalej są już tylko Samsung, Garmin i inni.

Fitbit znajduje się w fazie trasformacji, ponieważ gusta użytkowników ewoluują z trackerów fitness do smartwatchy i innych produktów. Pozwoliło to zyskać przewagę Xiaomi oraz Apple. Pytanie, czy te firmy będą w stanie utrzymać swoje pozycje w nadchodzących kwartałach. Fitbit to wciąż bardzo mocna marka z bazą ponad 50 milionów użytkowników.
– kierownik badań IDC, Ramon Llamas

Rynek wearables nie radzi sobie jakoś rewelacyjnie, chyba nawet nie wie, w jakim kierunku zmierzać. Producenci wydają różne urządzenia – od akcesoriów, które bardziej wyglądają niż działają, po spore busole ze wszystkimi możliwymi czujnikami potrafiącymi zastąpić smartfon. Firmy wciąż są na etapie przekonywania nas do swoich gadżetów, a my nadal jesteśmy w tej materii bardzo ostrożni. Bo kwartalny wzrost rzędu 17 procent to dużo, i mało jednocześnie.

źródło: VentureBeat

Komentarze

  • LuckyOne

    Mam Miband 1S wraz z normalnym zegarkiem i w sumie nie mam najmniejszego zamiaru przerzucać się na smartwatcha, dopóki nie wypuszczą takiego o klasycznym wyglądzie z analogową tarczą, trzymającego na baterii co najmniej 3-4 tygodnie.

    • jendrush

      Twoje wymagania spełniał Vector. Niestety jego, jak i Pebble wykupił właśnie Fitbit. Ciekawe czy planują jakiegoś smartwatcha.

      • LuckyOne

        Nope. To nadal ma wyświetlacz. Miałem bardziej na myśli Garmin Vivomove, tyle, że z metalową bransoletą, datownikiem i nie za 300 Euro.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona