Wiko VIEW

Czym jest smartfon bez aplikacji? Przez ostatnie lata one również ogromnie się zmieniły

Weź do ręki smartfon. Odblokuj go. I pomyśl: czym byłby on bez aplikacji? Większość odpowie, że zupełnie bezużytecznym kawałkiem elektroniki. To prawda. Jednak one, podobnie jak i same urządzenia, również przez ostatnie lata ogromnie się zmieniły. Rzućmy okiem na drogę, jaką musiały przejść, aby stać się programami, jakie znamy dzisiaj.

Na początek trochę historii: pierwszym smartfonem na świecie był zaprezentowany w 1994 roku IBM Simon. I choć jeszcze wtedy nie istniało coś takiego, jak sklep z aplikacjami, to urządzenie miało dziesięć preinstalowanych programów (m.in. kontakty, kalendarz, kalkulator, zegar). Trzy lata później zadebiutowała Nokia ze Snake’iem (tak, to też jest aplikacja!).

W 2002 roku RIM (obecne BlackBerry) zaprezentowało BlackBerry 5810, umożliwiającego dostęp do e-maila oraz oferującego kilka preinstalowanych programów (m.in. gry, edytor dzwonków, notatnik i rysownik). Przełom nadszedł jednak dopiero w 2007 roku, wraz z premierą pierwszego iPhone’a. Rok później na rynku pojawił się pierwszy smartfon z Androidem – HTC Dream.

Historia aplikacji, jakie znamy dzisiaj (tzn. jakie przychodzą na myśl w pierwszej kolejności), zaczęła się w 2008 roku, kiedy Apple udostępniło system iPhone OS 2.0, a razem z nim App Store. Na początku było w nim zaledwie 500 programów, a mimo to w zaledwie trzy dni pobrano je aż 10 milionów razy! W tym samym roku na rynku pojawił się ten Android Market.

W 2010 roku przekroczył on próg miliarda pobrań, a słowo “aplikacja” zostało wybrane słowem roku przez American Dialect Society. App Store cieszył się jednak szybciej rosnącą popularnością, ponieważ do stycznia 2011 roku dostępne w nim programy pobrano ponad 10 miliardów razy. Android Market osiągnął ten poziom dopiero w grudniu tegoż samego roku. W 2013 roku oba sklepy dobiły do 50 miliardów pobrań.

Aktualnie w App Store dostępnych jest ~2,15 miliona aplikacji, natomiast w Sklepie Play (jego nazwę zmieniono w 2012 roku) 3,22 miliona. W tym pierwszym każdego miesiąca pojawia się średnio 75 tysięcy nowych programów, natomiast w tym drugim średnio 171,5 tysiąca.

Serwis źródłowy pokusił się także o podsumowanie najpopularniejszych aplikacji ostatnich lat. W 2011 roku bezapelacyjnym hitem było Temple Run, które tylko z App Store pobrano sto milionów razy. W 2012 roku największą popularnością cieszyło się Draw something – zdobyło ono milion użytkowników w zaledwie dziewięć dni! Angry Birds również jest hitem – w cztery lata pobrano je dwa miliardy razy.

Okazuje się też, że obecnie więcej użytkowników wykorzystuje do komunikacji aplikacje typu MessengerViber czy WhatsApp, a nie preinstalowane przez producentów programy. Nie można też nie wspomnieć o Instagramie, który od momentu, gdy “stuknęło” mu 12 milionów pobrań, potrzebował zaledwie czterech miesięcy, żeby”dobić” do 50 milionów.

Ewolucja aplikacji od 2008 do 2017 roku (fot. TechAhead)

Źródło: TechAhead, 42matters

Komentarze

  • www

    Autor ładnie nam przetłumaczył z obcego języka i omówił grafiki. Bardzo dobrze, jestem na bakier z angielskim oraz nie rozpoznaję kolorów i kształtów.

    • “Ty” nie jesteś “wszyscy” – pamiętaj o tym.

      • Www

        Przecież o sobie piszę. Nie wiem dlaczego się burzysz.

        • Przepraszam, zinterpretowałem Twój komentarz jako przytyk.

          • Robert M

            I dobrze zinterpretowałes. Chcial być ironiczny a tu klops :/

  • Technologiczny Łukasz

    Telefon bez aplikacji byłby niczym

  • CezaR

    Powiem Wam czym jest smartfon bez aplikacji i internetu… jest zwykłą słuchawką do dzwonienia i pisania sms… mam w rodzinie osobę która ma iP 4S i właśnie używa tylko do podstawowych czynności tego urządzenia. :) Dla starszej osoby taki iP jest dobry do nauki dotykowej obsługi przyszłych urządzeń…

  • MB

    A gdzie produkowane przez HTC telefony oparte na Windows Mobile. Np cała kiedyś całkeim popularna seria HTC Tough.

    • Elektroniczny Mordulec

      HTC HD2 praktycznie dwusystemowy telefon. To na nim pierwszy raz miałem styczność z androidem.

  • Marek

    Historie pisza zwyciezcy. Symbiana nie ma. Co tam miliard smartphonow…

  • edi

    Ile aplikacji potrzeba? Pomijam uczniów.
    Normalny użyszkodnik głównie gada, sporadycznie wysyła SMS, email, robi zdjęcie, użyje nawigacji
    Jeszcze rzadziej użyje przeglądarki internetowej, kalkulatora, posłucha radia, muzyki
    W gry nie gra. O czymś zapomniałem? Tych aplikacji używa najwyżej kilkanaście. Do milionów daleko

  • pantadeus

    A gdzieś czytałem fajny tekst, że ewolucja smartfonów idzie w kierunku ograniczenia liczby koniecznych aplikacji, których funkcję przejmą asystenci pokroju google now. Już teraz aplikacja Google poza wyszukiwaniem całej masy informacji dostarcza pogody, jest kalendarzem (na razie uproszczonym), ale równie dobrze będzie można przez nią zamawiać pizzę czy słuchać muzyki.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona