Czy warto być iPhonem w świecie Androida?

Apple udało się stworzyć coś, o czym wiele firm z doprawdy dziesiątek dochodowych branż dostępnych na globalnym rynku może jedynie pomarzyć: przywiązanie do marki i uczucie obcowania z produktem typu premium, który – mimo wszystko – jest jednak towarem dostępnym dla mas. Czy w 2017 roku warto być iPhonem w świecie Androida?

Historia Apple pełna jest wielu niespodziewanych zwrotów akcji, jednak Steve Jobs od zawsze starał tworzyć się produkty głęboko zapadające w pamięć, które całkiem często zmieniały zasady gry w branży. Produkt ma nie tylko wyróżniać się niezłą specyfikacją, ale przede wszystkim ma odpowiednio wyglądać, dobrze współgrać z użytkownikiem, będąc jednocześnie obiektem pożądania mas, za co – w pewnym sensie – ma też odpowiadać jego cena.

Mimo upływu lat, nadal często można spotkać się z synonimem Apple = wysoka stopa społeczna, dobrobyt, zamożność. Ten podział, umiejętnie budowany przez firmę od pierwszej generacji iPhone’a do ostatniego urządzenia sygnowanego logo nadgryzionego jabłuszka, to pewnego rodzaju wyróżnik. Drugim jest oczywiście zamknięty ekosystem, który – jeśli tylko posiadamy przykładowo MacBooka lub iPada – naprawdę potrafi rozwinąć skrzydła i uczynić nasze życie nieco prostszym. Trzecia kwestia, która w sumie od jakiegoś czasu stopniowo traci na znaczeniu, to oczywiście innowacyjność.

W czasach ekranów oporowych, topornych rysików czy wybitnie wręcz lagujących systemów operacyjnych konkurencji, kultura działania iPhone’a to było jak przesiadka ze starego, piętnastoletniego samochodu na gaz do komfortowej limuzyny. Nie powinno więc dziwić, że od wielu lat sporo firm, które są obecne na rynku smartfonów, dwoi się i troi, aby stworzyć lepszą wersję produktu od Apple, która tak samo jak iPhone pociągnie masy i zbuduje wierną społeczność użytkowników.

Wiele firm próbowało zmierzyć się z tym fenomenem na kilka różnych sposobów, pośród których wymieniłbym kilka tych zagrywek, które szczególnie zapadły nam w pamięć. Czy któraś z firm, które znacie, a być może używacie jej produktów, łapie się w ten wzorzec? Opinię pozostawiam Wam, każdy musi wyciągnąć swoje wnioski.

  • „na markę premium”,
  • „na design”,
  • „na cenę”,
  • „na wyjątkowość”,
  • „na funkcje na miarę it’s amazing”,
  • „na ekosystem”.

Oczywiście zakładam, że pewne firmy mogą łapać się w kilka z tych sformułowań, jednak nie odbieram tej inspiracji za coś złego, chcę to zaakcentować bardzo jasno. Paradoksalnie, bardzo szanuję wszystkich rynkowych graczy, którzy dwoją się i troją, aby stworzyć własny, indywidualny, produkt, który powtórzy fenomen Apple. Po wieloletniej batalii wiemy już jednak, że jest to sztuka zarezerwowana tylko i wyłącznie dla wybrańców. Zresztą, patrząc po wielkich globalnych korporacjach, które za wszelką cenę usiłowały być odpowiednikiem iPhone’a w czasach, gdy na rynku królował jeszcze model 4S, widać wyraźnie że i ten model zaczyna tracić na znaczeniu.

Na dobrą sprawę tylko jedna firma, która wielokrotnie ostro ścierała się z Apple na chyba wszystkich płaszczyznach, osiągnęła globalny sukces. Samsung, bo o nim oczywiście mowa, stworzył potężne elektroniczne imperium, osiągając taki zasięg, o jakim dzisiaj wiele firm może zaledwie marzyć. Spokojnie można wyjść tu z założenia, że to właśnie premiery tych dwóch firm to jedne z największych globalnych wydarzeń ściśle związanych z elektroniką użytkową. Jednak, jak pisałem wyżej, ten specyficzny wzorzec powoli zdaje się tracić na znaczeniu. Oczywiście, zarówno Apple, jak i Samsung, jeszcze przez wiele lat będą odcinać kupony, jednak od pewnego czasu widać, że idzie nowe. A w zdecydowanej większości to „nowe” zmierza do nas z Chin.

Jeszcze parę lat temu telefony z Państwa Środka były synonimem tandety. Mając dwa-trzy tysiące złotych spojrzelibyście na smartfon chińskiej firmy jeszcze kilka lat temu? Szczerze wątpię. A dziś, dzięki takim producentom jak Huawei, ZTE, Oppo czy Xiaomi, produkty tych właśnie korporacji podbijają serca użytkowników z całego świata, w tym z Polski. Mało tego, to właśnie mniejsze firmy zdają się mniej obawiać innowacji, wdrażając urządzenia typu Xiaomi Mi MIX, które pchnęły modę na smartfony bezramkowe na zupełnie inny poziom. Podwójna optyka aparatu? No przecież, że Huawei, które odrobiło lekcję wręcz wzorowo.

W tym samym czasie spora część „starej gwardii” boi się wyjść z jakąś szokującą kontrpropozycją, no bo przecież mają już swoje bezpieczne poletko, wykrojony kawałek torciku i zawsze lepiej mieć ten swój bezpieczny skrawek, niż przypadkowo go stracić, prezentując jakąś nowość, której rynek nie zaakceptuje. Czasem mam wrażenie, że z Ery iPhone’a powoli wkraczamy do Ery Księgowych, którzy ograniczają ilość innowacyjnych rozwiązań, windując cenę w taki sposób, aby dana firma za wszelką cenę utrzymała się na powierzchni. Ironia losu polega na tym, że zazwyczaj są to te firmy, które w erze iPhone’a 4S miały jeszcze tak silną rynkową pozycję, że mogły zdziałać prawdziwe cuda, jednak w decydującym momencie najwyraźniej zabrakło im odwagi.

Czy dziś, w 2017 roku, warto być iPhonem w świecie Androida? Szczerze mówiąc, wątpię. Apple jeszcze nie raz zaskoczy rynek, wykręci wiele fenomenalnych wyników sprzedażowych, jednak świat marek premium stał się dwubiegunowy i – nieco paradoksalnie – tym dwóm największym graczom ten układ zdaje się pasować wręcz idealnie. Wychodzę z założenia, że – czy tego chcemy czy nie – nie warto gonić straconego czasu i wiele firm musi na nowo zdefiniować swoją obecność w branży, aby nie zniknąć pod zalewem dziesiątek tańszych telefonów. Bo obecnie zwiedzając półki sklepowe coraz mniej osób patrzy już na logo. Nauczyliśmy się kupować portfelem, odrzucając sentymenty i wspomnienia o starych, poczciwych telefonach firmy „X”. A nawet jeśli jeszcze – jak ja – wzbraniacie się przed odrzucaniem swoich ulubionych „starych” marek, to wiedzcie, że najpewniej jesteśmy w mniejszości. I na dobrą sprawę nie wiem, czy to aby nie jest dobra wiadomość.

Komentarze

  • Michał Kubiak

    Popieram konkluzję autora. Apple systematycznie traci rynek a w długiej perspektywie oznacza to stratę szansy na bycie monopolistą. Z drugiej strony jeśli uda im się zachować obecny poziom ilości klientów to może to nie być aż tak zła strategia, po prostu towar stanie się bardziej „ekskluzywny” niż jest w tej chwili.
    W obliczu rosnącej ceny ich telefonów taka strategia wydaje się najbardziej prawdopodobne.

    • Ziemniaczek

      Nikt wiecznie nie będzie kupował iPhone, skoro konkurencja z Androidem w postaci Chińczyków jest tańsza, ale nie piszę, że lepsza.

      • Artur Węgliński

        Nie tylko iphony są drogie, konkurencji też woda sodowa uderza do głowy.

        • Ziemniaczek

          W sumie jakby nie patrzeć takie Huawei z roku na rok coraz droższe.

        • Patryk byzdra

          No, np samsung za swoje smartfony chce absurdalne ceny (chodzi mi o średniaki).

    • Sylwester Przepióra

      Dlatego zgarnia większość zysku rynku mobilnego. Apple się kończy od czasu Iphona 1, co roku ta sama śpiewka, a sprzedaż rośnie

      • Michał Kubiak

        Jaka sprzedaż rośnie? Co roku ma mniejszy udział w rynku. Jeśli rynek wzrasta o 20% a twoja sprzedaż o 2% to się cofasz.

        • hergar

          Ale zysk rok do roku rośnie. Kilka dni temu na tabletowo publikowany był raport.

          • Michał Kubiak

            Zysk tak :) Drą z klientów coraz więcej :) Wychowali sobie skutecznie bazę odbiorców i na nich „żerują”. Mam jednak wrażenie, że średnia wieku użytkowników Apple idzie systematycznie w górę, czy to ze względu na rosnące ciągle ceny czy na zmieniające się preferencje młodych ludzi którzy częściej wybierają uniwersalność nad estetykę. Chętnie bym zobaczył jakieś badania na ten temat, jeśli ktoś widział?

          • Nie rozumiesz. Udział w rynku można oceniać ilościowo i wartościowo. Udział ilościowy iPhonów zawsze był dramatycznie mniejszy niż tandety na Androidzie. Po prostu tanich telefonów sprzedaje się na świecie (także w biednych krajach Afryki czy Azji) znacznie więcej niż drogich a w segmencie taniochy Apple nie ma żadnego produktu. Sytuacja natomiast zmienia się dramatycznie kiedy się porówna udziały wartościowe. Tutaj jeden iPhone za 4k jest równoważny 10 telefonom po 400 zł. Przy takim zestawieniu udział Apple w rynku jest dramatycznie wyższy. Jest jeszcze trzecia kategoria – rozpatrywanie rynku z punktu widzenia zarobku na telefonach. W tej kategorii statystycznie nie liczą się wcale takie firmy jak HTC, które do biznesu dopłacają. Tutaj Apple absolutnie rządzi i dzieli. Które podejście do oceny udziału w rynku jest lepsze? Które bardziej obiektywne? Liczy się ilość, wartość a może opłacalność?

          • Michał Kubiak

            Odpowiem w nastepujacy sposob: dlugofalowym celem kazdej firmly jest maksymalizacja zyskow, jak do tej pory Apple swietnie sobie z tym radzi wiec nie mozna mu wiele zarzucic (OK, prawie nic). Pytanie pozostaje, jakie efekty dlugofalowe ma ta polityka, zawsze rosnace ceny, polityka izolowania platformy (kompatybilnosc, nielicencjonowanie systemu). Na pewno spowoduje, ze coraz mniej ludzi do iOS bedzie przyzwyczajnonych, coraz mniej producentow bedzie tworzyc programy dla platformy, bo urzadzen na Androidzie bedzie statystycznie coraz wiecej. Na pewno nie bedzie to szybki proces, prawdopodobnie na przestrzeni kilkunastu lat.
            Prawda ze kiedys tylko Apple sprzedawal swietne telefony, problem w tym ze teraz take juz nie jest, takiej samej jakosci sprzet serwuje Samsung, roznia sie tylko oprogramowaniem I decyzje o zakupie podejmowane sa bardziej na podstawie przyzwyczajen niz roznic w wydajnosci czy jakosci (nie licze roznych wpadek bo wszyscy producenci popelniaja czasem bledy). A przyzwyczajenia to rzecz nabyta I jesli dzieciaki zaczna przygode z Androidem jest spora szansa ze przy nim zostana. Na tej samej zasadzie Microsoft przez lata oferowal dla szkol na calym swiecie swoje programy I systemy za pol darmo.
            Dlatego uwazam ze strategia Apple dlugoterminowo okaze sie bledna.
            PS. Przepraszam za brak polskich liter.

  • Tomasz Dąbrowa

    Powiem tak, gdyby nie fundusze to moim namber one byłby Apple z iPhone, mam w szufladzie iPhone 4 jeszcze który działa wręcz genialnie, w porównaniu do daty wypuszczenia a jak miałbym mówić o tym w skali Androida to działa jak dobry średniak po 2 latach od premiery, może to nie telefon na miarę 2017 roku ale znajdźcie mi telefon z 2010 na antku który tak dobrze by działał.
    Z radością czekam na Phone 8/X/7s…
    Może nie w premierę ale na 2018 na początku z Niemiec sprowadze bo Ojca tam mam
    A wy też czekacie? Zapraszam do komentowania ;)

    • littleBREAD

      Z tym genialnym działaniem iP4 to bym nie przesadzał, chyba, że nie aktualizowałeś go do iOS7.

    • krzjna

      Mam iPka 4s na dziewiątce. Od czasu premiery. Marzenie masochisty. Przeglądanie neta oporne, komfort korzystania niczym na telefonie z Javą. Bateria ledwo zipie, sporadycznie lubi się wyłączyć, no i jednokierunkowy iOS bez możliwości powrotu do stabilnego softu. Tragedia. Ok, kiedy go kupiłem na premierę było zajebiście, ale im dalej w las tym gorzej.

      Smarty HTC z 2009 roku z wrzuconym Andkiem działają o niebo lepiej.

      • Tomasz Dąbrowa

        4s dzialal super max do ios 8 potem to juz tragedia, dobrze ze iPhone 4 ma max 7.1.2
        4s dzialal jak by nie chcial na 9

      • littleBREAD

        Mam znajomą, która wciąż ma iOS7.1 na swoim iP4S. Nie aktualizowała, bo bała się, że telefon zwolni. I miala skubana rację. Porównywałem jej iPhone’a z moim ówczesnym iP6 na iOS9 i wszystko uruchamiało się łeb w łeb, co było dla mnie sporym zaskoczeniem, bo jakby nie patrzeć, to pomiędzy telefonami jest 3 lata różnicy.

    • Bobik

      KŁAMIESZ z tym działaniem, kolejne aktualizacje systemu ( mozna by ZWC przymusowe ) robią z telefonu muła strasznego. Miałem tak ja z moim iPadem 2, moj kolega, inny z iphonem 4, kolezanka mojej córki z takim sprzętem jak ty. Tak ze nie koloryzuj.

  • Bobik

    Miałem aipada 2 i dziekuje, nigdy wiecej ( działanie ok. ale ten wkur…czy system i aktualizacje obowiązkowe ). Jestem wierny telefonom nokii, od lat używam noki 6300 (chyba), lata mijają a ona wciąż działa. GPS, aparat 5 mpix. robi lepsze foty niz nie jeden Chińczyk obecnie. Czekam na premierę nowych modeli, stad moja tu obecność- wypatruje newsow odnośnie premiery rynkowej. Sobie kupie 6- kę a żonie 3- kę. Nie moge sie doczekać.

    • Ziemniaczek

      Pewnie kierujesz się marką Nokia, to trochę o funboystwo zahacza, ja tam się nie sugeruję marką. W sumie jakbym chciał mieć wytrzymały telefon kupiłbym sobie Solida od Samsunga, miałem takiego i naprawdę pancerny. A Nokia 6300 to taki dość średni telefon i na pewno nie jest wytrzymały na upadki.

      • Bobik

        Raczysz żartować, nie odporny na upadki ?!. Plastikowa klapka po wielu upadkach ma tylko kilka rys a wyświetlacz jedna. Nie dbam o niego zbytnio bo kosztował mnie 280 zyla, nigdy nie przykleiłem foli na wyświetlacz. Nie jestem tez wymagający ( loda robić nie musi, hehe). Wystarczy, ze dzwoni, gps bezbłędny i foty robi przyzwoite.

        • Ziemniaczek

          Chyba na budowie nie pracowałeś z telefonem, kilka dni i będzie wszędzie pył.

    • Artur Węgliński

      Ja mam ipada 3 i nikt na mnie nie wymusza aktualizacji.

      • Bobik

        Nie pitol mi tutaj !, na okrągło wyświetla sie komunikat o aktualizacji i dwie możliwości – aktualizuj teraz lub pózniej. Nie ma opcji – „nie, dziekuje”. Próby wymigania sie od aktualizacji nie ma. Kit wciskaj komu innemu, kto nie miał i nie ma. Ja swojego ipada 2 nadal mam, ale korzystanie z niego to droga przez mękę, dlatego juz nie używam.

        • Tenbiurowiec

          To Ty nie wciskaj kitu, NIE ma przymusu aktualizacji!
          Ciągle wyświetla się komunikat, bo to jest INFORMACJA,
          że MOŻESZ aktualizować.

          • Bobik

            Banda ściemniaczy !.male pytanko zatem, czy moge całkiem z tej aktualizacji zrezygnować ?!?. W teorii owszem, nie pisze w końcu, ze musze ale tez nie pisze, ze nie musze. Tak człowieka nękają tymi komunikatami, ze nie mozna normalnie pracować na sprzęcie. Co chwila widze te komunikaty. Po którymś tam kolejnym wciśnięciu opcji – aktualizuj poźniej, sprzęt odmawia ” dziwnie ” współpracy. Po zresetowaniu i aktualizacji niby działa tylko ze coraz większy muł. Nie pitolcie mi tutaj mądrale bo moj kolega ma to samo.

          • JD tego orka

            Po to właśnie się kupuje Apple’a by dostawać aktualizacje i zawsze mieć najnowszą wersje systemu. Nie tak jak 95% urządzeń z androidem które chodzą na starej wersji, a jak dostaną nową to minie tak długo, że już Google wypuści nową wersje.

          • Meretycz

            Problem w tym, że urządzenia od Apple po aktualizacji zwalniają. Po to się kupuje Apple aby z wydajnego sprzętu zrobić muła?

          • JD tego orka

            To ciekawe niby na jakim sprzęcie. Mam Iphone Se 64 Gb i Ipad mini 2. Oba były już parokrotnie aktualizowane, od razu w momencie gdy się pojawiła aktualizacja i śmiga wszystko pięknie.

          • Meretycz

            iPhone 3GS, iPhone 4, iPhone 4s, iPad, iPad 2, iPad 3. Na najnowszych możliwych wersjach działają od źle do tragicznie. O innych się nie wypowiem, bo nie korzystałem ale opinie również są niepochlebne.

          • Artur Węgliński

            Ja w swoim ipad3 mam chyba najnowszy ios i jest dobrze sprawuje się świetnie. Tablet ma około 6 lat pokaż mi sprzęt z androidem, który jest przez tyle lat wspierany

          • Meretycz

            Od 6 lat masz 5 letni sprzęt? Nie no, spoko…

          • Artur Węgliński

            Masz mnie, pomyliłem się może o rok ale to nie zmienia faktu odnośnie tego co powyżej napisałem

          • Meretycz

            Ostatnio się bawiłem iPadem 3 i działał nieco lepiej niż mój G-Pad 8.0 czyli tragicznie

          • Arrczi

            Z tymi komunikatami przesadzili :(
            System ok jak nie lubi się kombinować.

          • Artur Węgliński

            „Nie pitolcie mi tutaj” nikt tu nie pitoli tylko pisze, że nie musisz aktualizować. Poza tym na każdym innym systemie mobilnym gdy pojawia się aktualizacja to jesteś o tym informowany.

          • Bobik

            A czy jest opcja – „nie, dziękuje” ??. Nie ma, jest tylko – „aktualizuj teraz”, „lub później”- co wiąże sie z ciągłym wyskakiwaniem komunikatu o niechcianej aktualizacji. Wciskają ci na sile te aktualizacje kolego i tyle. Nie po to płace krocie za sprzęt, zeby mi potem dupę aktualizacjami zawracali.

        • Diamentowa J

          Kiedy korzystałam z androida jeszcze za czasów xperia z3 tak samo mnie męczył komunikat o aktualizacji którego się pozbyłam dopiero po zaktualizowaniu :/ wcześniej się nawkurzalam gdyż padł mi router i nie miałam dostępu do stałego łącza. Odrzucalam aktualizacje a ta zaraz na nowo komunikat

  • Kewin Karlos

    iOS został zaprojektowany niczym idealne mieszkanie przez architekta wnętrz. Musi pokochać lub odrzucić. Innych opcji nie ma. Jest tylko jedno małe ale – wszystkie detale, meble, ozdoby itd zostały przyspawane – nie ma miejsca na indywidualizm, zostałeś skoszarowany ;)

    • 10/10 :)

    • Patryk byzdra

      11/10

    • Meretycz

      Jak to nie ma? Dla mnie to system jak system. Jedyne co mnie bolało po przejściu na Androida to kasa zostawiona w App Store. System fajny i przyjemny ale nic ponad to. Mam do niego podobną dozę sympatii co do Androida a tu o miłości nowy nie ma.

    • DeGrasse

      Znaczy bo nie da się poustawiać ikonek po swojemu? To ma być przewaga andronida?

  • Heniu

    problem z Iphone jest taki że zamiast użytkowników ma wyznawców, szczególnie w Polsce telefon czczony ponad miarę a wyznawcy szczególnie polscy z jakąś dziwną dumą wyciągali z kieszeni owe telefony i z góry żeby nie powiedzieć z pogardą patrzyli na posiadaczy innych telefonów. Ci wyznawcy wmówili sobie że iphone to jakiś wyznacznik statusu społecznego i chętnie świecili swoim iphonem przy każdej okazji nie oszczędzając nawet terenu kościoła podczas mszy. Pogarda do innych ludzi i zaślepienie to następna sprawa; powiesz takiemu że to szrot który nie potrafi przesłać piosenki przez bluetooth albo kilku złączników przez maila a gotowi są cię zabić i odpowiadają starą śpiewką którą wbito im do głowy niczym wyznanie wiary że: ” jest itunes przez niego można przesyłać dane” , jednocześnie nie pozwalając dać do głosu rozsądkowi że przecież po to ma się smartfona aby robić takie rzeczy po prostu wyciągając go z kieszeni a nie szukając kabli, biegnąc do domu by usiąść przy komputerze. Zabić głos rozsądku można tylko coś wyznając i tak jest w tym przypadku. Wiem że zaraz odezwą się wyznawcy iphona ze swoimi starymi śpiewkami a także będą mnie obrażać bo jak wiemy tacy ludzie mają się za kogoś lepszego tylko dlatego że w Polsce wydali na telefon 3 tyś zł. Tak czy inaczej jak zmieni się zachowanie właścicieli tych telefonów do ludzi ludzie zaczną postrzegać iphona inaczej.

    • Bartek

      Nie nie. Wyznawców to w Polsce ma Samsung.Byle g…wno ale Samsung.

      • Patryk byzdra

        To ty chba nie wiesz co w polscd się dzieje.

        • Bartek

          Wiem lepiej niż Ci się wydaje. Doświadczenie zawodowe.

    • Diamentowa J

      Posiadam iPhone’a ale i tak przyznam racje :D Bardzo dużo prawdy w tym co Pan napisał,nie da się ukryć.Jesli zaś chodzi o mnie to cos poprostu jest w iOS co sprawia ze bardzo przyjemnie mi się korzysta ;) pomimo tego iż zdaje sobie sprawę ze na androidzie mogę więcej zdziałać i baaaardzo długo nosiłam się z zamiarem przejścia na iOS doskonale wiedząc na co się pisze hehe zrobiłam to zakupiłam iPhone i naprawdę nie żałuje.Ja akurat nie świece jabłkiem,cały czas poszukuje etui w którym nie byłoby wycięcia na logo a które by mi się podobało(niestety bardzo mały wybór takich) mi zwyczajnie odpowiada wygląd oraz praca iPhone.Z moich obserwacji jednak wynika to samo otóż najczęściej trzymany w ręku tel to iPhone użytkownicy innych marek robią co maja zrobić i chowają smartfon za to Ci którzy posiadają iPhone cały czas musza go mieć na wierzchu i to widać jak się wysilają żeby każdy widział co ma xD nie wiem czemu ponieważ obecnie iPhone nie jest niczym specjalnym jest wręcz jednym z najczęściej widywanym tel u ludzi ;)
      Pozdrawiam

      • Japre

        Z etui miałem ten sam problem. Polecam iPaky z AliExpress.

        Ja tez się przesiadłem z Androida na iOS w zeszłym roku i nie żałuje, ale tez nie przekreślam Androida. Każdy system ma swoje wady i zalety.

        • Diamentowa J

          Dokładnie :)
          Dziękuje za info :)

    • Łukasz Masternak

      Najlepszy komentarz jaki czytałem w ostatnim czasie ! 100% prawdy !

      • Zbigniew Mariola Sieraj

        Noo fajny

    • DeGrasse

      W PL -vel wyklętej cebulandii- zauważam że, większy problem z iPhone’ami mają ci, którzy ich nie mają. Taka jest prawda. To nie użytkownik iPhona patrzy z wyższością na posiadaczy innych telefonów, tylko posiadacze innych spoglądają z niższością na posiadacza iPhone’a. Bo dla nich to niby premium. Więc trzeba to napisać, zhejtować, wyzwać od pedalstwa, snobizmu i bezmyślności.

      Taka klasyczna zaniżona samoocena, spowodowana tym, że nie chciało się kiedyś uczyć, nie chce się dużo pracować czyli zarobić, by kupienie iPhona, nie było powiązane ze sprzedażą nerki.

      Ot co.

      • Heniu

        nie wiem jak można ”spoglądać z niższością” być może są takie osoby które spotkałeś na swej drodze właścicielu iphona. Ja opisuję jednak sprawę z własnej perspektywy czyli osoby którym się wydaje że iphone to wyznacznik ich ”sukcesu” i wyższego ” statusu” i wierz mi zarozumiałość i pyszałkowatość tylko z tego powodu że mają iphona mieli wypisaną na czole. Wierzę że są też normalni ludzie i mam nadzieję że do nich należysz, ale tak to już jest że opinie buduję się często na podstawie większości zjawiska, a zjawisko pod tytułem ”iphone” szczególnie w Polsce to w skrócie: wyżej sram bo iphona mam.

        • DeGrasse

          Wstań wreszcie z kolan bo nadal widać to spoglądanie człowieka który musi dorobić filozofię bo mu nie wyszło. I nie mówię tego z góry. 1000+ nie będzie. Do roboty, tam najlepiej leczy się kompleksy :)

          • Heniu

            Na kolanach to chyba jest twoja matka. Nic o mnie nie wiesz i tyle w temacie.

  • Przemysław Ostrowski

    Powoli wkraczamy w strefę absurdu tel za 4 tyś. ….Nie bardzo rozumiem gdzie tu ten amazing tak w apple jak i w reszcie flagowców… seria galaxy s do 3ki miała ceny jeszcze akceptowalne a przy telefonach z niższej półki widać było znaczną różnicę. Obecnie to po prostu snobizm, a emejzingu brak w stosunku do średniej półki.

  • Jarek

    Iphone, TP sprzęt przereklamowany. Nie mówię, że jest zły, ale konkurencja oferuje więcej za 1/3 ceny,więc po co Przeplacac? Apple stworzyło pewnien synonim luksusu, który jest w naszym kraju w niektórych towarzystwach nuworyszy wyznacznikiem luksusu. Ci nowobogaccy zapłacą każda kwotę, bo w kręgach znajomych są postrzegani jako zamożni ludzie. Skończyły się czasy ślepego uwielbienia do rzeczy, które nie są warte swojej ceny, jak każda religia, tak też apple się kończy. Ludzie wybierają głową, nie przywiązanie do marki i legenda zepsutego jabłka, nie można wynaleźć na nowo koła jak to robi apple, choćby ładowanie bezprzewodowe.

    • DeGrasse

      O kimś takim jak ty napisałem wyżej.

      • Jarek

        Za młody jesteś, żeby wiedzieć kto i gdzie się uczył, a opinia wyznawcy św,. Grala (mam nadzieję, że zrozumiesz) nie jest obiektywna. Musisz zawsze pisać i umieć uzasadnić swoją opinię, bo w przeciwnym wypadku jesteś ślepym wyznawca jedynie slusznej marki. Używałem jednego i drugiego, stąd moja opinia dobry człowieku.

        • DeGrasse

          No więc właśnie. Nie wiesz ile mam lat, nie wiesz czego używam, używałem, ale wiesz że wyznawca. Typowe 500+ + cebula.

          • Jarosław Wawrzyniak

            stary, nie obrażam Cię, więc po co te niemądre komentarze. Człowieka głupiego poznasz po czynach jego mawiał Forest Gump….

          • Jarek

            Współczuję Tobie, poznasz głupiego po czynach jego mawiał Forest Gump….

  • FireFrost

    O zgrozo, ciemny lud teraz CHCE innowacji w postaci wyższych cen. Takie przynajmniej można odnieść wrażenie patrząc na to co się dzieje – ceny flagowców idą w górę, ludzie dalej je kupują, więc te rosną ponownie. Wygląda na to, że w tym roku przekroczymy granice cenowego absurdu. Jako klient OnePlusa mam to w zasadzie w doopie, bo płacę i tak znacznie, znacznie mniej niż osoby kupujące flagowce Samsunga czy Apple i dostaję sprzęt wcale nie gorszy.

    • Fedurrr

      Szkoda ze aparat taki sredniawy w op3. Skads sie ta cena bierze. To ze rakieta tel to sie zgodze kolega go meczy i chwali poki co.

  • Zbigniew Mariola Sieraj

    Och jak zaluje ze oddałem żonie 4S kiedyś… ale bakterie iP mają kiepską, dlaczego nie zrobią coś na wzór tych z Ipadów

  • Michal W

    Durny tytuł. Apple lata temu był niedoścignionym wzorem i inni producenci marzyli o jego pozycji. Od dawna jednak tak nie jest.

  • hergar

    Apple stworzyło coś co Google, czy Samsung nieudolnie próbują stworzyć. Apple stworzyło ekosystem. Siedzisz przy Macbooku, telefon w marynarce i możesz odbierać, wykonywać połączenia, masz iWatcha podobnie, telefon na biurku, a ty możesz odebrać połączenie i gadać przez zegarek. Można powiedzieć spoko, bajery nie potrzebne, ale jak widzę jak to kumpel robi bo może. Ja na androidzie nie mogę bo nie mam takiej możliwości. Siri jest lepszym asystentem niż google now, chociaż po polsku nie działa. Mam wrażenie, że wiele rzeczy łatwiej jest zrobić na Iphonie będąc zwykłym userem, niż będąc takim samym userem na Androidzie. Wsparcie tak samo lepsze na Iphona, aktualizacje dłużej dostępne, sprzedaż z niewielką stratą po kilku latach użytkowania. Nigdy mnie do iphona nie ciągnęło, przez chwilę miałem staroć jako służbowy (Iphone 3g), natomiast nie przeszkadza mi zamknięty system (nie mam roota na swoim androidzie), jednak ciężko mi przekonać siebie do kupienia telefonu za 3 tyś, nawet na 3 lata :)

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona