Ważne

Xiaomi będzie pierwszym chińskim producentem, który wypuści na rynek smartfon ze Snapdragonem 821

Jeszcze do niedawna myśleliśmy, że LeEco jako pierwszy producent na świecie zaprezentuje smartfon ze Snapdragonem 821. Tak się jednak nie stało. Pałeczka pierwszeństwa może tym razem dostać się w ręce Xiaomi.

Tak przynajmniej twierdzi chiński analityk, Pan Jiutang. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że jego prognozy dość często pokrywały się z prawdą (m.in. trafnie przewidział premierę Xiaomi Mi 5), możemy także i tym razem mu zawierzyć. Jego zdaniem Xiaomi będzie pierwszym chińskim producentem, który wypuści na rynek smartfon ze Snapdragonem 821.

Jest tu jednak pewien haczyk, ponieważ chodzi tu o markę rodem z Państwa Środka, a nie ogólnie. Pierwszym z pierwszych ma być Samsung z Galaxy Note 7. Smartfon ma zadebiutować już 2 sierpnia, natomiast do sprzedaży trafić zaraz potem.

Pewnie zapytacie: a co z zaprezentowaną wczoraj, „wypasioną” wersją Asusa Zenfone 3 Deluxe? Otóż w jego przypadku sprawa wygląda tak, że Tajwańczycy nie raz i nie dwa udowodnili, że prezentacja, a sprzedażowy debiut to dwie różne sprawy i od jednego do drugiego może upłynąć nawet rok (jak miało to miejsce z modelem Zenfone Zoom). A tu właśnie chodzi o to ostatnie.

Wracając jednak do Xiaomi. W sieci wylądowała nawet specyfikacja smartfona ze Snapdragonem 821. Oprócz tego układu, urządzenie ma otrzymać również 4 GB lub 6 GB RAM, 64 GB lub 128 GB pamięci wewnętrznej UFS 2.0, 5,5-calowy wyświetlacz AMOLED o rozdzielczości Full HD (1080×1920), aparat główny 12 Mpix Sony IMX260 z f/2.0 i optyczną stabilizacją obrazu (tak, to ten sam sensor, co w Galaxy S7 i Galaxy S7 Edge oraz najpewniej i Galaxy Note 7, choć z ciemniejszą przysłoną), czytnik linii papilarnych, zatopiony w klawiszu domowym, a także akumulator o pojemności 3700 mAh.

Xiaomi Phone Pro Xiaomi Mi Pro

Na razie nie wiadomo, kiedy i pod jaką nazwą zadebiutuje ww. urządzenie. Specyfikacja nie pasuje jednak ani do Mi Note 2, ani Mi 5S, więc możliwe, że Xiaomi szykuje jeszcze jednego high-enda. Oczywiście, jeśli powyższa lista parametrów naprawdę należy do jakiegoś smartfona tej marki. Tego powinniśmy dowiedzieć się w najbliższym czasie.

*Na zdjęciu wyróżniającym Xiaomi Redmi Note 2

Źródło: GizmoChinaAnzhuo przez Android Headlines

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • W zasadzie (tak, propolitycznie)… Taiwan to też Chiny, więc Asus wyprzedził wszystkich… ;D

    • Evernonote

      Nie! Tajwan to nie Chiny. Tajwan nigdy nie należał do ChRL i nie należy. Nigdy! Analfabetom proponuję się dokształcić. Znowu ktoś sieje propagandę polityczną chińskiej partii na portalu technologicznym. Co innego być pod kontrolą a co innego należeć do państwa. tpiapiac robisz zamieszanie na zawiłościach politycznych reklamując dwie prywatne firmy…

    • zalgowski

      W zasadzie to Tajwan jest w pełni niepodległy, a Chiny Ludowe nie mają na nim żadnych wpływów.

    • Tylko tutaj nie chodzi o prezentację, tylko o wprowadzenie do sprzedaży:
      „Pewnie zapytacie: a co z zaprezentowaną wczoraj, „wypasioną” wersją Asusa Zenfone 3 Deluxe? Otóż w jego przypadku sprawa wygląda tak, że Tajwańczycy nie raz i nie dwa udowodnili, że prezentacja, a sprzedażowy debiut to dwie różne sprawy i od jednego do drugiego może upłynąć nawet rok (jak miało to miejsce z modelem Zenfone Zoom). A tu właśnie chodzi o to ostatnie.”

  • Evernonote

    „Osobiście, nie uznaję Tajwanu jako niepodległego państwa” tak jak komunistyczne władze chin :P Czyli chińska propaganda ;) Wiesz co Ty gadasz. Nie znasz historii i się wymądrzasz że nie uznajesz jakiegoś kraju. Nie mam ochoty przytaczać tutaj historii Tajwanu. Znajdź sobie sam i przeczytaj ze zrozumieniem. Ale żeby pokazać polityczną sytuację tego kraju porównam ją z naszą w czasach PRL. Byliśmy pod kontrolą Rosji czy tam Zsrr :P choć byliśmy suwerennym państwem. I taki jak Ty mi mówi. Nie uznaję Tajwanu. Chore! Śmieszne! Infantylne!
    I jeszcze jedno, nazywanie Tajwanu zbuntowaną republiką, to wytwór komunistycznej propagandy. Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością.

    • „Osobiście, nie uznaję Tajwanu jako niepodległego państwa” tak jak komunistyczne władze chin :P” – tak jak większość świata. Ale może rzeczywiście pochopnie i źle się wyraziłem, pisząc „nie uznaję”.
      Krótko dla wyjaśnienia pewnych spraw: masz aktualnie dwie wizje. Pierwsza, wyznawana przez politykę Tajwańczyków, twierdząca, że Republika Chińska to odrębne państwo – ty ją obstawiasz. Druga, traktująca Tajwan jako terytorium zależne od kontynentalnego państwa Chin – za tym stoi świat z wyodrębnieniem 23 państw, które uznały niepodległość Tajwanu.
      Proszę, byś nie dokładał w moje wypowiedzi swoich słów. Nikt nie nazwał Tajwanu „Zbuntowaną Republiką” ani nie tworzył bezpodstawnych aluzji…
      Co do jednego masz rację – faktycznie nie śledzę historii konfliktu od jego powstania, jak również nie jestem w stanie przewidzieć tego, co ci chodzi po głowie, więc jeśli masz na uwadze jakiś uogólniony problem z tym związany, możesz śmiało go przedstawić. Staraj się zachować przy tym, choć odrobinę kultury, bo chyba za bardzo cię ponosi…

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona