Ważne

„Pozwólcie nam robić kolorowe iMaki” – Satya Nadella

Wywiad prezesa Microsoftu udzielony Mary Jo Foley

Satya Nadella bardzo rzadko udziela niearanżowanych wywiadów, więc tym większym zaskoczeniem był wpis Mary Jo Foley z ZDNet, zawierający transkrypcję rozmowy z prezesem Microsoftu, która odbyła się tuż po jego przemówieniu na WPC 2015.

Według mnie, wywiad ten daje zdecydowanie najwięcej światła na strategię Nadelli w porównaniu z jakimikolwiek wcześniejszymi wystąpieniami. Zachęcam do przeczytania całości, ale w tym wpisie spróbuję skoncentrować się na subiektywnie przeze mnie wybranych fragmentach, które dotyczą produktów konsumenckich, czyli tego, co potencjalnie może zainteresować czytelników Tabletowo.

Nadella po raz kolejny potwierdził wsparcie dla smartfonów z Windowsem, ale nakreślił też zmianę polityki i nastawienia, wiążących się z tą grupą produktów. Celem Microsoftu nie jest produkowanie smartfonów, a produkcja urządzeń działających pod kontrolą Windowsa 10 – w tym smartfonów, tabletów, konsol gier, urządzeń IoT czy okularów rozszerzonej rzeczywistości. Prezes nie pozostawia wątpliwości – firma tworząc nowe telefony nie chce nikogo naśladować, z nikim się ścigać czy walczyć o odebranie rynku konsumenckiego takim gigantom jak Google czy Apple.

We’re doing that with features like Continuum. Even the phone, I just don’t want to build another phone, a copycat phone operating system, even.

Microsoft pogodził się z tym, że nie tędy droga. Przewagą firmy ma być platforma Uniwersalnych Aplikacji i jeden wspólny OS, który sprawi, że tworząc aplikacje dla jednego urządzenia, tworzyć będzie się jedocześnie dla wszystkich. Nadella podkreśla, że smartfony są popularne TERAZ, ale nie muszą być popularne za kilka lat. Tworząc platformę dla wielu urządzeń, zamiast koncentrować się na ich wąskiej grupie ma pomóc uniknąć błędów z przeszłości.

Microsoft stawia też na „platformowość” w innym znaczeniu. Dla Nadelli nie jest aż tak ważne, czy Office’a, Azure, Outlooka albo Binga używa się na iPhonie, Nexusie czy Lumii. Ważniejsze jest zdominowanie przestrzeni związanej z „produktywnością”. Stąd też przejęcie takich produktów jak Wunderlist, Sunrise czy Acompli. A za tymi wszystkimi aplikacjami stoi Office 365, Azure i konto Microsoftu. Nadella poprzez ostatnie cięcia pokazuje, że nie chce kopiować modeli biznesowych Google’a czy Apple’a. Firma ma znaleźć własną drogę na nowo, nawet jeśli wiązałoby się to z trudnymi decyzjami i ciężkimi okresami przejściowymi.

First, I want to be able to be present on every mobile endpoint. That’s a very explicit core goal. It’s not (just) the notion of having our application endpoints, Skype, Outlook, Wunderlist, Sunrise, on every one of the two billion devices.

Nadella potwierdził też, że Lumia będzie przechodzić na strategię, znaną linii Surface – dominować ma koncentrowanie się na nowościach, unikalności i tworzeniu nowych grup urządzeń oraz rozwiązań – pozostawiając miejsce dla innych producentów OEM. Prezes podkreśla, że są dwa scenariusze – w pierwszym producenci OEM podejmą wyzwanie i będą produkować smartfony z Windows Mobile. Jeśli jednak tak się nie stanie, Microsoft ma plan B i dalej będzie produkował Lumie w dużych ilościach. Wszystko z uwagi na ważność projektu, jakim jest Windows 10. Microsoft po prostu nie może odpuścić zupełnie rynku smartfonów, pozostawiając go na „pastwę” OEM-ów.

If no OEM stands up to build Windows devices we’ll build them. There will be Lumia devices.

Mary Jo zapytała też o platformę Uniwersalnych Aplikacji i to dlaczego deweloperzy mieliby chcieć tworzyć appki dla smartfonów. Satya powiedział, że między innymi właśnie dlatego Windows 10 jest „darmową aktualizacją” – żeby ratować mobilnego Windowsa. Jeśli rzeczywiście miliard ludzi będzie używać Windowsa 10, liczba potencjalnych odbiorców Uniwersalnych Aplikacji będzie ogromna. A tworząc aplikację dla PC czy Xboxa – automatycznie stworzy się appkę na Windows Mobile. Mnie do końca taki tok rozumowania nie przekonuje, ale wygląda na to, że Microsoft wierzy, że tym razem deweloperzy postanowią znaczne bardziej zainwestować w tę platformę. Czy Windows na desktopach rzeczywiście będzie ratunkiem dla smartfonów z okienkami? Czas pokaże, choć takie podejście jest niewątpliwie mocno optymistyczne.

If somebody wants to know whether I’m committed to Windows Phone, they should think about what I just did with the free upgrade to Windows, rather than — hey, I making four more phone models of value smart phones.

Nadella został zapytany o to, czy toczą się rozmowy z Google o stworzeniu appke dla Windowsa 10. Prezes odpowiedział, że rozmawia się „ze wszystkimi” i liczy na dojrzałe zachowanie partnerów. Microsoft wykonał pierwszy krok i stworzył wiele appek wysokiej jakości dla Androida. Szef Microsoftu powiedział, że bardzo by chciał zobaczyć YouTube na smartfony z Windowsem, ale decyzja ta będzie należeć tylko i wyłącznie do Google’a. W tej sprawie niestety nie liczyłbym na żadne zmiany. Google wydaje się być mocno zdeterminowane w walce z mobilnym Windowsem. Niestety bardziej niż Microsoft cierpią na tym pojedynczy użytkownicy.

It’s for them [Google] to decide. I would love for them to have YouTube on Windows Phones. I would love for them to do their best work like they have with Chrome on Windows.

Nadella stawia na innowacyjne urządzenia, a nie koniecznie na początkowy sukces i dużą opłacalność wynikającą z marży. Według prezesa, potrzebny był mały reset i skoncentrowanie się na niszach, w których Microsoft może radzić sobie przyzwoicie. Smartfony budżetowe mają być przeznaczone na biedniejsze rynki i adresowane często do osób, które poszukują pierwszego smartfona w życiu. Będą to praktycznie urządzenia do obsługi Skype’a, Office’a i internetu. Najprawdopodobniej nie będą wspierać Continuum, bo nie taki jest ich cel.

Smartfony biznesowe mają wyróżniać się bezpieczeństwem, łatwością zarządzania i integracją z microsoftowym pakietem biurowym. Nadella podkreśla, że w firmach mało kogo interesuje, czy na daną platformę dostęny jest Snapchat czy Instagram. Dużo ważniejsze są kwestie czysto biznesowe oraz te związane z szeroko pojętym bezpieczeństwem danych. I to na tym polu Windows Phone obecnie odnosi największe „sukcesy”. Flagowce mają trafić do fanów Windowsa, ale nie chodzi o kopiowanie konkurentów czy ściganie się z nimi, a o zaoferowanie czegoś unikalnego. Tym czymś ma być między innymi tryb Continuum, który potrafi zmienić smartfona w stację roboczą z prawdziwym pulpitem.

I’m going to focus on a few phones that actually grab share that, in fact, showcase our uniqueness.

Tak jasnego przekazu co do strategii Microsoftu od Nadelli nie dostaliśmy chyba nigdy. Cele są jasne – tworzenie wielosystemowej platformy aplikacji opartej o przetwarzanie w chmurze (Office 365, Azure), wsparcie dla Windowsa 10, jako systemu mającego jednoczyć wszystkie obecne i przyszłe urządzenia od Microsoftu i partnerów oraz koncentrowanie się na niszach i miejscach, gdzie firma może zaoferować użytkownikowi naprawdę unikalną wartość. Niszach, które Nadella porównuje do tej, jaką wypełniły kolorowe iMaki, które początkowo cieszyły się znikomą popularnością, tylko po to, żeby stopniowo zyskiwać nie tylko udział w rynku, ale też generować wyjątkowo wysokie marże. Nadella przewrotnie prosi: „Pozwólcie nam robić kolorowe iMaki”. Czy to zadziała? Trudno powiedzieć, ważne jednak, że Microsoft ma jasną i wyraźną strategię, z której będzie mógł być kiedyś rozliczony.

You’ve got to remember even the Apple regeneration started with colorful iMacs. So let us first get the colorful iMacs. I think with what we’re doing with Lumia, we’re at that stage. I want to do good devices that people like, and then we will go on to doing the next thing and the next thing.

 

źródło: ZDNet – Mary Jo Foley

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • stiopan

    Akurat za apką youtuba od Googla nie tęsknię, są lepsze w WindowsStore. A sama strategia ciekawa, Robimy swoje nie patrząc co o tym myśli konkurencja

      • stiopan

        Te 500 000 to trochę przesadziłeś, sam biznes weźmie rząd wielkości więcej. (co najmniej)

        • Nie flagowcow. A tylko na flagowcach będą duże marże. Budżetowe i biznesowe będą wychodzić prawie na zero – sprzedawanie po kosztach produkcji.

          • stiopan

            Tylko weź pod uwagę że w dużych korpo dostajesz telefon z półki zależnej od piętra na którym pracujesz. W takim Daimlerze (200 000 pracowników, windows phone jedynym systemem) nie wszyscy jadą na L635 :)

          • Pracowników managementu dalej będzie zaniedbywalnie mało, żeby robiło to różnicę. O sukcesie flagowcow zdecydują pojedynczy użytkownicy. Tacy forever fani Windowsa, którzy kupili też Surface i marzą o reedycji Zune HD ;)

          • stiopan

            Ale to nie flagowce zdecydują o sukcesie nowej strategi.

          • Ani budzetowce, ani biznesowe, ani flagowce. Windows Mobile pozostanie ciekawostką na rynku, a sukces będzie definiować się nie w kategoriach udziału w nim. Tę batalię Microsoft już przegrał.

          • stiopan

            Windows Mobile będzie uzupełnieniem ekosystemu. Nie sądzę by bawili się znowu w % udziałów w rynku.

          • MS na razie nie może sobie pozwolić na porzucenie rynku smartfonow, ale chyba przestał liczyć, że będzie jeszcze kiedyś z tego kasa. Raczej chce przestać dopłacać miliardy do tego biznesu.

          • stiopan

            To jest podstawą obecnej rewolucji. Generalnie jestem dobrej myśli, ten kierunek ma sens.

          • Mam nadzieję, że nie przyoszczędzą na nowych flagowcach i wpakują najlepsze z możliwych podzespoły

          • stiopan

            Przecieki pewnie znasz. Ja tam drogich telefonów nie kupuję bo lubię nadużywać substancji a to się nie bilansuje ze sobą, ale myślę że powinny być niezłe. Dla mnie niech zrobią fon z aparatem z 640xl w body 640 ew. 735 i będę happy. A potrzebującym flagowce życzę jak najlepszych

          • RA

            „Ani budzetowce, ani biznesowe, ani flagowce…”

            Fenomen Ikei – czy ktoś się zastanawiał, co sprzedają? Większości wydaje się, że Ikea zarabia przede wszystkim na tych pięknie zaaranżowanych układach pokoi, salonów, sypialni, kuchni… Nic bardziej błędnego, 80% zysków firmy, to ta drobnica, którą większość taszczy w szmacianych workach, jakieś świeczki, poduszki, żarówki, talerze itp…. To na tym zarabiają, a te piekne kompozycje są tylko po to, żeby klient wszedł do sklepu.

            To samo jest z producentami telefonów, biznes Samsungo to nie tylko flagowce, one są po to, zeby pisać o nich w prasie, a sprzedaż, to 20 innych budżetowych modeli. Tak samo Nokia swoją potęgę zbudowała na budżetowcach. Zobacz co napisał twój rozmówca Stopian: „Ja tam drogich telefonów nie kupuję bo lubię nadużywać substancji ”

            A teraz analizuj, gdzie MS popełnił błąd?

          • Microsoft na każdej sprzedanej budżetowej Lumii traci 3 dolary. Lumia będąc częścią Nokii przynosiła straty. A 65% zysku Samsunga ze smartfonów to linia Galaxy S

          • RA

            65% zysku Samsunga ze smartfonów to linia Galaxy S

            zapodaj link :)

          • RA

            „Lumia będąc częścią Nokii przynosiła straty”

            rzady Elopa lepiej przemilczec :(

          • Pytanie – czy dało się to zrobić lepiej. Stracił na tym tylko Microsoft, zyskała paradoksalnie Nokia.

          • xxx

            Nokia poniosła ogromne straty. W przeciągu 2 lat wyparowały wielomiliardowe oszczędności jakie zdobyli do 2011 sprzedając smartfony z symbianem (Nokia wspierała promocję WP). Działanie m$ było wyjątkowo podłe, przypominało próbę całkowitego uzależnienia od M$, bez ponoszenia przez firmę kosztów zakupu Nokii. Ubijano po kolei każdy projekt na ukończeniu: Harmattan-a, Meltemi i nowsze wersje S^3, cokolwiek co obniżałoby sprzedaż WP i działania te były podejmowane nagle, co doprowadziło do załamania sprzedaży widocznej już w 3 kwartale 2011 roku. Opis destrukcji jaka się dokonała jest dobrze udokumentowany na communitiesdominatebrands Tomi Ahonena. Zwieńczeniem była próba przyznania sobie przez Elopa wielomilionowej nagrody za sprzedanie działu mobilnego, zgodnie z umową. Całe działanie było bardzo korzystne dla M$, gdyż ryzykiem mogli podzielić się z Nokią nic w zamian nie oferując. Należy pamiętać iż Nokia mogła wykupić licencje na wiele milionów instalacji WP, czego nigdy nie była w stanie wykorzystać i umowa podpisywana wtedy przez Balmera ze strony M$ i Elopa ze strony Nokii (a może nadal z M$) od samego początku była dla Nokii niekorzystna. M$ później dofinansowywał Nokię, kiedy ta przynosiła straty. Od czasu opublikowania przemówienia o płonącej platformie przez Elopa, akcjonariusze systematycznie tracili co spowodowało naciski o przywrócenie dawnych produktów i zmianę strategii. Jednak akcjonariusze mniejszościowi nie mieli żadnego wpływu na działania, oprócz możliwości wejścia na drogę sądową.

          • Tomasz Lenartowski

            I to jest powód by wspierać budżetowe lumie. Choć wolałbym, gdyby do każdej dokładał 10$ ;)

          • stiopan

            W moim przypadku nie popełnił :) Za niewielką kasę dostaję The Best of… danej półki cenowej. to nie ich wina że często tracę telefon, nieraz w idiotycznych sytuacjach. A globalnie? Nie wiem, chyba marketing. Albo prawo Kopernika o pieniądzu. Lub wszystko naraz.

          • uru28

            A nie wydaje Ci się Piotrze że tu nie chodzi już o Windows Mobile, ani o poszczególne segmenty, że M$ chce (ponownie) zrobić „ucieczkę” w przód tyle że na większą skalę i że finalnie ma pozostać tylko Windows…Jeśli spojrzymy na ostatnie kroki w kwestii wymagań dla systemu to na przestrzeni ostatnich wersji ciągle maleją, przy coraz większej mocy urządzeń mobilnych…Nadella sam zaznaczył że M$ celuje nie w powtarzalność na rynku, ale w coś czego u innych nie ma.Być może to myślenie życzeniowe z mojej strony, ale wcale nie jestem pewien czy za 2-3 lata nie będziemy mieli tego samego Windowsa na wszystkich urządzeniach (traktując obecnie continuum jako „etap” przejściowy). Poza tym jakkolwiek by to nie kontrowersyjnie zabrzmiało to M$ jest w stanie wdrapać się na rynek mobilny na poważnie tylko poprzez PC, a mimo iż plan jest ryzykowny to faktycznie ma podstawy i może im się udać jeśli Win 10 zdobędzie popularność.

          • Samo Continuum pozostanie – bo już teraz jest dostępne zarówno na ARM jak i x86. Windows Mobile istnieje bo na razie musi istnieć. MS nie może całkiem odpuścić sektora mobilnego, a ARM dalej ma przewagę nad Intelami.

            Ale tak jak mówisz – nie zdziwiłbym się gdyby za 2 lata Microsoft sprzedawał Lumie (lub jakkolwiek to się będzie wtedy nazywać) w zestawie z dokiem do monitora – Lumie uzbrojone w intelowskie x86 w pełni zastępujące komputer. Na razie brakuje jeszcze wydajności i energooszczędności, ale za 2-3 lata. To by był rzeczywiście wyróżnik. Pełny komputer w smartfonie.

            Z drugiej strony, pełny Windows z całym narzutem win32/.NET jest strasznie ciężki i na bakier z energooszczędnością/zasobożernością. Microsoft musiałby wprowadzic jakiś software-owy mechanizm, który w trybie smartfona pozwala tylko na działanie aplikacji w środowisku uruchomieniowym WinRT i wyłącza wszystkie systemowe usługi typu Windows Update czy pulpit. Dopiero po zadokownaiu, te funkcje i procesy byłyby uruchamiane. Dosyć duże wyzwanie architektoniczne, ale nie niemożliwe.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona