+6Nasi autorzy

HP rezygnuje ze współpracy z Beats Audio na rzecz Bang&Olufsen

Znam osoby, które rzadko kiedy słuchają muzyki na swoich tabletach. Ale znam również i takich użytkowników, którzy wymagają od tego typu urządzeń wysokiej jakości dźwięku bez kompromisów. HP stara się odpowiedzieć na ten trend. Współpraca z Beats Audio dobiegła końca w związku z przejęciem firmy przez Apple. Nic więc dziwnego, że HP szuka odskoczni i ogłasza nawiązanie nowego partnerstwa – tym razem z Bang&Olufsen.

Owocem współpracy Hewlett-Packard z Bang&Olufsen będą systemy audio oferowane w seriach komputerów Spectre, Omen, Envy, tańszych modelach Pavilion oraz oczywiście w tabletach. Choć trudno nie odnieść wrażenia, że w ostatnim czasie HP ma tylko jeden tablet, o którym ciągle jest głośno – co więcej, wyłącznie za sprawą ciągłych promocji. Mowa oczywiście o HP Stream 7 z Windowsem 8.1, którego często można kupić za ok. 300 złotych.

Pierwsze urządzenia mają zadebiutować podobno już wiosną bieżącego roku, a poszczególne serie sprzętu mają się charakteryzować nieco innym dźwiękiem. W serii Envy ma być dostosowany przede wszystkim do najlepszego doświadczenia audio podczas oglądania filmów i słuchania muzyki. W Omen natomiast w grę będzie chodziła jakość dźwięku podczas grania, jakże istotna dla graczy.

Mimo kilku lat rozwoju rynku tabletów trudno jednak powiedzieć, by głośniki w ktorychś konkretnych modelach nadzwyczajnie wyróżniały się na tle konkurencji. Najbardziej w pamięć zapadły mi głośniki z tabletów Lenovo z serii Yoga – stereo, sierowane w stronę użytkownika, głośne, z Dolby Surround. Chętnie poczytam Wasze opinie na ten temat – w którym tablecie spotkaliście najlepsze (według Was) głośniki?

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Wszystkie technologie typu Beats albo wspomniany Bang & Olufsen to w znacznym stopniu tylko chwyty reklamowe. Wszystko opiera się na sztucznym pompowaniu dźwięku, tak aby brzmiał pozornie lepiej. Obróbka cyfrowa polegająca na modyfikacji dźwięku w pewnym zakresie częstotliwości podobna do X-Fi jaka stosuje w swoich produktach Creative. Niestety poprawa jakości jest tylko pozorna i dla kogoś bardziej wymagającego zaledwie akceptowalna. Większość urządzeń mobilnych na głośnikach gra tak sobie. Są może małe wyjątki, gdzie jakość repridukowanego dźwięku jest odrobinę lepsza, ale audiofila raczej nie zadowoli. W przypadku wyjścia słuchawkowego wszytko zależy od zastosowanego DAC-u. Jeżeli jest to np. układ Wolfson- a to jakość może zadowolić nawet bardziej wybrednych słuchaczy.

    • Dźwięk albo brzmi lepiej albo nie. Tyle w temacie. Jesli dzięki zabiegom obróbki cyfrowej osiąga się korzystny efekt – sukces.

      A to, że audio z tableta nie zadowoli audiofila odkryciem Ameryki raczej nie jest ;)

      • Brzmi lepiej, tylko inaczej niż oryginał :). Zgodzę się, ze w dobie formatów stratnych nie ma to już wielkiego znaczenia. Zresztą od używania słuchawek i tak mamy coraz bardziej uszkodzony słuch. Jeśli komuś takie Beats daje satysfakcję, to dlaczego nie. Chciałem tylko zasygnalizować ze to jest takie lepsze audio z przymrużeniem oka i trochę chwyt marketingowy. Co do dobrze grających sprzętów, to miałem kiedyś laptopa Toshiby A200 z systemem Yamahy i ten brzmiał nawet nieźle.

        • Aske

          Nie jestem audiofilem ale muszę się z tobą zgodzić. Inżynierowie dźwięku wypruwają sobie flaki podczas sesji nagraniowych by uzyskać pewne konkretne brzmienie, a potem okazuje się, że producent odtwarzacza/telefonu/tabletu narzucił jakąś domyślną korektę dźwięku, bo „tak lepiej brzmi”.

          • Gość

            Słowo klucz to korekcja. Korekcja powinna być stosowana po to żeby wyrównać pasmo, gdy głośniki np. jadą górą trzeba pociągnąć w korekcji dół żeby było go tyle ile przewidział realizator podczas mixowania.

      • Aske

        Lepiej, gorzej – kwestia gustu. Problem w tym, że nie ma jednego „zabiegu” który by działał dobrze ze wszystkim, więc w wyniku stosowania takich metod zawsze znajdzie się ktoś, komu technologia „zepsuję muzykę” ;)

        • Dokładnie. Ja zawsze wyłączam tego typu wynalazki. Wtedy widać czy coś naprawdę gra dobrze. A obecnie trudno znaleźć takie urządzenie.

        • b@t

          dobry sprzet to taki ktory gra dobrze na wł. trybie DIRECT (czyli z pominieciem korektora) no ale to sie tyczy tylko zestawow HiFi

      • mart

        Bzdura Piotrze, z całym szacunkiem.
        Lepiej, że głośniej wybrane częstotliwości? Bez jaj.

        • Ja mówie o brzmieniu, nie głośności, tak?

          • mart

            też mówię o brzmieniu, dokładnie.

  • mart

    Strasznie to wszystko mało precyzyjne, piszesz o słuchaniu wykorzystując wbudowane bzyczki czy gniazdo słuchawkowe (wbudowanego DACa)?
    W przypadku Beats chodzi chyba jednak o bzyczki które zadowolą kogoś bez słuchu, nie słyszącego nigdy żywej muzyki z analogowych instrumentów.
    W przypadku wykorzystywania tabletu/smartfona jako źródła dźwięku, przez wyjście słuchawkowe, jest ogromny problem. Podłączając do swojego sprzętu audio telefon przez wypasiony kabel jack/cinch bolą mnie uszy. Niezależnie czy gra HTC z Beats, iPhone czy tabS, jakość dźwięku jest tragiczna (jestem wymagający, to fakt). Zawodzi po prostu tragicznej jakości przetwornik.
    Grając plik tej samej jakości i korzystając z porządnego DACa (fakt, kosztuje więcej niż ten One i iPhone razem wzięte), czystość, dynamika jest oszałamiająca.
    Także obawiam się, że niezależnie czy Beats czy designerski B&O nic tu nie zmienią, dopóki komponenty będą z dupy. Equalizer niezależnie przez kogo firmowany, to lep na małolatów.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona