+6Nasi autorzy
Ważne

Samsung zapłacił Microsoftowi 1 mld dolarów za sprzedaż urządzeń z Androidem

A wszystko dotyczy sporów patentowych. Może nawet nie tyle sporów, co wykorzystania patentów Microsoftu przez Google w swoim systemie operacyjnym Android. Co do tego nie ma wątpliwości i godzi się z tym samo Google.

W czym zatem problem? Jakiś czas temu było głośno, gdy Microsoft miał pozwać Samsunga za niewypełnianie umowy, co do płacenia opłat licencyjnych i dostatecznego promowania urządzeń z Windows i Windows Phone. Treść sporów znajdziecie w źródłach pod tym wpisem. W skrócie – Koreańczycy zgodzili się płacić za wykorzystanie patentów w Androidzie i na promowanie urządzeń z systemem operacyjnym firmy z Redmond, ale… uznali, że po przejęciu Nokii umowa straciła ważność.

Samsung-Galaxy-Note-4-e1408018530207

To nie jest jednak najciekawszy fragment. Jak donosi serwis re/code, w pozwie Microsoft oświadczył, że Samsung w roku 2013 zapłacił im ponad 1 mld dolarów za umowy patentowe. To bardzo duża suma, nawet jak na tak wielkie firmy. Brad Sams z Neowin pokusił się o wyliczenia, w których na podstawie danych sprzedażowych tabletów i smartfonów Samsunga oraz udziału Androida w tej sprzedaży (96%), oszacował, że Microsoft zarabia około 3,21 dolara na każdym urządzeniu z zielonym robotem od Koreańczyków. Na sprzedaży telefonów z WP zarabia od jakiegoś czasu… 0,0 dolarów. A przynajmniej jeśli chodzi o bezpośredni przychód.

Spór dalej się toczy, choć w pewnym momencie wydawało się, że obie firmy się dogadały i nie chcą toczyć sporów publicznie, w sądach. Na razie jednak znajdujemy się w sytuacji, gdy Microsoft więcej zarabia na licencji androidowej niż windowsowej – jeśli chodzi o urządzenia mobilne.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • olek

    Wstrętni monopoliści

    • Nie czepiaj się Google’a :)

      • Kotek

        czepia sie windowsa i samsunga :)

  • jpln

    mój Samsung Galaxy Tab 3 10.1 chce się zaktualizować do 4.4.2 Kit-Kat’a, sam sobie pobrał i tylko czeka na moje zatwierdź. Mam pytanie czy warto? Teraz korzystam z przeglądarki „Internet” i z opcjitego bocznego kółka, w ustawieniach nazywa się to „labolatorium” czy jakoś podobnie. W kit-kacie jest podobnie?

    • jpln

      btw. moglibyście wrzucić recenzję 4.4.2 Kit-Kat na tab 3 10.1 co się zmieniło itp. :)

      • Michał

        ja na samsungu gs4 mam kitkata i mam obie przegladarki preinstalowane

    • Janusz Korwin

      Głowy nie dam sobie uciąć, ale na 90% od 4.3 znika przeglądarka „Internet”, zastępuje ją google chrome który niema tej funkcji.

    • Drake

      Bedzie aktualizacja GALAXY Tab 3 Lite 7.0 do KitKat?

  • Janusz Korwin

    Zabawne że firma która wydawać by się mogło niema nic wspólnego z danym systemem czerpie z niego całkiem pokaźne zyski :)

    • Ma wiele, bo Google skopiowało dziesiątki tysięcy linii kodu Microsoftu tworząc ten system. Dlatego teraz płacą.

      • Tomasz Lenartowski

        Obaj wiemy, że działa to trochę inaczej.

        • No własnie nie tym razem. Nie chodzi o patent slide to unlock czy prostokąta, tylko kopiowanie gotowych rozwiązań w postaci blokow kodu, skryptów czy algorytmów kolejkowania.

          • Takaszi

            Taaa, napisz też od kogo ukradł te kody M$, ups przepraszam, czym się „inspirował”.

          • orfan

            „Ciągle mieszasz Androida jako takiego z korpołajzami typu M$, Szajsung, Nokia i inne, które żyją tylko dla kasy, nic światu z wolnej ręki za darmo nie dając.”
            Buahahahha, bo Google nie jest wielkim pazernym sprzedajnym korpo, a Android to matka Teresa systemów operacyjnych. You made my day. ziomek

          • Tomasz Lenartowski

            AOSP?

          • orfan

            ASOP jest tępiony przez samego Googla, okrajany z funkcjonalności i powoli wycofywany.

            A wszystko i tak sprowadza się do sprzedawania Twoich danych, co stanowi 95% przychodów gógla.

          • Tomasz Lenartowski

            Ale to jest właśnie android. A usługi google to usługi google. Da się postawić na telefonie czysty android bez tych usług. A gooogle po prostu zamyka co się da bo to pieniądz. Nie podoba mi się to, ale gdzie w tym wina androida?

          • orfan

            Nie uważasz, że w 2014 roku oddzielanie google i ich usług od androida to naiwność?

            Tak, możesz sobie postawić androida AOSP, ale 99,9% ludzi nie ma o tym pojęcia i kupuje telefon od operatora z usługami i nakładką.

          • Tomasz Lenartowski

            Nie uważasz, że łączenie na siłę systemu operacyjnego z nienależącymi do niego usługami to ściema? Przecież są telefony na androidzie sprzedawane bez usług google. Chociażby niesławna nokia x. Albo niedługo urządzenie amazone (tutaj może wyjść różnie ale chyba tak miało być). 99% użytkowników PC nie wie, że można kupić komputer bez Windowsa a można. I jakoś nie uważam oddzielania Windowsa od PC za naiwność bo na laptopie, z którego piszę te słowa mam tylko Pingwina i dobrze mi z tym.

            tl;dr: Naginasz fakty by ci było wygodnie. A dla mnie Google = MS = Apple. Żaden nie jest święty. Ale tak się robi gryby szmal.

          • orfan

            Jeśli masz zamair dyskutować o jakichś 0-3% rynku – śmiało. Ale to tylko mydlenie oczu.

          • Takaszi

            Taa i te 0-3 % rynku wsparło np. CM 22 milionami dolarów. Patrzysz z perspektywy wsi polskiej?

          • Wszystko się da. Ale chyba zgodzimy się, że Android w obecnej formie to ma być maszynka do zarabiania pieniędzy i wciskania usług Google, a nie filantropiczny projekt mający istnieć ku uciesze fanów Open Source.

          • Tomasz Lenartowski

            Zgadzam się z Twoim komentarzem w 100%. Google to takie samo korpo jak jego konkurencja. Ale piszę ze swojej perspektywy. Sorry, że jestem w 1% populacji.

          • Zgadza się. Dlatego tekst:
            „Ciągle mieszasz Androida jako takiego z korpołajzami typu M$, Szajsung, Nokia i inne, które żyją tylko dla kasy, nic światu z wolnej ręki za darmo nie dając”
            spotkał się z moim niezrozumieniem. Obecnie AOSP jest rozwijany i istnieje TYLKO dlatego, że Andek z usługami Google’a zarabia pośrednio i bezpośrednio miliardy.

            Paradoksalnie, userzy świadomie korzystający z AOSP, wykorzystują, to, że miliardy innych userów korzysta z Andka z usługami, co pozwala Googlowi utrzymywać cały zespół/projekt. AOSP bez (pośrednio) usług by nie istniał, bo nikt nie wyłożyłby na niego takiej kasy.

          • Takaszi

            Takkkk, a kto należy do Open Handset Alliance? No tak ci też nie mają kasy, na system z którego żyją.

          • Takaszi

            Sorki czeski błąd. O Amazonie każdy słyszał, o Nokii też?

          • Takaszi

            Kolejny kolo który nie potrafi czytać ze zrozumieniem, no ręce opadają.
            A czytał ty o Android AOSP, AOKP, nawet ty możesz sobie WZIĄĆ, ten kod i zrobić co z nim chcesz, Nie możesz tylko bez licencji Google’a korzystać z Google Play. Dzięki temu powstał CM.
            Więc na tym tle reszta wypada blado.

          • Tomasz Lenartowski

            Ok, więc Ty nie wiesz. Sprawdź sobie co to są standardy, zrozum po co są potrzebne. Zastanów się co oznacza pojęcie „wymyślanie koła na nowo”.

            Ok. Podpowiem Ci: znajdź różnicę między „skopiowaniem tysięcy linii kodu” a zaimplementowaniem algorytmu opisanego przez standard. A to, że algorytm jest czyjąś własnością – to się płaci.

          • Google zrobiło i to i to.

          • Takaszi

            A skąd się wziął algorytm? Jest wynikiem pracy kodu maszynowego? Czy wynikiem myślenia?
            Patentowanie sposobu myślenia i czynienie z tego wyjątku w ramach opisanych kompilatorem to kretynizm. Jaką masz gwarancję geniuszu, że ktoś z dalekiego kraju nie napisze kodu tak jak ty? Ile procent różnicy czyni go twoim? 5, 10, 15?
            Typowy bełkot, będący kijem w szprychach cywilizacji.

      • Takaszi

        No cóż Michałku, zaprezentowałeś w swojej wypowiedzi typowe prostolinijne (graniczące z prostackim) dziennikarskie myślenie. Otóż sprawa ma 2, a nawet 3 dno i nie jest prosta, jasna i tym bardziej uczciwa.
        Ale….. skoro prawo jest (choćby najbardziej ujowe na świecie) to trzeba go przestrzegać. Wyjściem z tej sytuacji dla Szajsunga może być tylko rezygnacja z rynku USA, a na to się nie zdecydują z wielu powodów.
        Twierdzenie, że Google coś od M$ skopiował jest mętne i bełkotliwe, zwłaszcza w kontekście artykułu, gdzie jest mowa o Szajsgu i M$.
        Natomiast faktem wielokrotnie udowodnionym, jest to, że M$ nic nie napisał, a kupił cudze patenty niestety nie zawsze słusznie przyznane firmom które je zawarły, a następnie zostały kupione. Poza tym to że M$ „inspiruje” się światem Open source, nie jest tajemnicą, a wręcz powszechną praktyką (najnowszy przykład to wiele pulpitów zerżnięte z Linuxa), a potem sprytnie i podstępnie to patentuje, jest powszechnie znane i o dziwo legalne w państwie „prawa”, czyli USA.
        O dziwo w tym kraju, można opatentować sposób myślenia, tak, tak, bo jak inaczej nazwać linię kodu napisaną w jakimś języku programowania, który ma zasady i ograniczenia, bo inaczej się nie da. Wszak ta linia kodu powstaje w głowie programisty, a potem jest przelewana w kod.

        O zgrozo, teraz ten CHORY POLICYJNY TWÓR zwany USA, próbuje przemycić to DEBILNE „PRAWO” na rynek UE pod postacią i płaszczykiem umów handlowych.
        Więc bójcie się programiści, jak pewnego dnia za sposób myślenia, wylądujecie w sądzie, a nie daj bóg i w pierdlu za długi.

      • Moderator a taki głupi? Kopiowanie linii kodu było związane ze sporem Google-Oracle. W tym przypadku chodzi o różnego rodzaju idiotyczne patenty.

        • orfan

          Jeśli dla kogoś patenty queuingu czy przeskakiwanie klas problemów złożoności obliczeniowej to „durne patenty”, to chyba czas się rozpędzić i walnąć głową w ścianę.

        • Spór z Oraclem dotyczył Javy i wykorzystującego ją Dalvika. Spór z Microsoftem dotyczył głównie gotowych kawałków kodu w jądrze systemu i algorytmów z tym związanych.

  • Jesli zaczniesz kiedyś zarabiać na pisaniu kodu, bardziej zaczniesz szanować coś takiego jak „właśność intelektualna”.

    • Tomasz Lenartowski

      Sądzę, że właśnie tak te algorytmy zdobywał MS. Jakiś zapaleniec go wymyślił a pewien duży koncern z M na początku i t na końcu go skopiował. ;P

    • Takaszi

      NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO jak WŁASNOŚĆ intelektualna. Chyba, że jesteś Marsjaninem i masz inny mózg niż reszta ludzkości.
      Póki co wszyscy powstaliśmy tu na Ziemi i jesteśmy w ten sam sposób uwarunkowani, co powoduje podobne, lub wręcz takie samo myślenie.
      Bełkot prawniczo korporacyjny, czyni go sztucznie wyjątkowym, w celu koszenia kasy i nic więcej.

      Natomiast Piotrusiu Panie, jeżeli sam opracujesz nowy kod programowania, sam go wdrożysz i sam będziesz go rozpowszechniał, to ok, będzie on wyjątkowy i może podlegać ochronie przy użyciu praw autorskich. Nadal nie można nazywać tego własnością intelektualną.

      Twój przykład z wodorem to strzał w stopę, sposobów na rozkład wody na wodór i tlen jest ograniczona ilość i determinuje je fizyka i chemia.
      Jeżeli wynajdziesz inną fizykę i chemię to nadal będą to procesy naturalne, no chyba, że żyjesz w innym wszechświecie.

  • asegPL

    >nie potraf zarabiać na własnym mobilnym OS
    >zarabiaj na cudzym za jakieś durne patenty
    #JanuszeWielkiegoBiznesu

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona