+6Nasi autorzy
Ważne

Co Apple robi świetnie, Google nieźle, a Microsoft słabo?

Nie, nie chodzi mi o marketing. Mówię o systemach operacyjnych. A właściwie nie samych systemach, a ich ciągłości i spójności między kolejnymi wersjami.

Użytkownik korzystający z iOS (wcześniej iPhone OS) nie musi głowić się po aktualizacji systemu zastanawiając się gdzie zniknęły dotychczas używane funkcje i elementy. Nowe możliwości pojawiają się stopniowo i są bardzo intuicyjne. A stare funkcje – pozostają niezmienne. Rzędy podobnych ikonek, podobne zarządzanie ustawieniami, podobna przeglądarka. Ostatnio korzystałem z iOS po 2,5 roku przerwy i nie miałem żadnego problemu, żeby połapać się w nowych możliwościach. Podobnie jest z OSX, który ewoluuje stopniowo i w dobrym kierunku. Spójność, delikatne zmiany interfejsu czy typografii, powolne zmiany funkcjonalne. Harmonia, spokój, przewidywalność. Co jak co, ale Apple robi to naprawdę dobrze.

ios_7_home_screen_evolution

Jak na tym tle wypada Google? Android przeszedł kilka sporych zmian, ale nie były one mocno inwazyjne albo niespójne dla użytkowników uaktualniających system (o ile ci użytkownicy takie aktualizacje dostali – ale to temat na oddzielny wpis). W tym przypadku zmiany bywały dużo większe niż w iOS, ale zachowywano to samo środowisko uruchomieniowe, podobny interfejs i fonty. Odrębną sprawą są nakładki producentów, które często sprawiają, że Android nie wygląda jak Android. To jednak również temat poboczny, bo koncentrujemy się tutaj na gołym Andku. Wzornictwo stopniowo się spłaszczało i zmieniało, ale użytkownik nie przeżył momentu, kiedy zmieniło się wszystko, a znane funkcje po prostu zniknęły.

wp

Inaczej jest w przypadku osób korzystających z ekosystemu Microsoftu. Używaliście Windows Mobile? Booom, firma z Redmond zabiła ten projekt i pojawił się Windows Phone 7. Użytkownicy tego systemu nie cieszyli się jednak długo. Windows Phone 8, pomimo podobnego wyglądu korzystał z innego środowiska uruchomieniowego i jądra systemu, co nie pozwoliło na aktualizację z 7 do 8. Windows 10 dla smartfonów i małych tabletów nie powinien wprowadzić drastycznych zmian, ale na pewno po raz kolejny różnice będą zauważalne i niezrozumiałe dla niektórych użytkowników. Z „dorosłym” systemem też bywało różnie. Wystarczy wspomnieć Windows 7, 8 i 10. Zmiany są nagłe, nie zawsze zrozumiałe i częściowo nietrafione. Nie ma tu mowy o spokojnej ewolucji, a o dużych rewolucjach i zwrotach o 180 stopni.

Nie można odmówić Microsoftowi, że robi dużo, próbuje, słucha i próbuje dostosować system do aktualnych potrzeb i trendów. Czy jednak zmiany te nie są zbyt gwałtowne i zbyt mało przewidywalne?

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • uru28

    Trafione w dziesiątkę;)
    Zachodzę od dłuższego czasu co jest powodem i szczerze, nie mam bladego pojęcia.Gdyby to była kwestia ciągłych zmian „na górze”, było by to zrozumiałe,ale nie tam nie ma rewolucji co system.Specjalistów mają.Rozmiar? Apple i Google maluczcy też nie są.Oczekiwania rynku? Na pewno nie bo nawet podstawa, czyli sektor korporacji i firm oczekuje stabilności.Można by pomyśleć że przy takich środkach inwestowanych w rozwój i sam system to nie ma prawa się nie udać…A może to jednak prawda i faktycznie wszystko zaczyna i kończy się na wizjonerach jak SJ czy BG…

    • Myślę, że problem się zaczał gdy Microsoft pogubił się w świecie mobilnym i był od początku spóźniony. Nie miał systemu na tablety i smartfony, a iOS i Android rosły w siłę. Musiał działać szybko i drastycznie bo nie dało się w tym momencie „ewolucyjnie” zmieniać istniejących systemów małymi kroczkami. Nie wyobrażamy chyba sobie drobnych zmian w Windows Mobile i Windows 7 w kierunku mobilności i ekranów dotykowych. Na to było o wiele wiele za późno. A jak się coś robi w pośpiechu…

      • uru28

        Tak to właśnie wygląda jak by ktoś tam wpadł (moim zdaniem) na całkiem udany interfejs pod dotyk tylko cała reszta została wykonana w pośpiechu i bez przemyślenia.Jak dekoracja w teatrze, piękna ze sceny do puki bliżej nie podejdziesz, a już nie daj Boże byś chciał wejść za nią….

        • Były właściwie dwie możliwości – albo zrobić hybrydę systemu na bazie istniejącego (tak właśnie powstał Windows 8) albo zupełnie nowy, oddzielny system dla tabletów i smartfonów.

          To drugie rozwiązanie byłoby spójniejsze i bardziej eleganckie, ale oczywiście skazane na całkowitą klęskę z prostego powodu – brak aplikacji. Wystarczy wyobrazić sobie wczesny Windows RT bez pulpitu. Office’a. Facebooka. Takie tablety z takim systemem umarłyby momentalnie.

  • placek

    Myślę, że przykład windows mobile nie jest akurat zbyt dobry, to przecież system, który działał już wtedy, kiedy w Apple nikt nawet nie wiedział, że powstanie jakikolwiek iphone. Powstawał w zupełnie innej rzeczywistości sprzętowej i internetowej.

    • Tu nie chodzi o konkurencję ze strony Apple, tylko o wywracanie systemu do góry nogami zamiast wprowadzenia stopniowych zmian.

  • LCD

    Wszystko fajnie tylko czy aby ten nie zmienny pulpit przez tyle lat to coś dobrego? Miałem kilka telefonów z Androidem od różnych producentów i każda nakładka miała swoje plusy i przyzwyczajała do siebie. Są oczywiście ludzie którzy nie lubią zmian ale spora część osób od nowego systemu oczekuje też nowego wyglądu.

  • maniek

    Bo ms sprzedaje systemy a nie sprzet? Bo system który zmienił się „niewiele” nie jest czymś na co można wydać pieniądze? Najlepszych przykładem jest XP i to jak długo nie był zmieniany – zwyczajnie nie było to konieczne. To dość proste. Zmiany w ios i androidzie sa niewielkie, bo takie mogą być. I tak mało kto zwróci na to uwagę. Gdyby tak samo podchodził do tematu MS – ludzie kupowali by góra co 3-4 wersję okien.

  • AS

    „Użytkownik korzystający z iOS (wcześniej iPhone OS) nie musi głowić się po aktualizacji systemu zastanawiając się gdzie zniknęły dotychczas używane funkcje i elementy. Nowe możliwości pojawiają się stopniowo i są bardzo intuicyjne. ”

    I jak to się ma do tez artykułu o wyglądzie Windows? Właśnie ty jest pies pogrzebany. Zmiany tak, ale konsekwentne i przemyślane i nie wszystko na raz.

    • A jak ma się mieć?

      • AS

        Jak to jak? Sporo miejsca poświęcił Pan w tamtym artykule krytyce nieumiejętności zwykłych, w tym wielu starszych, użytkowników do adaptowania się do zmian w interfejsie Windows 8, a tutaj pochwała ciągłości koncepcji iOS. Przyzna Pan, że nie było to do końca jednoznaczne.

        Proszę nie traktować tego, jako krytyki, ale czasami warto pamiętać co się pisało raptem kilka dni temu.

        • Nadal nie rozumiem gdzie jest tu jakakolwiek sprzeczność :)

        • Robert Szymczak

          Gdzi jest krytyka?
          „Sporo miejsca poświęcił Pan w tamtym artykule krytyce nieumiejętności zwykłych, w tym wielu starszych, użytkowników do adaptowania się do zmian w interfejsie Windows 8”

          Nadinterpretacja moim zdaniem dość znaczna… z Twojej strony AS

          Użytkownicy komercyjni, mam tu na myśli korporacyjnych jak i takich dla których to są narzędzia pracy nie zmieniają środowiska tylko dlatego że jest NOWE ,ale wtedy kiedy oferuję lepszą wydajność lub unikalne, wynikające z potrzeb funkcje. Wprowadzanie rewolucji i rzucanie się na nowe rozwiązania czasami stopują nawet pracę (w os na komputerach) przez „błędy wieku dziecięcego” które „wkurzają” niekomercyjnych użytkowników a uniemożliwiają pracę tym dla których to narzędzie pracy.

          Nawet w projektowaniu samochodów (ich wyglądów i funkcjonalności) często jest to ewolucja niż rewolucja.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona