+6Nasi autorzy
Ważne

Pojedynek trzech ekosystemów: Apple (3/3 PODSUMOWANIE)

Jak żartobliwie wspominałem poprzednio, na deser zostawię sobie „jabłko”. Apple to akurat dla mnie przypadek szczególny, bowiem dużą odpowiedzialnością jest podchodzić do ekosystemu usług firmy, która jest prekursorem takich urządzeń mobilnych, jakie znamy dzisiaj. Firma-matka wszystkich współczesnych smartfonów, nierozerwalnie związana z postacią Steve’a Jobsa – fenomenu nowych technologii, wizjonera i genialnego CEO giganta z Cupertino.

Firma Apple znana jest przede wszystkim ze świetnych urządzeń informatycznych, a uwieńczeniem jej ponadprzeciętności są takie sprzęty jak iPhone, iPad, MacBooki, czy iPody. Firma wzniosła się na wyżyny, gdy pod wodzą genialnego Steve’a raz po raz wywoływała efekt „Wow” i innowacjami sypała jak z rękawa. Swego czasu ustalała kierunek rozwoju urządzeń mobilnych, nadając temu segmentowi postać taką, jaką znamy dzisiaj.

Nie jest tajemnicą to, że po śmierci Steve’a Apple odrobinę stracił rozpęd, który warunkował sukces firmy. Nie oznacza to jednak, że dzisiaj mamy do czynienia z wygasającą gwiazdą – to nadal poważny konkurent dla Google, który zagarnął łapczywie większą część tortu, z którego już Microsoft do niedawna zbierał ledwie okruszki. Spójrzmy, jakie to produkty oraz usługi stoją za prostym, acz majestatycznym logo giganta z Cupertino.

Mac Pro

Jako jedna z trzech stacjonarnych propozycji Apple jest tą największą i przeznaczoną głównie dla profesjonalistów. To prawdziwy kombajn, który mimo, iż wygląda kuriozalnie (czy Wam także przypomina podbiurkowy kosz na śmieci?), jest naprawdę potężnym urządzeniem. Maca Pro można skonfigurować samemu – standardowa konfiguracja przewiduje 12-rdzeniowe procesory Intel Xeon, dwie karty graficzne, sześć portów Thunderbolt 2, dyski SSD z magistralą PCIe oraz pamięć RAM ECC. Od naszych potrzeb będzie zależeć końcowa konfiguracja tego sprzętu, chociaż nawet w najtańszej i „najuboższej” wersji jest to naprawdę mocny sprzęt. I mimo, że najtańszy, to nie jest on wcale tani. Złośliwi powiedzą, że to urok Apple.

Niemniej jednak, należy pamiętać, że te urządzenia nie są przeznaczone dla zwykłego Kowalskiego. Jestem pewien, że i ja bym takiego Maca w pełni nie wykorzystał. Na cóż mi 12 rdzeni procesora, 16 GB pamięci RAM, 2 potężne karty graficzne, skoro jestem tylko dziennikarzem technologicznym? Jak grać, to na konsoli, jeżeli pisać, to hybrydzie/laptopie, jeśli dzwonić, to ze smartfona. Nic więcej ponad to mi nie potrzeba. Są jednak ludzie, którzy od komputera oczekują naprawdę wiele – do obróbki filmów, czy zaawansowanych animacji 3D. Tutaj Mac pokaże swoje pazury zostawiając sobie jeszcze spory zapas niespożytych możliwości.

Mac Mini

Na rynku miniaturowych komputerów biurkowych Apple także znalazło swoje miejsce i oferuje klientom dosyć przystępne rozwiązanie. Sprzęt oferuje oczywiście system OS X, dwurdzeniowy procesor Intel Core i5 2,5 GHz lub Intel Core i7 2,3 GHz. Na dane otrzymamy 500 GB lub 1 TB (w modelu z dyskiem standardowym lub hybrydowym) albo 256 GB na dysku SSD. Pamięć RAM możemy sobie dobrać aż do 16 GB. Czyli dosyć sporo.

iMac

O tym urządzeniu słyszy się niewiele, ale każdy doskonale wie, że Apple w ogóle je produkuje. iMac to seria komputerów AiO (All in One [wszystko w jednym], które nie są żadną nowością na rynku – bowiem Apple zajmuje się nimi od 1998 roku. Za 4 lata będziemy świętować dwudziestolecie pierwszego iMaca – a będzie co fetować, bowiem owa linia produktów uratowała firmę przed bankructwem, osiągając niesamowity sukces na rynku komputerów stacjonarnych.

iMaca stawiano (i stawia się) jako wzór stacjonarnego komputera, który potrzebuje niewiele miejsca, niewiele czasu na pierwszą konfigurację, posiada tylko koniecznie potrzebne okablowanie i po prostu świetnie wygląda. Nie da się ukryć, że ten komputer świetnie pasuje do wystroju nowoczesnego i stylowego domu.

iMaca możemy sobie sprawić z monitorem LED o przekątnej 21,5 lub 27 cali, z dyskiem twardym od 1 do 3 TB i pamięcią SSD od 256 do 1 TB.

MacBook Air

Steve_Jobs_with_MacBook_Air

Niegdyś najcieńszy i najlżejszy, teraz stawiany jest tylko jako wzór, który starają się naśladować inni – z różnym skutkiem. Flagowy model urządzenia ultramobilnego to obiekt pożądania wielu maniaków nowych technologii. O niego toczone są boje – niektórzy nienawidzą, choć… i niektórzy ukradkiem zazdroszczą tego urządzenia, które naprawdę jest bardzo ciekawą propozycją Apple w gąszczu niezliczonej ilości modeli od Asusa, Lenovo, Samsunga, Toshiby, czy HP.

Obecnie mamy dwie wersje tego sprzętu na rynku. Pierwsza, 11-calowa charakteryzuje się standardowo procesorem Intel Core i5 1,6 GHz (opcjonalnie i7 1,8 GHz), 2 GB pamięci RAM (opcjonalnie 256), pamięcią SSD 64, 128 lub 256 GB, kamerką FaceTime, dwoma portami USB, WiFi, Bluetooth i wagą – około jednego kilograma.

13-calowiec Apple posiada ten sam procesor, jednak więcej pamięci RAM, bo aż 4 GB. Dodatkowo, możemy dobrać 128 lub 256 GB pamięci na dysku SSD. Reszta podzespołów jest taka sama, jak w przypadku mniejszego modelu. Waga oscyluje wokół 1,35 kg.

iPhone

5,7-calowy iPhone zadebiutuje w tym roku?

Zgodnie z wąskim wyspecjalizowaniem Tabletowo.pl rzadko wspominamy o telefonie Apple. Interesują nas głównie urządzenia, które klasyfikujemy jako tablety, a niewykluczone, że wraz z wejściem na rynek „szóstki”, będziemy wspominać o Apple dużo częściej, bowiem wiele wskazuje na to, że 5,5 cali pięknego wyświetlacza będzie nosić na sobie nowy telefon z jabłuszkiem w logo.

To właśnie dzięki iPhone’owi mówimy o takich, a nie innych smartfonach, gdzie interfejs jest nastawiony na podstawę (warstwę autorskiego oprogramowania producenta) oraz aplikacje, dzięki którym użytkownik dostosowuje urządzenie do swoich potrzeb. Miejscem centralnym w obsłudze interfejsu smartfona natomiast jest ekran będący dwukanałowym środkiem komunikacji między użytkownikiem, a interfejsem, a do nawigacji po nim służą dedykowane do tego przyciski (w iPhone jest to jeden przycisk w 5S będący także skanerem linii papilarnych).

Obecnymi modelami iPhone’a są modele 5S i 5C. Obydwa posiadają 4-calowe wyświetlacze Retina o rozdzielczości 640 x 1136 pikseli, co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 326 ppi. W przypadku 5C, procesorem urządzenia jest Apple A6 Swift (2x 1,3 GHz), a 5S Apple A7 Cyclone (2x 1,3 GHz 64 bit). W modelu 5C użyto minimalnie mniejszą baterii o pojemności 1510 mAh, przy czym różnica jest niewielka, bo iPhone 5S posiada baterię o pojemności 1560 mAh. Obydwa modele posiadają tylną kamerkę o rozdzielczości 8MP i przednią – 1,2 MP.

iPad Air i iPad Mini

iPad_Air_1

iPad Air jako następca iPadów został zaprezentowany niemal rok temu. Dostaniemy go w dwóch kolorach – czarnym oraz białym. Wyposażono go w wyświetlacz Retina o przekątnej 9,7 cala i rozdzielczości 2048 x 1536 z 5-megapikselowym aparatem z tyłu i 1.2 megapikseli z przodu. Do wyboru jest wersja z WiFi oraz WiFi+LTE. Od poprzedniej generacji iPadów różni go przede wszystkim bardziej kompaktowa konstrukcja.

iPad Air działa na iOS7 i jest wyposażony w ten sm procesor Apple A7, co iPhone 5S. Dodatkowo, posiada 1 GB pamięci RAM oraz od 16 do 128 GB pamięci flash.

Wersja Mini natomiast charakteryzuje się ekranem 7,9 cala. Przy tej tej wielkości ekranu mamy do czynienia z rozdzielczością 1024 x 768. Ponadto, istnieją trzy warianty pamięci wewnętrznej – od 16 do 64 GB. Nie jest on tak potężny, jak większa wersja, bowiem działa na procesorze A5 oraz 512 MB RAM. Posiada takie same kamery, jak większa wersja i podobnie, działa na 7 wersji oprogramowania iOS.

Mac OS X

apple-mac-osx-lion

System operacyjny Apple obecny w rozwiązaniach poza urządzeniami typowo mobilnymi to OS oparty na Uniksie umieszczany tylko w sprzęcie sygnowanym logo Apple. Zbudowano go na podstawie NeXT. Oparto go o mikrojądro Mach oraz FreeBSD, a podstawą jest OS Darwin. GUI nosi nazwę Aqua i jest opracowany od podstaw przez Apple. Jego główne cechy to przede wszystkim intuicyjność działania, świetne warunki pracy oraz genialny interfejs użytkownika. Wszystko to składa się na to, że wszyscy, którzy pracują na Macach, chwalą sobie ten system.

iOS

ios-7

System przeznaczony dla mobilnych propozycji Apple – oparty o hybrydowe jądro Darwin z powłoką Cocoa Touch, korespondującą z tym, co możemy ujrzeć w Mac OS X, jednak jako elementy ekosystemu, Mac OS X i iOS nie są ze sobą kompatybilne.

Składa się z 4 warstw systemowych – Core OS (jądro Darwin) – odpowiada za interakcję sprzętu z oprogramowaniem, Core Services, podstawowe biblioteki przeznaczone do zarządzania pracą aplikacji, sieciami, bazami danych. Media – obsługuje obraz i dźwięk, a Cocoa Touch odpowiada rzecz jasna za interfejs użytkownika.

Wszelkie oprogramowanie dla iOS musi przejść certyfikację Apple Inc. i rozprowadzane jest w ramach jednego, oficjalnego repozytorium, jakim jest App Store. Ma to na celu uchronić użytkowników urządzeń Apple przed złośliwym oprogramowaniem oraz nieprawidłowym działaniem programu – w wypadku rażących niedociągnięć może zostać masowo wycofany oraz łatany.

iOS od wersji 7 charakteryzuje się nowymi animacjami rozciągania, ściągania do środka oraz przechodzenia, a także płaskim interfejsem. App Store jest najbardziej dochodowym sklepem aplikacji mobilnych na świecie i to on cieszy się największym zainteresowaniem programistów.

Do obsługi głosem służy Siri – osobista asystentka głosowa oraz agregator wiedzy opartej o zasoby internetowe. Działa na zasadzie przetwarzania pytań oraz żądań i wykonywania zrozumianych przez program akcji. Niestety, Siri nie obsługuje języka polskiego.

Porównanie

Nie można ocenić jednego ekosystemu jako lepszy, a drugi orzec jakościowo gorszym. We wszystkich trzech przypadkach mamy do czynienia z naprawdę dopracowanymi ekosystemami usług oraz produktów, przy czym warto nadmienić, że każdy ekosystem jest inny.

Google nie lubi się z Microsoftem i nic w tym dziwnego – Microsoft niegdyś traktował Google w ten sam sposób. Ponadto, Google zdaje sobie sprawę, że pozostawienie Microsoftowi zbyt wiele miejsca może odbić się czkawką, bowiem tandem Nokii i Microsoftu zaczyna pędzić coraz szybciej. I tak, jak Microsoft jest nastawiony na maksymalną eksternalizację ekosystemu, tak Google eksternalizuje się tylko do Apple – ten rynek też przecież jest perspektywiczny i wielu użytkowników Apple używa usług Google (np. poczta/dysk, itp.). W Windows Phone mamy tylko jedną oficjalną aplikację Google.

Google nastawiony jest także na rozwiązania webowe. Chrome OS jest żywym tego przykładem. Ten system po prostu nie działa bez dostępu do Internetu. Obecność Androida na szerokiej gamie urządzeń to jednocześnie błogosławieństwo i przekleństwo Androida – o ile flagowce spisują się dobrze, to już najtańsze sprzęty nie oferują żadnego komfortu korzystania z urządzenia, stąd niezbyt przychylne głosy przeciwników platformy mobilnej Google: „Android się tnie”.

Ekosystem Google posiada też bardzo mocne usługi pocztowe oraz te do przechowywania danych. Google Now to trochę inne podejście do asystenta głosowego, natomiast ma swój urok – jest przede wszystkim hubem informacji, a nie typowym „kompanem do rozmowy”.

apple-vs-android-vs-windows

Mirosoft natomiast nadrabia braki, które powstały w wyniku przespania rewolucji mobilnej. Bardzo szybko odrobił lekcję i dziś można mówić o ekosystemie Microsoftu jako tym, który rozwija się najszybciej i w najlepszym kierunku. Cortana wraz z Bing to świetny produkt w obrębie asystentów głosowych, a Windows Phone to platforma, która nie tylko najszybciej zyskuje użytkowników, ale i rozwija się najszybciej sama w sobie. Windows 8.1 to niestety niewypał, który obnażył słabość Microsoftu wobec Google i Apple. System absolutnie schizofreniczny, niezdatny do jasnej klasyfikacji ma zostać zastąpiony Thresholdem, który nie dość, że scali cały ekosystem w jeden system na każde urządzenie, to w dodatku jasno określi podział. Usługi takie jak Azure, Xbox, Outlook, czy Office Web Apps to także dowód na to, że Microsoft podąża za trendami. Ale nie można zapomnieć o ogromnej eksternalizacji rozwiązań giganta. Jest obecny na każdej platformie i z każdej z nich zamierza nieco uszczknąć udziałów.

Apple natomiast posiada gamę genialnych urządzeń i genialnego oprogramowania. Urządzenia tej firmy to majstersztyki – nie tylko pod względem ich ogólnej jakości, czy wydajności, ale i… designu. Coś, co się podoba będzie chętnie kupowane, to akurat proste.

Apple może poszczycić się najbardziej komfortowym ekosystemem – świadczy o tym zaufanie klientów, ponad 90% użytkowników rozwiązań firmy następnym razem zakupi kolejne urządzenie z jabłko w logo. Szeroki wybór aplikacji, świetnej jakości sprzęt i genialne oprogramowanie sprawiają, że użytkownik rozwiązań Apple, mimo, że czasem zaślepiony, to ma wrażenie, że korzysta z tego, co mu się jako klientowi należy. Wie za co płaci, to na pewno.

Który najlepszy?

Żaden. Najlepszy jest ten, z którego aktualnie korzystamy. Stąd na pytanie: „który ekosystem wybrać” zawsze odpowiem pytaniem:

– Jaki posiadasz smartfon?

To normalne, że w przypadku Androida polecę Ci tablet z Androidem. Jeżeli posiadasz Lumię, doradzę Ci w sprzęcie z Windows 8.1. Jeśli iPhone’a, to naturalnym wyborem będzie iPad. Dopełnienie ekosystemu daje ogromne możliwości – integrację posiadanych sprzętów, pełną synchronizację i łatwość, z jaką będziemy się przesiadać z jednego urządzenia na drugie. O to chodzi w ekosystemach – one mogą się przenikać, ale nigdy się w pełni nie uzupełnią.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Piotr

    Co nie znaczy, że nie ma lepszych ekosystemów, dla przykładu polecam każdej osobie z Iphonem próbę podzielenia się swoim super zdjęciem ze znajomym posiadającym urządzenie w innym ekosystemie za pomocą transmisji Bluetooth, można się uśmiać. Brak jakiegokolwiek wsparcia pomiędzy różnymi urządzeniami dla mnie dyskwalifikuje ekosystem z prostej przyczyny, nie jest uniwersalny, nie jest zaprojektowany z myślą aby działać w każdych warunkach, zarówno Microsoft jak i Google miażdżą Apple pod względem wspierania nowych technologii i różnego sprzętu, dlatego też kiedy ktoś odpowiada, że ma smartfon Apple (a w domu najczęściej pc/laptop) to doradzam pozbycie się tej kuli u nogi na rzecz bardziej otwartych rozwiązań. Już nawet nie będę wspominał który ekosystem oferuje prawdziwe działanie Plug&Play, co pomoże nam dłużej pożyć bez zbędnych nerwów (Dlaczego to nie chce działać?!) :)

    • Marcin Wojciechowski

      Niestety masz sporo racji. Jednak na nie w pełni funkcjonalny bluetooth i AirDrop działający tylko na iPadach Mini oraz iPhonach 5 w górę jest sposób w postaci min aplikacji Inatashare do pobrania z Appstore i Google Play w wersjach bezpłatnej lub płatnej. Wymaga on jednak połączenia z Wi-Fi i można pliki z powodzeniem przesyłać pomiedzy iUrządzeniem a urządzeniem z Andridem. Całość działa błyskawicznie i bardzo wygodnie. Polecam zapoznaj się z tym programem.

    • srumia

      Miałem lumie 710 i też aię nie dało przez blutu przesyłać. Coś się zmieniło w wp8 pod tym względem?

    • Rafał

      Sorry, kto w tych czasach przesyła pliki przez bluetooth ?
      Zanim zdążycie sparować dwa urządzenia Android to ja zdążę wysłać połowę galerii zdjęć wraz z pozdrowieniami na Twojego maila z poziomu iOS…

  • Sony

    Miałem iPHONE oraz iPAD – świetny sprzęt, jakość wykonania, szybkość, płynność – po prostu bajka.
    Ale jak dwa miesiące po premierze kupiłem iPhone i chciałem kupić drugi głupi kabelek USB – Apple zaśpiewało sobie za niego 20$ to mnie szlag jasny trafił.
    Do tego doszły wieczne problemy z kompatybilnością. Wgranie głupiej MP3 jako dzwonka wymagało iTunes – normalnie paranoja. Dokładnie taki sam efekt miałem z odtwarzaczem iPOD.
    Okazało się, ze stary telefon na Windows Mobille ze zwykłym Mini USB nie ma problemów a nówka iPhone ma?
    Może jak bym miał komputer MAC to nie było by problemów. Ale ja mam zwykłego PeCeta.
    No i przytoczone problemy z przesyłaniem plików via BlueTooth – zdjęcie, dzwonek – qurcze stare telefony – nie smartfony to potrafiły a super nowoczesny iPhone NIE? WTF?
    Dlatego sprzedałem i więcej sprzętu Apple nie używam. Wolę uniwersalność.
    Osobiście uważam, ze jest też za drogi – i to SPORO – widać to po sprzedaży – w biedniejszych krajach sprzedaż leci na łeb i szyję. W Polsce iPhone stracił w ostatnim roku chyba połowę rynku – fakt, ze nie było to dużo koło 3% :)
    spadek ale zawsze. Co ciekawe iPhone traci też w Zachodniej Europie – a tu cena nie może być powodem – Niemcy czy Francuzi zarabiają jakby troszkę więcej niż my :)
    Ekosystem Google i Microsoft jest też zdecydowanie bardziej uniwersalny i bardziej „przydatny” – zwłaszcza, że z obu możesz korzystać mając dowolny w zasadzie sprzęt.
    A z ekosystemu Apple na Windows czy Androidzie – nie bardzo się da korzystać.
    widzę to po znajomych : na iPAD’zie z Google czy MS korzysta się świetnie :) w drugą stronę już nie bardzo :)

    • marser

      Zgadza się. Jest to sprzęt dla osób myślących i potrzebujących tego o czym „myśli” apple :), jak chcesz zrobić coś innego nie szablonowego albo zastosować sprzęt inny niż apple zaczynają się schody i to znacznie większe niż w MS czy Google. Ale dla niektórych profesji np muzyków czy grafików jest (z tego co wiem) ekosystem idealny :]

      • Piotr

        Prawda jest jednak taka, że Mac nie oferuje nic więcej niż Windows, oczywiście na Maca jest masa portów programów dostępnych na Windows, jednak wszystko>większość, nie ma co się oszukiwać, największym osiągnięciem Apple jest marketing, tylko z powodu jego rozdmuchania ich urządzenia muszą być takie drogie, wszak hajs musi się zgadzać. Natomiast sam system wcale nie jest bezpieczniejszy niż windows (czy android), może jest mniej zagrożeń, ale to wynika z popularności systemu, nie z jego zabezpieczenia.

        • marser

          Czy oferuje więcej ni Windows – nie wiem, wiem natomiast, że graficy i muzycy (przynajmniej Ci o których wiem) preferują Maci. Co do reszty za bardzo wypowiadać się nie mogę bo nie wiem. Ja ze swojego doświadczenia (tydzień mordęgi z drukarką skanerem i paroma pierdołami żeby w ogóle zaczęły działać) stwierdziłem że droższe jest mi moje zdrowie. Ale rozumiem tych którym się produkty apple podobają i je używają :]

          • barilla

            Z tymi muzykami i grafikami to zwykły hype i lansowanie sprzętu jako stworzonego dla kreatywnych itd. Dużo ludzi się niestety na to nabiera. Cały pakiet Adobe chodzi na takim samym sprzęcie o kilka procent szybciej pod Windowsem, do muzyki jest fajny program Logic, ale profesjonalne studia i tak w większości stoją na windzie i ProTools, do filmów jest Final Cut Pro, ale od kilku lat i tak wszyscy przesiadają się na Adobe Premiere. Nie chcę hejtować, bo taki np retina Macbook Pro 13″ to bardzo fajny i dobrze wykonany laptop i gdybym miał masę hajsu to pewnie sam bym sobie go sprawił (obowiązkowo dual boot z win7), ale pod względem wydajności itd to niestety cięzko taki zakup uzasadnić.

          • Sony

            Dokladnie – a na dodatek mając karty NVidii z CUDA – Mac – może się schowć.

            Znajomy ma agencję reklamową – między innymi kręci filmy – i pracuje tylko pod Windows. Jak się go spytałem o Apple – to sie postukał w głowe i pokazał mi stacje robocze oraz „serwer” video – w każdym karty TESLA i Windows :)

            Sam czas kompresji video na Teslach i Windows jest wielokrotnie niższy niż na Mac’ach.

            Jak pisałem Apple robi bardzo fajny sprzęt – ALE – potwornie drogi – stosunek cena / możliwosci jest bardzo słaby.

          • marser

            pewnie masz rację, ale patrząc na to wszystko z boku z nutką historii w tle myślę że ta cool-owość apple na czymś się opiera. Kiedyś za czasów hmmm początków PC za wielką wodą w studiach filmowych i muzycznych właśnie maci rządziły i faktycznie o ile pamiętam marzeniem grafików i muzyków było mieć maca na powerPC. Zresztą do tej pory istnieją profesjonalne (jak mniemam, nigdy maca nie miałem :]) aplikacje tylko pod OSX np. Logic Studio czy final cut, ale faktycznie sprzętowo makówki obecnie niczym w zasadzie się nie różnią od zwykłego PC. I jest jeszcze coś, czego by o macach nie mówić to jednak od strony designe mogą się podobać, a przecież tego typu ludzie bardzo sobie cenią otaczanie się ładnymi przedmiotami :]. Nie wszyscy muszą mieć umysł ścisły (tudzież ściśnięty ;) )

          • derpr

            Z grafikami to nie zwykły hype tylko zwykłe zarządzanie profilami barwnymi, które na windowsie pojawiło się dopiero w siódemce i działa tylko trochę. Z muzykami to też nie zwykły hype, tylko zwykły fakt, że windows ma tak koszmarne lagi w przetwarzaniu dźwięku, że tylko masochista będzie produkował pod tym systemem. Nie wspominając o tym, że jeden z najlepszych programów do produkcji muzycznej – Logic jest dzieckiem apple’a i „exclusivem” na OSX. Tak samo jeden z najlepszych programów do obróbki video – final cut. Nawet photoshop na maca jest bardziej dopracowany niż na windowsa.

          • Aske

            O grafikach się nie wypowiem, ale z muzykami sprawa wygląda nieco inaczej. W dzisiejszych czasach większość producentów muzycznych pracujących za pomocą komputera i tak używa zewnętrznych interfejsów audio, a jeśli nawet z nich nie korzysta to sterowniki ASIO w większości przypadków załatwiają wszelkie problemy z latencją. Popularność produktów Apple (w tym również iPadów) wynika głównie z tego, że ich wybór jest dość niewielki, co utrudnia wybranie niewłaściwego modelu. Sprzętu z Windowsem jest na rynku zatrzęsienie i jeśli nie przemyślimy dobrze zakupu możemy wylądować ze sprzętem, który nie będzie spełniał naszych oczekiwań. Większość muzyków (zwłaszcza tych bardziej majętnych) woli po prostu wydać nieco więcej pieniędzy i nie zastanawiać się nad tym, dlaczego dany program/wtyczka gryzie się z jakimś sterownikiem (co w Windowsie zdarza się zaskakująco często np. w programach DJ-skich).

    • Marcin Wojciechowski

      Niestety ale Apple jest ekosystemem zamknietym i niestety pewne rozwiązania jak AirDrop niestety działają tylko pomiędzy iUrzadzeniami, wtyczki do złącza Lightning też nigdzie indziej nie wykorzystasz ani nie podłączysz normalnego czyli standardowego micro USB.
      W kwestii przesyłania plików polecam aplikację Instashare do pobrania z Appstore i Google Play.

  • marser

    Taka mała dygresja. OS X nie jest oparty na Uniksie (bo będzie zaraz wojna patentowa ;) ), należy do rodziny uniksa tak samo jak linuks – spełniając specyfikacje POSIX lub chyba teraz już simple unix specyfication (albo coś takiego). Faktem jest, że użytkownicy konsol linuksowych w konsoli OSX-a poczują się jak w domu u kuzyna ;). Wiem o czym piszę, jakiś czas temu instalowałem drukarkę HP do której nie było sterowników dedykowanych dla OSX, udało mi się to za pomocą linuksowych skryptów :) zadziałało :P

    Update:
    Ja się nastawiłem już, że w podsumowaniu będzie porównanie na zasadzie co ma jeden ekosystem czego nie ma inny, a tu lipa zwykłe opisanie, a nie pojedynek. Zawiodłem się ….

    Update 1:
    ajpad mini też jest z retiną i procesorem A7

  • Ziemniak

    Powinno być wspomniane, że po aktualizacji do OS X 10.10 ta integracja w produktach apple będzie jeszcze większa. Continuity moim zdaniem pozamiatało.

  • Marcin Wojciechowski

    Ja korzystam z ekosystemu Google. Posiadam tablet Modecom FreeTab 7800 IPS Ic mikrotablet Samsung Galaxy Note II oraz Galaxy S3 i Nexus 4. Moim zdaniem zestaw ten się całkiem dobrze sprawdza i jestem ogólnie bardzo z tego rozwiązania zadowolony.
    Posiadam także dwa iPady Mini i 4

  • derpr

    Mam wrażenie, że artykuł został napisany rok temu i opublikowany teraz ze zaktualizowanymi datami. Nie ma ipada mini z retiną, nie ma ani słowa o iCloud, chociaż 3/4 analogicznego artykułu o google mówił o usługach.

    Brakuje mi, moim zdaniem ważnej, informacji o tym, że iPad konwertuje flash video w locie, czego nie robi żaden produkt konkurencji, więc jest jedynym tabletem, na którym można obejrzeć każdy filmik na każdej stronie (nie mówię tu o androidach w starej wersji, które jeszcze maja flasha, mówię o bieżącej, wspieranej wersji oprogramowania).

    Nie ma też ani słowa o iCloud – poczcie, synchronizacji dokumentów, automatycznych backupach, photo streamach i zabezpieczeniach antykradzieżowych – find my iphone, które są integralną częścią ekosystemu. Poza tym warto spojrzeć na najbliższą przyszłość apple – yosemite i ios 8, które przeniosą integrację na nowy poziom i pozwolą kontynuować na tablecie komentarz zaczęty na kompie i odebrać na laptopie rozmowę telefoniczną przychodzącą na telefon.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona