Core M, czyli Broadwell jednak nie do końca bez aktywnego chłodzenia - Tabletowo.pl

Core M, czyli Broadwell jednak nie do końca bez aktywnego chłodzenia

Pisaliśmy już kilka razy o tym, że dzięki zlikwidowaniu aktywnego systemu chłodzenia (wiatraka), nowe procesory Core M (Broadwell) mogą trafić do wyjątkowo cienkich urządzeń, które swoją grubością nieznacznie przekraczają 7 mm. Pisałem też wielokrotnie, ze niesie to ze sobą duży problem – a problemem tym jest wydajność.

Panos Panay, szef zespołu Surface, podczas konferencji prezentującej Pro 3, powiedział jedną ciekawą rzecz – nie jest trudno stworzyć cienkie urządzenie. Kłopoty zaczynają się wtedy, gdy ma ono być cienkie i jednocześnie mieć dużą moc obliczeniową oraz sensowny czas życia baterii. A do tego być lekkie. Microsoft poszedł drogą aktywnego chłodzenia i minimalizowania grubości poprzez zastosowanie nietypowych rozwiązań i dedykowanych elementów.

Do tej pory wydawało się, że Broadwell będzie odpowiedzią na wszystkie zmartwienia. Broadwell = bez wiatraka. Tak myślało wiele osób. Nie jest to jednak do końca prawda. Jedynie najmniej wydajna obliczeniowo seria Broadwell-Y nie będzie miała aktywnego chłodzenia. Dzięki niższej mocy CPU udało się wyeliminować wiatrak i zejść do poziomu 7 mm grubości. Ale… już Haswell-Y miał modele (niektóre Core i3), które wentylatora nie posiadały. I to w ubiegłym roku. Nie można mówić zatem o przełomie. Wzrost wydajności między Haswell-Y a Broadwell-Y ma wynosić jakieś 20-30%, co jest wartością znaczącą, ale nie powalającą.

Tabletowo.pl Core M, czyli Broadwell jednak nie do końca bez aktywnego chłodzenia Ciekawostki Koncepcje

Jak mocne obliczeniowo będą komputery z Core M? Będziemy musieli poczekać do oficjalnej prezentacji całej rodziny tych procesorów, ale już teraz wiadomo, że Intel zastosował kilka trików, żeby poprawić wydajność bazową dla urządzeń bez aktywnego chłodzenia. W jaki sposób? Dzięki aktywnemu chłodzeniu. „Ale zaraz zaraz, przed chwilą mówiłeś…” Tak, mówiłem i nie jest to literówka. Aktywne chłodzenie tabletów z Core M ma znaleźć się… w stacji dokującej, a nie w samym tablecie. Według Intela, dodatkowy nawiew ma pozwolić procesorowi na wyższe taktowanie, które przełoży się na 30-procentowy wzrost mocy obliczeniowej. Wiele wskazuje na to, że aby skorzystać z tego rozwiązania, tablety z Core M będą musiały być specjalnie zaprojektowane (jak model referencyjny), tak, aby umożliwiały swobodny wlot strumienia powietrza do wewnątrz urządzenia.

Brzmi ciekawie? Niewątpliwie tak. Podobne rozwiązanie zastosowano w doku klawiaturowym hybrydy Lenovo Thinkpad Helix, ale urządzenie to, z uwagi na bardzo wysoką cenę, nie zdobyło uznania klientów. Otwartą pozostaje kwestia ceny urządzeń z Core M. Jeśli próbować ją szacować na podstawie cen urządzeń z Core i3 obecnej generacji, to można liczyć, że najtańsze modele będą zaczynać się od ok. 700$. To dużo czy mało za tablet z Core o grubości 7 mm?

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona