+6Nasi autorzy
Ważne

„Zamiana tekstu na mowę” po polsku! Google wreszcie myśli o naszym kraju

 

zamiana tekstu na mowę

Większość ofert Google jest mało przyjazna dla klientów znad Wisły. Dość wspomnieć, że sama dystrybucja usług i urządzeń prosto z Google Play, występuje w okrojonej formie. Do tej pory miałem mieszane uczucia co do polityki giganta z Mountain View, który notorycznie zapominał o tym, że taki kraj jak Polska w ogóle istnieje. Istnieją jednak wyjątki od tej reguły. Wczoraj koło południa przyszła do mnie aktualizacja jednego z narzędzi Androida – Zamiana tekstu na mowę. Mieszkańcy naszego kraju mogą czuć się „docenieni”.

Wybaczcie mój ironiczny ton, jednak ciężko czasem zrozumieć filozofii myślenia amerykańskiej korporacji. Google zaniedbuje Polskę, notorycznie serwując usługi w domyślnym języku… angielskim z dialektem amerykańskim. Każdy się ze mną w pełni zgodzi, że producent nie zarabia małych pieniędzy na nas. Tym bardziej wielka szkoda, że traktowani jesteśmy jak kraj „Trzeciego Świata” pozbawiony sztandarowych usług. Gdyby się to zmieniło, zyski i utarg na Polsce wzrósłby, a tak często dochodzi do notorycznych kradzieży aplikacji, które najzwyczajniej w świecie pobierane są internecie z przeróżnych źródeł, zamiast za pośrednictwem oficjalnego sklepu z aplikacjami (GP). Czasem zastanawiam się czy mam się cieszyć, czy też płakać, że w mamy w ogóle system w języku polskim… I w takim dniu jak ten, gdzie przyszła aktualizacja tytułowej aplikacji można mieć nadzieję na lepsze jutro. Tym bardziej, że ostatnio naszym krajem obiegła wieść, że gigant z Mountain View udostępnił usługę „Muzyka Google Play” w Polsce. Jest to niezła alternatywa dla takich serwisów jak Spotify czy Deezer i dla fanów usług w chmurze może się okazać trafiona. Natomiast na temat jej jakości nie chcę się wypowiadać, bo przejrzałem ją powierzchownie. Na co dzień korzystam z muzyki, którą posiadam fizycznie na karcie microSD.

Wróćmy jednak do naszej myśli przewodniej. Usługa „Zamiany tekstu na mowę” nie jest zbyt użyteczna (osobiście też z niej nie korzystam), ale dla osób słabowidzących bądź mających wadę wzroku, może okazać się zbawienna. Jeśli jesteście zainteresowani, tym co oferuje, zalecam zajrzeć do sklepu Google’a w celu aktualizacji. Update wprowadza 13 języków, w tym polski. Aby móc go włączyć należy wejść do Ustawień, po czym wybrać opcję Język i wprowadzanie. Następnie w sekcji „Mowa” wchodzimy do Przetwarzania tekstu na mowę. Przed oczami będziemy mieć „Preferowane mechanizmy”. Jeśli mamy zaznaczony „Mechanizm Google tekstu na mowę” to wystarczy wcisnąć znak śrubokrętu i klucza. W przypadku gdy mamy aktywny inny tryb, musimy zmienić go na wcześniej wspomniany. Aby lektor mówił do nas w języku polskim, należy koniecznie pobrać paczkę z danymi głosowymi, zaznaczamy więc – Zainstaluj dane głosowe. Z kolejnego panelu, który nam wyskoczy, szukamy języka polskiego i poprzez zatwierdzenie pobieramy paczkę. Gdy już wszystko zostanie pobrane, wracamy do poprzedniego panelu i w funkcji Język wybieramy „polski (Polska)”. Aby sprawdzić, czy wszystko zostało poprawnie zrobione, możemy cofnąć się do panelu głównego Przetwarzanie tekstu na mowę. Będzie tam na nas czekać opcja Stan domyślnego języka. Jeśli mamy tam „Język polski (Polska) jest w pełni obsługiwany” to znaczy, że konfiguracja przebiegła pomyślnie i możemy swobodnie korzystać z tej aplikacji. Jeśli zaś popełniliśmy błąd i widnieje inny język, należy wrócić do konfiguracji krok po kroku, opisanej wyżej. Możemy również przetestować polskiego lektora, wybierając Posłuchaj przykładu, aby sprawdzić, jak to wygląda w praktyce.

Screenshot_2014-05-28-21-22-42

 

Wiem, że większość z was doskonale radzi sobie z systemami mobilnymi i w pełni to rozumiem. Pisałem go jednak dla osób, które nie posługują się biegle Androidem. Nie jest to także znacząca zmiana i też nie w takim celu pojawił się ten wpis. Chciałem nakreślić jeden aspekt. Do tej pory wiele osób narzekało na osamotnienie i gorsze traktowanie przez Google. I macie rację, tym bardziej że pakiet usług był wykastrowany. Takie zmiany jak ta, pozwalają nam sądzić, że nadeszła era zmian. Gigant z Mountain View zaczyna poważnie traktować polskiego klienta. Jest to bardzo dobra wiadomość. Może wkrótce dzięki takim działaniom skorzystanie z urządzeń takich jak Chromecast czy kupno terminala za pośrednictwem dystrybucji Google Play będzie możliwe. Co za tym idzie, przeciętny użytkownik z naszego kraju będzie mógł sobie pozwolić na lepsze urządzenie w niższej cenie. W dobie zbliżającej się rodziny Silver, może to być znaczące.

Drodzy czytelnicy, korzystacie może z usług Google Play? Jak wam się podoba polityka amerykańskiej korporacji? Czy jest coś, co zmienilibyście w jej usługach? Jeśli macie coś do powiedzenia w tym temacie, zapraszam do komentowania.

Źródło: AndroidAndMe.com

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • dls_77

    Świetna wiadomość! Czekałem na to – bardzo ładnie czyta ebooki w Książki Play

  • armi

    A jak sprawić by czytali tekst ze str www np w chrome ?

    • etanol

      Nie da się, przynajmniej bezpośrednio. Zainstaluj Pocket. Z Chromoe(i innych przeglądarek) udostępnij Pocketowi i w nim możesz czytać. Całkiem sprawnie to idzie, bo możemy skakać pomiędzy akapitami.

      • armi

        Ok dzięki

        Pocket mam – przetestowalem – dziala

  • jurek

    Ivona ma zdecydowanie lepszy głos. Po za tym działa na starszych wersjach androida.

  • Łukasz Łągiewka

    Mnie smuci koniec nexusów.
    Jeżeli faktycznie ich już nie będzie przesiadka się na coś innego.

    • tt

      Nexusy raczej nie znikną.

      Ale już mają i tak świetną alternatywę w postaci:
      Moto G, Moto E i Moto X.

      Czysty system i przede wszystkim świetnie zoptymalizowany! Natychmiastowe aktualizacje. Świetne ceny. Czego chcieć więcej :)

  • W końcu google się interesuje polską! Najpierw zamiana tekstu na mowę, później muzyka play… Teraz tylko czekamy na google now po polsku i sklep google play ;)

  • DJTC

    Fajnie ale co z rozpoznawaniem mowy offline tam nie ma polskiego jest kilka języków ale nie nasz.

    A to by było naprawdę coś.

  • Takaszi

    Doprawdy jestem w szoku, jak można nie wiedzieć o Polskim (najlepszym na świecie) syntezatorze mowy IVONA Text-to-Speech? Obecnym chyba od zawsze i świetnie nadającym się do korzystania przy „czytaniu” książek. Zainstalowałem produkt Google i twierdzę, że IVONA lepiej sobie radzi. Panie Marcinie oj, oj, swego nie znacie, a cudze chwalicie.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona