+6Nasi autorzy
Ważne

Zaawansowane tablety – czy komuś to potrzebne?

Businessman using a tablet

Wydawać by się mogło, że przyszłość urządzeń mobilnych kreuje się w całkiem przyjemnych barwach. Rośnie ich wielkość, rosną i możliwości. Czy jest to jednak stan wyczekiwany przez każdego z nas? Zapewne nie, bo każdy z nas różni się pod względem upodobań, czy zasobności portfela. To co dla jednego będzie wymogiem, dla innych może być niczym innym, jak niepotrzebnym „bajerem”.

Określ się mój twórco, określ się już dziś

Kwestia tabletów, pod względem wyboru, była już niejednokrotnie roztrząsana na łamach serwisu. Znalazło się także kilka ciekawych porad odnośnie wyboru odpowiedniego modelu, który by współgrał z zasobnością naszego portfela. W miarę swoich możliwości, każdy z nas stara się podjąć samodzielną decyzję, zgodną z tym czego oczekuje od danego sprzętu. Nie inaczej jest w świecie tabletów, które od jakiegoś czasu zaczynają dzielić się na bardziej zaawansowane sztuki. Dodatkowa funkcjonalność urządzeń nie jest niczym złym, gdyż już teraz większość z nas zastąpiło swoje poczciwe i wysłużone laptopy, zgrabnym tabletem.

Urządzenia te, coraz częściej zastępują nam nie tylko laptopy, ale także i domowe komputery osobiste. Są urządzeniami wielofunkcyjnymi, a mimo wszystko jeszcze jakiś czas temu, nie mogły być używane do wszystkiego. Sprawa ta uległa zmianie, a wszystko dzięki nowej produkcji tabletów z dołączoną klawiaturą i systemem operacyjnym Windows 8. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że cena tych urządzeń staje się dostępna dla przeciętnego Kowalskiego – już w cenie 1500 zł można nabyć dobrej klasy sprzęt, służący nie tylko jako tablet, ale także i laptop.

1

Nie ulega wątpliwości, że jest to mocno pociągająca wizja sprzętu, który chciałbym mieć w swoim domu – ot posiadanie jednego urządzenia o wielu funkcjach. Problem w tym, że tablety skręcają w stronę zbytniego profesjonalizmu, co nie do końca mnie przekonuje. No bo czy w dzisiejszych czasach większość z nas potrzebuje sprzętu „pełną gębą” profesjonalnego? Z pewnością nie, a może okazać się, że już za kilkanaście miesięcy będzie on nam „wciskany na siłę” – kto nie kupi, ten nie kupi.

Zagmatwanie rzeczywistości

Sytuację tę można odnieść do i tak zagmatwanego już wyboru sprzętu – mamy przecież do wyboru różnej maści smartfony, tablety, phablety, notebooki, ultrabooki etc. – gdyż sztuczne dzielenie sprzętu nie ułatwia nam życia. Producenci określający swój sprzęt mianem „profesjonalny”, z całą pewnością chcą byśmy myśleli, że mamy do czynienia z czymś dużo lepszym, niż w rzeczywistości jest. To tak, jakby producent starał się nam wmówić, że kupowany przez nas egzemplarz jest na sterydach, jest wyraźnie lepszy.

Czy większe taktowanie zegara, zwiększenie ilości RAM, ulepszenie układu graficznego jest nam dziś niezbędne do pracy? Patrząc na obecne osiągnięcia tabletów, można dojść do wniosku, że nie. Urządzenia te zbliżają się do pułapu, w którym nie będzie istniała konieczność wymiany sprzętu przez najbliższe lata – o ile już tak nie jest.

logo

Zastanawiam się tylko czy wizja stworzenia sprzętu profesjonalnego nie jest czystym zabiegiem sprytnych marketingowców. Bo jeśli tak w istocie jest, to ciężko będzie im przekonać moją osobę do zakupu bardziej „profesjonalnego” urządzenia mobilnego. Dobrym przykładem jest tablet posiadający ogromne możliwości pod względem znajdujących się w nim podzespołów. Mocny sprzęt, bazujący na wyraźnie lepszych podzespołach, może być czymś pożądanym w naszych oczach. Nie zdzierżę jednak faktu, że większość biznesowych rozwiązań kierowanych jest do osób wymagających większej precyzji, której tak naprawdę nie oczekują.

„Proszę Pani, ten tablet będzie idealnym i co najważniejsze precyzyjnym narzędziem w Pani pracy, bo przecież precyzja i niesamowite osiągi są niezbędne do jej wykonania”. Tak mniej więcej można postrzec gadkę koncernów, które swoje zaawansowane tablety kierują do piekarzy, lekarzy czy architektów. A po co im są one potrzebne?

Atuty, o których warto pamiętać

Nie oznacza to, że wybór tych urządzeń jest zły. Jeżeli ktoś ma odpowiednią ilość pieniędzy oraz chęć pozyskania urządzenia „lepszego” od innych, to kto mu zabroni go mieć? Na pewno nie ja. Sytuacja może zmienić się w przypadku zwykłej „pokazówki”, której nigdy nie byłem i nie jestem zwolennikiem. Nie lubię również faktu, że producenci robią z nas coraz większych idiotów, dla których nadanie przydomka „professional” staje się czymś upragnionym, wręcz niezbędnym.

Mam jednak spore pokłady nadziei, że ludzkość nie pójdzie na ugodę z coraz większą samowolą producentów, którzy wyraźnie wiedzą, co jest nam w danej chwili potrzebne i czego oczekujemy. To kreowanie przyszłości pod siebie nikomu nie wyjdzie na dobre, a już na pewno nie konsumentom. Twierdzenie, że tak było zawsze już dawno przestało być przekonywujące. Sytuacja może ulec zmianie, ale czy przeciętny zjadacz chleba tego chce? Czy oczekuje tworzenia sprzętu skrojonego na jego własne możliwości? Być może i tak, ale pozostaje kolejna liga użytkowników chcących posiadać większe i szersze możliwości swoich tabletów.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Ergo-Bristol

    „…większość z nas zastąpiło swoje poczciwe i wysłużone laptopy, zgrabnym tabletem”
    pewne znaczace ugolonienie.Tym bardziej ze myslac tablet, priewsze co przychodzi to glowy to tablet internetowy,ipada,a te urzadzenia sa wyjatkowo nakierunkowane na kosumpcje tresci.
    Niezaleznie jak toporny, nioporeczny bylby laptop(PC) to wciaz to sprzet o wiele wiekszej funkcjonalnosci ,gdzie konumpcja stanowi jedynie czesc z jego zastosowan.
    Tym samym ani ipad,ani inny przedstwiciel tabletow internetowych,nie moze obejsc sie bez wsparcia PC,wczesniej czy pozniej.

    Sytuacje komplikuje sie na znacznie ciekawsza w przypadu hybryd,tabletow opartych na x86.Tutaj do glowu dochadza juz indywidualne preferencje i sposob uzytkowania,oczekiwania wobed PC.Minimalizacja w formie zawsze,bowiem pociaga za soba znaczace kompromisy,choc w porownianiu z piersza kategoria (przedstawiciel ipad) tablety PC juz same moge automicznej egzeystowac bez poprzeby wspierania sie chocby laptopem.

  • Ergo-Bristol

    podsumowywujac jednak nie sposob nie zgodzic sie z autorem
    Tablet i przymiotnik profesjonalny nie maja w kontekcie dzisiejszej technologii za wiele wspolnego,poza nieudolnymi probami nasladowania PC.

    Sprzetem uwersalnym (wciaz podrzednym wzgledm laptopow,ultrabookow itd) bylby tablet o:
    -ekranie wysokiej rodzielczosci(sila rzeczy dobrej jakosci ekran jest rzecza nie do przecenienia w tablecie)
    -wydajne CPU,GPU umozliwiajace konsumpcje jak i w obkrojonym zakresie tworzenie tresci multimedialnych
    -zintergowany z PC bakiety biurowe, zbior aplikacji rozwiazujacy koniecznosci konwertowania formatow itp.
    -zywotnosc na baterii na poziomie 8-9h
    -stacja dokujaca przeksztalcajaca tablet w netbooka,umozliwiajaca dluzsza prace na baterii, pisanie dlugiego tekstu

    • Snade

      Surface Pro 2.

      • Post Mortem (Uk) – ipad

        Surface pro 2 ma racje bytu jak nie masz mocnego laptopa…i uzywasz go jako glownego PC.

  • asdfgvasdf

    mnie ale z wyjsciem na 2 monitory i LTE do 3k z i3 do 2k z atomem

  • uru28

    „Mam jednak spore pokłady nadziei, że ludzkość nie pójdzie na ugodę z coraz większą samowolą producentów, którzy wyraźnie wiedzą, co jest nam w danej chwili potrzebne i czego oczekujemy.”- Panie Łukaszu zapraszam do „powrotu na ziemię” (bez urazy). Proszę baczniej rozejrzeć się po otaczającej na rzeczywistości…Osobiście nie korzystając z Facebooka wszędzie widzę jego znaczki i jestem „nagabywany” na wstąpienie do niego( między innymi dlatego tam mnie nie ma;) ). Z materii pochodnej nie od dziś trąbi się o bezpieczeństwie w sieci i zakusach korporacji Google,Microsoft itd.. i mimo przebłysku rozsądku jakim było ACTA, sprawa NSA a raczej tego co było/jest teraz pokazało dobitnie że raczej nie ma co mieć nadziei na rozsądek ludzkości.Z innej beczki kwestia „Planowego ograniczania czasu użytkowania produktów” powinna wzbudzić w konsumentach rozsądek bo i czemu mają się godzić na 1000h pracy(deklarowane) takiej żarówki skoro owa może świecić ponad 100 krotnie dłużej;) A skoro już to każda która przestanie świecić w okresie tego tyś powinna być wymieniona na nową…Ponoć „lepsze jest wrogiem dobrego” jednak w moim odczuciu mamy tu jeden plus,to właśnie ten pęd producentów do wciskania nam „nowych”, „lepszych” produktów wymusza postęp;) Na ten czas rynek weryfikuje pewne kwestie,a ten właśnie postęp zabezpiecza sytuację gdy np. takie APPLE (bez urazy dla wielbicieli;) ) narzuci wszystkim jedyny słuszny system,sprzęt oraz sposób korzystania z niego…Mamy jeden atut który daje nam władzę na polu elektroniki użytkowej…Portfele ;)

  • Ryszard IV

    Dopóki nie wprowadzą na rynek masowy baterii z nanorurek węglowych to bedzie g… a nie rozwój sprzętu mobilnego.
    Już dziś jest 7x gorzej niż 10 lat temu. Wówczas 7 dni normalnego używania wytrzymywał telefon, dziś ledwo jeden dzień.
    To jest żałosne i tragiczne. Ja już do pracy jeżdzę z ładowarka a na dwa dni do lasy na ryby muszę zabierać jakąś starą nokię z czarnobiałym ekranem żeby wytrzymała.

    Co z tego że mam fajny wyświetlacz IPS i bajery skoro urządzenie nie spełnia swojego celu czyli nie utrzymuje kontaktu ze światem w rozsądnym czasie.

    Za to te koncerny powinny się teraz zabrać.

    • Twoje (i moje) rozterki nijak się mają do modelów biznesowych koncernów.
      .
      Kupiłeś telefon – teraz kup 10 akumulatorów. Porysował się wyświetlacz – kup nowy cały sprzęt, itd.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona