Wiko VIEW

Recenzja tabletu Adax 7DC1

Recenzja tabletu Adax 7DC1

Rynek budżetowych tabletów internetowych w Polsce nasycony jest 7-calowymi propozycjami od bardzo wielu producentów. Urządzenia te często nieznacznie się od siebie różnią cenowo, ale za to możemy odczuć spore różnice, jeśli chodzi o komfort pracy. Mam na myśli przede wszystkim jakość wykonania, szybkość działania, reakcję ekranu na dotyk czy czas pracy baterii. I właśnie dlatego staramy się testować dla Was jak najwięcej urządzeń, byście wiedzieli, na które ewentualnie się zdecydować, a których unikać. Tym razem w moje ręce wpadł tablet Adax 7DC1, którego recenzję znajdziecie poniżej.

Specyfikacja techniczna tabletu Adax 7DC1:
– system operacyjny: Android 4.0 Ice Cream Sandwich,
– procesor: Cortex A8 1GHz,
– ekran pojemnościowy, 7”, 800 x 480 pikseli,
– RAM: 512MB DDR3,
– pamięć wewnętrzna: 4GB,
– slot kart pamięci micro SD,
– wyjście miniHDMI,
– port miniUSB,
– 3.5 mm jack audio,
– kamerka o rozdzielczości 0,3 Mpix,
– WiFi 802.11 b/g/n,
– akumulator: 3400mAh; czas pracy 4-6 godzin
– wymiary 203 x 132 x 12 mm,
– waga 440 g.

Pierwsze wrażenia

Już od pierwszej chwili, gdy weźmiemy Adax 7DC1 w ręce, czuć, że jest to solidna konstrukcja. Elementy obudowy są dobrze spasowane, nic nie trzeszczy pod palcami nawet przy mocniejszym ściśnięciu. Wszystkie przyciski fizyczne, znajdujące się na obudowie, są dobrze wyczuwalne, a ich naciśnięcie nie jest zbytnio słyszalne. Na uwagę zasługuje fakt, iż tylna pokrywa sprzętu jest aluminiowa, dzięki czemu tablet Adax wyróżnia się na tle pozostałych budżetowych, plastikowych propozycji. Trzeba jednak wspomnieć, że model ten jest gruby (12 mm) i wyczuwalnie ciężki (440 g).

Przyjrzyjmy się samemu tabletowi. I tak, nad ekranem, w centralnej części okalającej go dość grubej ramki, znalazła swe miejsce kamerka. Z jego prawej strony znajdziemy przyciski fizyczne: wstecz, home, menu, które dublują możliwości dotykowych przycisków systemowych Androida 4.0 Ice Cream Sandwich (bardzo prawdopodobne, że pamiętają czasy Androida 2.3 – kto wie, może pierwotnie miał pracować w oparciu o „pierniczka”).

Recenzja tabletu Adax 7DC1

Górny bok tabletu (trzymając go poziomo) poświęcony został na przyciski służące do regulacji głośności oraz włącznik urządzenia, służący również do usypiania. Prawy natomiast skrywa w sobie wszystkie porty rozszerzające jego możliwości: jack audio 3.5 mm, slot kart microSD, wyjście miniHDMI, reset (nie przydał się podczas testów), port miniUSB, gniazdo ładowania oraz głośnik.

Standardowo samo pudełko omijamy, ale przyjrzymy się jego zawartości. I tak, w zestawie: instrukcja obsługi po polsku, gwarancja, ładowarka, przejściówka z miniUSB na pełnowymiarowy port USB oraz kabelek USB.

Recenzja tabletu Adax 7DC1 Recenzja tabletu Adax 7DC1 Recenzja tabletu Adax 7DC1

System operacyjny, działanie

Jak przystało na tablet, który chce zawalczyć o serca (a może raczej portfele…) klientów, Adax 7DC1 pracuje pod kontrolą Androida 4.0 Ice Cream Sandwich. Choć raczej pracuje to za dużo powiedziane. Działanie systemu, jak i samego sprzętu, można określić dwoma słowami: „jako tako”. Urządzenie miewa swego rodzaju wahania nastroju – raz działa płynnie i można mieć jedynie lekkie „ale” do wydajności, drugi natomiast zamyśla się przy wykonywaniu poszczególnych akcji czy nie nadąża wpisywać adresu strony internetowej w polu w przeglądarce.

Na tablecie 7DC1, dostarczonym do testów przez dystrybutora, znalazłam pliki apk następujących programów: Action potato, Adobe Photoshop Express, Adobe Reader, Angry Birds, AReader, AReaderPluginPDF, Cool reader, Penguin, Mobile document viewer, Rock Paper Scissors, The Weather Channel oraz Tic tac toe. Odnalezienie się wśród aplikacji i zarządzanie nimi ułatwiają dwa programy: FileManager oraz AppInstaller.

Wszystko fajnie, ALE! Niestety, Adax 7DC1, w walce o bardziej zorientowanych w temacie potencjalnych klientów, odpada w przebiegach. Nie oferuje bowiem dostępu do sklepu Google Play! Zamiast niego otrzymujemy jedynie SlideMe Market, który w jakiś stopniu próbuje nam zrekompensować wspomniany brak. Ale trochę nieudolnie…

Przy okazji warto zauważyć, że połączenie z sieciami bezprzewodowymi przebiega bez problemów i jest stabilne. Czujnik położenia działa bez zarzutu, podobnie jest z multitouchem – choć tu można się nieco przyczepić do szybkości reakcji…

Recenzja tabletu Adax 7DC1

Wyświetlacz

Adax 7DC1 został wyposażony w ekran o przekątnej 7” i rozdzielczości 800 x 480 pikseli. Jest to standard w urządzeniach z niskiej półki cenowej. I właśnie taki jest – przeciętny. Kąty widzenia ma niezbyt zadowalające (trzymając tablet w poziomie kąty prawa/lewa są ok., ale góra/dół już nie). Pozytywny jest jednak fakt, iż wyświetlacz – jak na budżetówkę – jest czuły i reaguje na każde wydane przez nas polecenia.

Wideo

Coraz częściej spotkam się z osobami, które szukają tabletów nie tylko do surfowania po sieci, ale również do oglądania filmów w plenerze/drodze/będąc gdziekolwiek z dala od większego ekranu. Jedną z istotnych rzeczy (poza dobrej jakości wyświetlaczem, bo bez tego „mobilne kino” nie może funkcjonować) jest oczywiście odtwarzanie wszelkich formatów wideo. Adax 7DC1 radzi sobie w tej kwestii wręcz wyśmienicie. Produkt ten odtworzył wszystkie testowe filmiki bez zająknięcia. Tu niewątpliwie wielki plus dla modelu Adax.

Gry

Ostatni akapit pełen był superlatyw, przyszła więc pora na kilka gorzkich słów. Te tyczą się gier. Podstawowe produkcje, jak Angry Birds czy iRunner – działają bez żadnych problemów. Inaczej ma się sprawa bardziej wymagających tytułów, jak np. GTA 3 czy Riptide. Do płynności ich działania wręcz trzeba się przyczepić, bowiem co chwilę się przycinają.

Recenzja tabletu Adax 7DC1

USB i głośniki

Jak wspomniałam w jednym z pierwszych akapitów, do zestawu z Adax 7DC1, dołączona jest przejściówka z miniUSB na pełnowymiarowy port USB. Umożliwia to podłączenie do tabletu między innymi myszki, klawiatury czy pamięci zewnętrznej, np. pendrive.

Głośniki z kolei są zaskakująco dobrej jakości. Wydobywający się z nich dźwięk jest głośny i czysty – nie słychać żadnych trzasków.

Akumulator

Przy średnio-intensywnym użytkowaniu z włączonym WiFi i jasnością ekranu na 100% udało mi się osiągnąć maksymalnie 4 godziny pracy.

Podsumowanie

Adax 7DC1 jest ciekawym tabletem, niemniej niepozbawionym wad. Do największych zaliczymy brak dostępu do Google Play, występujące czasem zawieszki systemu, przycinanie się bardziej wymagających gier, czas pracy akumulatora (choć te kilka godzin to standard w przypadku sprzętu z tej półki cenowej), kąty widzenia, wagę (440 g) oraz braki: Bluetooth oraz GPS. Po drugiej stronie jest natomiast dość czuły ekran, brak problemów z odtwarzaniem wszelkich formatów wideo czy jakość wykonania (aluminiowa obudowa).

Cena tabletu Adax 7DC1 zaczyna się od 355 złotych (według Ceneo). Producent udziela na niego 2-letniej gwarancji.

Jeśli macie jakieś pytania odnośnie tego tabletu – dajcie znać. Proszę tylko o wyrozumiałość, bowiem mogę odpowiadać z dość dużym opóźnieniem (urlop! ;) ).

Komentarze

  • Kriss

    OMG, kiedy w końcu producenci budżetówek dadzą spokój z tymi 1Ghz procesorami, te wszystkie tablety różnią się tylko obudową.

    • osbo

      Przecież to proste, dadzą spokój wtedy, kiedy ludzie przestaną je kupować. A taki tablet za 300 zł, to nic złego, szczególnie dla ludzi, którzy z tabletami nie mieli wcześniej kontaktu. Lepiej stwierdzić, że tablet jest nie dla mnie po wydaniu takiej kwoty, niż po wydaniu 3 tys. na produkt wyróżniający sie tym (oczywiście oprócz wyższej wydajności), że stosunek marży to kosztów znacząco, a czasem i kilkaokrotnie przekracza wartość 1 :)

      • uze

        Łatwiej stwierdzić, że tablet jest nie dla mnie po wydaniu 300zł na złom z kiepską rozdzielczością, czasem pracy i różnymi innymi niespodziankami, niż kupując tablet za połowę kwoty (lub nawet obecnie 1/3) którą wymieniłeś, ale za to z parametrami przeznaczonymi do wygodnej konsumpcji treści…

        Te tablety z ekranami WVGA, to porażka do wszystkiego poza prostymi grami. Nie miałem co prawda nigdy takiego w ręce, ale wiem jak pracuje mi się na ekranie qHD w telefonie, pamiętam jak koszmarnie przeglądało mi się net na ekranie WVGA w telefonie i na pewno gdybym miał mieć tak niskie rozdzielczości w tablecie, to jednak dałbym sobie z nim spokój i został przy telefonie i laptopie…

        Ja doszedłem jednak do wniosku, że nie ma co oszczędzać na parametrach kluczowych dla tego typu urządzenie i w konsekwencji telefon służy mi w końcu do dzwonienia (firmowy) (prywatny został zastąpiony tabem, który równie dobrze nadaje się do dzwonienia, a o wiele więcej do relaksu), za to laptop kurzy się w szafie i używam go tylko jak potrzebuję skorzystać z jakiegoś programu, którego zamiennika nie znajdę na Tabie.

  • Nexxt

    ciekawe kiedy takie “tablety” będą sprzedawane za 200 zł albo na wage np w Tesc….. jak garnki czy inne przyrządy domowe :P

  • Robert

    Wszystko to to samo prawie, nawet ten się zbytnio nie różni obudową od takiego GoClevera A73.

    @Kriss, w niektórych chinolach np. w tych od Ainola montowane są wydajniejsze Cortexy A9. Jak by ten Adax kosztował 250zł to bym kupił jako telewizor do sracza z informacją o dzisiejszej pogodzie.. :)

  • Michal.p2050
  • Xitami

    ciekawym, kiedy po raz któryś przeczytam “Google Android 4.0 Ice Cream Sandwich” i zwrócę.
    Chwileczkę….
    uff
    jeszcze nie teraz.

  • laci1
  • Robert

    Dobry silny procek, RAM może nie być wystarczający w grach. Digitizer pojemnościowy, ekran TN albo TFT kolory zmasakrowane na tych fotach. W sumie za 300zł.. jak ktoś jest zdesperowany to ten będzie dobry

    • laci1

      A jaki tablet do 350 zł polecacie ? Nie będe na nim grał w jakieś gta czy coś takiego ( od tego jest komputer) raczej jakieś Angry Birds , sudoku czy jakiś defense. Tablet ma słuzyć do oglądania filmów , przeglądania zdjęć , surfowania po sieci , najlepiej z androidem i dostępem do google Play.

  • JohnyB

    U mnie takie cudo robi za wyświetlacz pogody, ramkę na zdjęcia, i sterowanie piecem CO :))))

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona