Felietonowogf

Felietonowo: czy naprawdę potrzeba nam 3G w tabletach? [#3]

Witam Was, Drodzy Czytelnicy, w kolejnej odsłonie Felietonowa. Mam nadzieję że ostatni odcinek był dla Was interesujący – dyskusja jaką wywołał była zacięta i momentami burzliwa, a to znaczy, że powinniśmy się cieszyć, bowiem każdy z Was ma swoją własną opinię. Chciałem Wam podziękować za tak aktywne uczestnictwo w debacie poprzez komentarze – tych było grubo ponad 80, co dobitnie pokazuje że poruszony temat nie był dla Was obojętny. Przepraszam również, że tydzień temu nie ukazał się dzisiejszy odcinek, co było podyktowane powodami osobistymi.

Dwa tygodnie temu starałem się przekonać Was, że można spojrzeć pozytywnie na wolny internet serwowany nam przez Aero2. Jak dobrze wiemy, dostęp do sieci na naszych tabletach to rzecz absolutnie podstawowa: aplikacje ściągane ze sklepów, poczta, przeglądarki, pogodynki, nawigacja i  komunikatory potrzebują do życia dostępu do internetu. Systemy operacyjne budowane z myślą o urządzeniach przenośnych opierają się właśnie o internet. Nie ma co się dziwić, że zastanawiając się nad kupnem sprzętu wiele osób patrzy w specyfikację z nadzieją, że ujrzy tam wbudowany moduł do obsługi sieci 3G. Jednak obecnie na rynku tabletów urządzeń z 3G jest bardzo, bardzo mało, a jeśli już są to w dość wysokiej cenie (a na pewno zbyt wysokiej w porównaniu do kosztów samych modułów 3G).

Większość z nas zapewne korzysta z tabletu podłączonego do domowego/szkolnego/uczelnianego/miejskiego WiFi, ale sieci bezprzewodowe tego typu nie są przecież obecne w każdym miejscu, stąd warto mieć opcję skorzystania z mobilnego internetu na tablecie. Możliwości by tego dokonać są trzy: wbudowany moduł 3G, modem 3G na USB bądź przenośny router WiFi, który można realizować poprzez tethering. Wszystkie one mają swoje zalety i wady, mają też swoich zwolenników i przeciwników. W dzisiejszej części mojego cyklu postaram się odpowiedzieć na pytanie, czy wbudowany modem 3G w tablecie jest naprawdę tak przydatny, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka.

No właśnie – na pierwszy rzut oka wbudowany modem w tablecie to same plusy: mamy internet zawsze ze swoim urządzeniem, żadnych kabli, żadnych niepotrzebnych dodatkowych urządzeń. Wybudzamy tablet i od razu uzyskujemy dostęp do sieci. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie wypróbował innych możliwości dostępu do sieci na tabletach – dopiero znając je wszystkie możemy sobie odpowiedzieć na pytanie zadane w tytule dzisiejszego odcinka.

Jak wspomniałem, mamy dostępne 3 rozwiązania dostępu do sieci, czyli tethering, modem na USB oraz wspominany przeze mnie moduł 3G zintegrowany z chipsetem tabletu. Czy naprawdę dwie pierwsze możliwości nie są nam w stanie zapewnić większej wygody aniżeli ta trzecia?

Zacznijmy od tetheringu, czyli udostępniania internetu innym urządzeniom poprzez tworzenie routera WiFi bądź Bluetooth na chociażby smartfonie (lub też wykorzystanie specjalnych routerów Mi-Fi). Jest to chyba najlepsza metoda dostępu do sieci w przypadku, gdy nie mamy wbudowanego 3G. Każdy tablet posiada przecież WiFi, a część z nich ma nawet łącze Bluetooth. Ta statystyka powoduje, że niezależnie od tego, czy posiadamy urządzenie „z Biedronki” czy też high-endowe, możemy skorzystać z sieci w dowolnym miejscu właśnie poprzez podzielenie się internetem z naszej komórki.

Na dzisiejszym rynku smartfona, którego wykorzystać można do pełnienia funkcji routera WiFi, możemy zakupić za niewielkie pieniądze. Większość z nich nie ma żadnych blokad SIM, zatem wystarczy włożenie karty i skonfigurowanie udostępniania internetu. Problem może pojawić się, jeśli zechcemy skorzystać z Aero2, bowiem w takim wypadku zapolować musimy na smartfony ze wsparciem dla technologii 900 MHz, a warto wiedzieć że nie każdy tani telefon takowe ma. Zaletą przenośnego routera jest jego zasilanie, bowiem dysponuje on swoją baterią, a więc nie obciąża akumulatora w tak drastyczny sposób jak czynią to wbudowane moduły. Połączenie WiFi w tablecie zużywa z całą pewnością o wiele mniej energii, jak to realizowane przez sieci GSM/3G. Pamiętać należy, że zawsze możemy kupić kilka baterii do naszego routera, uniezależniając się od gniazdka.

Warto wspomnieć również o fakcie, że gdy mamy do dyspozycji zewnętrzny router WiFi, możemy podpiąć do sieci kilka urządzeń – nie musimy wtedy przekładać kart SIM pomiędzy nimi jak i nie zużywamy energii w tablecie na tethering. Musimy pamiętać, że na większości tabletów funkcja tetheringu nie działa na standardowych ROMach, zaś samo używanie tego urządzenia w takich zastosowaniach chyba mija się nieco z celem.

Wiadomą rzeczą jest, że nie każdy zechce kupować specjalnie na potrzeby internetu w tablecie kolejnego smartfona czy MiFi. Tutaj jednak ukazuje się kolejna zaleta takiego rozwiązania – prawie każdy dzisiejszy telefon ma funkcję routera WiFi, a więc nie ma nawet potrzeby dokupywania specjalnego sprzętu. Prawie każda osoba kupująca tablet ma przecież smartfona, jak i ofertę internetową zakupioną u operatora – wystarczy uruchomić odpowiednią funkcję, by móc cieszyć się globalną pajęczyną w tablecie bez żadnych dodatkowych kosztów.

Nie każdy zwraca uwagę na to, że sloty SIM obecne w tabletach często wymagają od nas korzystania z kart microSIM. Nie każdemu będzie to przeszkadzało, jednak fakt faktem że to kolejny niuans, którym nie każdy musi być zachwycony. W przypadku modemów i routerów nie mamy tego problemu.

Kolejna możliwość, by mieć stały dostęp do sieci na tablecie, to oczywiście modemy, podpinane do urządzenia za pomocą portu USB, podobnie jak ma to miejsce w laptopach. Większość urządzeń które w obecnych czasach można zakupić posiada wsparcie dla urządzeń peryferyjnych poprzez funkcję USB On The Go, zatem wystarczy włożyć modem do portu (albo użyć kabla host) by tablet rozpoznał sprzęt i skonfigurował połączenie.

Jakie ma to rozwiązanie zalety? Po pierwsze, sporo osób posiada już zakupiony modem, więc nie ma sensu by wydawać kolejne pieniądze na routery bądź dokładanie do tabletu z 3G. Kolejnym atutem modemu na USB jest jego przenośność, jako że takowe urządzenie jest wielkości małego pendrive i łatwo jest je zabrać ze sobą. Na wielu tabletach pojawiają się jednak problemy z wykryciem sprzętu przez tablet, jak i niestabilność połączenia. Wszystko można jednak rozwiązać – mam na myśli lepsze (scenowe) oprogramowanie.

Niestety, nie ma co ukrywać, że gdy nie mamy tabletu z modemem 3G, musimy pogodzić się z kilkoma niedogodnościami. Pierwsza sprawa to fakt zwiększania się liczby urządzeń, jakie ze sobą musimy zabierać, by cieszyć się internetem mobilnym. Tablet zaprojektowany jako ultra przenośny sprzęt z zasady nie powinien wymagać od nas niczego więcej jak jego włączenia do wygodnej pracy, jednakże można spojrzeć na tę sytuację z zupełnie innej strony.

Kolejny zakup, taki jak modem USB czy smartfon do tetheringu, to przecież kolejny wydatek. Dopłacamy zatem sporo do tabletu, zatem gdzie owe oszczędności? Ano tam, gdzie nie wydajemy sporej kwoty za podzespoły, które kosztują o wiele mniej.

Rynek obecnie stara się zmusić nas, byśmy za funkcje kosztujące niewiele w fabrykach płacili naprawdę słone pieniądze. Nie jest ważne, że modem 3G czy kość pamięci w warunkach produkcyjnych to koszt nieporównywalny z nadwyżką ceny tabletu w sklepie. Liczy się dobry zysk. W zamian za wersje z modemami 3G musimy albo sporo dołożyć, albo zrezygnować z mocnego procesora czy większej ilości pamięci. Ale przecież nie musimy.

Właśnie poprzez rezygnację z 3G w tablecie, możemy nabyć urządzenie o dużo lepszej specyfikacji technicznej. Patrząc na ceny, widzę, że na ten moment nie ma sensu kupować tabletów tylko dla 3G, jako że często są one zacofane technologicznie o jedną generację. W chwili, gdy procesory Quad Core stają się standardem, w wersjach 3G mamy jedynie usuwane z magazynów produkty oparte o dwa rdzenie. Podobne przykłady można by jeszcze znaleźć, ale idea jest jedna: dopóki rynek nie przestawi się na inne standardy, nadal zapłacimy za coś normalnego nienormalną cenę.

Ogólnie zdaję sobie sprawę, że ten tekst nie powinien mieć racji bytu: nie powinienem się przecież zastanawiać, czy warto kupować model z wbudowanym 3G. 3G, głupie 3G, powinno od dawna, od początków tabletów, być zakorzenionym standardem, czymś, od czego koncepcję tabletu się zaczyna. Internet mobilny to coś wokół czego tablet nieustannie się kręci, zatem standard stosowany w telefonach powinien zawędrować już dawno na „dachówki”. Jednak w momencie, gdy brzęk mamony dla producentów brzmi lepiej niż pomruk zadowolenia klienta, nie mamy na razie możliwości zakupić niczego, co łączy wszelkie technologie znane w telefonach od kilku lat. Czy tablet z 3G jest naprawdę potrzebny? Jako standard, jasne. Jako extra super mega hiper dodatek? Jak dla mnie, nie.

Za kilkaset złotych, jakie dołożyć musiałbym do kosmicznie ekskluzywnej wersji 3G, wolałbym kupić coś, co zagwarantuje mi dostęp do sieci nie tylko z poziomu tabletu. Wolałbym wydać taką kwotę na chociażby procesor o większej wydajności czy też ekran o dobrej rozdzielczości. Dlaczego ja, głupi w zamyśle klient, mam płacić za coś, będącego niepisanym standardem w świecie technologii mobilnych. Tablet to technologia przenośna, technologia przenośna to internet tam gdzie i my, a internet tam gdzie i my to na pewno nie WiFi w McDonalds’ie. Albo rybki, albo akwarium? Ja chcę i to i to, bo za to płacę. A jak producent pomyślał inaczej – cóż, ja też mogę.

Sądzę, że w tablecie, który dziś kupujemy, 3G wcale nie jest potrzebne, bowiem sytuacja w której dopłacamy za wyposażenie które powinno być standardem jest chora. Albo inaczej: 3G jest potrzebne, ale nie za wszelką cenę. Czy powinniśmy bowiem godzić się na wciskanie nam jabłek w cenie ananasów?

Sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdybyśmy nie mieli alternatywy dla wbudowanych modułów, jednak jak widzicie – takowe istnieją, ba, mają się bardzo dobrze. Osobiście korzystam ze smartfona jako mobilnego hot-spotu, i nie będę ukrywał że takie rozwiązanie sprawuje się wręcz idealnie. Podłączam do niego tablet, laptopa, inne smartfony – wszystko za pomocą jednego kliknięcia. Urządzenie schowane w kieszeni wcale nie przeszkadza, tak samo gdy leży na biurku. Zakupione 2 baterie pozwalają na niezależność energetyczną. Z takiej perspektywy właśnie spoglądam na kolejne urządzenia, które są supernowoczesne, ponieważ mają zintegrowany moduł z czasów, gdy o samych tabletach nikt jeszcze nie słyszał. Ale to nie wszystko. Te tablety mają też zintegrowaną horrendalną cenę, ot taki pakiet. A ja dzięki ludzkiemu, wrodzonemu dążeniu do tego, by nikt nie robił ze mnie idioty, przyglądam się na ten rynkowy teatrzyk. Przyglądam się z uśmiechem na ustach, wiedząc że nie jestem zmuszony korzystać z jedynie słusznych rozwiązań.

Odpowiadając na pytanie, jakie zadałem w tytule dzisiejszego odcinka, muszę powiedzieć, że wnioski jakie wysnuwam z rozważenia zarówno za i przeciw są dość złożone. Z jednej strony uważam, że 3G niekoniecznie jest potrzebne w tablecie, gdy mamy możliwość udostępniania internetu z urządzenia trzeciego. Mam na myśli ogólną efektywność takiego rozwiązania, które pozwala nam na większą elastyczność w decydowaniu, które z naszych mobilnych urządzeń podłączyć do sieci. Bez wbudowanego 3G można żyć, z tabletów obu rodzajów korzysta się według mnie równie komfortowo. Konsekwentnie, myślę że zupełnie niepotrzebne są dzisiejsze moduły 3G, które obecnie powodują nieakceptowalny i niewytłumaczalny wzrost cen samych tabletów. Ale żeby nie było tak zerojedynkowo – sam moduł jako moduł w tabletach być powinien, do kompletu z GPS’em i Bluetooth. Jednak oczywiście za adekwatną cenę. Albo każdy tablet ma 3G, albo żaden. Nie powinna mieć miejsca sytuacja, ze z normalnych, oczywistych elementów wyposażenia funduje się nam kolejny, gorzki wydatek pod pozorem uzyskania nowej, „wyjątkowej” funkcjonalności.

Dyskusja na ten temat zapewne jeszcze przez długi czas będzie toczyć się pomiędzy użytkownikami tabletów z i bez 3G. Jednak odpowiedzmy sobie na pytanie – czy sytuacja, w której każdy tablet miałby 3G, nie byłaby po prostu normalna? Gdy wszystkie takie urządzenia posiadałyby moduł, wart w porywach kilkanaście dolarów, nie musielibyśmy podejmować decyzji związanych ze sporymi kosztami. Każdy tez miałby nadal opcję korzystania z modemu USB czy tetheringu. Od przybytku głowa przecież nie boli. Bolą za to wnioski, jakie rodzą się po przemyśleniu całej sytuacji – sytuacji, w której z kawałka taniej elektroniki producenci robią symboliczny łyk chłodnej wody na gorącej pustyni. A na pustyni pić przecież trzeba, tak samo tablet musi mieć dostęp do internetu. W przypadku wody można mieć powody, by nazwać sprzedawanie jej potrzebującemu żerowaniem na podstawowych instynktach egzystencjalnych, trudniej jest jednak stosować podobną analogię w przypadku 3G w tablecie. Czy jednak na pewno jej nie ma?

Przypominam, że wszelkie uwagi i prośby możecie przesyłać na mój adres e-mail: r.kaczor@tabletowo.pl. Jeżeli tylko macie jakieś pytania bądź pomysły na tematykę felietonów, piszcie śmiało, chętnie wysłucham Waszych sugestii. Tymczasem zapraszam Was do dyskusji.




  • hmm

    niektórym to się nudzi…

  • barwniak

    Pomysł na udostępnianie internetu przez kartę SIM Smartfona, czy telefonu, obojętne czy przez BT czy Wifi ma jedną poważna niedogodność.
    Nie wszystkie plany taryfowe są nabywane z myślą o dużym ruchu internetowym. Niektóre są korzystne dla rozmów za to bardzo niekorzystne dla 3G.
    Oczywiście zawsze, można wszystko rozpocząć na raz, tzn. kupić odpowiedniego smartfona z odpowiednim planem taryfowym i tabletem.
    Ale rzeczywistość nie zawsze jest tak komfortowa.

  • Tomi

    Moim skromnym zdaniem powinien mieć każdy tablet jako ,że to urządzenie z natury mobilne i przenośne ale wielkie korporacje wymuszją na nas maluczkich dopłaty sięgajace czasem 1/3 wartości urządzenia co jest jak dla mnie nie do przyjęcia więc jak mozna sie domyślac jestem szczęśliwym posiadaczem nota 10,1 bez 3g i raczej mi to nie przeszkadza z racji tego mieszkam w Irlandii i nie mamy czegos takiego jak areo2 i dodatkowa karta czy to na doładowanie czy abonament nie wchodzi w grę pozostaje tethering i wifi co mi wystarcza w zupełności:) pozdro dla Tableciarzy:)

  • Paweł P

    Seria „felietonowo” bardzo mi się spodobała, mam nadzieję, że taki poziom artykułów utrzyma się jeszcze długo :)
    Co do 3g… sam używam tetheringu w smartfonie, ale nie jest to idealne rozwiązanie. Modem 3g w tablecie wraz z Aero2 stnowiłby idealne połączenie. Niedługo jednak wyposażam się w przenośny router – to chyba najlepsze rozwiązanie.

    • Rafał Kaczor

      Dziękuję za miły komentarz :)

      Sądzę że każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy, najważniejsze by każdy wybrał to co dla niego najlepsze ;)

  • Gość

    Pamiętam jak kiedyś czytałem o tym, że w USA 1/3 kupionych tabletów była z 3G z czego aktywowano w sieci tylko połowę z nich. Możliwe, że ta druga połowa poszła poza granicę USA.

    Reasumując zapotrzebowanie na 3G istnieje od 1/6 do 1/3 użytkowników tabletów. Pewnie jakby było tańsze to i popyt byłby większy.

    • luc3ro

      W USA internet mobilny (3g) jest mało popularny i dosyć drogi dochodzą do tego słaby zasięg, mała przepustowość ichnich nadajników i problemy z roamingiem. Człowiek przylatujący z europy do stanów może się nieźle zdziwić gdyż nie będzie mógł nabyć prepaida z planem na internet.

      • Spi

        Nie miałem żadnego problemu by zeszłego roku w Chicago kupić w t mobile prepaid z nieograniczonym internetem H/H+ co innego że wypada drożej niż w europie

        • luc3ro

          To miałeś szczęście bo w większości ichnich salonów pracownicy twierdzą że nie ma prepaidów na internet a nawet jak uda się trafić na jakiegoś sprytniejszego sprzedawcę to wyrobienie takiego prepaida trwa wieki bo zazwyczaj robią to pierwszy raz. Potem dochodzi kwestia działania tego internetu, nie dość że dużo wolniejszy niż w Polsce to często nie działa.

  • Władimir Putis

    „W chwili, gdy procesory Quad Core stają się standardem, w wersjach 3G mamy jedynie usuwane z magazynów produkty oparte o dwa rdzenie”.

    Chyba niewiele w tym racji, bo Galaxy Note 10.1 nie jest odpadem magazynowym, a pełnoprawnym urządzeniem czterordzeniowym z wbudowanym 3G.

    Chyba że mówisz o urządzeniach sporo starszych.
    Racją jest natomiast że to powinno być standardem.
    I dojenie z ludzi po 300-500 złotych więcej do 3G jest zwykłym złodziejstwem.

    Na dzień dzisiejszy tablet bez 3G nie ma dla mnie racji bytu :)

    • ULLISSES

      Wyjątek potwierdzający regułę. Przejrzyj jeszcze raz rynek (w urządzeniach kupowanych przez typowego Kowalskiego) i wtedy polemizuj. ;]

  • benek

    Mający 3G czy nie ,mi to nie robi różnicy bo już od dawna mam router 3G który na dodatek współpracuje z Aero 2

    • BlueMonster3000

      +Bateria trzyma sporo dłużej, popieram kolegę ;) .

  • paul123

    Oto kilka moich wywodow na temat braku 3G lub jego istnieniu w tabletach i nie tylko:
    1) Korporacyjny bullshit.
    Kiedys jedna firma z druga przescigaly sie a wrecz zabijaly by ich produkt oferowal jak najwiecej mozliwosci. A teraz panuje jakby zmowa, iz nikt nie moze nie daj Boze dac za duzo od siebie, wybic sie ponad standard, stworzyc produkt idealny. O nie… to jest wrecz zakazane. Liczysz na liderow i pionierow w tej branzy? To sie przeliczysz. Predzej znajdziesz ciekawy produkt mniej znanej firmy ktora stara sie wejsc na rynek. Do czasu, az tez stanie sie jednym z liderow i uderzy jej woda sodowa do glowy. To po trochu przypomina mi nastewienie naszego rzadu do spoleczenstwa i sama rekacje spoleczenstwa ktore nie krzyczy ze jest zle i nie domaga sie swoich praw. Korporacje wykorzystuja ten fakt i w imie tzw „polityki firmy” zmuszaja do zakupu kilku do kilkunastu urzadzen by cieszyc sie pelna uniwersalnoscia. A Kowalski tylko temu przyklaskuje. Powiem Wam, jakby ludzie nie kupowali tego shitu a krytyka i testerzy ostro jechali po sprzecie, od razu by sie ich nastawienie zmienilo.
    2. Inzynierska niemoc.
    Brak 3G ale takze pelnowymiarowych portow nie zawsze podyktowane jest malymi rozmiarami urzadzenia. Czasem mam wrazenie iz przerasta to niektorych projektantow i inzynierow albo wmawia sie spoleczenstwu ze w 10″ tablecie jest to niemozliwe podczas gdy maly telefon ma 3G, GPS itp. Zas w tablecie GPS, 3G, pelny port USB, pelny slot SD, pelny HDMI to abstrakcja. utopia, cos wrecz nieosiagalnego. I tu zacznie sie zaraz pierdzielenie spoleczenstwa: przeciez mozesz podlaczyc przejsciowke. No i widzicie? Sami akceptujecie taki stan rzeczy. A ja nie mam co robic tylko podlaczac peczki „fiutkow” pod tablet (dodatkowych kabli) na pelny port USB, na modul 3G, GPS. na czytnik kart i na HDMI. No wrecz pieknie. Zeby jeszcze po czesci problem byl rozwiazany w stacji dokujacej. To raz, ze wiekszosc nie ma takiej mozliwosci a dwa, jak juz jest to i tak nie ma pelnych portow. Ale najbardziej rozwala mnie motyw stacji dokujacej do Samsung Galaxy Note/Tab. Sam port stacji w tablecie sluzy do podlaczenie przejsciowek na USB/SD/HDMI ale jak podlaczysz pandrive USB, gdy masz tablet w stacji dokujacej? Nie podlaczysz. A co ma stacja dokujaca? Wyjscie na ladowarke i sluchawki No powiedzcie, nie jest to idiotyzm? I jakie pieniadze ja musze za to zaplacic? Co to za inzyniery wymyslily?
    3. Tablet do biznesu.
    Wypasiony tablet dla mas to moze i nie ale dla „byznesmanow” to i owszem. I oto znajdujemy w ofertach sklepow wypasione ze wszystkim tablety do biznesu ktorych specyfikacja niczym nie rozni sie od zwyklego tabletu. No ale sam fakt okrzykniecia go slowem „biznesowy” pozwala producentowi podniesc cene o ok 1000zl jak nie wiecej. I tam mamy nasze upragnione 3G. Pytam sie? Dlaczego student nie potrzebuje 3G? Dlaczego Jan Nowak na wycieczce nie potrzebuje 3G? Dlaczego czyjas 9letnia corka ktora zalozyla sobie konto na fb i chce na wakacjach porozmawiac ze znajomymi badz podzielic sie zdjeciami nie potrzebuje 3G? Rarytas zarezerwowany tylko dla biznesmanow. Ale, ale… zeby nie bylo. Modul NFC w zwyklych tabletach dla szarych ludzi to musi byc. To jest dodatek nr jeden. Tu juz biznesmanom niepotrzebne. Twoj syn bedzie sie cieszyl bardziej z NFC niz z 3G. O tak…
    4. Tablet do podrozy i dla fotografa.
    Tablet idealny w podrozy – wyczytamy z wielu ulotek a tu sie okazuje ze: nie ma 3G bo przeciez nie bedziesz chcial sprawdzic na wycieczce/wczasach jakie atrakcje masz w poblizu, jakie sa godziny otwarcia i jakie maja ceny (PS. tak dla waszej wiedzy, wiele hoteli ma WIFi ale tak bardzo czesto mozesz miec ten pechowy pokoj, ze z neta skorzystasz tylko przy recepcji). Brak GPS bo przeciez nie bedziesz chcial sprawdzac gdzie jestes. Ewentualnie GPS w tablecie 7″ to tak bo moze zastapic nawigacje w samochodzie. Ale w 10″ GPS to zabronione i niepotrzebne. Brak pelnego slotu kart SD w tablecie albo chociaz jego stacji. Na nic to, ze w aparatach najpopularniejsze karty to SD. Jak ja mam sobie zgrac zdjecia? I tu zaraz ktos zacznie pitolic o adapterze microsd/SD czy czytniku kart. Po pierwsze -> patrz pkt.2 mojej wypowiedzi co sadze o przejsciowkach, po drugie, nie po to wywalam pare tys. zl na szybki obiektyw, pare tys. zl na szybki aparat zeby potem calosc spowolnic jakims syfem jakim jest karta microsd. Dla wiedzy niektorych: aparaty nawet amatorskie osiagaja predkosci 10kl/sek, pojedyncze zdjecie jpg to ok 3-5MB, RAW -20 – 50MB!!!!!!!!!!
    5. Pier**lenie o cenie.
    W Polsce przyjmuje sie ze tani tablet to tak ok 700-900zl za 10″. 1300-1500zl to juz wyzsza ale przystepna cena. Zas totalna masakra sa kwoty 3500zl i wyzej za tablety Win8. Czy 3500zl za tablet to duzo? Nie… ten tablet kosztuje 500$. To skad cena 3500zl? Nie wiem komu tak odwalilo, co to sa znowu za kretynskie przepisy. Ale tak wlasnie wygladaje polskie przeliczniki z dolarow. Czailem sie na Dell Latitude 10 bo tyle wlasnie kosztuje w USA – 500dolarow. Ile kosztuje w PL? Sprawdzcie sobie.

    • janko

      Kolega ma rację, zmowa geszefciarzy, oraz lemingostwo klientów (czytaj: frajerów do wydymania), którzy łykną każde guano za każdą cenę, a potem sami jeszcze będą gardłować w internecie jaki to super produkt wyhaczyli i dlaczego dodanie do tego produktu jakiejkolwiek funkcjonalności zepsułoby cały „design”. Przecież kochaniusi producent wypuścił taki niedorobiony produkt właśnie w trosce o kochaniusiego klienta! Tak jak kochaniusi Tusio w trosce o swojego wyborcę podnosi mu podatki i juma kasę bez żadnych hamulców, razem z kolegami od haratania w gałę.

    • misio

      +1 :)
      Wódki, wódki, wódki Mu dać, bo dobrze Człowiek prawi!!!
      I tu z rozwiązaniem „niemożliwego” przyjdą Chiny… Natomiast co do poruszonego (chętnie montowanego) modułu NFC. Tu już łapki moczyły takie rekiny finansjery jak Visa, Mastercard, AM i cała reszta. Dla nich jest to kwitnący rynek korzyści i potencjalnych (miliardowych) transakcji. Dlatego sami pompują w to kasę aby NFC było wszędzie! To jest to samo co w bankach wydawanie kart. Myślicie, że bank daje Wam karty od serca. NIE!!! Oni muszą wyrobić karcianą normę bo w innym przypadku polecą kary za nie wywiązanie się z umowy :)

      Świat już zwariował i wszystko kręci się WYŁĄCZNIE wokół kasy, wojen i seksu :( A co wywołuje to drugie? Odpowiedź: pierwsze i trzecie.

    • James Jamson

      Kolego, w dużej części masz rację, patrząc od strony nas urzytkowników, jednak od strony producentów nikt się już tą sprawą tak nie ekscytuje. Działy marketingu mają za zadanie tak przedstawiać sprzęt tak go promować, aby tzw. Kowalskiemu poprostu wmówić – to sprzęt dla Ciebie, chcesz go mieć. Zwróć uwagę na appla, zachwyty cmokania. I co z tego ma użytkownik. Nic. Sprzęt jak sprzęt potrzebujący mnustwa przejściówek, ceny marsjañskie. Co z tego faktu wynika, a to, że już Steav Jobs potrafił przekonać – to urządzenie jest dla was, jest najlepsze itd itd. Co robią inni producenci patrzą patrzą i… proponują sprzęt. Firmowy do którego potrzeba mnustwa kabelków,(Samsung, Sony), a za tym idzie napełnianie finnsowej skarbonki. Obecnie nie jest na topie dać urzytkownikowi za dużo, trzeba myśleć co pokażemy za 12 m-cy na targach…
      …kto obecnie produkuje samochody wytrzymujące 20 lat…
      i tak również jest w świecie szerokorozumianej elektroniki użytkowej z której przychodzi nam korzystać
      Najważniejsze to zachować chłodną głowę i dokonać świadomych wyborów decydując się na ten czy inny sprzęt. :)

      • paul123

        Nie do konca sie zgodze. To jest to co pisalem o nastawieniu spoleczenstwa. Tak dlugo jak lud łyka litrami to co mu wpajaja tak dlugo polityka Steve’a bedzie miala sie dobrze. Ale niech tylko znaczna wiekszosc zacznie myslec i wymagac… od razu czasy zmienia sie na lepsze. Druga kwestia, ze producent tworzac produkt technicznie slaby, sam strzela sobie w kolano, bo konkurencji, zwlaszcza tej ktora chce sie wybic, stwarza nie lada sytuacje do pobicia go na leb, na szyje. To juz nie bedzie zadne wyzwanie rzucic rekawice Apple czy Samsungowi. Kazda nawet garazowa chinska firma bedzie mogla z palcem w d…. ich przebic. A watpie zeby wielkim korporacja zalezalo na tym aby ich ktos wygryzl z rynku.

        • armi

          śmiać mi się chce
          dzisiejszy rynek tabletów pokazuje baaardzo wyraźnie że poza hardwerem bardzo ważny jest soft
          gdzie to widać najwyraźniej – ano na tych chińskich mega wypasionych tabach do których potem trzeba wgrywać różne MODy i cały czas kombinować
          Polacy tak się przyzwyczaili do piratów z windows na czele /nikt nie zwracał uwagi na soft bo i tak sie scrakuje/ że w dalszym ciągu podniecają się ‚bebechami’ nie patrząc na ‚całość’ urządzenia

    • Alien

      Chyba najlepszy komentarz jaki czytałem. Spędziłem sporo czasu na necie wybierając tablet, oczywiście przepłaciłem za 3G, ale do USB hosta mam przejsciówkę która mi ciśnienie podnosi. Wydaje mi się że kupiłem optymalną opcję Z DOSTĘPNYCH NA RYNKU, ale i tak niesmak pozostaje.

  • misio

    „… Warto wspomnieć również o fakcie, że gdy mamy do dyspozycji zewnętrzny router WiFi, możemy podpiąć do sieci kilka urządzeń – nie musimy wtedy przekładać kart SIM pomiędzy nimi…”
    To samo bez żadnego problemu mogę wykonać mając tablet z wbudowanym 3G :) W tym samym czasie korzystać z neta na Tabie i udostępniać go innym urządzeniom.

    Druga sprawa… A co gdy smartfon nie jest mi do niczego potrzebny? Ja osobiście mam All in One w postaci GT-P6200 i w tej sytuacji wbudowany modem jest koniecznością! Żadne WiFi, BT czy MiFi w tym przypadku nie pomoże ;)
    I nie zgadzam się z twierdzeniem, że moduł WiFi pobiera mniej prądu niż moduł 3G, w moim przypadku (przy stale mocnym sygnale GSM) jest odwrotnie. Bateria szybciej pada gdy używam domowego WiFi, gdy przy włączonym 3G/HSDPA starczy na dłużej :)
    Natomiast z modelem GT-P7320 LTE i kartą Aero2 jest już odwrotnie. Lecz tu przypuszczam, że winą można obarczyć słabszy sygnał z nadajników operatora :(

    Moim skomnym zdaniem za jakieś pół roku modem 3G/LTE w każdym (sensownym) tablecie będzie STANDARDEM. „Rewolucja” zacznie się już pod koniec tego miesiąca na targach w Barcelonie, wtedy to wszyscy poważni gracze odkryją swoje karty. Na co z niecierpliwością czekają chińskie firmy. Później w maju br. odezwie się wujek Google ze swoimi Nexusowymi nowościami. I tak już poleci :)

    Zauważcie, że teraz każdy nowo projektowany chiński procek ma już na swoim pokładzie wsparcie dla mobilnego internetu. Więc dla Chińczyka wyprowadzenie gniazda z płyty na kartę SIM to żadna robota i żaden koszt, to samo dot. wbudowanej anteny GSM.
    Niedługo to Korea i Tajwan będą gonić za chińskimi bonusami ;) Jak to mówią, maszyna ruszyła, i właściciele takich chińskich marek jak: Huaweii, ZTE, Rockchip, Mediatek, itp. już nie odpuszczą… Zobaczyli, że za „grosze” mogą zalać rynek CAŁEGO ŚWIATA produktami takim jak smartfony, tablety, CPU, GPU, pamięci.
    To nie Notebook gdzie liczy się wytrzymałość konstrukcji i jego zawiasy, to nie drukarka która musi być zmyślnie zaprojektowana i starannie wykonana. Lecz to tylko zwykła zamknięta bryła plastiku bądź aluminium bez żadnych ruchomych elementów… W fonach czy tabach nie ma się co psuć, a nawet jeżeli to zapewniam Was, że będzie ich stać aby wymienić go Wam na nowy… ;)

    • paul123

      Modul 3G/LTE standardem? Tabletow z targow IFA nie widzial? Tam jak spytales o 3G to robili oczy jak 5zl i walili tekstem: „yyy…. 3G… was is das?” Natomiast inzyniery z Microsoftu wymyslily ze nie zrobia modemu 3G w Surface bo to zbyt skomlikowane dla nich i latwiej bedzie cala „Hameryke” pokryc wielkozakresowym WiFi. To tyle na temat przyslosci z 3G.

      • misio

        Pożyjemy, zobaczymy :)
        WiFi? Was is das? LAN nerwork ich liebe ;)

    • n.

      modem LTE standardem nie bedzie, nie za pol roku. I chyba nie za 2 lata. Parametry musza miec jakies wsparcie ze strony uslug. 3G jest powszechne, LTE powszechne nie jest. Tej uslugi albo nie ma wcale, albo jest niszowa (zasieg, cena) – to i nikt nie bedzie upychal lte do kazdego tableta, bo to go nie sprzeda. A na masowe LTE w Europie w najblizszym czasie wcale sie nie zanosi, no chyba ze ktos bierze za dobra monete tfurczosc marketingowa tego, czy innego operatora, ktory probuje zaczarowac rzeczywistosc :D

  • wuja

    Gdyby nie brak 3G w większości tabletów, to już dawno bym sobie taki sprawił. Może nie używałbym tego 3G zbyt często, ale jak wyjadę na urlop, czy czekam na kogoś w restauracji to chce mieć ten komfort korzystania z netu bez kombinacji alpejskich. Gdyby ceny były niższe i większy wybór tabletów, byłoby w czym wybierać. A w tej chwili zostaje jedynie Galaxy Tab 2 i to w zbyt wygórowanej cenie.

    • misio

      Nie mówiąc już o tym, że logowanie się do ew. publicznych niezabezpieczonych sieci WiFi jest realnym zagrożeniem! Dlatego wolę swoje bezpieczniejsze (choć płatne) 3G :)

    • ULLISSES

      Wysoko Pan głowę nosisz. Jak byś lekko ją pochylił, to odkryłbyś Pan masę tabletów z 3G. Niestety Samsung upodabnia się do Apple – powoli przestaje być technologią i staje się… stanem umysłu. ;]

  • janko

    Tethering to dobre rozwiązanie, uniwersalne. Ale tethering z androidowego tabletu to już nie jest dobre rozwiązanie, bo Android nie obsługuje sieci ad-hoc wifi, czyli całej masy popularnych urządzeń, w tym telefonów Nokia (albo niektórych routerów ad-hoc, robionych na komputerze z Windows). To jest celowo zrobione przez Google, prawdopodobnie mają geszeft z operatorami komórkowymi, żeby maksymalnie utrudniać takie korzystanie z telefonu, a w efekcie więcej frajerów kupi albo tablet z wbudowanym 3G i kartę SIM, albo zewnętrzny modem czy router i do tego kartę SIM. Wyjątkowo parszywy numer, nie mam zamiaru ani wyrzucić mojej Nokii i wymienić jej na jakiegoś kiepiastego smyranego „smartfona”, którego trzeba codziennie ładować, ani doczepiać do tabletu jakiegoś frędzla z modemem 3G. W efekcie tablet bez wbudowanego 3G stał się zabawką domową, po wyjściu z domu mogę sobie poczytać jakiegoś PDFa albo pograć we Fruit Ninja.

    No a Ipad jak najbardziej obsługuje ad-hoc wifi. Żal mi d**ę ściska, że nie poczekałem na tego Ipada mini, tylko kupiłem to androidowe cudo.

    • EhHh

      to sprawa licencji ale są narzędzia żeby włączyć ad-hoc w androidzie, w cm jest włączony domyślnie. Nie jest aż tak tragicznie ;-)

    • siwyrs

      dokladnie w markecie jest kilka free apek do obslugi adhoc wiec wtf ??!!

      • dlr

        Podaj działające przykłady na ICS…

      • janko

        Nie ma niczego takiego jak „kilka free apek” do obsługi adhoc, to wymaga po pierwsze wsparcia w kernelu i bibliotekach, po drugie kilku plików binarnych, które są częścią Linuxa „pod spodem” Androida, a nie jakimiś „apkami”, a po trzecie wsparcia ze strony samego Androida. W najnowszych wersjach Androida Google blokuje adhoc na wszystkich poziomach! Kiedyś wystarczyło dograć odpowiedni plik wpa_supplicant (pod warunkiem, że ktoś go zrobił) i było ok, teraz już nie.

        Poza tym CM na moim tablecie szwankowało we wszystkich wersjach, po licznych eksperymentach wróciłem do fabrycznego ROMu, który nie ma większych problemów, ale i nie ma adhoc wifi.

  • mistgras

    Zgadzam się ze robienie tego samego modelu z wersja 3G i bez to bezsensu. Nie mal, że jest wiecej elektroniki na naszej Ziemi, która to wszystko jako tako jeszcze wytrzymuje. Gorzej z ludzmi, którzy ten sprzęt rozbierają na częsci np Afryka itp. Ale to temat odzielny. Ostatnio stanąłem przed wyborem Nexusa 7 z 3G czy bez 3G. Właśnie pomyślałem dlaczego mam płacić dodatkowo za coś co być powinno. Wybralem bez 3G. Mam w telefonie i pomyslalem ze sobie bd udostępniał. Przecież telefon mam zawsze przy sobie.

  • Ethan

    Czy u Was ktoś w ogóle czyta te artykuły przed wypuszczeniem?
    Kupa tekstu o niczym i jakieś bzdurne wnioski.

    Właśnie poprzez rezygnację z 3G w tablecie, możemy nabyć urządzenie o dużo lepszej specyfikacji technicznej. Patrząc na ceny, widzę, że na ten moment nie ma sensu kupować tabletów tylko dla 3G, jako że często są one zacofane technologicznie o jedną generację. W chwili, gdy procesory Quad Core stają się standardem, w wersjach 3G mamy jedynie usuwane z magazynów produkty oparte o dwa rdzenie.

    Serio? A iPad albo Nexus 7? Asus TF300? Kindle? Acery? I pewnie jeszcze wiele innych…

    Za kilkaset złotych, jakie dołożyć musiałbym do kosmicznie ekskluzywnej wersji 3G, wolałbym kupić coś, co zagwarantuje mi dostęp do sieci nie tylko z poziomu tabletu. Wolałbym wydać taką kwotę na chociażby procesor o większej wydajności czy też ekran o dobrej rozdzielczości.

    Tzn. co? lepszy procesor albo ekran gwaranntują Ci dostęp do sieci?

    Sądzę, że w tablecie, który dziś kupujemy, 3G wcale nie jest potrzebne, bowiem sytuacja w której dopłacamy za wyposażenie które powinno być standardem jest chora. Albo inaczej: 3G jest potrzebne, ale nie za wszelką cenę.

    Tzn. jest potrzebne czy nie jest?

    niepotrzebne są dzisiejsze moduły 3G, które obecnie powodują nieakceptowalny i niewytłumaczalny wzrost cen samych tabletów

    Nieakceptowalny dla kogo? Jakoś mnóstwo ludzi kupuje, więc chyba akceptuje takie różnice cenowe?

    • bayger

      Spokojnie, to jest właśnie forma zwana felieton.

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Felieton

      Całkiem dobrze się czytało tak w ogóle. :)

    • inpector gadget

      Ethan, luzik! Po co się napinasz? O wszystkim decyduje prawo popytu i podaży. Dopóki klienci wybierają taby bez 3G, dopóty będą one w sprzedaży. Jeszcze parę lat temu kupując auto klasy kompakt trzeba było dopłacać za elektryczne szyby w przednich drzwiach. Dziś, to na 90% standard. Myślisz, że producenci są dobrymi wujkami? Nie są i nigdy nie będą. ATy gdybyś mógł zarabiać krocie na sprzedaży „ubogiej” wersji taba to dawałbyś do tego extrasy? Nie sądzę!. To klient decyduje swoim portfelem co jest standardem, a co nie!!!!

    • Mich@ł

      Wydaje mi się że nie do końca zrozumiałeś o czym pisze autor felietonu. Moim zdaniem problemem jest to, że moduł 3G, który w formie dongla USB kosztuje równowartość flaszki wódki + paczki fajek + cocacoli po zamontowaniu w tablecie magicznym sposobem zaczyna być wart tyle, co dobra kolacja dla 2 osób w modnej knajpie.

    • dzwiedz

      Szukając tabletu dla siebie z początku nie dopuszczałem możliwości braku 3G i slotu microSD. Oczywisty wydawał się więc Samsung Galaxy Tab 2 7.0 (w grę wchodziły 7 calówki tylko). No ale w jego ówczesnej cenie 1249) mogłem mieć Nexusa 7 z dużo lepszym prockiem, ekranem i zawsze nowym androidem. Ale z nierozszerzalną pamięcią i brakiem 3G. W końcu pogodziłem się z faktem, że tetchering nie gryzie, a 32 GB spokojnie mi starczą.

      Ale to jest fakt, na rynku brakuje tabletu idealnego. Dla mnie ideałem byłoby:
      - 4 rdzenie z porządną grafiką
      - 1200×800 ( na 7 calach to świetna ilość pikseli, więcej to już tylko zawody, kto je upcha gęściej, takie ucieranie sobie nosa)
      - 3G
      - pełnowymiarowe USB

      Skoro producenci są w stanie upychać takie pierdoły jak micro HDMI (i to w telefonach!-xperia arc s) czy swoje dziwaczne porty (sg tab 2) no to proszę… USB zamiast nich nie wejdzie?

      • freelanderr

        Cóż powiem szczerze, że dla mnie tablet bez modemu 3g to jak samochód bez silnika, owszem można dokupić modem zewnętrzny ale jest to półśrodek – dodatkowy wydatek, i do tego mało wygodne – nie wyobrażam sobie używania tabletu -z takim wystającym kikutem… – co innego jakby modem 3g miał postać mini modułu na usb jak niektóre moduły bluetooth które wystają kilka milimetrów poza zarys obudowy. baaa. tu poprzeczkę stawiam wyżej otóż dla mnie 1 wbudowany moduł 3g w tablecie to niezbędne minimum a maximum użyteczności to 2 gniazda sim. Dlatego też kupiłem Freelandera PG10 3G – ot taki tablecik 7calowy wszystko mający w tym 2 gniazda sim! da się? da! jedno używam do internetu – orange fee na kartę, drugi – simka play-a z której mogę dzwonić – koszt takiej zabawki 500zł , gdzie parametrami jest nawet lepszy od konkurencji nawet w wyższej cenie w momencie zakupu – Listopad 2012 1GBram 8GB pamięci, gps,bluetooth,radio fm,transmiter fm,gniazo micro do 64GB, i wiele wiele innych… a na co mi jakiś galaxy tab ponad 2x droższy? bo co? ma ładne logo/? – freelander spełnia swoją rolę i o to chodzi.

    • ULLISSES

      @Ethan:
      „Serio? A iPad albo Nexus 7? Asus TF300? Kindle? Acery? I pewnie jeszcze wiele innych…”
      Kolega chyba wrócił z USA/UK i jest myślami jeszcze na w tamtym kraju, bo nie znam nikogo kto miałby chociaż jeden z wymienionych. Za to znam masę ludzi, którzy mają te pozostałe marki.

      „Tzn. co? lepszy procesor albo ekran gwaranntują Ci dostęp do sieci?”
      Nie. Są po prostu lepiej wydaną kasą. Wyobraź sobie, że czasami liczy się parametry/cena, a nie tylko parametry.

      „Tzn. jest potrzebne czy nie jest?”
      Czytaj do skutku – albo poproś kogoś, kto bardziej szanuje swoje pieniądze, aby Ci wytłumaczył.

      Innymi słowy:
      Porozglądaj się wokół. Kto kupuje z tej listy cokolwiek poza Nexusem? To właśnie modele (poza N) nie warte swojej ceny. To właśnie tacy ludzie, którzy kupują te zabawki, uczą producentów, że nawet jak sobie krzykną 500 PLN za coś, co jest częścią telefonów za 90 PLN, to i tak ktoś to kupi.

      • Ethan

        Tzn. co – w PL nie sprzedano żadnego iPada czy TF300 z 3G? Ciekawa teoria…..

        „Tzn. co? lepszy procesor albo ekran gwaranntują Ci dostęp do sieci?”
        Nie. Są po prostu lepiej wydaną kasą. Wyobraź sobie, że czasami liczy się parametry/cena, a nie tylko parametry.

        Dla Ciebie. Ale są osoby, które kupując tablet wolą np. 3G i 2-rdzenie, zamiast 4 rdzeni – bo z dostępu do sieci korzystają, a grają rzadko.

        „Tzn. jest potrzebne czy nie jest?”
        Czytaj do skutku – albo poproś kogoś, kto bardziej szanuje swoje pieniądze, aby Ci wytłumaczył.
        To, że kogoś stać na lepszy sprzęt i ma ochotę go kupić, jeszcze nie oznacza że nie szanuje swoich pieniędzy. A wręcz przeciwnie – kupuje to, co da mu satysfakcję z użytkowania, a nie ograincza się do półśrodków.

        Porozglądaj się wokół. Kto kupuje z tej listy cokolwiek poza Nexusem?
        Bez przesady, iPada można nie lubić, ale nie można zaprzeczać, że kupuje go wiele osób (sam mam i N7 i iPada). Podobnie jak Asusy czy Note Samsunga.

        O cenie nie decyduje (w każdym razie nie tylko) koszt, ale w większym stopniu popyt. Wbrew Twojej teorii – to się sprawdza, bo dla wielu osób 300 czy 500 pln więcej za 3G to po prostu żaden problem – a liczy się wygoda użytkowania i dopracowanie rozwiązania.
        I forum może sobie żyć tanimi tablecikami z Chin, ale w niczym nie zmieni to faktu, że na światowym rynku to margines.

        BTW, też uważam, że fajnie by było, gdyby 3G/LTE albo GPS były standardem w tabletach, albo kosztowały mniej, a moje uwagi nie dotyczyły sensu felietonu, ale sposobu w jaki został napisany – bez ładu i składu.

        • ULLISSES

          To Twoja dziwna teoria – ja tego nigdzie nie napisałem.

          „Ale są osoby, które kupując tablet wolą np. 3G i 2-rdzenie, zamiast 4 rdzeni – bo z dostępu do sieci korzystają, a grają rzadko.”
          Tak samo są osoby, które wolą dopłacić za parametry lub wziąć wersję bez 3G – dopłacanie 300 PLN za malutki układzik 3G to paranoja – dla tych, którzy liczą się z każdą wydaną złotówką.

          „To, że kogoś stać na lepszy sprzęt i ma ochotę go kupić, jeszcze nie oznacza że nie szanuje swoich pieniędzy.”
          Jak ktoś dopłaca 500 PLN do Nexusa, aby mieć 3G to znaczy, że bardziej ceni sobie wygodę niż pieniądze. Ewentualnie musi być cały czas online (co swoją drogą jest dziwne).

          „Bez przesady, iPada można nie lubić, ale nie można zaprzeczać, że kupuje go wiele osób (sam mam i N7 i iPada). Podobnie jak Asusy czy Note Samsunga.”
          Być może wśród Twoich znajomych w Twoim mieście jest popularny. Ja nie znam nikogo z takim sprzętem, bo w moim materialistycznym świecie te zabawki nie są tyle warte.

          „I forum może sobie żyć tanimi tablecikami z Chin, ale w niczym nie zmieni to faktu, że na światowym rynku to margines”
          Niestety Polska nie jest drugą Irlandą i patrząc na pierwsze lepsze forum odnoszę dokładnie odwrotne wrażenie.

          „a moje uwagi nie dotyczyły sensu felietonu, ale sposobu w jaki został napisany”
          To, że dla Ciebie 3G jest niezbędne w tablecie nie oznacza od razu, że dla każdego jest niezbędne (i tym bardziej warte w niektórych przypadkach dopłaty 50% do wersji podstawowej).
          Gdybym ja miał mieć 3G, to wybrałbym opcje modemu z routerem WiFi.
          Innymi słowy artykuł ma sens, bo pokazuje alternatywne rozwiązania dla tych, którym nie widzi się dopłacanie sporych sum do 3G.

      • armi

        no tak
        audi, bmw, mercedes też wg Ciebie nie sa warte swojej ceny
        to ze mieszkasz w PL, to ze zarabiasz marne grosze ma interesowac apple, asusa, samsunga i innych ?
        rynek jest globalny, produkty sa globalne
        chcecie kupowac chinszczyzne to kupujcie = tylko potem nie placzcie ze koncerny maja polaczkow w dupie i albo nie ma oficjalnej dystrybucji albo jestesmy ost w kolejce

        • ULLISSES

          1. Nowe nie są warte ceny, ale używane tak. Mam BMW 5er i jestem zadowolony.

          2. Mylne wnioski. O ile Nexus ma znośną cenę (w PL, w USA jest bardzo dobra), o tyle TF i Galaxy nie są warte tyle, ile kosztują (w PL). O Apple nie wspominam, bo to nie jest sprzęt dla normalnego Kowalskiego.

          3. Ja nigdzie nie płaczę, nie potrzebuję wsparcia producenta, bo nie zamierzam grzebać w sprzęcie. L9 kupiłem świadom, że mogę nie dostać oficjalnej Żelki.

          4. Kupowanie Chińczyków to nie jest kwestia chęci, ale priorytetów i przeliczania złotówek na zadowolenie. Nexusa w amerykańskiej cenie łykam dzisiaj i pokazuję środkowy palec markowanym Chińczykom. Niestety na chwilę obecną mogę tutaj dostać jedynie ofertę z outletu, na której powrót czekam z niecierpliwością.

          • Yoda

            @Ulisses, to że dla ciebie nie jest warte, jeszcze nie znaczy że nie jest warte dla innych.

            Dla mnie np. żaden używany samochód nie jest wart zakupu, bo cenię sobie rzeczy nowe. I dlatego ja kupiłem sobie samochód (też bmw, swoją drogą) w salonie, a za te kilkanaście lat trafi pewnie w końcu do kogoś o twoich poglądach, jak już uzna że jest wart zakupu (a raczej, jak już będzie go na to auto stać).

            Ja rozumiem, że jak ktoś zarabia 1000 pln miesięcznie, to cena za 3G go zabija – ale już w takiej W-wie iPady, topowe smartfony czy nowe samochody to standard.

            Więc nie używaj tak kategorycznych wniosków, bo różni są ludzie, różne potrzeby i różna ocena tego za co płacić warto i ile.

          • ULLISSES

            @Yoda
            Zgadzam się z Tobą w 99* procentach.
            A teraz przeczytaj wszystkie moje wypowiedzi dodając na początku „Wg mnie/Dla mnie/W mojej okolicy/Wśród moich znajomych” itd.

            * – Twoje BMW nie wytrzyma tyle lat na naszych pięknych drogach, abym mógł go kupić. Jak zobaczyłem plastiki w pierwszych 1er na polski rynek, to mi ręce opadły. No chyba, że chłopaki poszli po rozum do głowy i przestali równać w dół.

  • Nikuś

    Bardzo podoba mi się seria felietonowo – oby tak dalej !

    Modem 3g w tabletach już od dawna był dla mnie nielada zagwozdką, w tym sensie, czy jest koniecznie potrzebny, czy też nie.
    Ja, jako że kupując tablet nie miałem dostępu do Wi-fi, ani przez router, ani przez telefon, kupiłem modem.Jednak właśnie sprawa modemu jest dosyć problematycznie, ponieważ do danego tabletu pasują tylko niektóre modele modemów (przepraszam za te powtórzenia).Ze znalezieniem odpowiedniego urządzenia do mojej „dachówki” miałem po prostu pecha, ponieważ dwa pierwsze nie pasowały, mimo zapewnień producenta (na szczęście tych nie kupowałem), trzeci z kolei pasował, jednak jeżeli w pobliżu był tylko zasięg 2g modem zrywał połączenie, po znalezieniu zasięgu 3g znowu działał i tak w kółko, nie byłoby problemu, gdybym mieszkał w większym mieście, ale tak nie jest.Skończyło się na tym, że kupiliśmy router, do którego można podłączyć modem 3g.Podłączyłem więc swój stary modem(znowu to słowo) i tak miałem internet w całym domu, do komputera, telefonu i tabletu(mamy internet mobilny w t-mobile, dlatego też takiego rozwiązanie było możliwe)Teraz mam telefon z funkcją udostępniania internetu, często z tego korzystam.

  • MSMW

    Po pierwsze – koszt modemu to nie „w porywach kilkanaście dolarów” W hurcie zaczyna się od 14-17 dolarów, ale do tego trzeba dodać koszty licencji. 10-12 dolarów od urządzenia. Modem obsługujący wiele częstotliwości (więc taki jaki ma największe szanse współpracować z Aero2) to o 5-8 dolarów więcej. Więc modem to może być podniesienie kosztu o 30 dolarów. Wiele osób myśli że najtańszy modem można wsadzić za 5 dolców. Tak się nie da. Różnica rzędu 100 PLN jest nie do uniknięcia.

    Po drugie – jest cała gama urządzeń dostępnych w wariantach 3G. Nexus 7, Galaxy Tab-y i Note-y, iPady. Kilka tańszych marek też weszło z tym na rynek, na przykład teraz wchodzi na rynek Shiriu Power 3G – cztery rdzenie i to dość mocne. Niestety rynek tabletów spopularyzowało apple. Więc pozostali producenci przejęli ich zwyczaje. Apple doliczało tradycyjnie 100$ za modem, więc wiele innych firm też tak robi. Dlatego też ceny modemów są takie a nie inne.

    Po trzecie. Tanie procesory często nie wspierają modemów 3G. Na przykład znany i lubiany RK3066. Więc oprócz modemu musisz mieć dodatkowy układ, co mocno komplikuje płytę główną i podnosi koszty. Chyba że dasz albo słabszy procesor z wsparciem 3G, na czym stracisz parametry, albo droższy procesor, co podniesie koszty. Pojawia się pytanie dlaczego w takich procesorach jak RK3066 nie ma wsparcia modemów? Wracamy do kosztów. Uproszę trochę. Firma ARM sprzedająca licencje na produkcje procesorów w specyfikacji Cortexa A9 przygotowała dwa warianty cenowe. Jeden tańszy dla procesorów bez modemu i drugi droższy dla procesorów wspierających modemy. RK3066 miał być tani, więc wzięli tańszy wariant. Zaprojektowanie dwóch identycznych procesorów, ale w wariantach z i bez wsparcia dla 3G jest za drogie, więc tak producenci nie robią. Na rynku producenci tabletów mają dwa rodzaje procesorów do wyboru. Tanie nie wspierające 3G i droższe wspierające 3G. Oraz w starszych specyfikacjach, jak Cortex A8, Cortex A5 i ARM11 gdzie nie było różnicy w kosztach licencji, lub były one niższe.

    Po czwarte, połowa tego tekstu to jakiś manifest polityczny skierowany nie wiadomo do kogo. Jak stwierdzenia że moduły powodują 3G „nieakceptowalny i niewytłumaczalny wzrost cen tabletów” Wzrost cen ani nie jest nieakceptowalny, bo ludzie je kupują. Nie jest też wytłumaczalny, bo potrafię to wytłumaczyć – prawa autorskie, patenty i ekonomia. Różnica w cenie produkcji tabletu z modułem 3G i bez niego to przez patenty i powiązane z tym prawa autorskie ok. 100 PLN. Czasami może trochę więcej. Więc jak dodamy do tego marżę producenta i dystrybutora oraz koszt ponownego wyrabiania certyfikatów to wyjdzie 150-200 PLN. (mogłem coś pominąć) Taką różnicę w cenie mamy pomiędzy Nexusem 7 3G a wersją 32 GB bez modemu, czy pomiędzy Shogunem Power a Power 3G. Producent chce zarobić, dystrybutor chce zarobić, sklep chce zarobić… Więc co się dziwić że jest taka różnica w cenie? Ludzie płacą tyle? Tak. Więc mamy akceptację.

    Podsumowując. Dodanie modemu 3G to taniego tabletu wcale nie jest takie proste i tanie, klienci gotowi za to dopłacić dopłacają, reszta woli tańszy sprzęt bez modemu. Chore są tylko sytuacje gdzie ten sam sprzęt z modemem i bez różni się w cenie o 500 PLN czy 25% ceny tabletu. Choć jak ktoś daje radę wcisnąć 16 GB dysku za 400 PLN to wszystko jest możliwe.

    • EhHh

      Nie jest do końca tak jak piszesz, jeżeli mogę kupić komórkę za 150 zł z 3G to raczej nie znaczy że za wersje tej komórki bez 3G (wiem brzmi idiotyczne) doplacili by mi 50 ;-) podobnie jest z pamięciami. Raczej 32 gb nie kosztuje 100 dolarów więcej niż 16 gb, a czasem tylko tym się dane modele różnią. Robi się z byle różnicy wielki ficzer i każe słono płacić.

    • janko

      Ten kolega to chyba służbowo, od któregoś producenta :)

      Tak, tak, dodanie modemu 3G na pewno kosztuje producenta te 100 czy 200zł, „bez kozery powiem pińcset!”. Tylko jak to możliwe, że są do kupienia całe telefony z ekranem, procesorem, baterią, obudową, GPS. Bluetooth, głośnikiem, mikrofonem, ładowarką, no i oczywiście z tym drogocennym „modemem 3G”, i całość kosztuje np. 250zł dla końcowego klienta?

      Po prostu tablety to teraz „gorący towar”, każdy chce mieć, więc doi się klienta bez żadnego umiaru, tym bardziej, że ludzie łykną wszystko. Gdyby reakcją klientów na wypuszczenie kolejnego biednego bubla (bez 3G, BT, GPS, gniazdka SD) było pokazanie producentowi tzw. fucka, to za chwilę byłby do kupienia ten sam gadżet, ale już kompletny i w takiej samej albo niższej cenie, a tablety nicniemające wreszcie by zniknęły i przestały zaśmiecać świat.

      • MSMW

        A może opłaty licencyjne różnią się w zależności od sprzętu? Pomyślałeś o tym chwilę? Prawa rynku, jak ktoś sprzedaje produkt za 50$, to oczywiście że ma na tym niższą marżę niż w produkcie za 200$. Tak samo wtedy jest łatwiej wynegocjować niższe opłaty licencyjne.

        Tablety to gorący towar. I na nim nie chcą zarobić tylko producenci ich, ale też firmy które opracowały te technologie. Dlatego nie zejdziesz z licencją na 3G w tablecie poniżej 10$, a w komórce (nie smartfonie) spokojnie da się zejść do 3-5$.

        Weź też pod uwagę że antena GSM i HSDPA może być wspólna a Wi-Fi i HSDPA już nie. Tak samo jak procesor w telefonie to jakieś badziewko z symboliczną mocą obliczeniową, ale wsparciem dla 3G. Więc koszt dodania modułu 3G do telefonu jest niższy niż do tabletu.

        Oczywiście na wersji 3G zawsze producent na wyższą marżę niż na wersji Wi-Fi only. Ale nie jest to tak że da się zejść do różnicy w cenie sięgającej 20 PLN. Gdyby się to dało to jakiś producent taniego sprzętu by już zrobił coś takiego aby tylko zaistnieć na rynku i nagłośnić swoją markę. Jakby były to niskie koszty to zwyczajnie by się przebił z produktem i nie przejmował się jakimiś zmowami. On by zarobił, konkurencja by straciła. Dla przedsiębiorcy to czysty zysk. Ale nikt tak nie zrobił. Dlaczego? Bo to jest za drogie.

        I ostatnia sprawa. Obecnie nie pracują dla żadnego producenta sprzętu elektronicznego i firma w której pracuję nie jest też zależna od żadnego z nich.

        • janko

          Niewątpliwie! Tylko skąd te modemy na Allegro w cenach od 15zł? Coś się nie zgadza z twoją teorią. Np. modem ZTE MF330, uważasz, że to jakaś lewa produkcja w garażu, bez tych wszystkich „licencji”, o których tyle piszesz? A ten modem to przecież nie jest goły chip do tabletu, tylko ma jeszcze obudowę, złącze, pudełko, instrukcję, te 15zł zawiera zysk producenta, pośrednika, sprzedawcy. Czyli goły chip do tabletu w hurcie kosztuje najwyżej kilka PLN, a może jest to cena rzędu 1 PLN, nie wiem jak się rozkłada te 15zł na wszystkich pośredników. Ale proszę nie pociskać ewidentnego kitu!

          • MSMW

            Ty tak na serio?

            Uważasz że ZTE MF330, modem podpinany pod złącze PCMCIA z logiem i simlockiem Orange, nieprodukowany od 2007 roku, według ciebie jest sprzedawany z zyskiem na allegro?

            Wiesz jakie są koszty magazynowania sprzętu elektronicznego? Po 6 latach mogą przekroczyć wartość takiego modemu. Dla właściciela może być taniej rozdać je za darmo, niż przechowywać takie modemy kolejny rok lub przekazać do recyklingu.

          • janko

            No, a do tych modemów po 40-50zł jaką masz teorię? Też są sprzedawane poniżej kosztów? Nie wiem co próbujesz tu wszystkim wytłumaczyć, bo i tak wszyscy wiedzą o co chodzi. Chodzi o to, żeby utrzymywać rynek produktów kiepskich, niedorobionych, niekompletnych, zmontowanych z przestarzałych elementów, sprzedawać te produkty możliwie drogo, kilkaset zł czy ponad 1000zł za kawałek g*** wartego plastiku, a dodanie czegokolwiek, co zwiększa użyteczność tych produktów pozawala producentowi skasować niebotyczną prowizję. Dopóki jako klienci dajemy się na to nabierać dopóty tak będzie. Dlatego lepiej nie pomagaj im robić klientów w bambuko.

          • MSMW

            Nie widziałem ani jednego nowego modemu z normalnej linii dystrybucji w tej cenie. Wszystkie za taką kwotę to jakieś modele oferowane kiedyś u jakiegoś operatora, albo już nieprodukowane. Nie wiem co chcesz udowodnić takimi porównaniami. Tak samo można argumentować że nowe samochody są za drogie, bo używane można kupić taniej.

            Dzisiaj dorwałem nowe dane odnośnie prowizji producentów. Apple ma średnio 41% prowizji na swoich produktach, Samsung 21%. Porównaj ceny samsunga z podobnymi produktami no-name. Widzisz różnicę? No właśnie. Bo są wybrakowane. Ten sam procesor, ale bez GPS, BT czy z słabszym ekranem. Wolniejszy RAM albo pamięć wewnętrzna.

            Ale jasne, lepiej przyjąć że koszt części = koszt produkcji i pisać że producenci chcą nas orżnąć. Pamiętasz krzyk kiedy wyszło na jaw że części do Nexusa 7 kosztują 152 $, a w sprzedaży jest po 200$? Wszyscy wyszli z założenia że tych stu kilkudziesięciu inżynierów projektujących miesiącami nowy sprzęt pracowało za dziękuję, że kampania reklamowa zrobiła się za darmo, części złożyły się same a pudełko zmaterializowało się podczas teleportowania się tabletu z fabryki do sklepu. Zapominając że przecież ASUS i Google chcą zarobić na tym że dają nam nowy sprzęt. (tak na marginesie, wiele osób też nie zauważa że jest różnica w modelu biznesowym tabletów z dystrybucji Googla i ASUS-a. Ten pierwszy zarabia też po sprzedaży tabletu, a ten drugi już nie. A w naszym kraju Nexusy sprzedaje ASUS a nie Google – osoby myślące już rozumieją do czego zmierzam, a reszcie i tak nie dam rady tego wytłumaczyć)

            Jasne że są firmy które potrafią doliczyć sobie gigantyczne pieniądze za kilkanaście GB pamięci czy setki PLN za modem 3G, ale koszt modemu w tablecie rzędu 30-50 PLN jest NIEREALNY. 100 PLN może uda się w niektórych przypadkach uzyskać, zakładając że producent od początku będzie brał to pod uwagę.

            I jeszcze jedno. Znajdź listę wszystkich firm posiadających patenty na EDGE, HSPA i LTE wraz z ich wariantami (jak HSPA+, HSPA + DC, HSDPA) i zastanów się, czy te wszystkie firmy wymyśliły to dla dobra ludzkości, czy dlatego że chcieli na tym zarobić. Oczywiście patenty te podpadają pod FRAND, czyli każdy może je wykorzystywać, ale za opłatą. Stąd biorą się różnice w cenach i wyższe koszty szybszych modemów.

            A to że na rynku są produkty w cenie 1000 PLN mające podzespoły warte 500 PLN to też fakt, ale nie mający nic wspólnego z ceną modemów 3G. No chyba że producenci opon samochodowych są winni temu że sprzedawca wcisnął komuś „bezwypadkowego” Passata zespawanego z trzech innych.

          • janko

            Uparty jesteś. Dobrze, weź modem za 100zł, tip-top, produkowany na bieżąco. Jak myślisz, ile z tych 100zł to są koszty tego chipa w środku, a ile to cała konstrukcja, obudowa, opakowanie, instrukcja, płytka CD, oraz zysk producenta i pośredników? Ten chip nadal kosztuje kilka PLN, a nie np. 80zł. Gdyby kosztował 80zł, to nie byłoby chińskich telefonów „wszystkomających” po 200zł. Dziwne, że dopiero w tablecie ten chip 3G, BT czy GPS nabiera jakiejś magicznej wartości. Zwyłe dojenie leszczy, którzy dają się doić. Nikt już by nie kupił telefonu bez BT, więc się takich nie robi, ani nie kasuje się dodatkowo 200zł za obecność BT w telefonie. A tablet bez NICZEGO nadal nieźle się sprzedaje, więc czemu nie wyciągnąć jeszcze parę stówek więcej za dołożenie jakiegoś groszowego drobiazgu. Pewnie sam też bym tak robił, gdybym był producentem.

            Zobacz, nowy „wszystkomający” telefon za 29zł:
            http://allegro.pl/telefon-n9-bt-fm-dualsim-3-6-lcd-sd-do-8gb-i2990240882.html

            Jak myślisz, ma 3G, czy trzeba ekstra dopłacić, żeby w ogóle dało się go używać? Ma też BT, slot microSD, kamerę, wszystko to, co w tabletach jest „rarytasem”, podbijającym cenę w kosmos.

          • MSMW

            Jak dla ciebie ten telefon to wszystkomający to nie wiem o czym my dalej rozmawiamy. Z transmisji internetowych masz tam tylko GPRS, (prędkość do 21.4 kbit/s) czyli nawet nie ma EDGE – a to wciąż strasznie daleko do najsłabszego 3G. (najsłabsze UMTS to 384 kbit/s – 15 razy szybciej niż w twoim „wszystkomającym” telefonie a i tak wciąż ok. 300 razy wolniej od LTE) To jest typowy produkt z odpadów poprodukcyjnych z innych modeli. Zgaduję tylko, ale podejrzewam że producent jest z chin i niezbyt się przejmuje licencjami, tylko produkuje pod stołem i wie że w chinach go nikt nie pozwie, a oficjalnej dystrybucji do krajów zachodnich nie ma – więc nie ma opłat licencyjnych.

            I zanim przeprowadzisz te wyliczenia odnośnie modemów znajdź jakiś niebrandowany, nowy, wciąż produkowany modem z oficjalnej dystrybucji. Nie jakiś odpad dodawany do umowy i potem sprzedawany na allegro, ale oficjalny pełnoprawny produkt. I zobacz ile on naprawdę kosztuje.

            Bo teraz wciąż wyliczasz koszty produkcji silnika samochodowego patrząc na ceny bezwypadkowca spawanego z trzech innych.

          • janko

            Ale widzę całkiem pominąłeś ten modem za 100zł, aktualnie produkowany, legalnie sprzedawany, napisz według ciebie ile co w nim kosztuje. Sądzę, że nic sensownego nie napiszesz, patrząc na to co napisałeś o prowizji Apple i Samsunga. To jest zwykły marketing, sugestia, że dajmy na to Samsung zarabia na sprzedaży swojego produktu 20%, czyli jakoby 80% to jest „wartość” części. Nic z tych rzeczy, kompletnie nie wiadomo ile kosztują części, bo na te 80% składają się wszystkie koszty, czyli przede wszystkim zarobki pracowników, koszty utrzymania fabryki, premie prezesów, itd. itd. Koszt części, czyli ile musi w hurcie zapłacić Samsung innemu producentowi np. za jakiś układ scalony, to może być równie dobrze 10% z tych 80%. Ale ludzie chętniej kupią coś drogiego, gdy wierzą, że to w środku ma jakieś kosztowne elementy, a nie wtedy, gdy wiedzą, że większość zapłąconych pieniędzy po prostu trafia do kieszeni producenta i pośredników. Ty robisz tutaj za takiego marketingowca, który tworzy wizję, że tablety czy inne gadżety elektroniczne mają w środku coś naprawdę kosztownego. Chociaż podaję ci różne przykłady, które temu zaprzeczają. Jak nie pasuje telefon za 30zł, to niech będzie taki za 200zł, ale wtedy możesz napisać, że 170zł kosztuje w nim właśnie „modem 3G”, a reszta 30zł. Taka dyskusja nie ma sensu, bo nie masz żadnych wiarygodnych informacji na potwierdzenie swoich „teorii ekonomicznych”.

          • MSMW

            To daj linka do tego mitycznego modemu za 100 PLN. Z oficjalnej dystrybucji a nie z nadwyżek jakiegoś operatora.

            A prowizja na produktach, o której pisałem to nie koszt części porównany do kosztu produktu detalicznego, ale porównanie z raportu finansowego pól „wydatki działu mobilnego” i „przychody z sprzedaży” Więc w kosztach jest liczone wszystko co potrzeba do wyprodukowania, koszty projektowe (nieco zafałszowane, bo dane są z 2012 roku, ale założyłem że to się nie zmieniło) i koszty marketingu. Nie ma kosztów zarządzania i podobnych. Dane są dość obiektywne. Zresztą o kosztach podzespołów i powszechnym ich utożsamianiem z kosztami produkcji pisałem dwa posty temu. W ogóle czytasz co tutaj piszę?

      • devnull

        msmw :)
        nie masz sznas, pelno tu anarchistow i komunikstow, kazdemu wedlug potrzeb :) , dopuki lekcji eknomi nie bedzie od podstawowki nic sie nie zmieni.

        • Ethan

          nie masz sznas, pelno tu anarchistow i komunikstow, kazdemu wedlug potrzeb , dopuki lekcji eknomi nie bedzie od podstawowki nic sie nie zmieni.

          I języka polskiego….

      • Gryxx

        Miałem ten „wszystkomogący” „telefon”. Jest to badziew o słabym wykonaniu ( po tygodni zaczął się rozsypywać) a soft jest tragedią ( ledwo ledwo przetłumaczony na polski, nie obsługuje javy, a bluetooth jest tylko połączenie się z innym telefonem, możliwości wykorzystania tego łącz nie ma). Jakby było mało ten telefon ma mniej niż 1MB pamięci do zapisu, co jest absurdem. Nawet jakość połączeń była słaba, głos bywał zniekształcony nie do poznania. Po tygodniu zostawiłem go i wróciłem do starego, bo przestał łapać zasięg w budynkach. A nierealnym marzeniem było podłączenie go do czegokolwiek- soft był praktycznie niewykrywany przez żaden znany mi system operacyjny. Życzę powodzenia przy używaniu „tego” jako modemu do tableta
        PS: nie ma też możliwości ustawienia parametrów internetu- jest tylko kilka wbudowanych, chińskich i nieprzystosowanych do polskich sieci

  • marek

    Eksploatuje Transformera 101G z karta Aero2 w slocie i jest to rozwiazanie idealne w polskich warunkach. Uwazam wszelkie dywagacje typu warto, nie warto… za jalowe. Jedynie co mnie wkurza to, ze pieprzony Asus mni oszukal i nie dal mi JB do mojej wersji sprzetu

  • Leśnik

    Ja używam modemu z routerem i rozwiązanie jest o tyle dobre, że tegoż samego routera mogę bez problemu używać do innych urządzeń i to w tym samym czasie (obsługuje do 5 urządzeń jednocześnie).

    3G w tablecie i owszem ale tylko i wyłącznie przy 100% wsparciu ze strony chipsetu… wszystkie te dolutowane wynalazki do RK3066 można natychmiast po zakupie oddać na złom … użyteczność baterii spada minimum o 50% więc z urządzenia moblinego taki „tablet” staje się zaprzeczeniem mobilności… zresztą wystarczy poczytać żale użytkowników Nexo i Kiano.

  • zarowka

    Ja jestem zdania podobnie jak przedmówca że albo 3G w pełni zintegrowane z chipem albo rozwiązanie typu wifi. Miałem okazję testować 3g „wbudowane” w tablet z RK 3066 i wygląda to niedobrze.. Zasięg mniej niż połowa tego co w telefonie a co ciekawe podłaczenie do tego samego sprzętu modemu „dongle” na usb sprawia że zasięg jest super. Co do baterii to już wogóle porażka – włacza się 3G i bateria pada znacznie szybciej. Wbudowany modem np w exynos działa zgoła odmiennie – ciągle załączony i zarejestrowany w sieci a bateria trzyma mega długo a zasięg – pewnie w zależności od sprzętu ale bez różnicy jak na telefonie w tej samej sieci w tym samym miejscu.

  • gucio

    modem 3g kosztuje do 100zł niby dlaczego tablet z 3G ma być o wiele droższy od tego bez 3g? gdzieś jest bariera…

  • http://niemam Igor

    a jakby spojrzeć na to z innej strony, przecież są chińskie tabletefony, w sprzedaży są 4 rdzeniowe z dual sim, nawet do 5,8 cala. Uważam, że jest to konkurencja dla tabletów 7 calowych, ponieważ nie każdy potrzebuje nosić 2 urządzeń. Mając jedno urządzenie zaoszczędzimy miejsca w kieszeni (czy w plecaku) i pieniądze. Ciekawym urządzeniem tego typu (może duży smartfon ale warty uwagi) jest Umi X2. Premiera tego urządzenia ma mieć miejsce jeszcze w tym miesiącu. Ma on 5 calowy ekran Full HD (niektóre tablety nie mają takiej rozdzielczości, ba nawet starsze telewizory) obsługuje 2 karty sim, w tym aero2. ma się w kieszeni mały tablet z funkcją dzwonienia i z nielimitowanym internetem, czego chcieć więcej? Ano, ma dobry aparat, większość najnowszych produkcji gameloftu i nie tylko powinna śmigać, nie wspominając o dekodowaniu video full hd. Może sprzedam tablet i zainteresuję się tego typu urządzeniem, jedynie mi będzie brakowało wygody w sterowaniu bardziej skomplikowanych gier i szybsze pisanie na większym ekranie… ale na pewno zyskam mobilność, co w tablecie 10 calowym nie jest wcale takie proste.

    • http://niemam Igor

      Nie wspominając o gps czy bluetooth, w budżetowych tabletach nie jest to wcale takie oczywiste…

  • ULLISSES

    Swego czasu rozważałem tablet z 3G, ale potem wybiłem sobie tą głupotę z głowy. 99,99% czasu sprzęt spędzi jako kanapowy pożeracz treści, więc dlaczego mam płacić za coś, co użyłbym może raz na miesiąc lub rzadziej? Zarówno mój telefon jak i żony, posiada ekran powyżej 4 cali i każdy z nich lepiej sprawdzi się jako nawigacja lub źródło informacji.
    Podobnie zresztą z kwestią rozmiaru czy parametrów. Nawet te 10 cali, IPS czy 4 rdzenie nie nadają się do pracy, a połączenia WiFi w domu także nie przyspieszą.
    Zanim więc dacie się naciągnąć na dodatkowe 200-500 PLN za 3G, to zastanówcie się poważnie, czy jest ono aż tak bardzo potrzebne.

    • paul123

      ULLISSES, po co Ci tablet do kanapy i cieplych kapci bo nie rozumiem? Masz, twoja sprawa ale nie przekladaj tego na to ze wszyscy tak robia. Tematem jest 3G w tabletach jako urzadzeniach MOBILNYCH. Nie wiem czy to nie jest zbyt skomplikowane by zrozumiec? Wiesz, ludzie czasem wyjezdzaja z domu, niektorzy dosc czesto a jeszcze inni zawsze przy sobie maja tablet. Myslalem ze to w dzisiejszych czasach normalne.

      • misio

        Dlatego ja do każdego zastosowania mam inny model :)
        - Do dzwonienia i kontaktu ze światem (jest zawsze przy mnie): GT-P6200.
        - Jako wygodnego kanapowca do rozrywki, PDF i neta z ew. dostępem do sieci Aero2: GT-P7320.
        - A na „zastępstwo” dużego laptopa: TF300T z dock-iem. Jedynie ten ostatni (celowo) jest bez modemu, ponieważ owy modem nie jest mi w nim do niczego potrzebny. Wszędzie gdzie go używam mam zabezpieczony dostęp do WiFi.
        - A gdy Android sobie nie radzi, z przeprosinami sięgam i używam Vostro na W7 uzbrojony w pakiet Office ;)

        • misio

          Dlatego ja osobiście uważam, że nie ma i NIE BĘDZIE tabletu idealnego. Zawsze musi być jakiś kompromis, jak nie jego wielkość to system, jak nie system to hardware, jak nie hardware to akcesoria. Do tego wyposażenie i ew. CENA…
          Dla mnie na dzień dzisiejszy tablet zastępujący notebook/laptop musiałby być miksem wszystkiego po trochu. Począwszy od klawiatury z Transformera, przez body, bebechy i rysik N8000, po dopracowany i w pełni wspieralny przez deweloperów system operacyjny. Android nie jest zły ale jeszcze wiele mu brakuje w porównaniu do systemu M$-u. Dziwi mnie chociażby to, że do dzisiaj nie powstał na robocika pakiet biurowy z prawdziwego zdarzenia :( Efekt tego jest taki, że jak już do czegoś poważnego dojdzie to i tak musimy przepraszać PC-ty ;)

          • paul123

            Nie trzeba szukac niewiadomo gdzie. Trzeba sie tylko odciac od tych korporacyjnych gowien. I w ten sposob znajdziemy co prawda wsrod nowosci ale beda to: Lenovo ThinkPad Tablet 2, Dell Latitude 10, HP Elite 900, Toshiba Satelite u925t w wersji 3G. Problemem moze byc cena ale to kwestia polskiego cennika, bo niektore z tych co wymienilem kosztuja 500 +/- 100$ i maja wszystko.

          • misio

            Coś w tym jest ale to znowu kompromisy :(
            W tym przypadku problemem są zbyt krótkie czasy pracy na baterii. Rozwiązaniem mógłby być ten Dell Latitude 10 ze swoją wymienną baterią. Ale kolejny minus i ew. kompomis to CPU w postaci zamontowanego w nim (ograniczonego) Atoma. Miałem z tym czymś kontakt w netbooku i nigdy do tego nie wrócę :(
            Więc tak jak pisałem, zawsze jest coś na plus a zarazem na minus danego modelu…

          • ULLISSES

            Zacznijmy od tego, że próba zastąpienia laptopa przez tablet z góry skazana jest na niepowodzenie – jeśli tylko ktoś ma większe wymagania niż poczta i przeglądanie internetu. Nie wyobrażam sobie redaktora chociażby Tabletowo, który pisałby coś dłuższego niż newsy na tablecie (nawet z fizyczną klawiaturą) i byłby to jego świadomy wybór zamiast laptopa 14-15 cali.
            Nie czarujmy się, nie oszukujmy się – tablet powstał z myślą o konsumpcji treści, więc próby jego użycia do tworzenia czegoś z góry skazane są na niepowodzenie. Za dużo kompromisów między mobilnością a wygodą i wydajnością.

          • paul123

            misio, w tych tabletach co podalem to juz nie sa kompromisy tylko czesto ograniczenia techniczne. Jak te tablety maja wszystko to generalnie nie trzeba nic dokupowac by zwiekszyc ich uniwersalnosc. Na Atomie mam netbook Win7 i nie jestem zadowolony ale widze ze Win8 smiga niezle.

      • ULLISSES

        @paul123
        Po co mi tablet do kanapy? Trzymanie 2.5kg laptopa jest po prostu niewygodne. Do tego huczenie wiatraczka (i5 na pokładzie) jak tylko pojawi się reklama we flashu, klikające klawisze (w pokoju śpi 16-miesięczna córka). O wątpliwej przyjemności korzystania z touchpada nie wspominając.
        Ja nie przeczę sensowi 3G w tablecie. Uznałem jedynie, że przy moim profilu użytkowania tego sprzętu, dopłacenie do 3G byłoby głupotą.
        Model 3G jest za to idealny dla brata, który jeździ 50km w jedną stronę na uczelnię i często ma przerwy między zajęciami. O ile na uczelni jest darmowe WiFi, o tyle w autobusie raczej ciężko użyć WiFi.

        Odnośnie wychodzenia z domu, to na starość ludzie robią się jak koty kanapowce. Na studia już nie chodzę, do pracy jeżdżę samochodem, w pracy siedzę przy kompie, u znajomych siedzenie na tablecie wygląda głupio i córkę trzeba pilnować, by sobie głowy nie rozbiła, bo biega jak szalona. Po prostu nie mam gdzie skorzystać z 3G w tablecie. Może jak córka będzie starsza i zaczniemy jeździć na dłuższe wyjazdy z nią, to wtedy zakupię sprzęt z 3G. Ewentualnie zakupię modem z wifi, bo dzięki temu będę mógł mieć internet w każdym urządzeniu, które będę miał przy sobie – np w laptopie.

        • paul123

          Niepotrzebnie sie tlumaczysz i usprawiedliwiasz bo nie o to chodzi. Chodzi o to ze przez pryzmat swoich obowiazkow nie tyle wyraziles swoje zdanie co prawie narzuciles calej reszty swiatu ze tak ma byc jak tobie wystarcza. no tak zabrzmial twoj pierwszy wpis. Co do starosci… w Polsce moze nie ale wiesz ile emerytow teraz zwiedza swiat z nowymi aparatami i telefonami? Nie sadze zeby to byl argument i na starosc kazdy klapnie sobie w domu. To mobilnosc ludzi i dostep do informacji czesto wymusza 3G a nie siedzenie w domu. Rowniez zadanie i przeznaczenie samego tabletu powstalo jako urzadzenia przenosnego wiec brak 3G przeczy tej mobilnosci samo w sobie.

          • ULLISSES

            Ja się nie usprawiedliwiam – pokazuję jedynie, dlaczego 3G nie jest MI potrzebne.
            Niczego tez nikomu nie narzucam. Proponuję jedynie PRZEMYŚLENIE sensu dopłacania do 3G. W dzisiejszych czasach marketing tak pierze ludziom mózgi, że wiele osób kupuje sprzęt, którego tak naprawdę nie potrzebuje.

          • paul123

            No dobra ULLISSES, tylko sytuacja wyglada tak: Ci ktorzy potrzebuja tablet do zastosowan jak Ty nie musza sie o nic martwic ani nawet zabierac glosu w artykulach takich jak ten. Dlaczego? Bo Ci ktorzy akurat tego potrzebuja, nie moga z dziwnych przyczyn dostac bo zawsze cos tam cos tam a najczesciej przez widzimisie producenta. I dlatego ludzie krzycza.

          • ULLISSES

            @paul123
            Ja to dobrze rozumiem.
            Jednak nadal namawiam ludzi, aby nie dawali się naciągać na 3G za wszelką cenę. W takim Nexo potrafili zrobić cywilizowaną różnicę między wersjami z 3G i bez 3G. Natomiast w Nexusie już poszli po bandzie.
            Dlatego polecam się zastanowić, czy w ogóle potrzebny jest nam ten modem 3G. Wiele ludzi płaci od razu więcej, bo boi się, że potem będzie żałować i będzie w lesie. Jak natomiast pokazuje felieton, brak wbudowanego 3G to jeszcze nie koniec świata. Są na to sposoby – a czasami nawet tańsze niż dopłacenie producentowi jego haraczu.
            Ja wiem, że tablet ma być mobilny itd, ale brak 3G nie umniejsza jego mobilności – nadal można go przenosić i używać gdzie się komu podoba. Jeśli więc mamy korzystać z 3G bardzo rzadko, to trzeba się zastanowić nad opisanymi alternatywami.

            Głos zabieram, bo nie muszę sobie złamać nogi, aby wypowiedzieć się na temat niekorzyści z tego płynących. Dlatego nie dopłacam do 3G „na wszelki wypadek”, lecz świadomie biorę bez 3G, a gdy będzie mi potrzebne, to skorzystam z alternatyw lub… zmienię sprzęt (bo każda zabawka kiedyś się nudzi). ;]

    • Pawlik

      Tak 3g jest potrzebne poniewaz w domu to ja mam peceta ktory jest jest jakies 100 razy wydajniejszy niz tablet , Z kolei tablet to urzadzenie mobilne i biore je na dzialke, do samochodu,na wyjazdy itd a wtedy 3G jest musem.

  • Jaro

    Ja posiadam dwa smartfony z tetheringiem i mam w abonamencie dość duże pakiety danych wiec mogę nie wydawać 200-300 zl więcej na tablet z 3G. Modem 3G w tablecie to dodatkowe obciążenie finansowe. Aero2 nie da mi takiego przesyłu jak Plus i Orange. Wybrałem Ainola Nova 7 Flame i jestem zadoowlony

  • jarekt

    Jakie bzdurne argumenty. Zaletą tetheringu jest bateria??! iPad jako hotspot działa 34 godziny podczas gdy dowolny smartfon nie pociągnie więcej niż 5 godzin. Udostepniam Internet z telefonu to jestem w ciemnej dupie i bez komórki. Udostepniam z osobnego smartfona (którego musze osobno ładować, osobno kupić, osobno nosić itp) to i tak wytrzyma połowę czasu pracy tableta. Znam ludzi którzy tak robią ale biedni masochiści muszą każdorazowo włączyć i wyłączyć teethering żeby sprawdzić głupiego maila na tablecie. Inaczej po paru godzinach mają martwy telefon. Kompletnie bez sensu. Ja nawet w netbooku mam modem 3G i jest to szalenie wygodne rozwiązanie.

    • misio

      +1 :)

    • Michal

      ja żeby sprawdzić maila nie muszę odpalać tetheringu bo sobie tego maila sprawdzę w telefonie… nie ściemniaj, że siedzisz na mieście 5 godzin dziennie bez dostepu do gniazdka, żeby telefon naładować i strasznie masz potrzebę gapić się w ekran tabletu…

  • Racjonalistka

    Dla mnie ideą tabletu jest 3G, co prawda mam telefon, z którego mogłabym udostępniać internet, ale w abonamencie mam tylko 250MB na miesiąc, akurat starcza do wykorzystania w telefonie np do GPS. Dodatkowo udostępnianie sieci jeszcze szybciej wyładowuje i tak mało wydajną baterię. W pracy niby mam wi-fi, ale jest dużo bardziej zawodne niż Aero2. Często korzystam z tabletu siedząc w czekając na kogoś w samochodzie, jadąc w tramwaju lub pociągu i brak internetu byłby dotkliwy. Do czego mi tablet bez sieci. W domu korzystam z laptopu, więc co z tego, że mam wifi. Tablet jest mobilny, więc ma mieć 3G.

  • m2marek

    Odnośnie opisu modemu USB: „takowe urządzenie jest wielkości małego pendrive”
    Ja takowego jeszcze nie widziałem. Zwykle są to przerośnięte długie grubasy, nawet w komputerach blokujące sąsiednie porty oraz powodujące nieporęczność sprzętu i niebezpieczeństwo wyłamania.
    Kolejna sprawa to uszczęśliwianie nas – klientów „super/hiper nowoczesnymi” mini- i micro-USB w Tabletach. Standardowe porty wyginęły :(, a sprzętu na niepraktyczny standard nie ma (i oby nie było niech wrócą porty USB-A)

  • eraserhead

    Oj szczęśliwi posiadacze – centusie/gimnazjaliści tabletów bez 3G :) Tethering bardzo zużywa baterię telefonu a więc nie ma on żadnej zalety, wprost przeciwnie telefon jest urządzeniem w praktyce częściej wykorzystywanym więc dodatkowa eksploatacja jego baterii to strzał w stopę. Z drugiej strony nie ma to jak szturchnąć się kikutem wystającym z portu usb ultra mobilnego wymuskanego urządzenia, miłośnikom szturchania gratuluję percepcji :) Producenci są chciwi i dywersyfikują swój asortyment, natomiast klienci zaopatrzeni w tablety (bez 3G) to stado owiec, które liczy rdzenie i fps-y w mobilnych grach.

  • http://agn agn

    oj oj oj całe felietony i kilometrowe komentarze trzeba pisać, tablet bez internetu nie jest tabletem tylko kawalkiem plastiku ktore moze posłużyć conajwyzej jako zabawka. W Polsce jest konieczne 3g lub zastepczo tethering, w wiekszosci panstw zamożniejszych 3g nie jest konieczne ze wzgledu na wielka ilosc hotspotów, dziekuje.

    • paul123

      glupoty opowiadasz. 3G ma zapewnic dostep w trakcie przemieszczania sie w podrozy. Masz na zachodzie WiFi o zakresie calego kraju? Nie? To nie opowiadaj glupot i nie dziekuj. Jakbys nie zauwazyl to tablety nie sa polskiej produkcji tylko wszystko zachodnich korporacji i chinskiej. I myslisz ze jak dodaja 3G to specjalnie mysla o naszym biednym kraju?

    • ULLISSES

      WG MNIE w „zamożniejszych państwach” nikomu nie opłaca się za przeproszeniem pie**** z WiFi, gdy za godzinę pracy może mieć pakiet na cały miesiąc, a wersje bez 3G to kupuje się dziecku żeby spokojnie oglądało bajki podczas podróży samochodem.

  • Michal

    piszę absolutnie tylko i wyłącznie za siebie. 3G w telefonie nie jest mi do niczego potrzebne i takiego tabletu szukam.

  • jasiek8l

    Da się załatwić taniej niż Aero2 jest taka sieć Lycamobile do dziś jest promocja za doładowanie choćby 5 zł ,darmowy net 300MB/ miesiąc ( nie wiem czy na stałe czy tylko jakiś okres np: rok ) reszta ponadto płatna… Nie wiem ile starter bo dostałem dzisiaj od znajomego taki z kontem 1zł ,nie wiem jak po promocji czy pakiety czy co…
    Można szukać w Żabce Tesco i takich tam… Załadowałem do iPada i działa ( przyciąłem SIM ) Jak kogo interesuje to doczytać można na http://www.lycanmobile.pl

    • aaa

      Taniej niż 27zł na 4 lata? Nie spamuj.

  • luki

    Tak długi tekst nad czymś nad czym specjalnie nie ma co dywagować

  • qwerty

    Ho ho, tylu komentujących :) To może ktoś z Was poleci mi router wifi na kartę Aero? :) Nazwy czy linki do allegro mile widziane ;)

  • Marcin „Azawakh” Wojciechowski

    Moim zdaniem 3G a w niedalekiej przyszłości 4G/LTE to znakomita sprawa w terenie czy u znajomych, którzy nie posiadają swojej sieci wifi, pod którą moglibyśmy się podpiąć. Poza tym takie rozwiązanie pozwala również na awaryjne skorzystanie z Internetu np w przypadku gdy padnie nam sieć domowa albo w pracy. Kilka razy miałem okazu osobiście o tym si przekonać gdy padła moja sieć wifi. Tym samym jestem jeszcze bardziej ma TAK niż poprzednio.

    • ULLISSES

      Owszem. Tylko kto teraz nie ma WiFi w domu? Chyba tylko zatwardziali tradycjonaliści, którzy mają huczące pudło do gier podłączone kablem i tyle. Ewentualnie w blokach ludzie żyją bez WiFi. W domu jednorodzinnym (tym bardziej piętrowym) WiFi to podstawa – nikt nie będzie ciągnął RJ45 to każdego pokoju, żeby podłączyć laptopa do Sieci.

  • Marcin „Azawakh” Wojciechowski

    Poza tym co napisałem powyżej to brak modułu 3G/LTE zmusza nas do korzystania ze wspomnianych w artykule smartphonów w roli routerów wifi oraz routerów specjalnie do tego celu przeznaczonych. Pomijam już kwestię ceny takiego rozwiązania ale co zrobić jeśli padnie nam zasilanie w takim smartphonie albo routerze albo zapomnimy go zabrać ze sobą? Odpowiedź jest prosta i brzmi nie skorzystamy z naszego mobilnego Internetu a to może przynieść nam jakieś mniej lub bardziej wymierne straty. Tym samym standardem uważam za autorem tekstu moduł 3G/LTE powinien być standardem w każdym tablecie i nie powinien kosztować dodatkowych pieniędzy a powinien być wliczony jak w każdym smartphonie w cenę urządzenia. No ale producenci niestety muszą do tego jeszcze jam widać dojrzeć, żeby to zrozumieć.

  • http://www craq

    Z przyjemnością czytam takie felietony.
    Z jeszcze większą komentarze, z których wynika, że jest jeszcze wśród Polaków zdrowy rozsądek.
    :-)

  • pakierhakierxd

    Ja polecę router mifi huwei e5832,kupiłem używany na allegro za 160zł z gwarancją i dobrze działa z Play/Aero2.

    • Cizo

      Huawei e585, e586 i tak jak wyżej ktoś podał e5832 używane na allegro sprowadzone z niemiec lub z anglii taniej kupisz. Pozdrawiam

  • inpector gadget

    paul123 you are my friend :-) . Dzięki za komenty i cierpliwość przy ich pisaniu. Podzielam w pełni Twoje zdanie :-)

  • jakkub22

    Ja mam wylane na 3G w tabletach. Jak potrzebny jest net to po prostu odpalam go na fonie i szukam tego czego trzeba. Ewentualnie udostępniam z telefonu na tablet neta. Nie rozumiem ”fanboy’ów 3G” , krórzy. Pod każdym newsem z nowym tabletem piszą ” Niema 3g, bt, gps co za padlina”. Czy tak ciężko zrozumieć że jeśli tablet posiadał by te opcje byłby o 300-400zł droższy? Zastanówcie się trole

    • inpector gadget

      Jakkub22,
      To Twoja opinia. Ja nie czczuję się fabnojem choćby z racji wieku :-) . Ale jak wybieram taba to takiego co ma wszystko. Podrośnie, to zrozumiesz :-) . Minimaliści biorą smartfony z Froyo (przecież też są cool), uświadomieni wolą wyższy standard :-)

  • MSMW

    Dogrzebałem się dokładniejszych danych. Według iSupply modem 3G z iPada2 kosztuje 25,60$, a LTE 41,50$. (ceny hurtowe)
    http://www.isuppli.com/Teardowns/News/pages/New-iPad-32-GB-4G-Carries-364-35-Bill-of-Materials.aspx

    Jak poszukacie to znajdziecie w tym samym protalu że są tańsze modemy. Jak komuś wystarczy 7,2 mbit/s to da sie taki zamontować już za 15$. Są też czasami w sprzęcie z najniższej półki układy jeszcze wolniejsze – ich ceny nie znalazłem.

    Do tego dochodzi koszt licencji. Podczas jednego procesu patentowego wyszło na jaw że koszt to 3,5% ceny końcowego produktu dla HSPA+ (więc jak Nexus 7 kosztuje 299$ to koszt licencji wynosi 10,46$) oraz 5% dla modemu LTE.

    Czyli różnica w koszcie wyprodukowania tabletu z modemem i bez modemu to od kilkudziesięciu PLN dla taniego tabletu z przestarzałym modemem, do ok. 100$ dla modemu LTE w tablecie z najwyższej półki. Po podstawieniu liczb dla tabletu Shiriu Power 3G wyszło mi że tam modem kosztował ok. 148 PLN. (z pewnymi możliwościami niedokładności obliczeń w obie strony – mogli wynegocjować gorszą zniżkę, lub ceny od czasu opublikowania danych spadły) Różnica w cenie pomiędzy nim a modelem wi-fi to 200 PLN. Jak weźmiemy pod uwagę że to nie są wszystkie koszty (nowe certyfikaty, konieczność nadania numeru IMEI itp.) to okazuje się że nie ma bandy oszustów żerujących na nieświadomych konsumentach, ale jest sprzedawca zaokrąglający ceny na swoją korzyść.

    Oczywiście zaraz znajdą się tacy którzy wyciągną produkowane na lewo podróbki z chin i aukcje używanych modemów z allegro mówiąc że to są prawdziwe ceny, a głupia Motorola, Samsung, Ericsson i kto tam jeszcze nad tym pracował stworzyły nowe technologie dla dobra ludzkości i nie powinno im się płacić za ich patenty. A do tego modem 3G powinien być standardem, a nie dodatkiem. A jego koszt tak naprawdę nie przekracza 1$ – bo tak mi to wychodzi a aukcji na allegro.

    Sam chciałbym aby modem 3G w tablecie był dodawany za 50 PLN, ale niestety wiem że tak się nie da.

    • ULLISSES

      Wstępne wyliczenia przed premierą N7 (na podstawie cen w USA) mówiły o 900 PLN i 1100 PLN – różnica około 200, jak w Twoich wyliczeniach. Potem nagle zrobiło się z tego 999 i 1399, czyli różnica 400 PLN. Widać więc zasadę „chcesz wbudowany modem to płać i płacz”. ;]

      • MSMW

        Tyle że porównujesz cenę pomiędzy modelami 16 GB i 32 GB 3G, a chyba odpowiedniejszy do tego byłoby porównanie cen dwóch modeli 32 GB.

        A to że na pamięciach producenci koszą klientów to już inna sprawa.

  • alazif

    Od dwóch dni bawię się hybrydą Samsung ATIV Smart PC Pro 700T z i5, Windows 8 pro i wbudowanym 3G – rozwiązanie idealne , tablet , pc w jednym , jedyny minus to bateria ale można kupić przenośną ładowarkę .

  • Mark

    Co jak co ale stówkę do tabletu z 3G chyba dołożyć warto? Myślę tutaj o Nexo z 3G. Chcę z niego korzystać często poza domem, więc internet mobilny będzie tutaj potrzebny.

  • Artrureus

    Dobry tekst! Rozwiał moje wątpliwości co do kupna dobrej i taniej manty bez 3G … po tym jak się dowiedziałem, że mogę zastosować tethering na moim smartfonie ;) Poczekam parę lat i kupię dobry sprzęt jak 3G będzie standardem … a mój Syn będzie miał więcej niż 1.5 roku i większą litość dla sprzętów z panelem dotykowym ;D

  • kjh

    tak tak kupujcie g*wna typu shiru samuraj gdzie jak włożycie zewnętrzny modem usb to gniazdo usb zaraz sie złamie bo wystarczy lekko nachylić modem, to jest bardzo bardzo nei wygodne i trzeba ciągle sie skupiać żeby nie złamać gniazda usb… później wysyłajcie do chin gdzie wam odpisza po 2 miesiącach że to uszkodzenie mechaniczne z waszej winy i koszt naprawy 200 zł, mam znajomego ktory miał taką sytuacje, poza tym po to kupuje sie tabet żeby mieć ciągły dostęp do maili, stron internetowych, a nie że co 5 minut wciągam i wyciągam modem usb czekając przy tym aż wszystko sie załaduje… tablet bez wbudowanego modemu 3g nie nadaje sie w ogóle to internetu poza miejscami gdzie mamy dostęp do wifi, albo gdzie ktoś nam udostępnia internet np. ze smartfona, i to jest dodatkowy koszt tak samo smartfon jak i modem zewnętrzny na usb – za darmo sie tego nie dostaje, polecam Lenovo IdeaPad a2107 z wbudowanym 3g na 2 sloty sim 600 zł kupując bezpośrednio u Lenovo i bedziecie tak samo zadowoleni jak kupując asusa czy samsunga ktore są 400 zł droższe

  • kon

    A ja wam powiem ze to dla mnie bez sensu bo mam wi fi w calej francji , przez kod który mi daje moj operator sieci internetowej, wiec jak place abonament na internet to dostaje dodatkowo kod do wi fi na caly kraj , i tak jest w wielu sieciach komorkowo internetowych np. free, sfr … place za net w domu a mam wszedzie wi fi ;) ps 20 euro 300mega w domu tel stacjonarny wszedzie gratis na stacjonarne caly swiat

  • kon

    Tak ja w temacie nie ma potrzeby dla mnie 3 G w tablecie we Francji
    , mam zasieg wi fi w calym zasiegu komorkowej sieci , np free lub sfr
    ze jak miszkasz w miscieto juz nie wspomne ….
    wszystko zalezy od potrzeby Panowie, majac 3g nigdy bym go nie uzywal ….wi fi wszedzie rowniez hot spoty clasic

  • Robert

    swietny artykul, prosimy o jeszcze. sam uzywam polaczenia smartfon +tablet + wifi w szkole, pracy ,domu . niepojetre aby doplacac Over 300 zl za 3G. skandal i zlodziejstwo

  • p5

    a jak mam takie pytanie, czy da sie wlozyc swoja karte sim z telefonu do tableta wyposazonego w 3g?

    • http://diadem-rpg.tk Andre

      Tak, jeśli jest to karta tej samej wielkości (standard, micro, nano), lub mniejszą kartę umieści się w odpowiedniej przejściówce.

  • Barbara

    Wreszcie ktoś w sposób jasny i prosty wyjaśnił mi, o co chodzi z tym 3 G. Dziękuję, panie Rafale.