Samsung znowu atakowany – tym razem nie przez Apple, a Komisję Europejską
Dodał: Sebastian Otto, 31.01.2012, 20:49
O wojnach Samsunga z Apple wiemy wiele. Wykorzystując prawa do określonych patentów, Apple co i raz próbuje „wygryźć” koreańskiego producenta z kolejnych rynków (ot, choćby świeża sprawa – w Niemczech został podtrzymany zakaz sprzedaży Galaxy Tab 10.1 – via). Nie przeszkadza to oczywiście dwóm firmom współpracować ze sobą – biznes to biznes. Tym razem jednak na drodze Samsungowi nie staje jego największy konkurent a… Komisja Europejska. O co dokładnie chodzi?
W 1998 roku Samsung zobowiązał się w Europejskim Instytucie Norm Komunikacyjnych, że będzie udostępniał licencje związane ze standardami telekomunikacyjnymi (w tym przypadku chodzi o 3G) na zasadach FRAND (uczciwe, rozsądne i niedyskryminujące). Tymczasem w niektórych z krajów członkowskich Samsung starał się sądowo zabezpieczyć swoje patenty, czym niewątpliwie uderzyłby w konkurencję. KE zbada, czy koreański gigant nie stosował w tym przypadku praktyk monopolistycznych, za które to, co pokazały podobne sprawy Microsoftu czy Intela, grożą naprawdę wysokie kary.
Wygląda więc na to, że w wielkiej wojnie patentowej, którą w ostatnich latach obserwujemy, Samsung nie jest takim pokrzywdzonym przez chciwego Apple niewiniątkiem, za jakiego wielu go uważało i też ma swoje grzeszki. I o ile ataki ze strony Apple faktycznie można uznać za absurdalne, o tyle w tym wypadku sprawa wydaje się poważna.
Najbardziej komentowane wpisy
Comments (12)

„O wojnach Samsunga z Apple wiemy wiele. Wykorzystując prawa do określonych patentów, Apple co i raz próbuje „wygryźć” koreańskiego producenta z kolejnych rynków”
Chyba jednak niewiele. Ciągle o tym jak złe Apple atakuje niewinnego Samsunga. Tymczasem o kolejnych bezsensownych pozwach i przegranych koreańskiej firmy na Tabletowo cicho…
Skoro sądy uznają roszczenia Samsunga za bezzasadne to o czym tu pisać?
Poza tym najlepszą obroną jest atak, więc wszystko pozostaje w jednym temacie. Jak samsung wygra którąś sprawę to na pewno Tabletowo ją opublikuje.
Nie do końca. Samsung właśnie przegrał apelację w Niemczech związaną z zakazem sprzedaży SGT 10.1.:
http://www.slashgear.com/samsung-loses-galaxy-tab-german-apple-ban-appeal-31211344/
Natomiast pisało chyba Tabletowo swojego czasu o wygranej Samsunga w Australii, gdzie blokada została zniesiona.
autor chrzani od rzeczy… tzn w ogóle nie rozumie ocochodzi. kolejny fanboj… problem w tym że samsung ma swoje patenty udostępniać na zasadach frand czyli za frajer – poważne patenty dotyczące łączności 3G…. a tymczasem apple „poważnym” tentem na zaokrąglone prostokąt wykosi kogo chce… aha – i pamiętajmy, że apple nie kradnie pomysłów, tylko je pożycza i udoskonala
możecie się smiać z samsunga ale pamiętajcie, że dotyczy to także nas – Polacy nigdy nic nie opatentują, ani nie skorzystą z wymyślonych technologi, bo wielcy tego świata wybzykają nas bez masła. polecam np:
http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,10930128,Czlowiek__ktory_przejechal_Newtona.html?as=1
Jeśli ktoś w tej sprawie jest fanbojem, to Komisja Europejska. Autor tylko przetłumaczył news, który podawały inne portale. Po drugie nie wiem kto tu nie rozumie o co chodzi, ale FRAND nie oznacza za free, tylko za rozsądną cenę. Jeśli Samsung jest na tyle chciwy, żeby wykorzystać to do praktyk monopolistycznych i do tego złamać wcześniejsze ustalenia, to powinien za to zostać ukarany.
zobacz sam gdzie tu jest logika prawa patentowego ?
ile trzeba było wydać na badania i rozwój w celu stworzenia i opatentowania esencji dzisiejszej łączności komórkowej – ale to musisz udostępniać za rozsądną czyli niską cenę. (pomijam już fakt, czy samsung to wymyślił czy tylko kupił patent)
trudno mówić natomiast o jakichkolwiek nakładach na „wynalezienie” zaokrąglonego prostokąta – ale można go opatentować i potem banować konkurencję.
czyli (teraz już łopatologicznie ale do niektórych i tak nie dotrze):
-> nie opłaca się inwestować w badania i rozwój, bo potem i tak musisz wynalazek udostępniać za grosze,
-> lepiej opatentować coś debilnego (zaokrąglony prostokąt) i potem zatrudnić za 100mln$ prawników aby tym wykaszać konkurencję – znaczy tych frajerów, którzy naprawdę pchają rozwój technologii do przodu – np nokię
ale lemingi i tak cały czas klaszczą jakie to apple wspaniałe i jak wpłynęło na rozwój technologii… taaa a Steve Jobs był genialnym inżynierem
Samsung nigdy nie dostałby patentów na te technologie, gdyby nie zobowiązał się do licencjonowania ich na uczciwych warunkach. Teraz łamie tę umowę tylko po to, żeby się odegrać na innej firmie. Mówimy tutaj o standardach komunikacyjnych, bez których nie da się zrobić smartfona.
w takim razie dlaczego apple dostał patent na zaokrąglony prostokąt ? jakie mają być tablety – trójkątne ?
prawda boli, ale że aż tak trudno przyznać że w pierwszej kolejności to zachowanie appla jest chore ? oraz że prawo patentowe jest chore ?
Apple nie ma patentu na prostokąt, tylko ma zastrzeżony wzór towarowy. Są setki podobnych urządzeń nie łamiących tego wzoru, nie da się natomiast ominąć patentu Samsunga, chyba że zrobisz smartfona, z którego się nie da dzwonić, dla mnie ta różnica jest dość oczywista.
oczywiste jest to że apple ma patent na prostokąt i nazywanie tego inaczej nie zmieni rzeczywistości. wszystkie tablety wyglądają podobnie i chyba ciężko byłoby zrobić inaczej wyglądający tablet, chyba że zrobisz trójkątny.
Fanboj? Napisałem przecież, że ataki ze strony ze strony Apple są absurdalne. A że dodałem, że Samsung też (podkreślam – TEŻ) ma grzechy i grzeszki na swoim koncie – o mój Boże, przecież tylko Apple jest zły i brzydki…