Wpisy | Komentarze


Ultrabooki będą sprzedawać się lepiej niż tablety w 2016

Dodał: Jarosław Sroka, 27.01.2012, 19:35

Tim Cook, CEO Apple, twierdzi, że wkrótce tablety staną się bardziej popularne, niż komputery. Odmiennego zdania jest grupa analityków z firmy Juniper Research. Według opracowanej przez nich prognozy, „dachówki” zostaną zastąpione przez ultrabooki w 2016 roku, czyli już za cztery lata. Podobieństwo pomiędzy tymi dwiema, na pierwszy rzut oka zupełnie odmiennymi, grupami produktów jest uderzające: mają wysokiej jakości ekrany dotykowe, lekkie obudowy o niewielkiej grubości, mocne podzespoły, cenę (zwykle) poniżej $1000 oraz, za sprawą zbliżającego się wielkimi krokami Windowsa 8, wspólny system operacyjny o podobnych możliwościach. Niejednokrotnie spotkałem się z opinią ludzi, którzy chętnie zakupiliby tablet, gdyby miał on klawiaturę fizyczną i oprogramowanie pozwalające na wykonywanie zaawansowanych operacji. Wygląda na to, że ultrabook byłby dla nich idealny. Co przemawia na jego korzyść?

Tablety są cudownie mobilne, lekkie i proste w obsłudze, lecz w większości przypadków brakuje im kilku funkcji, bez których wielu użytkowników nie wyobraża sobie życia: bogatego zestawu złącz, portów umożliwiających podłączenie urządzeń peryferyjnych pokroju myszy, klawiatury, drukarki lub dysku zewnętrznego, ekranu o dużej przekątnej, wysokiej jakości głośników oraz fizycznej klawiatury. Choć w sprzedaży są tablety, które spełniają powyższe kryteria, są one nieliczne i stanowią jedynie ułamek rynku wypełnionego prostymi urządzeniami o ograniczonej funkcjonalności.

Ultrabooki natomiast, pomimo wyraźnego podobieństwa do tabletów, przez wielu uważane są za ich bezpośrednich następców. Nie tylko są atrakcyjne cenowo, ale dzięki laptopowemu pochodzeniu, mają większe możliwości. Analitycy z firmy Juniper Research szacują, że w 2016 roku sprzedanych zostanie 178,2 milionów ultrabooków, głownie w Ameryce Północnej i Europie Wschodniej.

Może wydawać się, że prognozy firmy Juniper Research są zbyt optymistyczne, szczególnie po opublikowanych ostatnio rewelacyjnych kwartalnych wynikach finansowych Apple, lecz z drugiej strony należy pamiętać, że słowo „tablet” wciąż jest obce wielu ludziom, podobnie jak „ultrabook”, ale ponieważ ten budową przypomina laptopa, w świadomości klientów może wydać się bardziej atrakcyjny. Do 2016 roku pozostały 4 lata, a przez ten czas zaprezentowanych mogą zostać dziesiątki tabletów, które odniosą ogromny sukces na rynku.

źródło

Share and Enjoy:
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Flaker
  • Kciuk.pl
  • Pinger
  • Reddit
  • Twitter
  • Wykop

Podobne artykuły:

Comments (16)

 

  1. GieKa pisze:

    Taa, kolejni jasnowidze. Ciekawe czy 4 lata temu przewidzieli taką jak obecnie popularność tabletów? O popularności tabletów czy ultrabooków nie zadecydują klienci tylko producenci i wielkość pieniędzy przeznaczonych na promowanie danego typu urządzenia. iPady stały się popularne bo odpowiednio je zareklamowano. Tablety z Androidem były robione przez kilku producentów którzy traktowali je po macoszemu. Woleli reklamować smartfony czy netbooki/notebooki.

  2. swinn pisze:

    dajcie mi asusa ux31 z ssd 256 gb z bateria 10 h i modemem 3g to zamieniam sie odrazu, warunek cena jak transformer/ galaxy tab :)

    • mico pisze:

      musisz jeszcze trochę poczekać aż stanieją pamięci ssd i trochę procesory no i windows, bo to główne powody dla których asusux31 jest droższy od transformera prime, ale za rok sytuacja powinna być zupelnie inna

  3. TheRaceManiac pisze:

    Nieee tam, za już za 2 lata będą funkcjonalne hybrydy ultrabook-tablet

    • jj pisze:

      Te hybrydy, o których kolega mówi to chyba najbardziej wyczekiwana rzecz na rynku. Widać, że win8 jest projektowanybpod coś takiego – z jednej strony normalny os a z drugiej dotykowe kafelki. Ciekawe czy ubuntu pójdzie też tą strone. Prawdziwy linux bo wspomniane o koneksjach Androida z linuxem jest dla mnie nie rozumieniem? Android to javowa zabawka, w żaden sposób nie kompatybilna z aplikacjami linuxowymi pod x86 czy ARM. Socjologicznie zaś wystarczy spojrzeć na tony dobrego softu z otwartymi źródłami na linuxa, darmowego softu. Android to zaś platforma do zarabiania i na pewno nie nastawiona na userów. Owszem chmura Google jest super ale w tej chmurze nie mam aplikacji do wszystkiego…

  4. mico pisze:

    „ułamek rynku wypełnionego prostymi urządzeniami o ograniczonej funkcjonalności”- Panie Jarku, tak brzydko nazwać ipady, które przecież są dominującym modelem tabletu…? a przecież to wg fanów marki doskonałe narzędzie dla profesjonalistów, któremu niczego nie brakuje… co rusz na myapple mamy propagandę w stylu „ipad odnosi kolejne sukcesy na rynku PRO” buahaha… :)

  5. hellypton pisze:

    A gdyby tak zrobić coś w stylu Transformera, ale na takiej zasadzie, że w części tabletowej są podzespoły powiedzmy klasy standartowego tabletu, natomiast w części klawiaturowej jest nie tylko dodatkowa bateria, ale jakby „drugi komputer” czyli mocne podzespoły jak w ultrabookach i wtedy ekran służyłby tylko jako wyświetlacz.

    Wtedy możnaby:
    - korzystać z samego tabletu – tak jak z każdego innego np. z Androidem
    - podłączyć „ekran” do części klawiaturowej i korzystać nadal z Androida, tak jak dziś działa transformer z klawiaturą
    - ekran podłączony do części klawiaturowej, ale wyłączony Android i włączony sprzęt z części klawiaturowej ze zwykłym Windowsem więc mamy wtedy zwykłego laptopa.

    • Nexxt pisze:

      Lenovo miało taki pomysł – i miała ta chybryda (Lenovo K1 czy jakoś tak) nawet wejść do produkcji i sprzedaży: Linux w tablecie ARM (jeszcze przed wprowadzeniem Androida 3), a w klawiaturze Atom i Windows.
      Na razie nic z tego chyba nie wyszło – ale zgadzam się też, że to najbardziej optymalne rozwiązanie na obecne czasy.
      Ja nawet bym poszedł dalej, i stworzył 3-hybryde i poprostu w ekranie („w tablecie” bym umieścił smartfona ala padfone)

      • jj pisze:

        Przeginasz, tablet czy komputer to nie budka telefoniczna. Po co mi rozmowy voice w tablecie ? Biegnę do tramwaju z tabletek przy twarzy ? To już pomyslmy o dalszej przyszłości – po co tablety smartphony, każdy będzie miał chip wszczepiony…

        • Nexxt pisze:

          to do mnie??
          W takim 3hybrydzie by były opcje korzystania:

          - smartfon Andr + laptop Wind
          -(smartfo)tablet Andr + klawiatura
          - smartfon + klawiaturo pcet Wind (np stacjonarny) + monitor (duży) zewnętrzny
          lub (smartfo)tablet Andr + klawiaturo pcet Wind (stacjonarny)
          Zastępujemy 4 różne urządzenia – jednym zestawem

  6. Sareth pisze:

    A może najpopularniejsze będą komputery używające rozszerzonej rzeczywistości wyświetlające obraz na siatkówce naszego oka pryz pomocy małego projektora, no dobra może trochę się zabujałem w czasie ale takie coś na pewno będzie jszcze za naszego żywota i to dość funkcjonalne.

  7. Jan Kowalski pisze:

    Transformery są całkiem blisko ideału moim zdaniem. Nie wiem czy zaczęły obsługiwać klawiaturę „normalnie” czyli alt + litera daje znak polski ale jeśli tak, to nie wiem czego ludzie jeszcze chcą. Do poważnych, profesjonalnych zastosowań, nikt nie będzie przecież używał tabletu. Nie dlatego, że się nie da tylko dlatego, że to niewygodne. Grafik, inżynier czy projektant – potrzebują dużego ekranu. Muzyk potrzebuje studia i perfekcyjnego odsłuchu a i duży ekran pomieści więcej suwaków. Naprawdę lepiej się na takim pracuje choćby ten mniejszy miał pierdyliard pixeli na mikrometr kwadratowy. A dla speca od obróbki video trzeba potęgi przerobowej i… też dużego ekranu. Dlatego tablety są dobre do spraw codziennych oraz niezobowiązującej zabawy i zupełnie wystarczające do takowych. Zatem pianie wielbicieli apple jakie to iPady są PRO to bicie piany, pic na wode i fotomontarz. Są dobre. Ale nadal to tylko tablet. Urządzonko o niewielkim ekranie i guzik-mogące w profesjonalnych zastosowaniach. Można sobie co najwyżej wyświetlić projekt czy obejrzeć efekt obróbki ale pracować na tym? Naaah. Szkoda nerwów. Lepiej popykać w angry birds a potem wrócić do pracy na poważnym sprzęcie. Z resztą nawet w kwestii grania – niektóre gry przeportowane na tablet po prostu są pomyłką a sterowanie to koszmar. No i ten mały, zaszmelcowany paluchami ekranik. To nie to co tygryski lubią najbardziej.

    Nie twierdzę tu, bynajmniej, że tablet to już fuj, ble i do niczego. Jest cacy, cool i bardzo przydatny ale próby zastąpienia nim wszystkiego to zupełna pomyłka i efekt chwilowego zamroczenia. Powoli szał się skończy i wróci równowaga. Tak to, szanowni Państwo, jest w przyrodzie, że nie wszystko da się zrobić łyżką a nawet jeśli tak to w sposób wielce uciążliwy, męczący i nieefektywny. Po to wymyślono inne narzędzia, więc nikt nie przekonuje (nie licząc apple) że jego łyżką da się skutecznie drwa rąbać, strzyc owce i naprawić rower. Bo łyżka ma swoje przeznaczenie i jak to powiedział pewien koksu zapytany po co ma głowę : „Jem jom”. ;)

    • Luksander pisze:

      3 tygodnie ostrej pracy od rana do wieczora i galaxy note pomagal i spisywal sie elegancko. Laptop zamkniety w biurze i tylko wieczorem napisac raport lub uzupelnic dokumentacje ale caly dzien w akcji note: zdjecia do dokumentacji, szybkie emaile do dzialu operacyjnego wraz ze zdjeciami sytuacyjnymi w terenie w trybie expresowym/prawie natychmiastowym. Tel/tab ciagle sie miescil w kieszeni spodni roboczych lub kamizelki choc mialem akcje ze prawie bym go stracil lapiac w ostatnim momecie:/ trzeba uwazac co sie robi albo/i miec bardziej zabezpieczone kieszenie. W wolnej chwili przerwa na kawke i kilka newsow z tabletowo a wieczorem poczytac ksiazke z ezPDF readera lub zadzwonic voip do rodzinki. Pierwszy chrzest w boju jak najbardziej ulatwil optymalizacje pracy i uczynil ja spokojniejsza i szybsza. Teraz czas potestowac jak sie spisze w trybie wakacji… – jak najbardziej taki maly tablet jest PRO. Choc moze na innym androidowym telefonie tez to wszystko by sie udalo to czytanie ksiazek i dokumentacji na wiekszym ekranie i rozdzielczosci jak najbardziej wygodniejsze.

      • Aquarius69 pisze:

        Jak jest taki PRO to proszę bardzo, zaprojektuj instalację wodną dla domu, że już nie wspomnę o istalacjach przemysłowych. To o tym kolega Jan Kowalski napisał. Pisać o idbierać maile można nawet na zwykłej komórce (nie smartfonie), ale to jeszcze nie zastosowania profesjonalne. To może być zastosowanie biznesowe. Jedyne zastosowanie profesjoinalne to pokazanie tego co się zrobiło na komputerze, ewentualnie niewielkie poprawki. Profesjonalne zastosowania tabvletu to jeszcze śpiew przyszłości, choć już pierwsze znaki są, choćby tablety panasonic. Ale puki nie będzie odpowiedniego oprogramowania z dobrym interfejsem, to narazie tylko pomoc w zastosowaniach profesjonalnych.

        • arturb pisze:

          Zastosowanie „profesjonalne” jest wtedy kiedy „profesjonalista” używa sprzętu do swojej „profesji”. Przestańcie utożsamiać zastosowanie profesjonalne wyłącznie do projektantów, grafików, itp. Jeżeli ktoś jest handlowcem, to zarówno jego samochód, jak i telefon, czy tablet/laptop w jego pracy ma zastosowanie profesjonalne.
          BTW Mam „profesjonalną” wiertarkę, ale instalacji wodnej do domu za jej pomocą nie zaprojektuję. ;)
          Czemu tak wszystkich boli to „zastosowanie profesjonalne”?
          Od 5 lat setki osób używa smartfonów z gps do kontroli zasiewów, i nie potrzebują dużych monitorów, a robią to często geodeci, których posiadają też „bardziej profesjonalny sprzęt”, ale telefony do takiego zastosowania są po prosu lepsze.

          • Luksander pisze:

            Lepiej bym tego nie napisal. Uwazam ze to wystarczy na temat profesjonalnego wykozystywania urzadzen w tym tabletow.

Odpowiedz

Redakcja tabletowo.pl zastrzega sobie prawo do moderowania komentarzy. Wypowiedzi nie na temat, obrażające pozostałych czytelników i te, które nic nie wnoszą - będą usuwane.